Jump to content
Dogomania

diuna_wro

Members
  • Posts

    4980
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by diuna_wro

  1. Kto zna sprawę i poda linkę do wątku Majora? Major jest w 4-animals. Dostałam odpowiedź z fundacji, z obietnicą pomocy.
  2. Teraz spróbuj. Źle go wpisałam:oops:
  3. Życzę wszystkim, i sobie:diabloti:, spokojnej nocy i spokojnego dnia jutrzejszego! Jutro, zgodnie z zaleceniem polskiej koordynatorki, napiszę email do Pani Ireny (można się z nią zapoznać na stronie [URL="http://www.dogomania.pl/forum/www.for-animals.de"][/URL][URL]http://www.for-animals.de/[/URL]), by kuć żelazo póki gorące i przypomnieć się. Mają teraz na tapecie koszmarnie spaloną sunię z Gdyni, więc Iti na pewno zostanie odłożony na potem, ale my mamy czas, a ta suńka nie:-(
  4. Przykład: Sonikowa, też ma obawy i napisała o tym. Jednak równocześnie z tym swoim "ale" przekazała informację na temat swojego doświadczenia i wysłała mi PM z linkami do spraw, które zakończyły fatalnie. Ku przestrodze, za którą dziękuję. I jakoś nie oburzyłam się na Sonikową, bo Sonikowa nie potraktowała mnie jako totalnego żółtodzioba, który nic nie wie, a tylko chce Itka wypchnąc byle komu. Może i żółtodziobem jestem, ale nie oznacza to, że należy w półsłówkach dyskredytować mnie i podburzać resztę uczestników sprawy. Wellington, jeśli masz doświadczenie w tej materii - zapraszam, zostań i mów co wiesz, ale na Boga - szerzej, więcej i konkretnie.
  5. OK. OK. Ja za wszelką poradę i pomoc będę ogromnie wdzięczna i otwarta jestem na nie, pod warunkiem, że ktoś mi się przedstawi. Wystarczyło napisać: [I]hej Diuna, mam doświadczenie, mieszkam tu i tu, podaj więcej info - sprawdzę to, bo mam kontakty i znam się na tym. [/I] Ja, gdy pojawiam się wątkach innych "pieluchowców", zanim zacznę krytykować czy doradzać staram się określić kim jestem i skąd czerpię wiedzę. Zazwyczaj powołuję się na doświadczenie i podaję np. link. Nie muszę przecież wiedzieć kim jest Wellington, a nauczona doświadczeniem w sprawie ligockiej, wiem, że gdy tylko mowa o adopcjach zagranicznych zaraz odezwą się przeciwnicy, którzy najzwyczajniej w świecie się zablokowali na te transporty i basta. Wtedy, gdy znajoma załatwiła ogromną pomoc ze strony Niemców, krzyczeli najwięcej Ci, co najmniej robili. I nie zamknęli się nawet wtedy, gdy przychodziły emaile ze zdjęciami szkieletów z Ligoty, leżącymi na takich kanapach, na których ich samych nigdy nie będzie stać. Wellington zakwestionowała podaną przeze mnie informacje na temat adopcji Ady, a przecież cyt.: [I]"jeśli Anglia to Ci, którzy uratowali Adę"[/I]. Nie ma słowa o fundacji, więc po co to podważać dodając coś, czego nie napisałam.
  6. Bursztyn trafił od razu do DS. Dla Itiego też taki jest poszukiwany, jednak organizacja ta ma także DT specjalizujący się w psach kalekich, potrzebujących rehabilitacji. Z tego co zrozumiałam ten DT prowadzony jest przez rehabilitanta. Ale skoro upieramy się przy DS - będziemy musieli poczekać. Koordynatorka odsyła zainteresowanych także do Alarmowego Funduszu Nadziei na Życie - współpracują z nimi, bez zastrzeżeń.
  7. [quote name='wellington']Diuna, mozesz podac skad masz te informacje ? Czy one sie tylko opieraja na wypowiedzi czyjejs ?[/quote] To był dość duży skrót myślowy. Chodziło mi o to, że 4animals zrzeszone w ramach OTOZ, które z kolei jest członkiem WSPA raczej ma ustalone wysokie jakościowo standardy transportu zwierząt.
  8. [url=http://www.otoz.pl/o-nas.html]O Towarzystwie - Ogólnopolskie Towarzystwo Ochrony Zwierząt "Animals"[/url] [url=http://www.for-animals.de/]4-Animals![/url] wellington - czekam na konkretne propozycje pomocy, porady i wsparcia, a nie tylko bombardowanie wszystkiego co powiem. Przepraszam, gdzie byłas do tej pory?
  9. Sleep, moja kochana, Boże broń! Ja Ciebie słucham, jeno może czasem nie usłyszę:oops:
  10. Odezwała się do mnie Pani Patrycja, z 4.Animals i powoływała się na sprawę Bursztyna, że oni to zalatwiali.
  11. sbd - to ja wypytuje po całym dogo gdzie ten Bursztyn i jego wątek, a Ty tu jesteś i nic nie mówisz:-?
