-
Posts
10220 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
21
Everything posted by kikou
-
skołtuniona kupka nieszczęścia...MA DOM W NIEMCZECH :O))
kikou replied to kikou's topic in Już w nowym domu
przeniosłam nowe fotki na pierwszą strone i zrobiłam allegro: [url=http://www.allegro.pl/item724450915_skoltuniona_kupka_nieszczescia_pies_psy.html]skołtuniona kupka nieszczęścia.. pies / psy (724450915) - Aukcje internetowe Allegro[/url] ależ on jest słodki jak sie uśmiechnął do człowieka.... -
Czar przeszedł za TM, [*] żegnaj piesku!
kikou replied to xmartix's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
allegro odnowione, wyróznione: bede Twoim najlepszym przyjacielem...pies / psy (724370576) - Aukcje internetowe Allegro -
ostatnie wpłaty na Olafka: 04.08.09 Malicja 10,- 10.08.09 GoskaGoska (bazarek kupujący DarkWater) 10,- 19.08.09 Poker 20,- ciągle bardzo dużo brakuje na wrzesień, a ten już za pare dni...
-
od ostatniego rozliczenia dotarły 2 wpłaty na Rudziczka: 19.08.09 Poker 20,- 21.08.09 Mari23 40,- (w tym 25,- od Szarika) bardzo dziękujemy!!!! to oznacza ze mamy 125 zl, na wrzesień brakuje w tej chwili: 85,-
-
AGATEK z chorymi nerkami.... za TM :( :( :(
kikou replied to kikou's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
07.08.09 Mariusz W. 40,- (zakładam że jest to wpłata od Ecci, chociaż nie jest napisane ale kwota i miasto by sie zgadzało...) 17.08.09 Yana 20,- Agatek otrzymał tez niemal cale opakowanie Ipakitine od Ulvhedinn dziękujemy!!!! całość oczywiście też na pierwszej stronie -
AGATEK z chorymi nerkami.... za TM :( :( :(
kikou replied to kikou's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
byłam chyb przedwczoraj opłacić Agatka.... ostatecznie Pani nie wyjechała ...więc nie dane mi było zajmować sie Agatkiem ;) ....ale tak bardzo nie płacze z tego powodu bo i tak jest dużo za dużo zajęć...... zaraz uaktualnie rozliczenia Agatkowe.... -
NIKT MI NIE POMÓGŁ!!!! stary Misiu juz zagryziony!!!!
kikou replied to kikou's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
nie ma wieści od Pani ... więc raczej nici z adopcji...:shake: -
a gdzie jest ten pies tez ze szczecińskiej co mial takie zdięcie jak sie lenił a ktoś pisał ze to pies w centki.... już uśpiony? [FONT=Arial][IMG]http://www.wroclaw.mm.pl/~piotrwalasek/schronisko/aa1.jpg[/IMG][/FONT] [FONT=Arial][/FONT][CENTER][FONT=Arial][B]75/08[/B][/FONT][/CENTER] [FONT=Arial][/FONT][CENTER][FONT=Arial][B]8 lat, pies, duży. Trafił do schroniska z bardzo złych warunków. Jest psem typowo podwórzowym. Czujny i aktywny. właścicielowi oddany.[/B][/FONT][/CENTER] [FONT=Arial][IMG]http://www.wroclaw.mm.pl/~piotrwalasek/schronisko/aa2.jpg[/IMG][/FONT]
-
skołtuniona kupka nieszczęścia...MA DOM W NIEMCZECH :O))
kikou replied to kikou's topic in Już w nowym domu
[quote name='lunaddino']jeżeli chodzi o mnie to nie ma sprawy , chciałam rozczesac psinkę i rozczesałam -ta ślicznota też tego barrrrdzo potrzebowala . Przez te kilka godzin skradla mi serce i dltego chciałabym dowiedziec sie czy ma na forum swój wątek .To staruśka pudelka bardzooo chudziutka same kości ,czarno-siwawa przebywająca w szczeniakarni pod 5 .Może wy wiecie czy gdzieś o niej nie pisali na forum? jest taka kochana . A co do kąpieli to powiedziano wolontariuszce którą prosiłam o pomoc ( miske do kąpania ) ,że pies sie przeziębi ale sama odniosłam wrazenie ,że to było raczej spadaj nie zawracaj nam głowy :-( a szkoda bo to bardzo było jej potrzebne cos czuje ,ze zabiore miche z domu i tak czy siak w ładny słoneczny dzień ją wykąpie .[/quote] kąpiel chyba nie ma sensu w schronisku, raczej tylko strzyżenie bo w ciągu doby psiak bedzie tak samo utytłany w tym brudzie i moczu... a jeśli bedzie wieczorem chłodniej to w przeciągu na tym betonie naprawde może się przeziębić... nie wiem dlaczego tak sie dzieje ale tam nawet w lecie psy są poprzeziębiane... dość często sie to zdarza a kto Ci skradł serce? pudelka? chyba nie ma watku bo jest dość świeża -
