-
Posts
4980 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by diuna_wro
-
Itulec pojechal...Diuna i reszta pochlipuje..powodzenia malutki
diuna_wro replied to Erazm's topic in Już w nowym domu
[quote name='majqa'] Dobrze, że zostały przesłane dane o Itku (te dotyczące badań i te z obserwacji).[/quote] Ośmielam się wyrazić smutek, że podejrzewasz mnie o nie przedstawianie fundacji tych informacji. :-( Mogłam pominąć drobiazgi typu: czy Iti bedzie na www fundacji, ale nie najważniejszą sprawę. Opisałam to obszernie w pierwszym emailu, a teraz podaje kolejne informacje, a takze odpowiedzi bedace juz konkretnymi pytania od Pani Ines, z ktora na razie nie chce bezposrednio sie kontaktowac, poniewaz nie znam niemieckiego. Zaczyna sie robic atmosfera NIEUFNOŚCI? Dobranoc, ide spac, ledwo widze. Itek Was pozdrawia, mówił;) mi dzisiaj, jak byłam u niego. -
Itulec pojechal...Diuna i reszta pochlipuje..powodzenia malutki
diuna_wro replied to Erazm's topic in Już w nowym domu
Nie pytaj mnie o opłaty jakie wnoszą Niemcy chętni na psa. Skąd ja mam to wiedzieć i dlaczego ktoś z ich strony miałby mi odpowiedzieć na pytanie o ich wysokość i sposób alokacji tych środków? -
Itulec pojechal...Diuna i reszta pochlipuje..powodzenia malutki
diuna_wro replied to Erazm's topic in Już w nowym domu
[quote name='majqa']Miałam tu na myśli inne posunięcia - np. decyzję o leczeniu operacyjnym lub...to, co i tu było rozważane [/quote] O operacji decyzję pozostawiam lekarzom. Nie czuję się kompetentna, by podważać to, co zalecą. Tutaj też w końcu musiałabym złożyć zdrowie iTka w rękach jednego weta i jemu zawierzyć. O eutanazji i tak już decyzję podjęłam. Kwestia wystąpienia lub nie czynników, które na to wpłyną. Nie sądzę, że gdyby znaleźli mu dom i stan zdrowia byłby stabilny chcieliby go uśpić, bo to bez sensu. -
Itulec pojechal...Diuna i reszta pochlipuje..powodzenia malutki
diuna_wro replied to Erazm's topic in Już w nowym domu
Aha, jakiś czas temu dostałam emaile wraz z załącznikami jakie wymieniają między sobą Pani Irena, pani Patrycja, i rodzina u której jest Bursztyn. Są imiona i nazwiska, twarze, zdjęcia z rehabilitacji, zdjęcia w wózku, filmy na You Tube. Mam nadzieję, że skoro ja je dostałam, to polscy wolontariusze także. To była odpowiedź na moje pytanie zadane podczas pierwszych rozmów , czy byłabym i w jaki sposób informowana (czy wraz z dokumentacją fotograficzną?) o warunkach bytowych Itcia. -
Itulec pojechal...Diuna i reszta pochlipuje..powodzenia malutki
diuna_wro replied to Erazm's topic in Już w nowym domu
Do Pani Patrycji zadzwonię jutro i zapytam kim dokładnie jest. -
Itulec pojechal...Diuna i reszta pochlipuje..powodzenia malutki
diuna_wro replied to Erazm's topic in Już w nowym domu
Pani Irena, to osoba widniejąca na stronach fundacji, a dokładnie Państwo [B]Irena i Heinz Sevenich. [/B]Tu jest do nich numer 0032-87653518. [COLOR=Red][/COLOR] [B]Pani Ines[/B], to inna osoba prowadząca dt i ds jednocześnie. Te, które nie znajdują domów, pozostają u niej. Założeniem w spr. Itiego jest, ze będzie to ds, ponieważ nie dajemy mu szans na wyzdrowienie. Na jakiej podstawie Pani Ines wie, że nie wszystko stracone? pewnie na takiej samej jak Ulv... doświadczenia i wiary. Dostała ode mnie na samym początku mnie dokładne dane nt. historii psa, wyników badań, konsultacji, opinii lekarzy, leków i zabiegów, przyszłej zalecanej terapii, sposobów utrzymania higieny oraz rokowań. Plus zdjęcia od schroniska, poprzez te z rehabu, po wózek. A także wnioski z moich prywatnych obserwacji. Dziś dostałam pytania dotyczące szczegółów nietrzymania moczu, pieluch i szczekliwości Itiego. Nie wiem nic na temat schroniska w Dąbrówce, poza tym, ze widnieje m.in. na stronach OTOZ, na którą to organizację