Jump to content
Dogomania

gagata

Members
  • Posts

    7813
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by gagata

  1. [quote name='kotek filutek']Hurrrrrrrra!!!:multi::multi::multi: A nie wiesz dlaczego "tylko i az" szesc i ile jeszcze tam pozostalo? I co z reszta?[/quote]:Pozostały na miejscu cztery zdrowe psy
  2. Trevorowi nie zdołaliśmy pomóc,ale Fundacja zrobiła, co mogła, i jeszcze zrobi, żeby pomóć jego współbratymcom.Cytuję: Po uzyskaniu w dniu dziesiejszym decyzji prokuratora o godz 21.40 zakończyliśmy odbieranie z "lecznicy" doktora Klamczyńskiego w Wołominie 6 ( słownie) sześciu chorych psów; ich stan jest rózny są teraz w drodze do kliniki; reszta informacji w miarę ich pozyskiwania.Zabrane zostały: Clifford, Edi. sunia ON-ka i 3 inne ( opisy później podam) . Uzyskaliśmy asystę sekcji kryminalno-dochodzeniowej policji, która dokonała przeszukania lecznicy. Zostały tam 4 zdrowe psy.
  3. Z Fundacji Emir: [B] Po uzyskaniu w dniu dziesiejszym decyzji prokuratora o godz 21.40 zakończyliśmy odbieranie z "lecznicy" doktora Klamczyńskiego w Wołominie 6 ( słownie) sześciu chorych psów; ich stan jest rózny są teraz w drodze do kliniki; reszta informacji w miarę ich pozyskiwania.Zabrane zostały: Clifford, Edi. sunia ON-ka i 3 inne ( opisy później podam) . Uzyskaliśmy asystę sekcji kryminalno-dochodzeniowej policji, która dokonała przeszukania lecznicy. Zostały tam 4 zdrowe psy.[/B]
  4. Z Fundacji Emir: [B] Po uzyskaniu w dniu dziesiejszym decyzji prokuratora o godz 21.40 zakończyliśmy odbieranie z "lecznicy" doktora Klamczyńskiego w Wołominie 6 ( słownie) sześciu chorych psów; ich stan jest rózny są teraz w drodze do kliniki; reszta informacji w miarę ich pozyskiwania.Zabrane zostały: Clifford, Edi. sunia ON-ka i 3 inne ( opisy później podam) . Uzyskaliśmy asystę sekcji kryminalno-dochodzeniowej policji, która dokonała przeszukania lecznicy. Zostały tam 4 zdrowe psy.[/B]
  5. Ostatnie wiadomości z Fundacji Emir [B] Po uzyskaniu w dniu dziesiejszym decyzji prokuratora o godz 21.40 zakończyliśmy odbieranie z "lecznicy" doktora Klamczyńskiego w Wołominie 6 ( słownie) sześciu chorych psów; ich stan jest rózny są teraz w drodze do kliniki; reszta informacji w miarę ich pozyskiwania.Zabrane zostały: Clifford, Edi. sunia ON-ka i 3 inne ( opisy później podam) . Uzyskaliśmy asystę sekcji kryminalno-dochodzeniowej policji, która dokonała przeszukania lecznicy. Zostały tam 4 zdrowe psy.[/B]
  6. [quote name='halbina']mam to samo... i nikt mi nie wierzy... :roll:[/quote] Pewnie, na to samo choruje telefon mojego dziecka, jak ma do domu wracac o grzecznej porze...:cool3:
  7. Saphiry chwilowo nie ma w kraju, ale słyszałam,że nic sie nie zmieniło..
  8. [quote name='żabusia']Czy wątek wciąż aktualny?[/quote]W zasadzie tak, ale wiecej dzieje sie tutaj: [url]http://www.dogomania.pl/forum/f28/romodogi-pilnie-szukaja-domkow-127228/index12.html[/url]
  9. [quote=obraczus87;13032443 Czy kundelkiem juz nikt oprocz kilku osob sie nie zainteresuje????????????[/quote] Nie możesz tak mówic, popatrz po wątkach...Ile jest rasowców a ile kundelków?...
  10. A niufa nie chcieli wydać...Pewnie czytają na bieżąco...
  11. Wiemy, dołączymy . Dziękuję
  12. No,posokowiec to miała być tak agresywna( bo to suka Roza),że samym wzrokiem miała zabijać ponoć a okazała się bezczelnym kanapowcem, a whippetka Dama została odebrana narkomance sadystce... Wasz Hammerek też dobrze trafi, zobaczycie..;) Takie cudo...
  13. No to macie.....Teraz już obie cholery w nowych domkach doopinki grzeją. [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/f8e55508458f1764.html"][IMG]http://images47.fotosik.pl/204/f8e55508458f1764m.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/d039afe781528db1.html"][IMG]http://images44.fotosik.pl/204/d039afe781528db1m.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/fd62b94002725505.html"][IMG]http://images46.fotosik.pl/204/fd62b94002725505m.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/8002f3f0aec4607d.html"][IMG]http://images49.fotosik.pl/204/8002f3f0aec4607dm.jpg[/IMG][/URL]