dziadzio w nocy troche wył troche spał.... rano był ciut spokojniejszy i uspokajał asie też na spacerach... potem pojechaliśmy do dt, tam ze dwie godzinki obserwowałyśmy go z Panią w ogrodzie... na dworze psiunio jest spokojny, wprawdzie bez zainteresowania ludźmi czy innymi zwierzakami ale spkojnie sobie sobie tupta po trawce... apetyt ma bardzo dobry, je wszystko z wielkim zaangażowaniem ...być może że on całe życie spędził na podwórku i dlatego w mieszkaniu czuł sie tak nieswojo, bo chociaż znał schody, nie chciał sie abslutnie położyć na posłankach, poduszkach, czy fotelu, leżał wyłącznie na gołej podłodze, a kiedy go kladłam na coś miękkiego to natychmiast schodził... koniec końców Pani bedzie go wnikliwie obserwować, a na początku tygodnia podjedzie z nim tez do swojej kliniki.. powiedziala tez, że następne pół roku moge sobie darować telefonowanie bo i tak nie odbierze... za dużo już tych wrocławskich biedaków...:shake:
-
[quote name='irysek']ok, a u kogo ona bedzie i jaka pomoc potrzebna? w przewiezieniu tylko z miejsca na miejsce? sterylke za ile zl bedziesz zalatwiac?[/quote] sterylka w schronie na koszt miasta
-
w poniedzialek ustale termin sterylki
-
Margo kolejna cudna babcia pojechala do Niemiec zyc szczesliwe
kikou replied to GoskaGoska's topic in Już w nowym domu
[quote name='Agnieszka(Visenna)']Ja tez jestem b. zaskoczona! w boksie to byla niemal dzicz, nie dawala sie zlapac, uciekala i gryzla.Kiedys uciekla mi z boksu i zlapanie jej bez odniesienia szkod nacielnych bylo niemal niemozliwe.. a tu taka niespodzianka...:multi::multi::multi::multi: odrazu poczula, ze to jej dom, ze czas strachu i niepewnosci minal! :multi:[/quote] ale w transporcie jak ją wiozlam do pana przewoźnika i potem u niego w domu tez była przyjazna.... może ona w jakims szoku była w schronisku...albo dopiero zacznie sprawiać problemy później.... nawet jak jej z Martą zaschnięta kupe wycinałyśmy z tyłu nóżek to tez nie protestowała.... -
Margo kolejna cudna babcia pojechala do Niemiec zyc szczesliwe
kikou replied to GoskaGoska's topic in Już w nowym domu
dzisiaj meldowały sie obydwa domki.... sunie świetnie zniosły podróżi szczęśliwie dojechały... Babsi dopiero dzisiaj, nocowała w niemczech... Pani od MArgo zachwycona jaka sunia pogodna i zgodna do wszystkich piesków, bardzo ją chwali.. Panstwo od Babsi wr ecz zaskoczeni...jaka sunia jest milutka... bo ja uprzedzałam ze nieśmiała do ludzi, (tak mi opoweidziano w schronie), a sunia odrazu przylgnęła do nowych właścicieli i jest bardzo miła psinka z niej.... -
dziadek jest u mnie w domu... jutro albo pojutrze pojedziemy do zaprzyjaźnionej pani od staruszków... dzisiaj jest chłodno wiec fizycznie dziadzio był w dobrej formie... maszeruje dzielnie chociaż ma słabe tylnie nogi i troche nimi powłóczy ale bardzo chętnie chodzi..... tylko rzeczywiście ma poważne objawy demencyjne, bardzo trudny jest kontakt z nim, chodzi, wyje bez powodu, niezależnie czy sie jest blisko niego czy sie wyjdzie czy sie go głaska czy sie go nie dotyka... uspokaja sie tylko jak je albo maszeruje... i nie jest to lękowe, czy po zmianie miejsca.... on żyje w swoim świecie...:-(
-
18 letni maleńki Murzyn - dostał szanse, pochał do dt...
