Jump to content
Dogomania

kikou

Members
  • Posts

    10220
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    21

Everything posted by kikou

  1. [quote name='Olena84'].....wpłacałam też ok. 16.08 na wrzesień i nie ma napisane o tym w 1 poscie. Czy mogłabyś sprawdzić? choroba nie daje mi to spokoju przerylam wszystkie wplaty na Agatka od poczatku jego historii i mam od Oleny: 22-12-2008 30,- 22-01-2009 30,- 25-02-2009 30,- 26-03-2009 30,- 28-04-2009 20,- 25-05-2009 30,- 29-06-2009 30,- 29-07-2009 30,- 06-10-2009 60,- w sierpniu i wrzesniu nie bylo wplat od Pani B.H.:shake: sprawdzilas juz u siebie Oleno?
  2. tak, tak to koniecznie na kolejny miesiac bo przeciez placimy z gory za jego pobyt wiec nie mozemy sie organizowac dopiero w okolicach 10tego tylko powinnysmy do 31pazdziernika zaplacic za listopad...
  3. uff... nareszcie po... dzielna dziewuszka i dzielna Pancia, teraz trzymamy kciuki zeby sie dobrze goilo....
  4. Dziczek na pewno nigdy nie bedzie przytulakiem na kolanka ale myśle że cokolwiek uda sie wypracować... narazie Dziczek już tak nie ucieka w panice przed domownikami, łyka swoje tableteczki dzielnie, już tak dramatycznie sie nie wywraca co chwile... czasem nawet podchodzi i nawet reke poliże, szczególnie jak jest głodny i szuka jedzonka....... ale zawsze...;) jest raz lepiej raz znowu gorzej ale to musi potrwać
  5. musiałabyś wpłynąć na Wiosne jakoś, żeby chciała nam maluszka pokazać i coś napisać, że pieniądze i/lub karma doszły.... czy nie doszły..... ja nie mam szansy zrobić fotki Rudziczkowi.....:shake:
  6. ...jejku przejrzałam bardzo dokladnie jeszcze raz cały sierpień i nie mam przelewu od Ciebie, nawet jakbym pomyliła dane nie mam w ogóle przelewu na 30,- zł. chyba bedziemy musiały reklamować w banku... (tylko jaka jest procedura? ja musze w swoim banku reklamować? ale chyba potrzebny byłby jakiś dowód wpłaty?) a może jakaś cyferka sie pomyliła?
  7. od ostatniego rozliczania zaksięgowały sie: 05.10.09 Yana 40,- (dekl.+ karma 20,-) 05.10.09 Reksiu21 30,- (karma) 05.10.09 Bambino 20,- 06.10.09 Olena84 60,- (październik, listopad) 08.10.09 Maja7 40,- (deklaracja +karma 20,-) 08.10.09 Xmartix 10,- 08.10.09 baldek2 40,- Razem: 240,- :iloveyou::iloveyou:najpiękniej dziękujemy!!!!:iloveyou::iloveyou: to oznacza że na 20tego października mamy: 140,- (a właściwie 110,- bo 30,- od Oleny jest już na listopad czyli brakuje 90,- i na karme mamy 190,- brakuje ok 55,-
  8. [quote name='xmartix']......sprawdzę wpłaty w poniedziałek i napiszę co i jak.... i co tam? podochodziło wszystko? wysłałaś przelew do p Wandy? prosze w rozliczeniu napisz że te 37,50 to bazarek kupujący: gosia02
  9. kurs waha sie ok. 4,2 wiec mamy do dyspozycji 105,- podzieliłam tak: na Szafirka 40,- na Olafa 35,- i na karme dla Agatka 30,- [na Rudzika chwilowo nic bo tam Gosia cegiełki zrobiła i jest wszystko poplacone i jest nadwyżka.... :loveu:] mam też 7,50 z bazarku nadwyżka za przesyłke, obie te wplaty przelałam na konto Marty.... ....tylko matko..... tu znowu nikt nie zajrzał przez tydzień... przecież ten pies jest młody przed nim może jezszcze 12 lat życia, błagam o zdięcia (poprosiłam już o to dziewczyny z Poznania) błagam o ogłoszenia!!!
  10. super, jak wpłyną to dopiszemy w następnym rachowaniu (pewnie jak koniec miesiąca bedzie sie zbliżał ;))