powoływała się Pani Patrycja, jako polecającą. Czy jest kierownikiem którejś z placówek? Nie wiem. Nie przedstawiała się tym stanowiskiem. Z nią kontakt ograniczyłam, dopóki nie poznam lepiej Pani Ireny i Pani Ines. Pani Irena jest polskojęzyczna i z nią prowadzę korespondencję. Na moje pytania czy dostanę dane do kontaktów z Panią Ines otrzymałam odpowiedź, że oczywiście będę z nią w bezpośrednim kontakcie. Dopytam jeszcze czy mam zagwarantowane dane teleadresowe przy ewentualnej dalszej adopcji. Wpływ na decyzję? Na jakiej podstawie miałabym wydawać decyzje? Opisów potencjalnych chetnych, przesłanych mi przez fundację? Skąd będę wiedzieć, czy mam rację skoro nie zobaczę tych ludzi na oczy? Rozmowa telefoniczna? Szczerze mówiąc - nic mi to nie da. Kwestia czy zaufam fundacji, czy nie. No, chyba, że padną deklaracje ze strony zainteresowanych z naszej strony, o przeprowadzeniu wizyty przedadopcyjnej na terenie Niemiec, [U]w każdym przypadku[/U]. [B]Kto z nas to zrobi? [/B] Co nas przekona? Czyjaś rozmowa telefoniczna z Panią Ines? Mnie nie. Szczerze mówiąc, mnie nikt i nic nie przekona, tylko fakty. A na fakty niestety trzeba czekać, aż się wydarzą. Zawsze jest ryzyko. Podejrzeń i opinii na temat tej czy innej fundacji/osób zawsze jest wiele, często bardzo skrajnych. Komu mam wierzyć? Nie wiem nic o opłatach, nie pytałam o to. To pytanie nie do mnie. Nie zajmuję się masowym eksportem psów i nie analizowałam tematu. Zapytam czy będę musiała wnieść opłatę. Nie podjęłam ostatecznej decyzji. Na razie rozmawiam. Wiem, że w każdej chwili moge powiedzieć NIE i nie będę miała z tym problemu, jesli chodzi o dobro Itiego. Majqo - pytania, na ktore nie znam odpowiedzi, zadalam przed chwila w emailu do Pani Ireny. Ja preferuje kontakt internetowy. Telefon, jako srodek komunikacji, nie stanowi dla mnie drogi, poprzez którą miałabym nabrać zaufania, przekonania czy poznać prawdę. -
Itulec pojechal...Diuna i reszta pochlipuje..powodzenia malutki
diuna_wro replied to Erazm's topic in Już w nowym domu
[quote name='Saphira']Cieszę się bardzo, choć przyznam, że kalectwo na zdjęciu mnie przeraziło.[/quote] Wszyscy ucichli... zastanawiałam się, czy przeraził Was garbaty Itulec, czy moja tzw. "[I]szklanka do połowy pusta[/I]" -
Itulec pojechal...Diuna i reszta pochlipuje..powodzenia malutki
diuna_wro replied to Erazm's topic in Już w nowym domu
Dostałam email z fundacji. Pani Ines chce Itiego do siebie i uważa, że nie wszystko stracone. Najpierw jednak chcą znaleźć dobry, pewny dom Majorowi, a ponieważ nie chcą by Major przechodził z rąk do rąk może to trochę potrwać. Szukają bezpiecznego, ostatecznego domu. Miejsce Majora zajmie Iti. Jeśli uda się Itiego "usprawnić" bedą szukac mu bardzo dobrego domu, jeśli nie - zostanie u Pani Ines. Wg fundacji miejsce u niej, to niepowtarzalna szansa dla Itiego i zapewniają, że oczywiście będę mieć bezpośredni kontakt z Panią Ines... -
Itulec pojechal...Diuna i reszta pochlipuje..powodzenia malutki
diuna_wro replied to Erazm's topic in Już w nowym domu
Nie wiem co z tym garbem zrobić. [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images48.fotosik.pl/174/af8282e56f11f2b0.jpeg[/IMG][/URL] -
Itulec pojechal...Diuna i reszta pochlipuje..powodzenia malutki
diuna_wro replied to Erazm's topic in Już w nowym domu
