Jump to content
Dogomania

gagata

Members
  • Posts

    7813
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by gagata

  1. No cóż, każdy się broni jak potrafi....
  2. [quote name='jamor']Ok. przepraszam. nie powinienem tak pisać, bo w sumie nie widziałem go w ekstremalnych sytuacjach. Fajnie , ze zrobiło sie takie ożywienie na jego wątku, może w choc w ten sposób bedzie podnoszone.[/quote] Hi, wierzę,że Kojot niejednego z nas jeszcze zaskoczy i pójdzie do takiego domku że hoho!:lol:
  3. Kano, U Doxy wszystko bez zmian więc nie bardzo jest o czym pisać. Ja będę miała chwilę czasu to porobię foty i wstawię.
  4. [quote name='jamor']ja tylko dwa słowa w sprawie kojota. [B]nikt mi nie wcisnie kitu , że ten pies kiedys przeskoczył ogrodzenie[/B]. jesli pies raz to zrobi to juz potrafi, a on nie zna czegos takiego jak skakanie..[/quote] Jamor , wybacz, ja przy tym byłam....Kojot został umieszczony w oddalonym duzym kojcu własnie po to by spokojnie sie przystosował do nowych warunków . Wiesz ile tam był? Może pół godziny. Pokonał siatkę 190 cm na wysokiej podmurówce i jeszcze jeden wysoki płot, żeby ponownie zameldowac sie u Anawa pod bramą...Byc może to tylko kwestia jego determinacji ale i tak nie wiesz, kiedy zatęskni za starym i znanym... Co do kastracji to sie juz nie wypowiadam, bo swoje powiedziałam.Nie pamietam ile Kojot ma lat, ale nawet Suminska zaleca hodowcom kastrację rozpłodowców po ukończeniu 8 lat, bo prostata i takie różne więć jest coś na rzeczy, żeby pozbywać się nieużywanego...
  5. No tyrudno, myślałam,że jesteś własnie z tej gminy.. W każdym razie jesli przy tej stacji znów pojawia sie bezdomne psy, to mozna jeszcze tak: [url]http://www.dogomania.pl/forum/13058294-post1236.html[/url] Ale zawsze jednak lepiej najpierw ustalic, dokąd trafiaja odłoweione psy...Takich miejsc jak pan K pewnie w Polsce jest wiele...
  6. Beata, wcale w to nie wątpie, bo wiem jak jest...Zastanawiam sie nad czyms innym. Same pisałyście, że tam bywaja jeszcze inne psy. Zaraz więć stan psów na stacji benzynowej ponownie sie wyrówna. Znam przypadek jednej bardzo zdesperowanej pani, która tak długo mordowala swoja gmine telefonami,awantuarmi itp, że zmusiła pracowników gminnych do podpisania umowy ze schronem. Pytanie - jaki to będzie schron. No i co ten ZGK robi z odłowiionymi psami? Odstawia je gdzieś? Usypia?Odwozi do Biedrzyckiej? Często wystaczy pare razy zadzwonic do gminy z awantura i zgłosic obawy,że jak bezdomny pies (ten konkretny) mnie pogryzie to założę sprawe gminie...Ale do tego lepiej wiedziec, czy w ten sposób (przez odłowienie) nie zaszkodzimy temu konkretnemu psu...nie skażemy go na męczeńską śmierć.
  7. Beata, wcale w to nie wątpie, bo wiem jak jest...Zastanawiam sie nad czyms innym. Same pisałyście, że tam bywaja jeszcze inne psy. Zaraz więć stan psów na stacji benzynowej ponownie sie wyrówna. Znam przypadek jednej bardzozdespoerowanej pani, która tak długo mordowala swoja gmine telefonami,awantuarmi itp, że zmusiła pracowników gminnych do podpisania umowy ze schronem. Pytanie - jaki to będzie schron. No i co ten ZGK robi z odłowiionymi psami? Odstawia je gdzieś? Usypia?Odwozi do Biedrzyckiej?
  8. Wchodzisz na psy w potrzebie, potem klikasz Na Ratunek i rozwijaja sie watki..Troche to skomplikowane i nie tak czytelne jak tutaj ale jest jak jest. Linku Ci nie moge podac, bo dogo i tak go przekształci..
