Jump to content
Dogomania

leepa

Members
  • Posts

    820
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by leepa

  1. [QUOTE]Leepa ale osobniki homoseksualne występują w większości jeśli nie wszystkich gatunkach zwierząt rozdzielnopłciowych więc jest to naturalne:roll:[/QUOTE] No występują i jest to naturalne- choć sama dobrze pewnie wiesz że coś tu nie tak skoro natura dąży do tego aby organizmy się rozmnażały. Właśnie chciałam żeby tej natury tak bezsprzecznie nie używać jako argumentu. :) [QUOTE]Najbardziej uwielbiam tych wegetarian, co to tylko mięso odstawili, ale akohol, imprezowanie do rana, papierosy, etc. wszystko zostało. A tymczasem wegetarianizm moim zdaniem, to też zdrowy i aktywny tryb życia, ale o tym się jakoś zapomina.[/QUOTE] No właśnie "twoim zdaniem". Każdy ma inne powody do wegetarianizmu. Jeden chce być fajny i modny, drugi właśnie prowadzić ten zdrowy tryb życia, inny patrzy na zwierzęta, inny znów na ekologię czy religię. Różne są powody więc nikomu nie można tu zarzucać że np. pije. Chyba że mówi: "fuuu jak ty możesz biedną świnkę jeść!" a zaraz sam podjada ;] Ale to już nie wegetarianizm. [QUOTE]Mam ryby w akwariach i jak je obserwuję- to zdarza się pokiereszowanej (i to baaardzo) rybie w osobnym zbjorniku normanie jeść i pływać (nie zwracając uwagi na rany) i dochodzić do zdrowia, są ryby które składaja ikrę nad powierzchnią wody (wyskakując), niektóre wędrują, więc[/QUOTE] Zdarza sie pokiereszowanej rybie przeżyć- ale to kwestia gatunku, pewnie wiesz że różne ryby mają rożne wymagania i nie są tak samo wrażliwe. Gupiki możesz hodować w kałuży, a z tęczankami się namęczysz badając co chwila chemię wody i ci zdechną. Wyskakiwanie z wody aby przedłużyć gatunek to siła wyższa, z kolei Poskoczek mułowy przystosowany do wychodzenia z wody jest po prostu... przystosowany ;] Wszędzie są wyjątki. A ja powiem ze czytałam o gatunku, który gładził inny po płetwie żeby przeprosić (hyh :P ), skóra ryby jest wrażliwa jak ludzkie oko, są to najszybciej reagujące kręgowce, linia boczna itd... poczytaj z biologii z resztą.- a jak mój betta na mnie spojrzy to wiem że ma w środku coś więcej niż kosteczki, mięśnie, krew. Ale nie kwestionuje oczywiście twojego wyboru, bo masz prawo wybierać jak chcesz. Tak tylko rozjaśniłam. [QUOTE] A co do wegeterian i ich rezygancji z alkoholu, imprezowania itp..to chyba mieliby się wtedy tylko położyć i czekać na śmierć ;-);-);-) co innego pozostaje[/QUOTE] O! Szalona duszo ! :D hehe No przecież że psy.... [QUOTE]Ja nie jadłam mięsa przez jakieś pół roku czy rok , w gimnazjum. Tak, właśnie z przyczyn ideologicznych. Ale ze nie jadam soi i innych zastępczych rzeczy (za białko zwierzęce etc)i nie byłam w stanie się zmusić. Chociaż warzywka jem zawsze w ilościach dużych :smile: Ale po jakimś czasie zaczęłam robić się słaba, spadła mi odporność i w ogóle źle się czułam. W końcu zrobiłam badania i nie wyszły za szczęśliwie, miałam prawie anemię.[/QUOTE]Niezależnie od diety jaką wybrałaś musisz myśleć o tym co jesz. Ja od 6 lat jestem wege, nie jem żadnych soi bo po co i czuję się super- a nawet przestałam mieć białe plamki na paznokciach. Moja koleżanka też od.. chyba 3 lat, zrobiła nawet badania bo mama była ciekawa i wyszły super, a nawet powiem że miała za dużo żelaza :P Także na prawdę nie ma co zwalać na wege tylko trzeba myśleć o tym co się je, jak zwykle. [QUOTE]człowiek jest gatunkiem "wyzszym" od psów[/QUOTE] Ojj nie mów tak na psim forum bo będzie lincz :D A się rozpisali ! :D Wracając do tematu wege-pies, zostaję przy swoim. Pies to drapieżnik jak każdy sie zgodzi. Tak naprawdę nie wiemy czy te karmy wege sa dobre czy złe choć wątpliwości są jak najbardziej naturalne. Jednak jeden czy dwa przykłady psów chorych po takiej karmie to nie dowód bo po mięsie też można liczyć bez końca(choćby zła gotowana, czy jakieś tam dziwne marki). Już tu tylko zostaje w kwestii właściciela czy chce sie zdecydować czy nie i nie mamy powodu aby kogoś z tego powodu nie szanować.