kikou replied to iwona213's topic in Już w nowym domu
rozmawiałam wczoraj z Opiekunką.... chłopaki mają już buziaki i jajeczka pogojone..... psiunio z wydłubanym oczkiem jest grzeczniutki jakby go nie było... a Murzynek-Ludwiczek.... "seksuje sie dalej":evil_lol: jak to Pani ujęła.... no cóz poziom testosteronu spada dopiero całkiem cyba ok 4 m-ce po kastracji...a nawet jak już spadnie to pozostaje nawyk.... ale na szczęście Ludwiczek "zakochał sie" w spokojnej suczce (która jest ok. 8 razy wieksza niż on sam) bardzo cierpliwej, która go nie gryzie... znosi te jego "zaloty" ze stoickim spokojem, najwyżej jak juz jej zbyt na nerwy działa to go łapą strąci z siebie.... ech mały seksowniś...:p -
.... no cóż, nie wiem czy to ma duży sens na te dwa tygodnie do powrotu Poker... odgłosy w szczeniakarni owszem są ale też są znajome po tym czasie tam spędzonym.... [B]poza tym sunia teraz na dniach bedzie miala sterylke, bo dr Kiełbowicz ustalił wstępną date zabiegu soczewek na konieć września...[/B] (a odstęp pomiędzy narkozami musi być conajmniej miesiać czasu) czy więc Mama ewentualnie weźmie sunie wykąpie, przywiezie na sterylke i bedzie przyjeżdżać na kontrole i zajmować sie nią po sterylce?
-
[quote name='maksowa17']też myślałam, że zabieg ma być we wrześniu, bodajże 11, ale po telefonie mama powiedziała mi, że 24 (nie wiem to chyba termin przyspieszony ??), więc albo źle usłyszała albo tak jest[/quote] nie mówiłam przez telefon kiedy jest kastarcja, [B]kastracja jest wg planu na jedenastego chyba ze byłoby miejsce wcześniej...[/B]
-
[quote name='Agnieszka(Visenna)']a po co transporterek.. ? w koncu to maly pies.. kaganiec jak juz i tyle. Ja wielokrotnie kursowalam z psami do Poznania, wiozlam tez Parowke/ Lusie az do Przemysla i nie bylo problemow...male pieski sa do ogarniecia, po co maja sie kisic w klatkach ;) zamiast rozprostowywac konczyn wedle zyczenia[/quote] Wiesz nie o to chodzi że on gryzie, przecież on nie gryzie.... wiec kaganiec jest chybiony... to jest płochliwy zwierzak ktory sie boi, może wykręcić sie z szelek i zacząc uciekać, a wtedy o wypadek nie trudno, to jest psiak ktorego dziewczyny dwa razy nie mogły złapać w boksie dlatego myśle ze akurat w jego przypadku transporter byłby konieczny
-
[quote name='yuki']Suuuper, czyli szukamy transportu?:cool3:[/quote] ...myślę że tak, tylko na spokojnie po kastracji...
-
...w sumie co tu opowiadać... rozmawiałyśmy z Mamą maksowej17 (27 minut:razz:) o wszystkich możliwych kłopotach i problemach jakie mogłyby wyniknąć wzwiązku z udzieleniem schronienia psiuniowi ze schroniska... ....uważam, że Rufi ma szczęście że pojedzie do takiej pełnej serca rodziny, a Panie oczywiście w każdej chwili są gotowe na wizyte....