[quote name='ulvhedinn'] Uparcie twierdzę, że Itulec BĘDZIE chodził. Może nie całkiem sprawnie, ale będzie (dobra, dobra, wiem, niepoprawna optymistka ze mnie)[/quote] Obyś miała rację. Wg mnie ten garb uniemożliwia normalną postawę, utrzymanie równowagi i poruszanie biodrami. Jego plecy od połowy wygięte są w sztywny łuk (widać to na jędnym ze zdjęć). Nie wyobrażam sobie, jak on taki pokręcony miałby się poruszać. Wyglądałoby to jak człowiek z zaawansowaną chorobą Heinego i Medina. Niektórzy bez kul, ani rusz:-( Poza tym, w tych warunkach (rzadkie spacery, rehabilitacja polegająca na kilkuminutowej laseroterapii i tyle samo trwającej akupresurze, przebywanie wciąż w pozycji siedzącej, a nie np. na wózku), nie są bodźcami do cudownego ozdrowienia. Iti potrzebuje domu z ogrodem, żeby być w wózku, bo tylko może choć ciut mu odkształci ten koszmarny garb. Poza tym potrzebuje intensywnej, złożonej rehabilitacji (pływanie, bieżnia, ćwiczenia bierne itd.), a być może także ortopedycznej operacji, ale to wyłącznie po powtórnej diagnozie, najlepiej zagranicznej, bo nasi weci to mi głównie eutanazje proponowali. Tak, obyś miała rację, Ulv. Ja już nie mam nadziei, nie w tych warunkach. Nie wierzę, że tak zdeformowane, sztywne ciałko, którym wciąż rzucają spastyczne przykurcze nagle wstanie i zacznie chodzić. Itiego, albo ktoś przygarnie pod indywidualną, specjalną opiekę i wtedy jest szansa, albo ktoś inny - weźmie do siebie po prostu, by wegetował w wózku i tak sobie dożywał swych dni. -
Itulec pojechal...Diuna i reszta pochlipuje..powodzenia malutki
diuna_wro replied to Erazm's topic in Już w nowym domu
[quote name='Saphira']Czy Dziewczyny z AFN-u się odezwały?[/quote] Odezwała się Lidka, że nic nie wie i mam pytać Agę_Mazury -
Niepełnosprawny Promyczek znalazł dom w Niemczech:)
diuna_wro replied to martka1982's topic in Już w nowym domu
Dzielne psisko! :laugh2_2:Dalej, dalej, będzie dobrze:multi: -
Sparaliżowana Frotka zostaje na zawsze u JoSi :)
diuna_wro replied to pani_stanislawa's topic in Już w nowym domu
[quote name='togaa']tyle że głównie faceci go wkurzają...;)[/quote] To, tak jak mnie;) -
Itulec pojechal...Diuna i reszta pochlipuje..powodzenia malutki
diuna_wro replied to Erazm's topic in Już w nowym domu
Togaa, dzięki za info. Ta pielucha moze za mała, czy lolusiowa dupka taka drobna? Siuśka zakrywa? Iti używa SENI, rozmiar najmniejszy i ostatnio odkryłam sposób na szczelność. Otóż to, co zawijam od spodu na plecy, dodatkowo łapię za końcówki i zawiązuję. No a reszta na rzepy. I szelki dziecięce, z kombinacją gumek. I już więcej nie trzeba, żeby Itusiowy humor zepsuć. Miałam wątek "PIELUCHOWCE" założyć... może jutro. ULV, a wiesz, ze ja Itka odsikuję nie nad miską, ale stawiam go na 4 łapy przy misce. Fakt, że trzeba "sprawę" wziąć w swoje ręce i nakierować do miski, bo inaczej buty mam zalane, ale mam wrażenie, że jemu tak wygodniej i pozycja bardziej przypominająca naturalną. Pokażę Ci w przyszłym tygodniu, bo od wtorku znów będę wpadać regularnie (no chyba, że TZowi pracownicy z urlopów nie wrócą). W sprawie fundacji do niedzieli nic się nie wyjaśni, więc czekamy... -
Itulec pojechal...Diuna i reszta pochlipuje..powodzenia malutki
diuna_wro replied to Erazm's topic in Już w nowym domu
Dostalam z fundacji taki filmik, ta sunia już ma się OK, była sparaliżowana, także z Polski. Ale nie o tym chcę pisać,... patrzcie jaki wynalazek! Może ja tę nogę Itusiową też tak zmontuję na gumkę, bo on ma poważny problem z przesuwaniem jej do przodu i ciagnie ją za sobą, co mu bardzo przeszkadza, powodując tarcie o powierzchnie wymaga duzo wiecej wysiłku. [url=http://www.youtube.com/watch?v=k9bbgpHL3ZE]YouTube - Sara läuft[/url] -
Itulec pojechal...Diuna i reszta pochlipuje..powodzenia malutki
diuna_wro replied to Erazm's topic in Już w nowym domu
[quote name='majqa'] Ogromny podziw dla osoby sterującej smyczkami. To już górna półka prowadzenia tak specyficznego stadka.[/quote] Prawda? Ja przy dwóch smyczach czasem wysiadam, okręcam się, przeskakuję, plączę, szczególnie kiedy Felo marudzi z tyłu i wącha robale, a Klara gna do przodu gonić wszystko, co potrafi uciekać. :evil_lol: -
Co powinnismy wiedzieć wyadoptowując poza granice Polski!!!
