Jump to content
Dogomania

kikou

Members
  • Posts

    10220
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    21

Everything posted by kikou

  1. słodkie biedactwo, jak smutno i mądrze spogląda w obiektyw...
  2. Co do szelek to chyba pojechały z [B]KUDŁATKĄ [/B]do Lublina;)- ale nowi państwo obiecali przesłać spowrotem- niestety na ten wyjazd chyba nie zdąży dojść:shake: Transportera póki co pożyczyć nie mogę, bo mam takie małe coś amstaffowate:roll: z wątku [B]diuna_wroc.[/B] czyli do niemiec mam jechać z psiakami luzem, bez szelek, bez transportera i bez kagńca...?
  3. ....no to szykujemy się z dziadziuchną do drogi na jutro... psiuniek jest zdecydowanie silniejszy, katar się uspokoił.... ....czyli jak nic się nie przypałęta to za +/- 10 dni doktor zabierze się za dziadziową dupinke żeby powoli doprowadzić psiunia do ładu..... a potem jak wszystko się zagoi, na "drugi ogień" idzie paszczęka....
  4. przecież to popiep..., że psa nie można zawieźć w czwartek, kiedy jest możliwość transportu, a za to od poniedziałku trzeba go wyciągać....
  5. daj moze ogłoszenie z datami, że szukasz petsittera na te kilka(nascie) dni.... jest przeważnie taniej, dom sprawdzisz przed wyjazdem i psiak nie jest w boksie...
  6. to na pewno inny pies... ten ma czarne całe łapy, a Naomi ma łapki rude na końcach...
  7. na to pytanie na 100% chyba tylko Negri jest w stanie odpowiedzieć konkretnie... Reksiu mi powiedziała, że suczka poszła do domu....
  8. może Twój uśmiech i pare złociszy na paliwko przekonaja go....;) powysyłajcie prosze nr konta do wszystkich osób deklarujących wpłaty!!!!!
  9. to jakieś światełko w tunelu dla biedaczki.... dorzuce 20,- na transport, prosze o dane do wpłaty(więcej nie dam rady...ale ziarnko do ziarnka....) mam przeczucie, że kochajacy człowiek sprawi, że mała podniesie się... ja mam obecnie starego bardzo schorowanego pieska na tymczasie, który też tak leżał już na betonie w schronie, bez życia..., pierwsze dni targałam go na plecach na dwór... ale w tej chwili minęło zaledwie 10 dni i już sam człapie po schodach chociaż ze strasznym trudem, ma artretycznie zmienione nóżki i stan ogólny marny...ale pobyt w domu bardzo szybko bardzo go zmotywował do walki o własne zdrowie i życie....
  10. ...może jakieś biedactwo z Krzyczek....?
  11. [quote name='ulvhedinn']No szkoda ... juz by mógł być yorkon w swoim domku... i to naprawde dobrym domku (ja Cię Monika kojarzę z miau ;)).[/quote] a swoją drogą jak to wygląda? York był znaleziony, a nie oddany, tak? ijeszcze ktoś mógłby się po niego zgłosić?
  12. kurde... ja nie wiem.... a w ogóle to jakby to było ew. z transporterkiem.. Reksiu Twoj TZ wziąłby Wasz i "przepakowalibyśmy" malucha..... No i ja wracam dopiero 14tego lipca... wcześniej nie byłabym w stanie oddać transporterka... może trzebaby kupić jakiś...?
  13. jeśli podobnie duża jak Dianka to byłyby akurat... a która z Was dziewczyny bedzie "wydawać" psiaki w niedziele..?
  14. a swoją drogą już za 4 dni wyjazd do niemiec... (podobno czarnula duża poszła do domu to ze mną ma jechać Aga i Cooper) chciałabym nieśmiało przypomnieć o transporterze, szelkach dla Agi i może tym kagańcu bo nidgy nic nie wiadomo jak psina zareaguje na podróż.... czy może miałyście czas podrzucić do schroniska...?
