ewkar
Members-
Posts
2370 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by ewkar
-
Wkleisz ? Ciekawa jestem, naprawdę. A ta spod huty to tak wygląda [url=http://naforum.zapodaj.net/3e3beef555c4.jpg.html][/url] Nie wiem, czy dzika.Na pewno przestraszona, ale merdała ogonem na mój widok.Życie nauczyło ją być nieufną, ale musiała mieć kiedyś dom. A pani od Bambi jak się nie odezwie to jej strata, bo sunia jest kapitalna.
-
Dokładnie.Na pierwszej stronie wątku są zdjęcia, ale żadna fotografia nie odda tego, co można było zobaczyć w realu.Jesienią wszechobecne błoto, bo to podwórko jakby niżej od drogi, pies nie miał skrawka suchego miejsca, żadnego schronienia przed deszczem.W upał piekł się w słońcu, istna tortura.Nie przeżyłby chyba tej zimy.
-
Nie wiem jak Wy to odczuwacie, ale mnie ogromną radość sprawia każda informacja o tym, że jakieś stworzenie znalazło ciepły dom, nawet jeśli to jest pies z angielskiego programu telewizyjnego.Bardzo potrzebuję takich wieści, na miau czytam też wątki optymistyczne, bo w powodzi nieszczęścia z jakim mamy do czynienia jest to dobre dla równowagi psychicznej.Moje wątki na miau też staram się tak prowadzić, aby były miłe, chętnie są wtedy czytane.Jest to wątek Ergo, ale piszemy na nim również o innych sprawach i dobrze, prawda? Nie ma już na nim dramatu, psy są u Murki, mają dobre warunki, są zdrowe, zadbane również pod względem behawioralnym, co zwiększa ich szansę na adopcję.Wiem też, że nie zostaną wydane byle komu, że nie trafią na łańcuch, czytaliśmy przecież o potencjalnym domku dla Iry.Dla mnie to ważne, chociaż te pieski znam wyłącznie ze zdjęć.Bardzo wierzę, że dla Ergo też jest gdzieś domek, wszyscy chcielibyśmy, aby to było już, ale życie nauczyło mnie, że czasem warto poczekać.Moje koty siedzą czasem bardzo długo, ale za to jadą potem do takiego domku o jakim mi się nawet nie śniło.Rozumiem, że chodzi też o pieniądze, utrzymanie zwierzęcia kosztuje, ale tyle jest ludzi dobrej woli, że na pewno wspólnymi siłami sobie poradzimy.
-
Musi się udać, nie ma innej opcji. A Doman musiał widocznie poczekać na TAKI dom.I dobrze, bardzo, ale to bardzo się cieszę.A szczekać potrafi, słyszałam, ale nigdy na mnie tylko wtedy, kiedy dzieci go drażniły.Po co ma szczekać jak jest mu dobrze, ma spokój i kochających Dużych? Ira jest pięknym psem, obiektywnie to stwierdzam, chociaż mnie podobają się wszystkie, bo każdy jest inny.Kiedyś spotykałam psa, który być może zachwytu nie wzbudzał.Krótkowłosy, sierść biała, ale taka bardziej ecru, jedno oko uszkodzone, no urodą nie porażał.Stałam kiedyś w kolejce za jego opiekunem i oczywiście zaczepiłam psa, pogłaskałam go.Jak to stworzenie się ucieszyło, jaki był miły i już nie widziałam żadnych braków w jego wyglądzie. Zawsze miałam sentyment do starszych zwierząt, kotów i psów.Są mądre, a starzeją się ładniej niż ludzie.
-
Tak jest! Zgadza się. A ja dzisiaj złapałam bezdomniaczka na klatkę-łapkę, piękny dymniaczek będzie dziś wykastrowany, a jutro wypuszczony na wolność. I dobre wieści.Sunia spod huty już w lecznicy, uśpiona do zabiegu, będzie po odchuchaniu szukała domku.Dwoje jej szczeniąt już rozdane.Ci ludzie, którzy zaczęli psy karmić regularnie oswoili je i będą im szukać domów.Super.Zadzwoniłam do UM i poprosiłam o kontakt do nich.Mam tylko nadzieję, że sunia jest zdrowa, że ten guz pod brzuszkiem to nie nowotwór.Uff, ale ulga.
-
Z młodymi też czasem jest nie za zbytnio ( ulubione powiedzonko Anny Chodakowskiej).Dość młoda osoba kupiła sobie yorka, bo to twarzowy piesek, ale nie ma dla niego czasu, spacery są męczące ? Nie wiem, w każdym razie york załatwia się do kuwety. A ta starsza pani(80 lat!) wzięła jeszcze dwa kociaki.Cudne, przyznaję.Prosiłam, błagałam, że znajdę dla nich dom.NIE i już.Tyle tylko, że zadbałam o ich sterylizację, nosiłam do weta, odrobaczałam..itd.Pilnowałam też, aby dobrze jadły.Żaba jadła prawie wyłącznie przysmaczki zamiast normalnego, psiego jedzenia, była tłusta.Pięć lat nie kąpana.Nie muszę chyba pisać, że to zrobiłam, prawda? Przez kilka miesięcy wyprowadzałam ją dwa razy dziennie na długi spacer, ale pani to nie pasowało, bo Żaba aż piszczała z radości, kiedy mnie tylko usłyszała na klatce.Biegałam z nią, zaczęła inaczej wyglądać, ale trudno, nie wolno mi było tego więcej robić.Poważna choroba ( udar) i z konieczności trzeba było coś ze zwierzakami zrobić.Syn zabrał koty do siebie ( są z żoną kociolubni), a o Żabie już pisałam. Mając to wszystko na uwadze bardzo chcę pomóc temu panu znaleźć dom dla Dżekiego.Tak na spokojnie, nie nerwowo. Dzięki za info. A ja wierzę, że gdzieś jest domek dla Ergo.To naprawdę ładny pies, pełen życia, zdrowy, nie mogący jeszcze pewnie nacieszyć się wolnością, której przez tyle lat mu odmawiano.
-
Dżeki ma 7 lat, jest mieszańcem, ale zachowanie typowe chyba dla terrierka, bo zadziorny wobec innych psów.Zadbany, ma komplet szczepień, jest posłuszny, pięknie chodzi na smyczy i jest wyjątkowo miły.Napiszę mu tekst ogłoszenia i wstawię, gdzie będę mogła. Przykre, ale świadczy o odpowiedzialności opiekuna.Szkoda mu pieska, bo panu muszą pomagać sąsiedzi, a co potem? Pan już młodszy nie będzie, pies też nie.Trzeba wybrać mniejsze zło. Starsza pani wzięła sobie młodziutką sunię.Kobieta uparta, jak mało kto, nie chciała, aby jej pomagać.Żaba wyprowadzana była RAZ dziennie i to na króciutkiej smyczy, nie biegała w ogóle tylko dreptała obok swojej opiekunki.Dużo by pisać.Pani zachorowała i Żaba znalazła nowy dom.Taki jaki może się tylko przyśnić.Widuję ją i jestem bardzo szczęśliwa.Żabę znałam jeszcze z czasów, kiedy była w lecznicy ze swoim szczeniaczkiem, cała łysa, zabiedzona, znaleziona nad Sanem.Opiekowałam się trochę nimi, szczeniak znalazł fajny domek, a Żaba ...Na szczęście to już przeszłość.