Jump to content
Dogomania

Wet-siostra

Deleted
  • Posts

    4847
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Wet-siostra

  1. No i wychodzi na to,że jestem wszystkiemu winna... Może sama otrułam Koliego??????????????? DIF,to co napisałaś jest PODŁE .I NIESPRAWIEDLIWE. Oddałam Koliemu całe swoje serce i dałabym wszystko,by nadal żył.Umarł mi na rękach,błagając o pomoc...A ja byłam bezsilna... Pozostał mi tylko płacz... Żal mi Koliego...Miał żyć,żyć,ŻYĆ!!!!!!!!!!! Niestety,nie mam podejrzeń-to mógł zrobić praktycznie każdy,bo mieszkamy blisko ulicy,podwórko przylega do chodnika... Stan Lusi niestety też jest ciężki,nie wiadomo czy przeżyje,musiała zostać w szpitaliku... Najlepiej jest z Tyrsą...Ona na szczęście to coś tylko polizała... Nie mam pojęcia,co to było,może sekcja wykaże...
  2. Cioteczko,jakiś czas temu ktoś "życzliwy" wylał jakiś olej na bramkę ...I na Poziomkę...Myśleliśmy,że to jednorazowy wybryk małolatów,niemniej zgłosiliśmy to na policji. Teraz też policja zostala powiadomiona. Koli będzie miał wykonaną sekcję zwłok...To bardzo trudna,ale konieczna w tej sytuacji decyzja...MUSZĘ wiedzieć,CO zabiło mojego psa... To musiało być coś bardzo mocnego... Koli bardzo się męczył,na szczęście w nieszczęściu-krótko... Najpierw zaczął być niespokojny.Biegał,szukał.Myśleliśmy,że może Poziomki szuka,bo był do niej bardzo przywiązany...Potem zaczął mieć wystraszony,błędny wzrok,zaczął się trząść,łapki zaczęły mu odmawiać posłuszeństwa.Całym sobą wtulał się we mnie,szukał pomocy,a ja nic nie mogłam zrobić...W żaden sposób mu ulżyć,pomóc...Stan Koliego pogarszał się dosłownie z sekundy na sekundę...Zataczał się,nie mógł złapać równowagi.Trząsł się coraz bardziej,zaczął się ślinić...Wymiotował brudną,rudawą pianą,i robił pod siebie kupkę z krwią...Potem dostał drgawek,serce stanęło...Odszedł...W niecałe 10-15minut... Weterynarz jeszcze próbował Koliego reanimować,ale niestety,nie udało się... Całą noc wyłam...Ani sekundy nie spałam,wyłam i czuwałam nad Lusią. A mój TZ płakał jak dziecko...I tak tuliliśmy się i płakaliśmy całą noc... Dom jest taki cichy...Taki pusty... Nikt mnie nie "terroryzuje" udkiem,piłeczką...Nikt nie wkłada łba między kolana,by go głaskać... Nie ma,nie ma już mojego Koliego... A ja ciągle słyszę jego szczekanie i widzę,jak biega po domu... Taki był sprawny,energiczny,rozpierała go radość... Zgasł... Jak zdmuchnięty płomyk świeczki... Koli,kochany,tak bardzo mi Cię brakuje... Jutro pogrzeb...:-( Niech sobie myśli kto co chce zrobię mu prawdziwy pogrzeb z kwiatami i modlitwą... Zaśpiewam mu "wieczna pamięć"... Koli,Koli... DLACZEGO???????????????????????????????????????/
  3. Zdjęcia z ostatniego spaceru...Chcę Koliego zapamiętać właśnie takim...Żywym,radosnym,pełnym energii... KOLI,PIESKU... NIE WIERZĘ,PO PROSTU NIE WIERZĘ... Całą noc nie spałam...siedziałam przy Lusi i wyłam,wyłam,wyłam... Dlaczego życie jest tak okrutne i niesprawiedliwe??? Koli był młody,miał żyć... Długo i szczęśliwie... nie mogę sięz tym pogodzić nie potrafię chce mi sięwyć wrzeszczeć NIE NIE NIE siedzę przy kompie i czekam czekam aż przyjdzie jak zawsze aż przyniesie mi piłeczkę trąci mnie nosem albo włoży głowę między kolana by go głaskać... KOLI,KOLI,PIESECZKU..........................................................