  9. Anno, najlepiej jest zastanowic sie na początku, jakie pieski lubisz, małe, duże, młode, stare i jakie warunki masz im do zaoferowania (czy mieszkasz w bloku, czy w domku, czy masz ogródek, mozliwośc np postawienia kojca itp).Potem warto pomysleć, czy dasz radę takiemu psu zapewnić stałą opieke, tj, spacery,ew.weta,prawidłowe jedzenie.Czy znajdzie sie ktos, kto w sytuacji awaryjnej pomoże w opiece nad psem np. szpital itp... Często bywa tak, że osoba przyjmujaca psa na płatny DT pozostaje w psiakiem sama, bez wsparcia osób deklarujących pomoc finansowa i warto sie z tym liczyc. Póżniej możesz poszukać sobie takiego psiaka, który zapadnie Ci gdzieś w serducho, np tu na dogo albo gdzies indziej, choćby po nawiązaniu współpracy z osobami szukającymi DT i już. Po jakims tam czasie zorientujesz sie sama, czy możesz dać DT kolejnemu psu, czy dajesz rade.;) Warto pamietać, że na DT moga trafiac psy, które nie umieja zachować czystości w domu,żle znosza samotność, boja sie ludzi - jednym słowem, trzeba je tego wszystkiego nauczyć...Straty materialne tez moga sie zdarzyc (zjedzenie buta czy nadgryzienie wersalki albo drzwi:evil_lol:}
  10. BeataM, , wiadomo, że w ZGK i innych podobnych "instytucjach" mało kto ma serce dla zwierząt, ale nie powiedzieli Ci , gdzie odstawiają odłowione psy? To nie może byc tajermnica, bo to nie firma prywatna chyba,a kasa za odłowienie publiczna..Tak się dopytuję, bo może jest szansa, że ten schron radomski może wyrwać kasę za te sunie i nie groziłaby im przynajmniej zima na ulicy...
  11. Neris, pewnie kiedyś nie wróci....ale odejdzie wesoła i...nażarta...
  12. A jaka decyzja zapadła odnośnie suki w cieczce? Naprawdę zdecydowali sie ją sterylizować bez odczekiwania? Czy ktoś napisał do tej gminy ew. ustalił, z jakim schronem ma ta gmina podpisana umowę?
  13. Sprawa Trevora przekroczyła granice Polski: [FONT=arial,helvetica][FONT=Capitals] An den Deutschen Tierschutzbund e.V. Präsident: Wolfgang Apel Baumschulallee 15 53115 Bonn www.tierschuschutzbund.de[/FONT][FONT=Times New Roman] e-Mail.: presse@tierschutzbund.de e-Mail:Bg@tierschutzbund.de Frankfurt/M., den 28. September 2009 [/FONT][FONT=Capitals]Thema: Eine von vielen (von Presse gemeldeten) Tiertragedien aus Händen von Berufs"freunden" der Tiere in Polen.[/FONT][FONT=Times New Roman] Sehr geehrter Herr Apel, Sehr geehrte Damen und Herren, es gibt einen Internationale Roten Kreuz, der in Krisengebieten eine Kontrolle durchführen kann, um das Elend z.B. von Flüchtlingen als auch ihre Lage sachlich zu beschreiben, damit entsprechende Gremien die Lage der Betroffenen verbessern können. Es gibt aber anscheinend keinen, der jetzt die EU-Agrarkommissarin bitten könnte eine internationale Gruppe von Tierärzten nach Polen zu schicken, um aus verschiedenen Heilanstalten zu berichten, wie dort die Gesetzeslage bei der Tierpatienten eingehalten wird, als auch einen Bericht schrieb über die gesammten der polnischen Justitz bekannten Fakten über die verhängte Straffen über diejenigen (z.B. den Besitzer von Otwock-Warschau von 60 Hunden), die die Hundekämpfe organisierten. Je nachdem, was bei dieser internationallen Untersuchung festgestellt wird, wäre es richtig, wenn die EU-Agrarkommissarin Frau Fischer ein abschreckend hohe Straffe (400 