  11. z wielkim trudem i wielkim opóźnieniem uzbierało sie na pobyt naszego zezolka.... [B]dziekujemy Wszystkim za pomoc!!!!![/B] 21.09.09 Poker 20,- 30.09.09 Kikou 30,-(w tym bazarek z 05.10.09 wpłacający ludwa 19,-) 01.10.09 Goska Goska 10,- 05.10.09 Malicja 10,- 05.10.09 Bambino 45,- 05.10.09 Reksiu21 35,- ??.10.09 Neris 50,- razem 200,- pobyt oplacony, było 7,- z września, czyli pozostaje 32,- zł na listopad....:multi:
  12. czyli podsumowując miesiąc: hotel 217,- oplacony, karma 245,- oplacona i mamy: 143,41 na listopad:multi::multi::multi: czy odłożymy to na kolejną karme??? jak myślicie? bo za 2-3 m-ce worek bedzie znowu zjedzony....
  13. no to uzupełniam wpływy z ostatnich dni: 03.10.09 ALLEGRO JACEK_2034 6,- 03.10.09 ALMA2 8,- 05.10.09 Bambino 30,- 05.10.09 ALLEGRO FOREST 53 20,- 05.10.09 ALLEGRO URSZULA_111 10,- 05.10.09 ALLEGRO MARMOZ 25,- 05.10.09 ALLEGRO ANULKA_2019 8,41 06.10.09 SBD 5,- 06.10.09 GROSZIWO 16,- 06.10.09 ALLEGRO ANTYKIWROCLAW 4,- 07.10.09 DOGOO7 30,- 08.10.09 Xmartix 10,- Razem: 172,41 prosze krzyczeć w razie jakbym czyjąś wpłate przeoczyła albo wkradł sie jakiś błąd rachynkowy
  14. [quote name='Poker']a dlaczego już? zwykle płaci sie po wykonanej usłudze , gdy jest wystawiona faktura. Przecież nie znasz numeru faktury. Mam nadzieję,że nie będzie zamieszania. Przelew poszedł do schronu czy na weterynarię?[/quote] wszystko jest w porządku, przelew poszedł na schronisko, a ja dzisiaj rozmawialam i przypomnialam Pani Dyrektor i ona przeleje jak Kliniki wystawią fakture na schron - taką do przelewu jak zwykle... ja nie mam możliwości upchnąć psiuni - mam obecnie na stanie 5 sierściuszków....
  15. czyli gdzie, u ktorego specjalisty planujecie skonsultować go przed podróżą? u dr Niedzielskiego? czy w Warszawie? u kogo?
  16. no właśnie... zdecydowalam sie na te zabiegi ponieważ ten guzek mial jakąś taką bardzo intensywną faze wzrostu i mocno podkrwawiał, wiec po zapewnieniach lekarki że guzek jest słabo unerwiony i nie bedzie to dla niego zabieg dotkliwy zobaczyłam w tym szanse że jakoś poprawie mu komfort... rzeczywiście boleć go nie bolałao mocno bo ani na sekunde nie stracił apetytu czy nie był jakiś osłabiony albo osowiały..... (na szczeście!) ale kontynuacje tych zabiegów faktycznie sobie podaruje... bo znaczących zmian na lepsze też nie przyniosły....
  17. tutaj dziewczyny jeszcze raz pogryzienia chestera: [url=http://fotoalbum.web.de/gast/martina-grass/Chester-Verletzungen]WEB.DE Foto-Alben[/url]
  18. jesteśmy po 4 zabiegach podmrażania... mam mieszane uczucia, najpierw spuchło troche (ale tak miało być podobno), potem było jakby troche mniejsze... a potem znowu wieksze i wczoraj wieczorem pękł mu ten guzek, Promyśko krwawił okropnie... ...ale on jest jak alien albo terminator, pupa rozerwana, krwawiąca a on i tak na posterunku w kuchni żeby czasem nie przeoczyć jakiegoś karmienia.... koniec końców troche mu przyschło, dzisiaj jeszcze u weta oklady z adrenaliny dostal i jeszcze cos do smarowania + kroplówke bo tak sie osłabił tym krwawieniem, a on i tak taki już zdechlaczek.... ech... czasem już nie wiadomo co lepsze czy coś robić czy zostawić go całkiem w spokoju w tym stanie....
  19. prosze, błagam o pomoc z ogłoszeniami!!!!! ani żywy duch tu nie zajrzy, a pies niby natychmiastowej śmierci uniknął ale przytulisko to nie dom, a i fundusze po Burasku nie są wieczne i wkrótce sie skończą.....
  20. super! kiedy by nie doszły to i tak sie przydadzą..
  21. dziekujemy!!!! lepiej późno niż wcale;)
