Jump to content
Dogomania

diuna_wro

Members
  • Posts

    4980
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by diuna_wro

  1. To nie jest jad, Ulv. To jest rozpaczliwe wołanie o rozsądek, bo jeszcze jest czas, jeszcze się nie narodziły. Wciąż zwolennicy drastycznego ograniczenia nadpopulacji mają nadzieję, że przekonają. A pławi się we własnej idealności i nieomylności, a co gorsza w mrzonkach i ideałach nikt inni jak główny bohater wątku.
  2. Sorry Ulv, poniosło mnie z tą klatką. Co do pomocy, to wiesz, ze jak nie mogłam sama to podsyłałam niezawodnego Aresika:diabloti: Przypadkowo się u Ciebie nie znajdował.
  3. Ulv - jesli masz zamiar władować te 6 szczeniąt do klatki u siebie, to ja poproszę o zwrot klatki.
  4. pikmoon - wejdź na forum Dr Lucy na sprawę Miszki i tam zobaczysz powody. Tam jest jakaś euforia i ogólnopanujące szczęście w oczekiwaniu na narodziny tych piesków, a uczestniczki to chyba już dziergają na drutach im beciki, kapciuszki i capecki. Przepraszam, może ktoś się oburzy za tę prześmiewczą woń mojej wypowiedzi, ale tak to pachnie - antropomorfizmem.
  5. Naam, rozumiem obawę przed sterylizacją. Ale powiedz mi proszę, jakie masz argumenty za pozostawieniem przy życiu tych szczeniąt? I nie mów o uzurpowaniu sobie prawa do życia i śmierci, bo jesteś [B]LEKARZEM[/B], a nie np. moją katolicką Mamą. Czekam... powiedz proszę, bo coś mi tu nie gra.
  6. [quote name='Rybka_39']Nie będzie, przecież jak fundacja wzięła sukę ze szczeniakami, to nie brała jej nie mając zaplecza finansowego.[/QUOTE] Nie chodziło mi o Naa, tylko właśnie o fundację. Bo skąd czerpie fundusze? Z pomocy innych, o którą zawoła jeszcze nie raz. Zresztą już prosi o wpłaty na Miszkę i jej dzieci, i wcale się nie dziwię ani [B]nie krytykuję, ani nie zarzucam złej woli czy czegokolwiek innego (dla jasności!).[/B] Tak czy siak - ktoś będzie musiał udźwignąć to finansowo. Tak czy siak - inne zwierzęta, w nieporównywalnie większej potrzebie, na tym stracą. To tylko moje prywatne zdanie, które jak słusznie zauważyła Naa, nie ma znaczenia, bo za moim paplaniem nie idzie żadna pomoc w tym temacie. Dlatego mam nadzieję, że poza wsparciem słownym jakie Naa i Dr Lucy mają na swoim fundacyjnym forum, pójdzie też od jego uczestników konkretny pieniądz, pomoc rzeczowa, ogłoszeniowa itd. A jak Misza?
  7. Pamiętam jak sterylizowałam aborcyjnie Klarę, w bardzo wysokiej ciąży. I pomimo, że decyzje moje wahały się pomiędzy opcją aborcja lub uśpienie szczeniąt, na PM dostawałam emaile od przeciwników. Także miałam po kilka telefonów dziennie, również od fundacji zajmujących się daną rasą. Słyszałam: "nie morduj", "nie baw się w Boga", "kim jesteś by decydować?", "pomożemy", "znajdziemy najlepsze domki", "już płaczemy, ze chcesz je zabić". Popatrzcie co się teraz dzieje na forum Dr Lucy na wątku Miszki. Tam są ohy i ahy, radosne oczekiwanie na przyjście na świat małych, jest grupa wsparcia, my z Dogo jesteśmy nazwani "krzykaczami, co mało wiedzą i nie mają nic do gadania", więc chyba czas naprawdę zamknąć temat, bo gadanie tu nic nie da, a nas pobanują i tyle...
  8. [quote name='wellington']Bo ma [B] P R A W O [/B]![/QUOTE] Otóż to. I dopóki to prawo będzie leżało w rękach prywatnych ludzi lub fundacji, których nie obowiązuje jednolite unormowanie - nic nie wyegzekwujemy. Demokracja jest systemem zgubnym, w społeczeństwie nieodpowiedzialnym... Ciekawe jak Misza, czy urodziła? Jeśli tak i wszystkie szczyle przeżyły - to będzie bardzo smutny dzień. a miałam się nie odzywać:roll:
  9. Dalej będzie dramat i wołanie o pomoc: o ogłoszenia dla szczeniąt, o karmę, o kasę, o niezbędne rzeczy do ich odchowania. Potem będzie kolejny dramat, w postaci tych psich dzieci, które zapewne za jakiś czas urosną i nie będą pluszowymi kuleczkami i wyglądać będą na nas spoza krat schronu, a jeszcze dalej będzie w kółko to samo... A w tak zwanym "międzyczasie" my tu będziemy się wciąż spierać, jedni będą matkować, inni krzyczeć: "a nie mówiłam!", a jeszcze inni po tym jak się tu wyszczekali - znikną... Ja znikam już teraz, dziękując wszystkim za poświęcony czas na przeczytanie moich postów, które nic nie wniosły do sprawy;)