  4. Nie wiem kto,nie wiem,dlaczego...:-( ja jeszcze w to nie wierzę...łudzę się,że to jakiś koszmarny sen,że się obudzę i Koli przybiegnie do mnie prosząc o zabawę...:placz: Na podłodze wciąż leży jego ulubiona piłeczka...:placz: On był taki radosny,pełen życia,energii.... TZ to nie był,przeżywa to na równi ze mną...Niósł Koliego na rękach aż do lecznicy...I płakał jak dziecko,gdy Koli umarł...Całą noc oboje nie spaliśmy,płakaliśmy za Kolim i pilnowaliśmy Lusi.Jej stan też jest poważny...:-( W sumie jeszcze nie wiadomo,czy przeżyje...:-( Zgłosiliśmy sprawę na policję.To już się stało zbyt poważne...Postanowiliśmy również -pomimo umowy-szukać innego domu.Tu przestało być bezpiecznie. Cioteczko Margo-możesz mnie z czystym sumieniem skreślić z kwiatków.Musiałabym być ostatnią idiotką,by w tej sytuacji brać jakiegokolwiek psa do siebie...Miałam propozycję opieki nad psem na czas pobytu właściciela za granicą.Miałam go wziąść do siebie-odpłatnie,rzecz jasna.W tej sytuacji muszę odmówić... Modlę się,by Lusia przeżyła,Tyrsa jest okej,na szczęście tylko liznęła,nie zjadła... Chciałabym,by ta osoba która otruła moje psy umierała w takich męczarniach,jak Koli...:-(
  5. Cioteczki,właśnie wróciłam od weterynarza. Mam tragiczną wiadomość... Koli nie żyje... ... Jeszcze nie potrafię w to uwierzyć,nic nie zapowiadało tragedii... Bawił się,szczekał,ganiał za piłką... A teraz go już nie ma... Wydaje mi się,że to jakiś zły sen... Że się obudzę i Koli będzie przy mnie,wsadzi mi nos pod pachę,przyniesie piłeczkę i będzie mnie zmuszał do zabawy... Tak tu teraz pusto... Osamotniony kocyk,porzucone zabawki... Koli,piesku,dlaczego????? Komu przeszkadzałeś???????? Ktoś podtruł moje psy.Wypuściłam je na wieczorne sikanko.Wróciły,napiły się.Nagle Koli zaczął się dziwnie zachowywać.Biegał,dyszał,był niespokojny.Wiedziałam,że coś jest nie tak...Szybko zadzwoniłam do weterynarza i za chwilę byłam w lecznicy... Wszystko działo się tak szybko... Zastrzyki,kroplówki... I coraz gorszy stan Koliego...Żal było patrzeć,jak cierpi...Konwulsje wyginały jego ciało,cały się trząsł,ślina mu ciekła...Biegunka z krwią... Weterynarz dwoił się i troił,ale... Koli odszedł... ... a ja wciąż nie mogę w to uwierzyć... Lusia też jest w ciężkim stanie,walczy o zycie. Najwięcej szczęścia miała Tyrsa,prawie nic jej nie jest.Profilaktycznie podano jej leki... Koli,piesku...Nie tak miało być... Miałes życ długo i szczęśliwie... Byłeś radością mego życia... Ożywiłeś mój dom... Pokazałeś mi,co to znaczy mieć psa... Koli,piesku... Wybaczcie,idę płakać...