  22. super! dziekujemy za wszelką pomoc dla Agatka!!!! wczoraj miałam przyjemność przejażdzki do weta z Agatkiem, Pani przyleciala do mnie zdenerwowana, że Agatek odgryza sobie ogon...:crazyeye: lece, pakujemy go auta i do weta, okazało sie ze gagatek złapał pare pcheł i dostał potężnego uczulenia na nie.... wygryzł sobie faktycznie troche sierści z ogonka i przy pupie... cholerka, ja nawet na wiosne zaaplikowałam mu frontline ale to dziala 2-3 miesiące, a potem zapomniałam o kontynuacji.... a Pani taka ciut starsza to i pewnie pchły nie zauważyła... no ale już po krzyku, ogonek opatrzony, chłopak odpchlony... Pani spokojna... wet krzyknął: 68,- ale Pani sama zaplaciła.
  23. czyli musimy ruszyć ze stroną finansową, Gosia przelewa do schronu [B]koniecznie z dopisanym numerem psa i dopiskiem "operacja oczu",[/B] schronisko rozlicza sie przelewem z kliniką, trzeba tylko o tym fakcie uprzedzić doktora, bo ja z Nim nie rozmawialam w związku z tym On jeden może nie wiedzieć że schron przelewa za ten zabieg... a musi być o tym poinformowany odpowiednio wcześniej w schronie ja jeszcze jutro przypomne o sprawie ale jeszcze we wrześniu rozmawialam z P. Dyrektor i wszystkie ustalenia pozostają w mocy...
  24. dzieki za mile slowa.. dzisiaj stres nie stres ale pojechaliśmy do wetki.... i Ona uważa ze to bardzo źle że przerwano mu podawanie luminalu kiedy sie polepszylo.... i te jego nibydrętwienia to są "wyładowania" takie male ataki padaczki jak najbardziej i w sumie od tego postanowiłyśmy zaczać, przepisala mu maluteńki dawki luminalu i po ok. 2 tygodniach powinien być jakiś efekt, przynajmniej nie bedzie sie tak co chwile wywracal..... lęku to nie zmniejszy ale chociaż nie bedzie po sikaniu lądował w swojej kałuży... a badania zaczynamy od badania moczu, bo o pobraniu krwi nawet nie było co marzyć.... a w ogole od dzisiaj trenujemy w szelkach ;) (no rece mam całe w sińcach, szeleczki i ogledziny u weta to powiedzmy nie był szczyt marzeń naszego małego cudaczka... ale już sie troche z nimi oswoił
  25. narazie mamy sie nieciekawie.... ....powiedzmy ze nigdy nie byłam zwolenniczką najprostrzych rozwiązań...ale życie z Dziczkiem to taki mały hard core;) wczoraj myłam, sprzątałam 4 godzinki po pierwszej nocy mieszkanie.... druga noc minela wspaniale, rano nawet udało sie żeby posisiał na przygotowany podkład...(o spacerach nie ma mowy na razie...) strasznie sie ucieszyłam, byłam z niego dumna... ale później musiałam wyjść na kilka godzin.. i kiedy przyszłam...ugieły mi sie kolana, niemal cala powierzchnia z rozmazanymi siśkami i kupkami...rozpaczliwy zapach ...problem polega na tym że on chyba nie widzi albo bardzo malo widzi, a jest taki pobudzony ruchowo że dużo maszeruje i zaraz jak sie wypróżni jakoś tak strasznie chce dreptać akurat w tej okolicy, a że jakoś mu tak sztywnieją nóżki, często sie przewraca i przewracając sie rozmazuje wszystko na dużej powierzchni.... inne psiaki niestety też w końcu dreptały po tym wszystkim, ponieważ wolno im leżeć w sypialni jak mnie nie ma naniosly też dziczkowe odchody do sypialni... stary głuchoniewidomy Promyk chciaż dotychczas dzielnie czekał aż go wyniose...wobec wszechogarniającego zapachu toaletowego;)....... też zwolnił sie z sygnalizowania przy drzwiach... mamy chwilowo po prostu masakre... wracając do oczek Dziczka...może z daleka troche widzi, sylwetki, ruch, kontrast, ale z bliska nie widzi kompletnie nic kiedy podaje mu jedzenie z reki, gryzie na chybił trafił np palec a nie trzymane mieso, jeśli kawalek jedzenia spadnie na podloge, bardzo dlugo trwa żeby znalazł ten kęs, inne niewidome psiaki są od niego duzo szybsze... ech.... Dziczek to nielada wyzwanie.....
×
×
  • Create New...