Jump to content
Dogomania

kikou

Members
  • Posts

    10220
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    21

Everything posted by kikou

  1. i jak tam biedulek sie ma?
  2. w sumie to nie jest tak całkiem różowo, Dziczuś sam na kolanka sie nie wdrapuje, ot jak sie go podniesie to po kilku sekundach niepokoju dostrzega że jednak da sie wytrzymać uspokaja sie i zasypia...;) Dziczuś niestety jest takim troche "opóźnonym" psiunkiem, jeśli tak to można nazwać, ma zdecydowanie zaburzoną możliwość korzystania ze swoich zmysłów co bardzo osłabia go intelektualnie... np jeśli spadnie mu kawałek jedzonka bardzo trudno mu go znaleźć, zanim zauważy że coś mu wypadło z buziaka, to już "banda niewidomych" mu to dawno zje... albo np. zrozumial że ręka w jakiś sposób kojarzy sie z jedzeniem tylko że nie jest w stanie odróżnić gdzie sie kończy reka a zaczyna jedzonko i np jak natknie sie na reke to nawet jak nie ma jedzenia na niej to dziczek kąsa mocno. Niestety też kiedyś uznał że np pachnący jedzeniem pyszczek Edzia to kawałek jedzenia i ugryzł Edzia w pyszczek, wprawdzie nie było to złośliwe ale inny psiak uznał to za atak bo jednak dość bolesne to jego kąsanie jest i Edzio był zszokowany... niestety w grupie z innymi młodszymi psiakami mogłoby sie to skończyć tragicznie... ...no i sisiamy jak sisialiśmy wszędzie, nadal nie wiemy do czego jest trawka i powietrze, chodzimy, kladziemy sie na plecki na trawie, a sisiamy dopiero po powrocie do domu...;)
  3. POLECIAŁA karma i pigułki dla Agatka: 240,- i 53,90 ROYAL CANIN RENAL 14KG+DOSTAWA!!! (796481461) - Aukcje internetowe Allegro OLIMP Arthroblock GLUKOZAMINA ChondroitynA MSM (787994611) - Aukcje internetowe Allegro
  4. [quote name='Reksiu21']Kikou, sa jakies nowe wiesci o dziadku? Jak sie czuje?[/QUOTE] dawno nie rozmawialam bo pani wyjezdzala i corka sie zajmowala psiakami, zadzwonie po wszystkich swietych..... chociaz za wiele nie mozna sobie obiecywac
  5. wprawdzie ciągle nie ma czasu na fotki.... ale taaaakie zdiecie to musicie zobaczyć... nasz Cudaczek tylko tak udaje, że nie lubi sie dotykać......., jak już siedzi na rączkach w dwie minuty zasypia....
  6. doszły przelewy od Gosi:loveu: i od Saganki:loveu:, hurra, dziekujemy:multi:!!! wreszcie coś sie ruszyło u dziadula, wiec dzisiaj zamawiam karme, bo tam ta Pani już dobrych pare dni mu gotowala i odrazu zamawiam mu tez ten jego preparat na stawy, bo on ledwo łazi (kiedys obserwowalam go z okna, te nóżyny tylnie ma tak krzywe, że w sumie nie chodzi jak psiak normalnie tylko tak na nich śmiesznie kica... myśle że lepiej nie ryzykować żeby mu całkiem siadły jak zeszłej jesieni, bo leżącego psa to już w ogóle nie byłoby gdzie umieścić!!! ale teraz starczy na wszystko....
  7. tak,tak jak Gosia pisze Ulv w weekend ma odebrac Graffiego
  8. skoro dostalismy pare złotych to zrobimy tu takie mini rozliczenie poierwsza wizyta u wet + 2 op. luminalu 32,- dzisiaj badanie, badanie zeskrobin, uszu, odrobaczenie + leki 58,- szczepienie w mojej miejscowości kosztuje 47,- ale to dopiero za dwa tygodnie