  10. Popieram. Naa, myślę, że wiesz, że każde PRAWO pociąga za sobą zawsze szeroki katalog OBOWIĄZKÓW. I naprawdę Ci współczuję, bo wiadomo, że ani Ty ani nikt inny nie będzie w stanie im sprostać. Nikt nie będzie potrafił zapewnić tym pieskom kilkunastu lat spokojnego, godnego życia. Takie prawo to brzemię... Pozostaje mieć nadzieję, że liczba szczeniąt będzie jak najmniejsza, a tylko ich niewielki odsetek zazna ludzkiej podłości. Jesteś człowiekiem o bardzo wysokim morale, a jako lekarz na pewno pęd ku ratowaniu życia jest u Ciebie dużo silniejszy niż umiejętność zabijania. Rozumiem Ciebie i ściskam za Ciebie kciuki. Przestańmy może już moralizować. Spójrzmy na populację ludzką. Ile z Was, wyedukowanych ekologicznie dogomaniaczek, znających problem umierającej planety Ziemia, wyeksploatowanej prawie do granic przez przeludnienie i nieracjonalne zachowania wysoko rozwiniętego pasożyta zwanego człowiekem, wciąż się rozmnaża? Spójrzcie na swoje dzieci. Czy rodząc je, nie skazujemy ich na bliską zagładę, o jakiej przecież trąbi świat nauki. Za 50 lat zabraknie ropy, złoża naturalne rud takich jak żelazo i inne wyczerpią się, lasy amazonki znikną, lodowce stopnieją, część fauny i flory wyginie na zawsze, cywilizację ludzką dosięgnie głód. A my wciąż wydajemy na świat potomstwo. Dlaczego? Gdy odpowiecie sobie na to pytanie - być może uszanujecie fakt, że pewne instynkty są od nas silniejsze. Szczególnie, gdy mamy PRAWO.
  11. Naa, zostawiasz przy życiu cały miot????? Nie wierzę. Naa, wiem co czujesz, przeszłam to samo, ale.... matko jedyna, co będzie z tymi malcami, aż boję się myśleć na co będą narażone żyjąc. Ja wolałabym umrzeć, przysięgam. Ulv słoneczko moje, no chyba jest różnica pomiędzy ratowaniem istoty, skrzywdzonej której wręcz NALEŻY się zadośćuczynienie za te cierpienia, a pozwoleniem na przyjście na świat kolejnego zwierzęcia narażonego na ludzkie patologie i biedę. W tej rzeczywistości jedynym wyjściem jest ograniczenie populacji, a tym co żyją możliwie najwyższa rekompensata za to co się dzieje. Co tez czynisz i za co Ci chwała na wieki wieków, amen. P.S. A nowicjuszom, nadwrażliwym, tym co lubią jak się tylko słodzi i godzi, życzę SZEROKIEJ DROGI!
  12. Agnieszko, super, ze jesteś i że dajesz znać co z Borysem. Jakby coś - pisz śmiało co mu potrzeba, będziemy kombinować.
  13. Naa, jesteś niezastąpiona. :loveu::loveu::loveu: I law Ju. Iskiereczko, będzie dobrze.
  14. [quote name='darhan1990']Bardzo śliczności. Ja mam ochotę odwiedzić Ci ale jestem z Katowic. Chodzę do szkoły policealnej w Krakowie. Jestem osoba niesłysząca. Podobno jak Iskierka ma sprawności a ja nic nie słyszę ale znoszę aparat słuchowy. Pozdrawiam[/QUOTE] Hej Darhan. Suuuper, ze dołączyłas do nas! Pozdrawiamy
  15. Aresik już dostał ode mnie namiar na Moniki gg.
  16. [quote name='ona03'](...) bazarku perfumowego (...)[/QUOTE] gdzie ten bazarek? poproszę link
  17. Andzia - Aresik proponował kubrak. Może jednak Borys go potrzebuje? Zapytaj, proszę, tej kobitki ze Straży, która go zabrała. I o to zapalenie płuc:shake:. Jeśli będzie mu podawać jakieś ludzkie leki - niech da znać, dostarczę jej. Często weterynaryjne, bardzo drogie, mają w składzie to samo co dla ludzi i można z powodzeniem zamienić. TZ jest farmaceutą, przeliczymy na wagę psa i będzie dobrze. Oczywiście za zgodą weta. Nawet do iniekcji, może wziąć ode mnie i tylko wet by podawał albo ona sama. Mój tel 0 694 795 026
  18. Skrzynkę posprzątałam. Agaga21 - prześlij, proszę, jeszcze raz wiadomość.
  19. rewelacja, Inez de Villaro! Darmowy? Mogę wpłacić 50 zł. Jeśli darmowy to wpłacam na hotelik, tylko proszę o dane.
  20. Aresik, policz ile chcesz na benzynę. Dorzucę się coś.
  21. Demi, podaj mi na PM nr konta. Zaraz coś wpłacę. Mam kilka kocy i jedną kołdrę. Może potrzebujesz?
  22. [quote name='Agnieszka(Visenna)']witajcie, mam pytanie.Co stalo sie z Cziką i Reksem?[/QUOTE] Czika na pewno nie pojechała do Wielunia. Do Wielunia pojechały same psy. Próbowałam się parę razy skontaktować emailowo z Wieluniem jak się czują psy, szczególnie niewidomy Ogon, ale nikt mi nie odpisał.
×
×
  • Create New...