matma
Members-
Posts
338 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by matma
-
psiak na pierwszą
-
na pierwszą śliczności :multi:
-
Chętnie bym sama wzięła, ale niedawno przygarnęłam wielkopsa z łódzkiego schronu, a podwórko na razie wspólne z rodzicami (więc i wielkokupy też :diabloti:), a jeszcze jest nasz staruszek i dwa zastraszone przez bestię ze schronu koty :mad: Żeby nie zniechęcać... nie maiłam nigdy kochańszego i wiernieszego psiaka, niż te, które były wzięte ze schroniska!!! Drinka na dobranoc!? Chętnie się z kimś napiję... :evil_lol:
-
***SELBA***Piękna kremowa przerażona sunia- już w nowym domku
matma replied to ciapuś's topic in Już w nowym domu
Dla Iry teraz nie mam wiele czasu, ale udało mi się z kumpelą-anglistką zorganzować akcję zbierania rzeczy dla schroniska i zebrałyśmy, jak na razie około 9 smyczy, 8 misek, 6 kagańców, 20 obroży (trochę kupiłam nowych :razz:), jest też sporo kocy i ubrań, no i ponad 50 kg karmy. :multi: Nie jest tego może bardzo dużo, ale mamy tylko ok. 100 dzieci w szkole i nieźle musiałam "sępić" i szntażować, żeby coś przynieśli, szczegolnie licealiści,ale dobre i to. Zawieziemy wszysko do łódzkiego schroniska po długim wekendzie. -
Łódź - NIKT ICH NIE CHCE - setki psów na Kosodrzewiny
matma replied to _Tosia_'s topic in Już w nowym domu
na pierwszą... niech wszyscy widzą, ile sliczności domku szuka :multi: -
podnoszę a co do imienia, to psiak podobno i tak przyswaja tylko dwie pierwsze sylaby... jak tylko się znajdzie nowy właściciel, to może je zmieniać, jak tylko chce, psiunia szybko załapie, 2 tygodnie i się przyzwyczai do nowego, wystarczy wołać i jak przyjdzie dawać coś dobrego albo miziać i mówić do niej po imieniu :cool3:
-
Łódź - NIKT ICH NIE CHCE - setki psów na Kosodrzewiny
matma replied to _Tosia_'s topic in Już w nowym domu
wątek na pierwszą, bo psiaki czekają -
po domek, na pierwszą :multi:
-
do góry, po domek :multi:
-
***SELBA***Piękna kremowa przerażona sunia- już w nowym domku
matma replied to ciapuś's topic in Już w nowym domu
Zdjęć na razie nie ma, bo kompletnie nie mamy czasu. Zaczęliśmy budowę domu (metodą bardzo gospodarczą), więc "z pracy do pracy". W wekend byliśmy nad rzeką na spacerze, Irka w ogóle nie boi sie wody, dostała takiej głupawki... Szkoda, że nie mozna jej jeszcze spuścić ze smyczy. Boimy się, że nam gdzieś ucieknie, jak zobaczy wiewiórkę, czy zająca, a lasów mnóstwo dookoła. Strasznie łowna jest :diabloti: Nadal poluje na nasze koty. Masakra...:angryy: Postaram sie zrobić w długi wekend jakieś fotki, jak pogoda dopisze.