  9. bardzo dziekujemy! ...dzisiaj mamy troche lepszy dzień i nasze małe zwycięstwa...;) byliśmy znowu u pani doktor i w sumie wizyta ta przebiegla duzo spokojniej niz pierwsza, a wiec choc tego tak na pierwszy rzut okiem nie widać mamy jakiś mikropostęp, Dziczek nie szmotał sie zbytnio, nie był spanikowany, nie dostał ataku, zastrzyki zniósł bardzo dzielnie... i po powrocie nie okazywał zdenerwowania... zrobiliśmy zeskrobiny na okoliczność wygryzanej sierści (nie ma żadnego paskudztwa, żadnych grzybów, świeżbowców itp) i lekarka sądzi, że to przedłużona reakcja uczuleniowa na pchły, tj pcheł już dawno nie ma a reakcja uczuleniowa utrzymuje sie (podobno tak bywa) Dziczek dostał leki odczulające, przeciwświądowe i kuracje na 14 dni, oprócz tego odrobaczyliśmy sie, a szczepienie musimy odłożyć na 2 tygodnie bo podobno te leki co teraz dostał zakłócają wynik szczepienia przeciwwirusówkami.... z tą smyczą też w końcu jakoś to bedzie, bo choć Cudaczek szamocze sie przy ubieraniu... to jak już stoi na dworze, przejdzie pare krokow czasem, wiec w koncu sie przyzwyczai...... tylko mnóstwo czasu potrzeba...
  10. iestety nie mam informacji żadnej, nie dodzwoniłam sie dzisiaj, jutro spróbiuje ustalić co z Graffusiem...
  11. pchełek nie ma, on tak jakby nerwowo sie skubie, zapytam jutro lekarke co może powodować takie zachowanie.... ...oczywiście nie poddamy sie tak łatwo....
  12. Czarna zadała sobie dużo trudu z ogłoszeniami, moze by wykorzystać po prostu Jej tekst do allegro i może na pierwszą strone.... [I]Nie pozwól uśpić Gubusi!!! GUBUSIA ? starsza sunia w schronisku, ze względu na nadwagę i wiek jest kandydatką do uśpienia!!! A ona chce żyć i ciągle czeka na swojego człowieka. Potrzebuje leczenia ? boląca łapa, guzy niewiadomego pochodzenia (aktualnie jest w trakcie leczenia bolącego uszka). Chce być kochana mimo wszystkich swoich wad. Gubusia ma też wiele zalet do zaoferowania przyszłemu właścicielowi - jest spokojna, przełagodna, domowa, układna, grzeczna, posłuszna, cicha! Z pewnością da człowiekowi, który ją zaadoptuje wiele radości i satysfakcji z adopcji. Gubusia potrzebuje człowieka wyrozumiałego, cierpliwego, który będzie miał czas i serce poświecić temu psu trochę czasu, który sprawi że ta słodka psina poczuje znów ciepło, miłość i bezpieczeństwo. Prosimy, pochyl się nad Gubusią i pomóż jej, daj tak upragnione poczucie miłości bezpieczeństwa, daj jej serce i dach nad głową. Zabierz ją ze schroniska, w którym nie ma żadnej szansy. Przed nią jeszcze kilka lat życia. Niech nie będą rozpaczą i cierpieniem. Kontakt: 0792 333 938 605-546-486[/I]
  13. ....poniewaz nie było mnie troche czasu w domu, poznawaliśmy sie z Dziczkiem teraz przez weekend niejako na nowo... jest spokojniejszy i śmielszy...ale na tym kończą sie dobre wiadomości... Mama dość skąpo dozowała mi informacje przez telefon.... jak przyjechałam troche mi sie nogi ugieły, powiedzmy oględnie że opieka nad dziczkiem przerosła Mame, Dziczek przypiety do smyczy nadal wije sie jak węgorz na haczyku albo sie kładzie..... a panele mamy praktycznie do wymiany... w miedzyczasie doszła też ksiazeczka malucha, kompletnie nic w niej nie ma oprocz wścieklizny, wiec jeszcze zaszczepić sie musimy i odrobaczyć... a w ogole to mialam nadzieje, że przez ten czas podrośnie mu to futerko na pupie(tam ma takie wyłysienia, myślałam że to podgolone było, żeby sie uczulenie lepiej goiło...) ale on sobie wygryza włoski na łapkach i tam na pupie... może Wiecie dlaczego psiak tak może robić? tak czy inaczej jutro znowu do weta....
  14. ...ech, nie mamy tak ciagle jakis nowych postepow naszego malucha...:shake: chociaz... ostatnio Dziczek odkryl ze jednak wygodniej sie spi na poduszkach niz na golej podlodze (bo do tej pory polegiwal czesto jak taka kupka nieszczescia gdzies na podlodze...) i gdzies od dwoch dni sypia na poslanku... poza tym chyba leki zaczynaja dzialac bo juz sie mikrusek tak nie przewraca(chyba ma mniej tych mikrowyladowan, a duzego ataku tez od czasu tej pierwszej nocy nie mial wiecej) i jest taki ciut spokojniejszy...