  6. Właśnie wróciłam od ... weterynarza... Bardzo możliwe,że to,iż odebraliście Poziomkę uratowało jej życie... Niecałe pół godziny po Waszym odjeździe wypuściłam psiaki na wieczorne sikanko.Wróciły do domu...I wszystko stało się tak nagle... Koliego,niestety,nie udało się uratować...Odszedł w niecałe 10 minut.Lusia walczy o życie,ma szansę.Tyrsa ocalała bo nie jada od obcych... Ktoś podtruł moje psy... Koli,piesku...:-(:-(:-( [*]...Nie tak miało być...
  7. Biedaczek... :-( Najlepszy byłby dt,w którym psiak mógłby być leczony...:roll: Czy ktoś znajdzie miejsce dla dużego,chorego,starszego psa??? :oops:
  8. O,jakie super teksty do ogłoszeń...:evil_lol:
  9. Dzień dobry,Kapselku...
  10. Daszek... Piesek , który w swym krótkim życiu nie zaznał zbyt wiele szczęścia... Zdążył poznać,co to ból i cierpienie... Jego oczy wyrażają gorące pragnienie miłości... Szuka Kogoś,komu będzie mógł ją ofiarować-bezinteresownie...na zawsze... Szuka Kogoś,kto odwzajemni jego uczucie... Może Ty???????.................
  11. Cioteczko Margo,prosiłas bym tu zajrzała...Na razie ciężko o natchnienie,ale spróbuję coś wymyśleć... Dla których psiaków najbardziej potrzebujesz tekstów? Jest tu ich sporo...
  12. Witam. Pozdrowienia dla Cioteczek od słodkiej Luśki!:loveu: Mam pytanie,co z umową adopcyjną??? :oops: Do dnia dzisiejszego nie dotarła do mnie... :niewiem: Na jednym wątku pewna Cioteczka napisała,że"przywłaszczyłam sobie Lusię"...:crazyeye: Czy mogę prosić o jak najszybsze podsłanie mi umowy??? :modla:
  13. wyobrażam sobie tą scenkę...:roll:
  14. Ale zdrowotnie???Bo że w nieciekawym miejscu,to wiem...Ale co ze zdrowiem???Czy coś lepiej???
  15. Jak się czuje suńka???
  16. Ponieważ wątek Poziomki został zamknięty(na szczęście ! ) pozwolę sobie ostatni post na ten temat umieścic tutaj. Byłam dziś sprawdzić ten dom.Nie dałabym tam nawet myszy,nie mówiąc o kocie czy psie.Rozmawiałam również z Artkiem i z p.Romą.Dalsze losy Poziomki jak również miejsce jej pobytu uzgodniłam z nimi.Pani Roma wycofała zgodę na adopcję do Niemiec,będziemy nadal szukać dobrego domu w Polsce. I to by było na tyle.
  17. [quote name='przem33']wiesz co Nadzieja z tego co pamiętam to byłaś wtedy gdy pieska czipowano w gabinecie i jakoś nie przypominam sobie byś zgłaszała uwagi co do ceny. Jeśli chcesz sprawę przedyskutować "na żywo" to zapraszam:)[/quote] Byłam,ale nie widziałam faktury,bo płaciła Cioteczka Weronika1...Nie miałam pojęcia,że to takie kosztowne...Gdybym wiedziała,na pewno bym od razu powiedziała to samo,co napisałam...Zawsze mówię wprost,to,co myślę(choc nie zawsze dobrze na tym wychodzę...)
  18. Witaj,Psiapsiółko!!!!:loveu: Koli jest przecudny,masz rację.Ale że kwitnie???Tu bym się kłóciła...:eviltong: A Pinezka to niezła rozrabiara...:evil_lol:
  19. O,mamo...:crazyeye: za co tyle kasy?????????? Przecież cena wścieklizny jest ustalona urzędowo i w całym Przemyślu wynosi 15 zł... Czyżby ten czip i paszport były aż tak drogie????? Ale zdzierstwo...:roll:
  20. Witam PIXIE i wszystkich Dogomaniaków,a zwłaszcza tych z TUOD...:eviltong: Miłego dnia!!!:loveu:
  21. Dzień dobry,Kapselku... Może DZIŚ Ci się uda...
×
×
  • Create New...