-
Posts
4980 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by diuna_wro
-
Itulec pojechal...Diuna i reszta pochlipuje..powodzenia malutki
diuna_wro replied to Erazm's topic in Już w nowym domu
[B]22. marca[/B] [B]Iti pozbędzie się "kuli u nogi", czyli tej ciągnącej się za nim, sztywnej nogi... [/B] Pani Ines i Pani Irena piszą byśmy mocno zaciskali kciuki, by Iti niedługo pobiegł samodzielnie na 3 łapkach. Wyobrażacie jaka to będzie radość? Myślę, że porównywalna jak wtedy, gdy wmontowaliśmy go w wózeczek. Boże, jak on wtedy biegł i biegł... :multi:myślałam, że go nie dogonię;) I tak szybciutko nauczył się wybierać niższe fragmenty krawężników, a po kilku razach solidnych pochwał nawet nie straszne mu były zarwane, wrocławskie szyny tramwajowe, których tak bardzo się bał. Myślę, że i teraz, po chwili rehabilitacji pokica przed siebie wolny od uciążliwego balastu nogi i stukotu metaloplastycznej konstrukcji. Itusiu, smrodku kochany, biegaj! -
Niepełnosprawny Promyczek znalazł dom w Niemczech:)
diuna_wro replied to martka1982's topic in Już w nowym domu
Przyzwyczai się. Można mu te szeleczki zakładać sporą chwilę przed spacerem, żeby już w trakcie tak ich nie odczuwał. Może i racja z tym ortalionem. Mój jamnik jak na niego założyłam sweterek, to ani drgął. Natomiast Klara nawet nie zauważyła różnicy, gdy na nią golf naciągnęłam. Zalezy od psa... Jeśli Promyk taki delikatny, to faktycznie może protestować. [B]clint[/B]:loveu::loveu: super, że z nim bedziesz spacerował! :multi:Promyku, do przodu! -
Ja taki plakacik kiedyś wywiesiłam w lecznicy, w podziękowaniu za to, że owczarka którego wywlekłam prawie z przydrożnego z rowu mi zoperowali i zrehabilitowali. Napisałam "bezdomny ROLF, pies z kulawą nogą, DZIĘKUJE klinice ***** za bezinteresowne leczenie i uratowaną nogę". U Tosci coś o ratowaniu życia wymyślimy... Wymaluję coś w Corelu, ale jak wrócę z nart, więc za jakieś dwa tygodnie, bo od czwartku mnie nie ma. Ogłaszam konkurs na tekst-hasło:diabloti:
-
Niepełnosprawny Promyczek znalazł dom w Niemczech:)
diuna_wro replied to martka1982's topic in Już w nowym domu
Martko, rozumiem, pewnych rzeczy nie da się przeskoczyć. Regenerujące się nerwy nie mogą być wyziębione, reperują się tylko w cieple. Jeszcze długo będzie chłodno, a potem będą deszcze i wiatr. Zastanów się nad kurteczką jeszcze raz, i daj znać do 28.02. -
Niepełnosprawny Promyczek znalazł dom w Niemczech:)
diuna_wro replied to martka1982's topic in Już w nowym domu
Idealnie byłoby gdyby mógł wychodzić parę razy dziennie, ale jeśli uda Wam się tylko raz, a na dłużej, to oczywiście niech odpoczywa co jakiś czas, a stawy przednich łapek można zabezpieczać i wzmacniać bandażem elastycznym. Co jakiś czas podczas spaceru trzeba korygować ułożenie stóp, bioder i ogólnie delikatnie wspomagać, ale jak upadnie niech wstaje sam. -
Niepełnosprawny Promyczek znalazł dom w Niemczech:)
diuna_wro replied to martka1982's topic in Już w nowym domu
Jeśli znajdzie się ktoś kto będzie codziennie na dłużej go wyprowadzał i jest możliwość gdzieś na miejscu kupienia mu kurteczki ocieplanej z ortalionem p/deszczowym, zróbcie to - ja zapłacę, zrobię przelew 28.02. Zima jeszcze trochę potrzyma, potem może padać, ale on musi chodzić. -