Millionen zloty?) verhängen könnte, dessen Teil aber in Polen zur Linderung der tragischen Lage der Hunde in manchen Tierheimen bzw. Heilanstalten eingestzt sollte. Für die Kopie Ihres Schreibens an die EU-Agrarkommissarin mit Ihrer Bitte um Hilfe Seitens von Frau EU-Kommssarin Fischer mit dem Hinweis von diesem tragischen Tod des Bernhardinhundes und Martyrium seiner Artgenossen in Wolomin nah Warschaus, wäre ich Ihnen sehr dankbar. Szanowny Panie Apel, Szanowni Panstwo, mamy miedzynarodowy Czerwony Krzyz, ktory na obszarze kryzysowym moze dokonac kontroli, aby zmniejszyc cierpienia np. uciekinierow, jak rowniez ich sytuacje rzeczowo opisac, azeby odpowiednie gremia mogly ich sytuacje poprawic. Ale widocznie nie ma nikogo, kto teraz poprosilby EU-Komisarza ds. Rolnictwa, by wyslala do Polski grupe weterynarzy zeby oni z roznych lecznic przygotowali sprawozdanie, w jaki sposob przestrzega sie tam przepisow prawny wobec ich zwierzecych pacjentow oraz by napisali sprawozdanie, o wszystkich znanych polskiej jurysprudencji faktach wydanych wyrokow wobec tych, (np. wlasiciela 60 psow z Otwocka/k. Warszawy), ktorzy organizowali walki psow. W zaleznosci od wynikow tej miedzynarodowej inspekcji, byloby sluszne, jesliby Pani Fischer, Komisarz EU ds. Rolnictwa okreslila wysokosc kary (dla odstraszenia moze 400 milionow zlotych?), z czego czesc tej kary powinna byc zuzyta w Polsce, dla POPRAWIENIA TRAGICZNEJ sytuacji w niektorych schroniskach dla bezdomnych zwierzat i lecznicach. Za kopie Panstwa pisma do EU-Komisarz ds. Rolnictwa z Panstwa prosba o pomoc pani Kommisarz Fischer poprzez wskazanie na tragiczna smierc bernardyna z Wolomina i martyrium innych psow w Wolomnie pod Warszawa, bylabym Panstwu bardzo wdzieczna. Mit freundlichen Grüßen, Maria Sulkowska-Kneier Vogelsbergstr. 8 D-60316 Frankfurt e-Mail:MKneier@aol.com Text (der Anfang davon auf Deutsch von mir) des Artikels von Marek Kozubal aus der polnischer Zeitung: "Zycie Warszawy" vom 27.09.2009 Ein grausam verstümmelter Hund Einen vernachläßigten und verstümmelten Berhardinerhund holten aus einer Heilanstalt in Wolomin/Polen ehrenamtliche Helfer. Wir werden so lange nicht ruhen, bis der den Hund behandelnde Arzt nicht vor Gericht gestellt wird - sagen sie. Vom Schwanz bis zu den Rippen wurde er so von den Fliegen gefressen, war so vernachläßigt - erinnerte sich Krystyna Sroczynska von Stiftung Emir, die von den Ehrenamtlichen den Hund zur Führsorge übernommen hatte. Die Mitarbeiter der Stiftung besitzen die Fotos von Trevor, die am Anfang vom September gemacht wurden. Obwohl der Hund ein Findling war, war er damals gesund und benahm sich normal. Was ist innerhalb der wenigen Tage passiert? Es wurde widrig an ihm eine Kastration (der Hund sollte zur Adoption abgegeben werden). Der Hund wurde nach der Operation in einen dreckigen Box hineingeworfen und bekam keine Aufsicht. Das führte dazu, daß die Wunden sich entzündeten und es kam zu muszyca (Übersetzung-Fliegenbefall?) - erzählte eine Person, die den Hund gesehen hatte. Die Ärzte der Stiftung kämpften eine Woche lang um das Leben Trevors. Der entkräftete Hund überstand die Operation nicht. Die Tierschützer benachrichtigeten die Staatsanwaltschaft. … Im September 2005 beschlagnahmte in Otwock/Warschau die