  15. [quote name='Koperek'][B]kikou[/B]- rozumiem, że Ty jedziesz jutro tak?? O której godzinie?? Czarno widzę, żeby to wszystko wypaliło...:shake:[/quote] jedziemy w czwartek czyli pojutrze! Wyjeżdżam rano ok 8.30
  16. ostatecznie liskowaty piesek jedzie do ds do Hamlet w czwartek... jesli udałoby dogadać się z nowym domem dla yorka moglabym jego odrazu też podrzucić do Poznania!
  17. żegnaj dzielna dziewczynko....:-(:-(:-(
  18. uwaga! ja jade jutro lub w czwartek z liskowatym przez poznań...do Hamlet, spotykamy się w okol. Gniezna.... to bardzo daleka i droga podróż dobrze więc byłoby jak najefektywniej wykorzystać auto i wziąć może jeszcze np. tego malucha yorka, żeby potem nie szukać kolejnego transportu i zeby domek nie przepadl... Czy daloby się to tak szybko zorganizować?
  19. hej... ja też mam od kilku miesięcy starszą (ok 14letnią)suczke z cukrzycą, tj sunia ma cukrzycę już długo...tylko rozpoznano ją dopiero w schronisku po badaniach, wcześniej prawdopodobnie w ogóle nie była leczona w związku z tym jest niewidoma... A zatem miałam nieco ułatwione zadanie ponieważ psinka miała już dobraną odpowiednią dawkę insuliny i jej rodzaj... To najważniejsze na początek dobrać dawkę i rodzaj insuliny, bo nie każda insulina tak samo działa na psiaka. Moja lepiej toleruje semilente niż np tę specjalnie dla psów... Ale żeby prawidłowo dobrać dawke piesek musi przestrzegać bardzo rygorystycznej diety... Absolutnie żadnych cukrów prostych, nigdy nie ustawisz odpowiedniej dawki leku jesli psinka pomiedzy posiłkami złapie jakieś ciasteczko, liźnie loda, nawet owoce i minimalne ilości pieczywa to tabu. Ponieważ moja miała już uszkodzenia wątroby(teraz już zaleczone) podaję jej diabetica i hepatika RC(czasem troche Mature RC żeby było urozmaicenie) pomieszane "na śniadanie" i raz dziennie, wieczorem gotowane jedzonko (poł godziny po podaniu insuliny) najczęściej brązowy ryż, (czasem gruboziarnisty makaron, a nawet dla odmiany kasze chociaż kasze oczywiście gorzej są trawione) najczęściej z kurczakiem ale mała jest na szczęście łakomczuszkiem więc i z rybą gotowaną zje i z wołowiną i z baranina...(wieprzowina nie jest zbyt korzystna) i z odrobiną warzyw. Wędliny wszelkie też zabronione!!absolutnie żadnych nie mogą jeść, tam jest straszliwa ilość dodatków i przypraw, które mimo, że cukrami nie są także bardzo zaburzają poziom cukru... No i glukometr jest bezwzględnie konieczny, trudno co kilka godzin latać na badanie krwi... W tej chwili suczka ma się bardzo dobrze, nawet troszke nabrała ciałka.. no ale ciągle uczymy się żyć z chorobą...
  20. trzy schodki to będzie raj..... ale dziadeczek jest już silniejszy, dzis wieczorem, z dużymi odpoczynkami ale wszedł sam prawie cale jedno pietro... i choć okropnie sie meczy, stęka, utyka...to ma ducha walki...
  21. i jakie wieści, wzięli Ziuteczka sąsiedzi...? a jak adopcja Korka?
  22. [quote name='ulvhedinn']Potraktuj to jako formę cwiczeń fizycznych :diabloti:[/quote] nowa dyscyplina sportowa...bieg po schodach z obciążeniem:evil_lol: ale....średnio wpływa na stawy:shake:
×
×
  • Create New...