Niepełnosprawny Promyczek znalazł dom w Niemczech:)
diuna_wro replied to martka1982's topic in Już w nowym domu
[quote name='anna10025'](...) długo nie chodził.[/QUOTE] Taka przerwa w rehabilitacji, a co gorsza nawet w samym chodzeniu, może okazać się fatalna w skutkach. Pamiętam jak Ewa rehabilitantka lamentowała, żeby nawet na chwilę nie przerywać, mróz nie mróz, deszcze, nie ważne... Iti miał chodzić, dopóki jest nadzieja. Pewnie pomieszczenie kociarni, w której mieszka Promyk nie jest duże, a na podłodze są śliskie kafle:shake: W boksie go zadepczą i wiadomo co jeszcze. Tak źle i tak niedobrze. Nie będę apelować i błagać o dom tymczasowy, bo sama takowego nie mogę dać Promysiowi. Mogę jedynie cichutko prosić, skomleć, w jego imieniu, bo to jego ostatnia szansa, potem zmiany będą nieodwracalne i wszystko na marne... Nie ma tam nikogo poza martką, kto mógłby go wyprowadzać na dłużej, na smyczy, po w miarę równej powierzchni, zajmując go czymś (zabawką, smakolem) żeby tak nie pędził, ale stąpał? Codziennie, regularnie i w miarę długo. To tak naprawdę niewiele do zrobienia, wiedząc, że przywróci mu to sprawność. Oczywiście przy tym obserwujcie czy stawy przednich łapek wytrzymują, nie można też ich przeforsować, bo się wykrzywią i zrobią zwyrodnienia. Optymalnie, na początek krócej i z czasem coraz dłużej. Uwierzcie mi, nie ma nic gorszego niż prawie roczna walka o sprawność psa i porażka, w finale oznaczająca wózek inwalidzki:shake: Iti nie miał operacji, nie miał tej szansy, Promyk miał i nie wolno tego zaprzepaścić. -
Niepełnosprawny Promyczek znalazł dom w Niemczech:)
diuna_wro replied to martka1982's topic in Już w nowym domu
Obejrzałam sobie poprzednie filmiki Promyka na You Tube, i albo mi się wydaje, albo to kwestia śliskiego zimowego podłoża, ale mam wrażenie, że Promyk TERAZ PORUSZA SIĘ GORZEJ NIŻ POD KONIEC 2009 r. On teraz znacznie częściej się ugina i upada, i nie może podnieść. Wtedy kicał i nogi mu się czasem plątały, ale teraz to on nimi ciągnie.... Boże, mam nadzieję, że się mylę. Dziewczyny, błagam powiedzcie, że się mylę :placz: -
Niepełnosprawny Promyczek znalazł dom w Niemczech:)
diuna_wro replied to martka1982's topic in Już w nowym domu
Iti też tak gnał. A jak się denerwował kalectwem i niemożliwością np. podniesienia się - identycznie potrząsał łebkiem. [B]Trzeba stanowczo go spowalniać[/B],[B] tak by stawiał krok po kroku,[/B] nawet gdyby miał się przyduszać na obroży. Szelki chyba będą lepsze, ale jeszcze dopytam rehabilitantki czy na pewno są wskazane po urazie kręgosłupa. Staraj się stawiać mu stopki płasko na ziemi, żeby się nie podkurczały i ścięgna się nie kurczyły. I jak najczęściej przydałoby mu się "rowerkowanie" czyli symulacja łapą ruchu jak przy stawianiu kroku, np. leżąc na boku -
Niepełnosprawny Promyczek znalazł dom w Niemczech:)
diuna_wro replied to martka1982's topic in Już w nowym domu
Promyś powinien chodzić, chodzić, jeszcze raz chodzić. Obawiam się, że siedząc w zamknięciu zmarnuje się to co udało się początkowo uzyskać operacją i rehabilitacją:placz:a do tego dojdzie zanik mięśni itp. -