Polizei und Straz Miejska zusammen mit den Tierschützern 60 Hunde aus einem Gründstück. Wahrscheinlich wurden sie zur illegalen Hundekämpfe verwendet." zyciewarszawy.pl [/FONT][FONT=Capitals]Pies okrutnie okaleczony[/FONT][FONT=Times New Roman] Marek Kozubal 27-09-2009, ostatnia aktualizacja 27-09-2009 22:10 [/FONT][FONT=Times New Roman]Zaniedbanego i okaleczonego bernardyna odebrali z lecznicy w Wo∏ominie wolontariusze. – Nie spoczniemy, dopóki lekarz, który si´ nim zajmowa∏, nie trafi przed sàd – mówià.[/FONT][FONT=Times New Roman] autor zdj´cia: Micha∏ Walczak êród∏o: Fotorzepa +zobacz wi´cej Od ogona do ˝eber zjada∏y go muchy, tak by∏ zaniedbany – wspomina Krystyna Sroczyƒska, prezes fundacji Emir, która przej´∏a z ràk wolontariuszy opiek´ nad psem. Trevor zosta∏ zabrany 15 wrzeÊnia z lecznicy w Wo∏ominie. Ju˝ wtedy znajdowa∏ si´ w krytycznym stanie. – W zaniedbanej ranie pooperacyjnej gnieêdzi∏y si´ larwy. By∏ zabrudzony w∏asnymi odchodami – dodaje Krystyna Sroczyƒska. Pracownicy fundacji majà zdj´cia Trevora wykonane na poczàtku wrzeÊnia. Pies, mimo, ˝e, by∏ znajdà, by∏ wtedy zdrowy, zachowywa∏ si´ normalnie. Co si´ sta∏o w ciàgu kilku dni? – Fatalnie zosta∏a przeprowadzona kastracja (pies mia∏ pójÊç do adopcji). Zwierz´ po operacji zosta∏o wrzucone do brudnego boksu oraz pozbawione opieki. To spowodowa∏o zaka˝enie rany i rozwini´cie si´ muszycy – opowiada osoba, która widzia∏a psa. Lekarze fundacji walczyli o ˝ycie Trevora tydzieƒ. Wycieƒczony pies nie wytrzyma∏ operacji. Obroƒcy praw zwierzàt zawiadomili prokuratur´. W piàtek policjanci w obecnoÊci przedstawicieli fundacji weszli do wo∏omiƒskiej lecznicy. – Na zlecenie prokuratury mieliÊmy zabezpieczyç dokumentacj´ lecznicy i schroniska – mówi Robert Zastawny, naczelnik Wydzia∏u Dochodzeniowo-Âledczego wo∏omiƒskiej policji. Prokuratura prowadzi Êledztwo w sprawie podejrzenia ∏amania ustawy o prawach zwierzàt. – Nikomu nie przedstawiono w tej sprawie zarzutów – zastrzega policjant. W trakcie policyjnej interwencji pracownicy fundacji odebrali z lecznicy szeÊç psów. – By∏y osowia∏e, zastraszone, odwodnione. Naszym zdaniem, zagro˝one by∏o ich ˝ycie – mówi Tomasz Sroczyƒski, wiceprezes fundacji, który bra∏ udzia∏ w odbieraniu psów. – W tym miejscu odbywa si´ eksterminacja zwierzàt – opowiada mieszkanka Wo∏omina. Zaraz po Êmierci Trevora na forach internetowych obroƒców zwierzàt pojawi∏y si´ wpisy, w których internauci okreÊlajà w∏aÊciciela lecznicy “rzeênikiem zwierzàt”. Twierdzà, ˝e w Wo∏ominie od lat na masowà skal´ usypiane by∏y psy, a nast´pnie utylizowane. – W trakcie piàtkowych ogl´dzin znaleêliÊmy miejsce, gdzie mog∏y byç zakopywane szczàtki zwierzàt – mówi nasz rozmówca. Lecznic´, która zaniedba∏a Trevora, od 2002 roku prowadzi lekarz weterynarii Marek Klamczyƒski. Do 2008 roku prowadzi∏ on jednoczeÊnie schronisko dla zwierzàt. Na decyzj´ powiatowego lekarza weterynarii zosta∏o ono jednak zamkni´te. Placówka ta mia∏a podpisane umowy z podwarszawskimi urz´dami gmin, na podstawie których pracownicy schroniska zajmowali si´ od∏awianiem bezpaƒskich psów. Obroƒcy praw zwierzàt utrzymujà, ˝e w ciàgu ostatnich kilku lat zagin´∏o kilkaset psów, które trafi∏y do placówki w Wo∏ominie. Twierdzà, ˝e Marek Klamczyƒski nadal prowadzi schronisko i trafiajà do niego