  2. Aha... Dzięki ;]
  3. A jeszcze tak mnie naszło. No bo członkiem ZKWP nie jest mój pies przecież tylko właściciel... Czyli żeby psa przepisać na mnie, to ja muszę najpierw zostać członkiem ZKWP. Składka członkowska została opłacona przez właściciela psa, a on tak jakby związku niby tam nie ma ze mną więc ja i tak swoje muszą zapłacić prawda? Bo nie płaci sie za psa tylko za człowieka, można przecież i bez psa być członkiem.
  4. [QUOTE]mam 2 suki w domu i niezle atakuja mojego psa swoimi zapachami to on na swoje domowe suczki nie reaguje[/QUOTE] Ot właśnie... Myślę że libido to jednak libido (choć u każdego psa inne). Ja nie powiem żebym miała niewychowanego psa. Mam na niego też sposoby- jeśli zacznę mu rzucać kamienie na podwórku to na żadnego psa nie zwraca uwagi nawet gdy ten go dotyka i zachęca do zabawy to nawet nie spojrzy, jakby nie wiedział że przy nim jest inny pies. Ale od cieczki nic nie uratuje. I tak właśnie mówicie-SZKOLENIE(łatwo mówić jak ma sie sukę i szkolić nie trzeba przeciw cieczce). Powiedzcie mi w takim razie jak proponujecie nauczyć psa aby nie reagował na cieczkę? Aby psa czegoś nauczyć trzeba mieć argument- a więc smakołyk albo zabawkę za którymi pies szaleje i które BĘDĄ LEPSZE OD ZACHOWANIA KTÓRE JEST NIEPOŻĄDANE. Jeśli piesek na spacerze je kiełbaskę to dajemy mu coś co woli i w ten sposób nauczymy że nie wolno podnosić kiełbasek z chodnika. Ale czym zachęcić żeby pies nie patrzył na sukę skoro to ona zawsze będzie lepsza od najlepszego smakołyka czy innych nagród? Dziś mój pies rwał sie pół kilometra do suki. Zatrzymałam się i spróbowałam czy smakołyk zadziała- wsadziłam go do pyszczka i nic, jakby pies wypchany :D Zero reakcji. Sami se to jedzcie, on go nie widzi. Wołać też można do woli i szarpać aż psu głowa odpadnie. Na wystawie miałam kamyk od którego mój pies wpada w opisany wcześniej trans- ale sukę zobaczył jakiś czas temu i nie widział kamyka. Więc czym go nagradzać? Czym go szkolić? A nie zamierzam psa prądem za to że na sukę reaguje :P To kwestia libido- niektóre psy są homo, niektóre suki ignorują, niektóre są nieco zainteresowane, niektóre bardzo ale dają sie uspokoić, a niektóre zaczynają chorować...
  5. Takie połowiczne odrzucenie mięsa mija się z celem. Bo cóż to za nie krzywdzenie skoro krzywdzenie. Ewentualnie można to podpiąć za jarosza, czyli wzgl. zdrowotne. Ale nie o tym.. Najprościej jest szydzić i jako rzekomo niepodważalny argument dawać przyrodę. Jakby było wszystko tak zaplanowane to by nie było homoseksualistów, a pies z otwartą puszką karmy jadłby tylko tyle ile musi. Psy jedzą mięso w naturze bo nie mają wyjścia. Dingo australijski nie pójdzie do sklepu i nie kupi produktów wyhodowanych sztucznie, niejednokrotnie w innych krajach aby dostarczyć organizmowi wszystkie składniki odżywcze. Nie ma czym zastąpić mięsa więc od wieków nim się żywi. Aż przeszło to w instynkt łowczy. Choć jak widzimy w poprzednich postach jest to różnie. Kolejny przykład- mój pies woli ryż niż karmę choć karma to mięso. Także tłumaczenie wszystkiego naturą jest bezsensowne. Nie sposób się jednak niezgodzić że pies jest zwierzęciem mięsożernym i aby zrobić dla niego dobra karmę roślinną trzeba by sie pomęczyć aby zawierała potrzebne składniki oraz dala się strawić. Karma istnieje- nawet ma dopisek "dla psów" tak więc już tylko w rękach właściciela leży to czy jej zaufa czy nie. Psy to jedzą, żyją, są zdrowe (tak, to prawda, podobnie jak na tych pedigree z niższych półek). I tak naprawdę nie wiemy czy jest to karma dobra (może lepsza?) czy może kompletnie niedostosowana. Rozumiem wątpliwości (ach ta natura) jednak też nie można nikogo szykanować z tego powodu. Nie macie przecież na razie żadnych dowodów żeby powiedzieć że ta karma jest zła albo dobra. Więc wybór należy tylko do właścicieli, to oni podejmują ryzyko i być może odbije sie to na ich zwierzętach. Choć jak już mówiłam wege nie powinni czuć się źli przez to że mięsożercy dają mięso i tak robią dobrze że wybrali odp. dietę dla siebie.