diuna_wro replied to Ewkaa's topic in Organizacje
A gdzie jest teraz Kostus? A sika chociaż sam, bo Iti niestety nie:placz: Ada, dlaczego mialabym Cie zlinczowac? -
Itulec pojechal...Diuna i reszta pochlipuje..powodzenia malutki
diuna_wro replied to Erazm's topic in Już w nowym domu
Pani Irena utrzymuje ze mną stały kontakt. Jeśli fundacja poda mi wszelkie dane teleadresowe i reszta dochodzenia wyjdzie pozytywnie - Itus trafiłby do takiej gromadki, byłby to dla niego dom stały (no chyba, że cudownie ozdrowieje, to wtedy można szukać dalej) [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images48.fotosik.pl/172/633600f8f7ace141.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images49.fotosik.pl/172/cc16f06bd5468429.jpg[/IMG][/URL] -
Co powinnismy wiedzieć wyadoptowując poza granice Polski!!!
diuna_wro replied to Ewkaa's topic in Organizacje
Zazdroszczę, że niektórzy mogą sobie tak tu teoretyzować, a ja zapraszam na wątek z mojej sygnatury - Iti - bo stoję właśnie przed wyborem: eutanazja czy Niemcy? :shake: <Albo nie zapraszam - bo mi jeszcze wątek mod zamknie, jak się zaczną wszyscy tak szarpać jak tu> -
Itulec pojechal...Diuna i reszta pochlipuje..powodzenia malutki
diuna_wro replied to Erazm's topic in Już w nowym domu
Cholera, nie chciałabym patrzeć na fundację przez pryzmat polskich wolontariuszek, bo to może wszystko zaburzyć. -
Itulec pojechal...Diuna i reszta pochlipuje..powodzenia malutki
diuna_wro replied to Erazm's topic in Już w nowym domu
Dzięki Saphira. Faktycznie trochę więcej, ale mnie interesują konkretne dane: miasto, kraj, osoba prowadząca ten dom, opcja rehabilitacji, stała opieka wet (czy są zapewnione). Oba wątki jakieś enigmatyczne:roll:, nie wiem może to ja za bardzo publicznie podaję wszystkie dane, fakty i szczegóły, bo widzę, że inni są bardzo oszczędni w informacjach:roll: Napisałam do tych dziewczyn prośbę o kontakt, żeby nie robić dochodzenia, ale na razie cisza... -
Itulec pojechal...Diuna i reszta pochlipuje..powodzenia malutki
diuna_wro replied to Erazm's topic in Już w nowym domu
Welli, mama nadzieję, że my już się dogadałyśmy na PM:diabloti:. Jak tylko będę wiedzieć więcej od razu przesyłam info Tobie i za już zaoferowaną pomoc wyściskałabym Cię z całej siły, kobieto. Ważne jest dla mnie teraz ustalenie gdzie jest Major i kontakt do tej osoby. To może rozjaśnić sytuację. Majga - dzięki za link. Ignorant ze mnie:oops: przecież sama mogłam sobie wyszukać:oops::oops::oops: Jeśli ktoś wie więcej, niż jest na wątku - bardzo proszę o info.