  12. Nauczeni do czego zdolny jest człowiek, nie ufamy wszystkim na starcie. I dobrze, to pozwala zachować czujność. Mam w głowie zestaw pytań, gdy tylko dostanę konkretne info. Na razie się martwimy na zapas troszkę, bo nawet nie wiemy czy się uda. Adopcja zagraniczna jest dla mnie o tyle kusząca, bo tam istnieje spora szansa na rehabilitację, może ponowną diagnozę, może zastosują inne, nowocześniejsze formy leczenia. W PL nawet jakby ktoś był zainteresowany, części osób musiałabym odmówić, chociażby ze względu na brak rehabilitantów w ich okolicy. Czy ktoś kojarzy sparaliżowanego Bursztyna? Nie mogę znaleźć wątku. Sonikowa - czy mogłabyś mi podesłac linkę do wątku któregoś z psów, po którym słuch za granicą zaginął. 4.Animals jest organizacją międzynarodową, działającą juz sporo czasu, na bardzo szeroką skalę (problemy bezdomności, wiwisekcji, rzeźni, kulturowych upodobań łamiących prawa zwierząt itd.) Myślę, że mają opracowane standardy transportu. Zobaczymy... o wszystko wypytam.
  13. można - rzekł prawnik mój służbowy:cool3: no, więc 1.Stroną będę ja i TOZ, a 2.Stroną 4.animals
  14. Jest w tym racja, ale jak ja bym chciała uzyskać od nich kiedykolwiek jakieś info, to mi nic nie przekażą, bo ja to kto? ani z TOZ-u, ani ze schronu, nikt... A z Toz-u Piotrkowskiego nikogo nie znam, żeby miec stały kontakt czy ślą zdjęcia czy nie, czy jest jakaś informacja czy nie. A jak TOZ nie bedzie miał czasu, chęci etc. żeby pilnować sprawy. No nie wiem.. tak źle i tak niedobrze:roll: dzwonię do prawnika, zapytam czy stroną umowy cywilno-prawnej może być i osoba fizyczna i organizacja jednocześnie
  15. Itek? Mój Ci jest!! Móóóój! Formalnie jest TOZ-u w Piotrkowie, ale ja sie zastanawiam czy dokumentów i umowy adopcyjnej nie zrobic na mnie, a ze mna TOZ podpisze umowe przekazania/wydania z moca obowiązującą od np. lutego tego roku.
  16. Mogę wstawić wymóg: [I]Adoptujący bedzie drogą emailową przesyłał Wydającemu informacje oraz dokumentację fotograficzną przez okres .... lat, pod rygorem natychmiastowego odebrania psa. [/I] A jak nie prześle? To kto pojedzie do Niemiec? Bez pomocy prężnej organizacji takie zapisy są martwe.
  17. ha! i tu wracamy do odwiecznego problemu adopcji prowadzonej przez osoby fizyczne. A jak nie będą postępować zgodnie z umową to co? Co ja im zrobię? Ja Agnieszka S. widniejąca jako strona umowy. Zadzwonię, pokrzyczę i tyle... prawników nie mam. A nawet taki biedny TOZ w Piotrkowie? Co zrobi taki TOZ? Wyda ileśtam zł na dochodzenie i sprawę w sądzie, skoro nie mają na podstawowe potrzeby? Nie wiem, może czegoś nie rozumiem, ale ja nie wierzę w moc prawną umów adopcyjnych. Oczywiście ich wymagam, ale w duszy wiem, że jak coś się stanie to i tak, bez silnej reprezentacji i funduszy, nie uzyskam kary. Jedyne co mi daje taka umowa, to prawo do odebrania psa, jesli oczywiście odpowiednie służby zechcą mi pomóc.
  18. Nic jeszcze dokładnie nie wiem. Dostałam email z niemieckiego oddziału fundacji 4.Animals, że są bardzo poruszeni historią naszego pieska i telefon od ich polskiego koordynatora, że musimy być gotowi nawet na 1 sierpnia, bo być może już wtedy bedzie DS, który Itulca przyjmie. Wyłącznie od nich mam na razie jasną deklarację, że go zabiorą.
  19. [quote name='Ghanima']Diuna, co Ty??? [B]Eksportujecie Itka???[/B] Czy mnie zawodzą moje oczy, wzmocnione soczewkami zresztą??? Gdzie, po co, itp.???[/quote] Gdzie, to jeszcze nie wiem. Na pewno za zachodnią granicę, a może nawet i na wyspy brytyjskie. To zależy, gdzie zechcą. Jeśli Niemcy to ta fundacja, która zabrała Bursztyna, jeśli Anglia to Ci, którzy uratowali Adę. Po co? No chyba po to, żeby żył .... :roll: Tak, Ghanimo kochana, ja też się martwię
  20. Itciu na eksport, eeeh. :roll: [SIZE=1]Mnie się marzył domek z ogrodem na wrocławskim Biskupinie. [/SIZE]
  21. Dzwoniła do mnie Pani z 4.Animals. Musimy byc przygotowani na każdy termin, nawet na 1sierpnia. Transport do Gdańska będzie potrzebny, ale to raczej nie problem (najwyżej zmuszę:mad: kogoś z rodziny:diabloti:) [B]ULV - w najbliższy czwartek po godz. 20tej przyjedzie do Ciebie wetka, zaszczepi, zaczipuje (wczesniej sprawdzi czy nie ma), wystawi paszport. Bądź w domu, proszę ....[/B] W środę mój Tato przywiezie karmę, będzie po 19tej. Przepraszam, że mnie nie będzie, ale wiesz jaki mam ten tydzien:shake:
  22. Ceny jakie udało mi się wynegocjować: szczepienia = 40 zł chip = 30 zł paszport = 51 zł kastracja = 120 zł
  23. Ulv, załatwimy wszystko w przyszłym tyg.
×
×
  • Create New...