  15. i wplata od Ewy Gonzales tez jest....:razz::lol:
  16. przelałam 200,- na pobyt Agatka od 21go 10. do 20.11 br od ostatniego podsumowania zaksiegowały sie: 09.10.09 Ecci 10,- 14.10.09 Olena 30,-(zagubiony przelew za sierpień) 14.10.09 Poker (bazarek zwierzakowy połowa 47,-) jej... to oznacza że 55,- na karme brakuje nadal
  17. zaksiegowaly sie wplaty od Poker i Obraczus87, bardzo, bardzo dziekujemy!!! szczegolowe zestawienie-rozliczenie zrobie znowu ok. 27go
  18. dostalam informacje, że wroclawski dt zabierze Graffusia w weekend
  19. zaksiegowal sie przelew od Natalijo, 200,- :crazyeye::crazyeye: [CENTER]:loveu::loveu:[B][COLOR=black]dziękujemy pieknie!!!![/COLOR][/B]:loveu::loveu:[/CENTER] w tym miesiącu nasz zezolek ma pobyt zapewniony i jeszcze na kolejny miesiąc troche zostanie, a ja mam jeszcze dla niego 40,- od Pani Abiego... robi sie "dobra partia" z naszego biedulka....;)
  20. [quote name='Ank@2']Któryś raz już wchodzę na ten straszny wątek. To okrope, że psiaki w Waszym schronisku są usypiane. U nas rzadko kiedy jakiś pies odchodzi w wyniku eutanazji. To odbieranie psom szansy na dom. Z drugiej strony to konieczne jeśli we Wrocławiu jest b. duże przepełnienie. Niestety my mamy psy aż z 2000 i 2001 roku :-( Zainteresował mnie jednak fakt, że wysyłacie psy do Niemiec. Na jakiej zasadzie? Współpracujecie z jakąś fundacją? Widzę, że najbiedniejsze psy pojechała do Niemiec i wszystkie znalazły domy.... szkoda, że w Polsce nikt nie chce przygarniać staruszków[/quote] tak wspolpracujemy ze sprawdzona fundacja w niemczech (wlasciwie to intensywnie z dwoma i jeszcze okazjonalnie z dwoma innymi), udalo nam sie tez kilka domow w polsce znalezc dla staruszkow... ale to oczywiscie nieporownywalne liczby... Chyba dlatego tak jest ze u nas psy sa ciagle traktowane jako przedmioty, zabawki, chyba musi wzrosnac swiadomosc, zmienic sie mentalnosc....
  21. [quote name='GoskaGoska']straszne -to znaczy ze ta łysina to jego uroda taka :roll: kurcze - nie wiem jakoś mnie to nie przekonało- moze on jednak ma jakies kłopoty z tarczycą, hormonami -lub ...sama nie wiem. Jesli by wypali DT we Wrocławiu to fakt, zeby było by lepiej. Co do konta sprawdzę czy się mogę logować się do jednego banku - jesli tak to narazie podam swoje dane- mam nadzieję, ze jak Monika wróci to przejmie od mnie :cool3:[/quote] ...no coz czesto juz okazywalo sie ze diagnozy schroniskowe nie sprawdzaly sie;), sprobujemy go pokazac jakiemus innemu lekarzowi i porzadnie przebadac jak juz bedzie w dt..
  22. w schronisku ustaliam ze Grafii tak ma ze skora (taki typ) i nigdy mu porzadne wlosy nie urosna, nie jest to choroba - taka sklonnosc jak u grzywaczy (tylko akurat w przypadku kundelka wielce nieporzadana), oczywiscie przezywa katusze teraz kiedy jest chlodno, w ogole nie wychodzi na zewnatrz.....:-( w tej chwili jeszcze jeden domowy dt(sprawdzony) rozwaza czy go nie przyjac we wroc. za 300,- co nie ukrywam ze wzgledu na cene byloby dla nas nieco korzystniejsze.. Prosze Ketunia trzymaj pieniadze na Graffiego na razie po prostu u siebie, jak dojdzie co do czego zaraz damy znac
  23. Roma poszla do domu w weekend do Pani z Wisniowej Gory
  24. uff... ale nerwowa sytuacja, dobrze ze macie blisko do doktora... i nic powaznego sie nie stalo
×
×
  • Create New...