  6. no wiesz, niektóre specyfiki są po prostu nic nie warte
  7. Niekoniecznie. Może też być kwestia zdrowia. I o ile wegetarianizm dla człowieka jest naturalną dietą to dla psa nie. Pies to mięsożerca. Ale nie wiem czy ta karma wegetariańska nie jest dobra- być może. Składniki zawarte w mięsie można przecież spokojnie zastąpić. Ale nie wiadomo jakiej jakości to karma (przecież ma monopol więc 0 konkurencji, co jest zniechęcające). Ja jestem wege ale psa karmię mięsem. Nie jestem ani za ani przeciw. Nie czuję przymusu żeby mu dawać wege- bo na wolności by jadł mięso, ale tez nie ufam dostatecznie tej karmie.
  8. ale to ma na kleszcze ma działać :D hyhy Nie ale może się uodporniły na to, albo po prostu nie chroni przed wbijaniem się ale gwarantuje ich odpadanie po 48h jak to chyba właściwie jest...
  9. Mój psiak 10 kilo dostał advantix dla 10-20 kilo. Jeden spacer po lesie- 3 kleszcze, drugi 5 kleszczy. Trzeba po prostu uważać gdzie się chodzi i niezależnie od tego gdzie się chodzi psa codziennie oglądać.
  10. Pytałam się jednej osoby to dowiedziałam sie że darmowe i że potrzebny tylko podpis dawnego właściciela.
  11. Oczywiście ze tak, to łamanie prawa. Podpisał że zdrowy a zdrowy nie jest. Proste. Dobrze byłoby coś z tym dokumentem teraz zrobić ;]
  12. A dlaczego u wielkogłowych inaczej?
  13. Kleszcze już atakują, a ja jestem ciekawa czym je wyjmujecie, czy używaliście jakichś lepszych specyfików niż zwykła pęseta czy igła. Cóż to za magiczny proszek po którym kleszcz sam odpada? Dlaczego pierwszy raz o nim słyszę. I dlaczego w takim razie nikt praktycznie go nie stosuje? Mojemu psu zawsze wyjmowaliśmy (tzn. mama ;] ) pesetą. Wczoraj znalazłam kleszcza i chciałam go wyjąć sama... ale tak popratrzyłam, popatrzyłam i stwierdziłam że nie dam rady:cool3: a nie chciałam kombinować jak niewprawiony kat:P żeby przypadkiem kleszcz nie postanowił oddać jedzonka mojemu psu. I tak tyle różnych ciekawostek w tych sklepach jest, więc chciałabym się zapytać kto z was używa i czy to faktycznie jest takie dobre: [url]http://www.karusek.com.pl/produkt.php?prod_id=3246&action=prod[/url] [url]http://www.dlapacjenta.pl/sklep/product_info.php?products_id=1254[/url] Drugi produkt wydaje się być szczególnie wygodny i pewny...
  14. mam tego krokodyla (czemu on ma takie uszy??? :l ) Kupiłam go mojemu sznaucerowi min. Nie ma się zbytnio jak tym bawić. Ni to porzucać, ni to poszarpać bo jest mocno napompowany powietrzem. Tylko sobie leży i kąt zawala. A pies bardzo rzadko jak sobie o nim przypomni to go weźmie przeniesie z miejsca na miejsce. Nieciekawy generalnie. Nawet nie piszczy.
  15. Chciałabym się dowiedzieć czy zmiana właściciela psa w ZKwP to dużo zachodu? Wiem tylko że musi być odp. wpis w rodowodzie. Co jeszcze? Czy załatwia sie to od ręki czy może trzeba czekać. Czy jest za to jakaś opłata?