Niepełnosprawny Promyczek znalazł dom w Niemczech:)
diuna_wro replied to martka1982's topic in Już w nowym domu
ojej:-( wg mnie nie wygląda to dobrze:shake: jedna noga nie opiera całej stopki, za tym to pląsanie:shake:. Nie ma tragedii, bo np. Lesio też tak tańczył i teraz ładnie chodzi, ale u Promyka to już długo trwa i widzę, że jak klapnie na zadek to ma problem ze wstaniem. Powinien chodzić na smyczy, na szelkach lub obroży i BYĆ HAMOWANY BY CHODZIŁ dużo dużo wolniej. To zalecała rehabilitantka Itka. Taki pośpiech powoduje, że on nie ćwiczy tych łapek i tylko siłą rozpędu przednich, tylne ciągnie za sobą. Dlatego tak mu się plączą i pewnie ma otarte :-( Czy on macha ogonem? [SIZE=4][B]DT POTRZEBNY PROMYKOWI NA CITO[/B][/SIZE]:placz::placz: -
Wiem, że część leków niewskazana jest psom, dlatego niech Doktor się wypowie i może udałoby się coś innego dobrać. Najważniejsze by podał substancję czynną, którą psom można podawać, a resztę już znajdę w aptece. Na wątrobę wysłałam heparegen. Tańszy odpowiednik essentiale to eseliv. Wysłałam także encorton i spory zapas hormonu tarczycy, w tym tygodniu doślę jeszcze. W paczce jest też hormon na nietrzymanie moczu, jeśli Doktor zdecyduje, ze można wprowadzić. Ja u mojej Klary stosuję go z b.dobrym rezultatem, INCURIN (wet.) także działał, ale jest dużo droższy. A wit. B jakoś mi umknęła, wyślę wraz z kolejną porcją hormonu tarczycy. Z podkładami mam ten sam problem, zsuwają się i rolują, ale na szczęście Klarze zdarza się popuścić tylko czasem. Smoczynko, tak trzymaj!
-
Jakby wet przepisał coś ludzkiego na te stawy, glukozaminę np., albo przeciwzapalne, np. Diclofenac (Diclofenac wyłącznie po wykluczeniu niewydolności nerek) daj znać Nutusiu - przysyłam. A na stawy podobno dobry do picia jest wywar z kurzych łapek, ta galaretka która się tworzy po wygotowaniu. To taki babciny sposób.
-
[B]agnieszkal2[/B]:angryy: [B]skoro mogłaś zabrać od Ulv któregoś z psów, to jak zwykle wyciągnęłaś łapki po młodego kolaka, a dlaczego nie po Krę???[/B] Zostawiłaś ranne zwierzę (tak, ranne! Kra ma krwawiącą ranę) samą?! Wiedząc, że to ona wymaga szczególnie intensywnej opieki i nienagannej higieny. Zastałam Krę utaplaną w gównie, sikach i wymiocinach! Nawet posłania jej nie zmieniłaś na czyste. Wiemy agnieszko, że bardzo lubisz bezdomne szczeniaczki i nawet usilnie przyczyniasz się do ich przychodzenia na świat, ale ma miłość Boską, litości nie masz?! Nie odpisuj mi, bo nie będę z Tobą tu dyskutować, więc oszczędź sobie, czas zweryfikuje sam to, co sobą reprezentujesz. Jutro nie mogę zaopiekować się Krą, Ciocia jest osobą starszą i schorowaną, mam nadzieję, że Ty się zjawisz u Ulv !!! :shake::shake::shake: Ulv, zdrowiej i wracaj do domu. I przepraszam, że tu to napisałam, ale skoro był ktoś kto miał miejsce i możliwość na zaopiekowanie się u siebie pod Twoją nieobecność którymś z Twoich zwierząt, a wybrał tego co śliczne i bezproblemowe, a pozostawił tego najbiedniejszego - uważam za skandal.
-
Niepełnosprawny Promyczek znalazł dom w Niemczech:)
diuna_wro replied to martka1982's topic in Już w nowym domu
[quote name='feliksik']to dla Ciebie Diunka:iloveyou:[/QUOTE] moja kochana:loveu::loveu::loveu: