Jump to content
Dogomania

matma

Members
  • Posts

    338
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by matma

  1. do góry ciasteczko
  2. O ranach to nawet szkoda gadać... Teraz już chyba jesteś pewna, że dobrze zrobiłaś, zabierając ją. Jest śliczna. Na pierwszą i szukamy domku !
  3. Przecież Irma trochę już tam siedzi. Późno się babka zabrała za szukanie swoje kochanego pupila... Tak czy inaczej lepiej, żeby się udało. Może jeśli to nie jej pies, to i tak weźmie Irmę.:razz:
  4. Do góry wielkopsie !
  5. Jest cudowny, tak samo jak jego dwaj kuple Nero i Misza. Na pierwszą.
  6. do góry po domek !
  7. Ona szybko zrozumiała, że czegoś nie wolno. Chciałam, żeby szczekała, jak się mówi poproś i pokazywałam jej, że ten drugi psiak tak robi. Nie szczeka, ale za to siada już wtedy zamiast skakać, może być i tak. Najgorszy problem jest z kotami. Strasznie na nie poluje. Jeden w ogóle przestał wychodzić, a drugi wychodzi w nocy i wraca za dwa dni, bo się jej boi. Strasznie jest cięta na wszyskie zwierzaki.
  8. do góry ! Na chodzenie na smyczy jest prosta rada, którą dostałam z resztą na dogo po tym jak wzięłam ze schronu zupełnie dzikiego wielkoluda,który ciągnął jak koń - obroża uzdowa. Naprawdę działa.
  9. oby sie udało...
  10. ciasteczko na pierwszą po domek
  11. Jasne, że wiele psów ma dużo gorzej, bardzo wiele... Tylko to nie jest argument. Za tego psa Ty jesteś odpowiedzialna, to przyjaciel Twojego ojca. Wiem, że się starasz i rób to nadal. Nie poddawaj się.
  12. Pamiętamy, pamiętamy tylko z czasem na pisanie jest różnie... Co do tej wsi to ja nadal się upieram, że zwirzęta takie jak psy czy koty są tam średnio traktowane. Tam bardziej ocenia się zwierzaka pod względem jego urzyteczności, na pewno prędzej weta wezwie się do krowy niż psa. Chociaż okrucieństwo ludzi chyba większe jest w miastach, bo na wsi ludzie po prostu zaniedbują te zwierzaki. Jak się czyta, co się dzieje w schroniskach miejskich, jakie zwierzaki tam trafiają, jak bardzo skrzywdzone i okaleczone, to przechodzi to ludzkie pojęcie. Mnie wyobraźni brakuje. Co do Kudłatej, to dla spokoju własnego sumienia zabieraj ją jak najszybciej od ciotki. Jak bedziesz miała z nią kontakt, to i zdjęcia fajne zrobisz i charakter poznasz, więc o dom będzie łatwiej się starać.
  13. Właściwie można tak powiezdieć. Pogoda się poprawia, to zrobię trochę zdjęć niedługo. Generalnie zmieniła się nie do poznania. Siatkę rzeczywiście musieliśmy umocnić i w ogóle, bo strasznie poluje na koty i wtedy nic jej nie powstrzymywało. Natomiast nie trzeba jej już trzymać przy otwieraniu bramy, bo wcale nie ma zamiaru nigdzie iść. Szczególnie jak wracamy skądś to z radości głupawki dostaje, biega, piszczy, rzuca piłką, patykami i wszystkim innym... Staramy się ja oduczyć skakania, gdy chce coś dostać, bo jest naprawdę silna i duża i jak skacze, to patrzy mi w oczy... Spacery - rewelacja, dzięki Tobie z resztą. Obroża robi swoje ! Jeszcze trochę i zaczniemy sprawdzać, czy mozna ją spuścić nad rzeką czy na łące. Najpierw spróbujemy z dlugim sznurkiem. Bestia jest kochana i bardzo mądra. Niedługo umówimy się na sterylizcję.
  14. Czekamy na fotki uśmiechniętego Magnusa ! :multi:
  15. Na pierwszą wskakujemy, po domek !
  16. do góry po domek !!!
  17. do góry !!!
×
×
  • Create New...