  16. Ja mam informacje starsze ale da ci to taki pełniejszy obraz na przestrzeni lat :P hehe Łódź 2006 Na ring dwie osoby się spóźniły i wpis w ocenie "nieobecny" został wykreślony. Psy ogląda dość dokładnie, jeśli się waha między jakimiś to je sobie jeszcze bierze i porównuje, nie czuje się takiego pośpiechu jak u niektórych sędziów. Opis dobry, zawierał: kościec, głowę, rozmiar, kątowanie kończyn, linia górna i dolna oraz ruch. Nie zauważyłam aby na coś zwracał szczególną uwagę. Wrażenie ogólne- sympatyczny ;]
  17. Jeśli ma słabe serce to faktycznie lepiej nie usypiać. Mój psiak miał usuwany kamień mechanicznie. Stresujące to generalnie nie jest i nie boli, po prostu wet zdrapuje ten osad, ale każdy pies jest inny. Niektóre się głaskania boją także każdy sam musi wiedzieć co dla jego psa będzie lepsze. Zabieg może trwać długo- zależy od ilości kamienia oczywiście. Jest meczący dla weterynarza i jeśli wet pracuje sam to dla właściciela, który musi psiakowi trzymać pysk1 ;] Ale zawsze to zdrowiej dla zwierzaka pozostać przy świadomości.
  18. Ja myję Stoma Żel
  19. Jeszcze jest kwestia pseudohodowli albo po prostu marnej hodowli i głupiego właściciela. Takiego już nie rozróżnisz. Z labradorami to jest taki problem właśnie, że stały się zbyt popularne, a więc bezsensownie rozmnażane przez osoby, które nie powinny tego robić. No i ten taki mit, że to niby psy bezproblemowe więc po co wychowywać... Też spotkałam niemiłe labradory, wściekłe goldeny...
  20. leepa

    Bialy DOBERMAN

    Bardzo mi sie podobają. ;] A mam takie pytanie bo tak szukam szukam i wszędzie co innego :/ Czy pinczer olbrzymi to doberman?
  21. Też mi raz kopara opadła. Szłam sobie z pieskiem na smyczy, przed nami kobieta na rowerku, a za nią ledwo nadążał mocno zaniedbany pekińczyk. W końcu piesek kobiety się zatrzymał i patrzy na mojego. My sobie idziemy dalej, a że to było na działkach, więc teren ogrodzony, ograniczony i trzeba było koło tego pieska przejść. Ale co tam, mały i się tylko patrzy. Przechodzimy, a ten piesek na mojego warknął i odskoczył. No ale cóż to takiego, idziemy dalej. A tu nagle pańcia swojego kochanego(to czemu zaniedbanego i daleko za rowerem?) pieska w ryk do mnie - "nie podchodzi się do obcych psów!". Pomyślałam sobie co miałam pomyśleć i idę dalej... Ale nie! Jak ja śmiałam! I dalej słyszę "Łazi to takie z agresywnym psem i podchodzi do innych psów!". Widzę, kobieta nie odpuści to odpowiedziałam "Nie powiem czyj tu piesek bez smyczy chodzi..." I idę...Aleee... " Gówniara! Moja córka jest starsza od ciebie! Gówniara! Łażą i się na psy rzucają! Gówniara !" No to się zdenerwowałam i spokojnie coby żyłka kobiecie nie pękła uświadamiam jej że nie ładnie mówić na mnie gówniara. Jednak gdy wściekłość z jej twarzy uporczywie nie znikała po paru minutach, a na ustach miała ciągle ten sam wyraz, postanowiłam ją zignorować i pójść dalej. Strach się bać takiego motłochu, jeszcze by mi tym rowerem przyfasoliła, albo swoim jakże kochanym pieskiem, kto ją tam wie, skoro zasad kultury nawet nie zna. Oczywiście daleko, daleko jeszcze słyszałam ten wredny głos :D Przecież trzeba było urządzić scenę! Ehh, szkoda gadać.
  22. [url]http://www.karusek.com.pl/produkt.php?action=prod&prod_id=3873[/url] [url]http://www.calming-signals.prv.pl/[/url]
  23. Jak do miasta to do nikogo... W każdej chwili może im się odwidzieć. A znowu prywatny to też.. właściciel umrze, albo będzie potrzebował pieniędzy. No ale coś tam niby zarabiają więc jest mniejszy stres ;]
  24. mi się chce już płakać na samą myśl:shake: nie mogę sobie wyobrazić, nie jestem w stanie...koszmar... Oczywiście cmentarz świetne miejsce- tylko się boję... żeby się przypadkiem komuś nie chciało zniszczyć tego miejsca i coś na nim wybudować:crazyeye:
  25. Tego co ja widziałam nic nie pobije ;] [B][SIZE=3]"Uwaga! Zły i głodny pies!" [/SIZE][/B][SIZE=3][SIZE=2]Jeszcze się przyznają? Dzwonimy do TOZ'u ? :D[/SIZE][/SIZE][B][/B]
×
×
  • Create New...