  14. [quote name='luka1']dziś przez czas gdy byłam na działce, Hammer siedział poza boksem. Chciałam by ogon odpoczął od krat. Jest bardzo energiczny, zachowuje sie jak szczeniak. Zresztą bardzo fajnie się bawił z Hipkiem. Ha, właściwie to Hipek się nim bawił. Chciał go rozszarpać, a Hammer bardzo się z tego cieszył.[/quote] Kiedyś był u nas wspaniały prawie posokowiec bawarski a jego ukochana towarzyszką zabaw była mała whippetka...Jak znajdę foty to wkleje, jeśli pozwolicie...Widok był przezabawny..
  15. Aleś się zbiegała, Halciu..Prawie jak Nelcia...:lol:
  16. Belcia w górę, nie leń się, babolu...
  17. łomatko!!!! Jaki on jest śliczny!!!! A on na kraty skacze bo tak chce do ludzia czy z innych przyczyn? On sie musiał strasznie bać, zanim nie trafił do Was... A może warto tytuł wątku zmienić? Na taki większy....np. olbrzym Hammer w Sochaczewie....
  18. A co? Wybierasz się golić Rafała?:evil_lol: On chyba na jutro właśnie zapowiedział postrzyżyny...
  19. [quote name='Negri_2008'](...) Rano, około 8 godziny cztery sunie przygotowywane były do transportu. Miały być wiezione do schroniska w Celestynowie. :shake: Bez względu na to, że podróż przecież nie jest daleka i psów mała liczba podano im sedalin, po którym psy padły jak beteczki.:-( A potem jakiś człowiek niósł te psy jak worki, jak szmaty, wlókł je za ogony po ziemi i wrzucał do samochodu jak worki :placz::placz::placz: Laura zanosiła się od płaczu patrząc na to wszystko, a ja pomimo iż stałam w centrum Warszawy wyłam na głos, słuchajac przez telefon jej relacji. Posród suń była jedna starsza, schorowana psinka. Taka kaudłata, śliczna bidula. Wymiotowała w swoim boksie, widać było jak bardzo się męczyła:-( [B]Tak jak pozostałym psom podano jej sedalin i wrzucono do auta i wywieziono do Celestynowa, gdzie niestety następnego dnia zmarła.[/B] [B]Jak dowiedziałam sie od p. Kierowniczki schroniska w Celestynowie miała raka sutka i chorobe pokleszczową.[/B] (...) Ta sunia była tylko jedną z wielu nieszczęśliwych istot, które w rękach dr K stanowią "sztukę" do wywiezienia i zainkasowania za nią pieniędzy. :shake: (...)[/quote] Wkurzyłam się...
  20. Wybacz Jayo,chętnie bym wspomogła Cię transportem, ale sama jeżdżę wyłącznie komunikacją miejską, bom niezmotoryzowana... Nikt do Ciebie pretensji nie ma, wiadomo, bywa różnie. Pretensje to były do tej pani, przez którą Neris zmarnowała cały dzień, a ona nawet nie miała ochoty odebrać telefonu. A za błąd w nicku przepraszam, będę się pilnowac.
  21. A ja od rana szukam stosownego gifu......:cool3:
  22. Ciotki, no co Wy? Frodo nigdy nie miał żadnych odbić! Pozna zasady, nikt obcy nie będzie go klepał po głowie wbrew jego chęciom, Dorcass zdejmie z niego obowiązek przywódcy stada i bedzie ok....
  23. Oszszsz Ty.....To jak ja Cię poznam ???? Dobrze, że foty mam, hihi. Poćwiczę sobie w fotoshopie...:evil_lol:
  24. [quote name='magda.ymail']omg! łzy same lecą jak ogląda się te zdjęcia!! dzisiaj przeczytałam o tym w gazecie i aż zaniemówiłam..kiedys czytałam cos o panu K. jednak nie barałam tego na poważnie... Jestem z Wołomina, i dość często korzystałam z tamtej kliniki, jeśli miałabym opisywać schronisko to jest straszne..psy są w strasznych warunkach...ale wracając do tematu, może dodam co ja wiem..nie wiem czy to jakikolwiek dowód na to jak postępuje pan K. ale kilka lat temu, moja ukochana sunia rasy rottweiler, po stracie swojego partnera stała się agresywna... nie można było obok niej przejść, gdyż w każdej chwili mogła się rzucić. Zawieźliśmy ją właśnie do kliniki na ul.Sikorskiego, a pan K nawet jej nie badając, powiedział że uśpi ją za tyle i tyle(nie jestem w stanie teraz powiedzieć jaka to była kwota). Oczywiście razem z mamą zaprotestowaliśmy, jednak tata w przekonaniu że lekarz ma rację zgodził się ze względu na nasze bezpieczeństwo. Do dziś nie mogę się pogodzić że tak łatwo się poddałam:( nad dodatek pan k zrobił to wszystko w strasznych warunkach..wszystko odbyło się na chodniu przed lecznicą...:( Teraz posiadam sunie w typie yorki, i gdy zdarzy nam się tak iść, nie raz można zobaczyć psa leżącego na stole operacyjnym, pan K nie raz odchodził od operacji żeby sprzedać jakiś lek, po czym wracał do stołu..:( Sama mieszkam na tej ulicy, i aż korci żeby tam się przejść i powiedzieć że nie ma ani odrobinę serca! Ja również chętnie pomogę, jeśli jakt jakaś możliwość. Pozdrawiam.[/quote]Magda a zgodzisz się zeznawaćć o tym prze sądem? Jesli tak, to wyślij na PW do Margo 05 lub Kahoona swoje dane i ewnetualne namiary na siebie...
×
×
  • Create New...