wy∏apywane bezpaƒskie zwierz´ta. Lekarz odpiera zarzuty. – To wszystko jest wyssane z palca. Nie prowadz´ schroniska. Wszystkie psy, które teraz si´ u mnie znajdujà, sà w trakcie leczenia. Zaraz potem przewo˝one b´dà do przytuliska – mówi Marek Klamczyƒski. – Zabijanie zwierzàt to najgorszy zarzut, jaki s∏ysz´. Gdybym tak robi∏, to by∏aby to dla mnie Êmierç zawodowa – dodaje lekarz. Jego zdaniem, fundacja od kilku lat prowadzi przeciwko niemu dzia∏ania, aby go zniszczyç. – Bo nie chcia∏em im udost´pniç danych dotyczàcych leczonych psów – twierdzi. Doktor Klamczyƒski fatalny stan bernardyna Trevora okreÊla jako wynik komplikacji po operacji, którà przeprowadzi∏. – To by∏ stary pies, po chorobach. Rany nie leczy∏y si´ pomimo tego, ˝e dostawa∏ leki. Operacja zosta∏a przeprowadzona pod narkozà, wszystko to znajduje si´ w dokumentacji medycznej. Nie jest prawdà, ˝e go dr´czy∏em. [/FONT][FONT=Times New Roman]*zn´canie si´ nad zwierz´tami [/FONT][FONT=Times New Roman]∑ Czerwiec 2006 roku. W przytulisku w Krzyczkach-Pienià˝kach ko∏o Nasielska wykopano zw∏oki 50 psów. ∑ Marzec 2006 roku. Pracownik firmy z ul. Filipinki w Warszawie umy∏ kota w wannie, bo mu Êmierdzia∏. Nast´pnie przywiàza∏ go do kaloryfera. Kot umar∏. ∑ Wrzesieƒ 2005 roku. Policja, stra˝ miejska i przedstawiciele Towarzystwa Ochrony nad Zwierz´tami zabrali 60 psów z posesji w Otwocku. Zwierz´ta by∏y okaleczone. Prawdopodobnie u˝ywano ich do nielegalnych walk. [/FONT][FONT=Arial] [/FONT][/FONT]
  14. Tak, a Onek to Tissot.Pozostałe psiole to Orzeszek i Cyma. Edi i Clifford pozostały przy swoich.
  15. Nie Anawa, nie biada myślącym inaczej, tylko biada tym szczeniorom, które sie wskutek tego myslenia narodza....Tyle wysiłku wszyscy wkładamy w ratowanie psów z opresji, sterylizujemy, edukujemy i ...nic. Psów wciąż przybywa....W Polsce jest najwięcej psów bezdomnych w UE...
  16. Szkoda...zdążyłam sie przekonać , jak szybko Kojot przeskakuje przez płoty i to wysokie...Będą małe Kojotki..:-( Bo przecież nie łańcuch...:roll: Tylko Jamorów nie ma wielu...nie starczy dla wszystkich
  17. Psiole zabrane z Cliffordem też maja tam swoje wątki. Teraz nazywaja się Tissot, Doxa, Cyma i Orzeszek
  18. Pozostałe psy zabrane z Edim otrzymały imiona Cyma, Doxa, Tissot i Orzeszek.Mają swoje wątki na naszym forum.Clifford pozostał przy swoim dotychczasowym imieniu.
  19. [quote name='Lia7']nie atakujcie mnie............mówiąc o miłości do zwierząt.....nie zbieram pieniędzy i nikt nie dowie się kim jestem....a jestem przyjacielem osiedlowych zwierząt...od wielu lat i ubolewam,że nie można ufać tak wielu organizacjom ponoć działającym na rzecz zwierzat.............nie wiem jak działam emir...nie muszę już mogę się domyslać...........napisałam uwaga!czekam na odpowiedź nie na atak!PR wasz to epatowanie zdjęciami trevora? Wiem,że miłosci nie mierzy się wykrzyknikami,ale to mów ból,złość,że tak......... Ale wiem jak "miłość"do zwierząt mierzy wiele organiazcj pro zwierzecych........napisać jak?!.... Lia7 - zobacz , co napisałas....Dlaczego uważasz że Emir ma akurat Tobie opowiadać się ze swoich zamiarów? Dlaczego uważasz,że Emir w ogóle powinien pisac o swoich planach na forach? Szczegolnie w takiej sprawie? Czy zaspokojenie Twojej ciekawości coś nowego wniesie sprawy Trevora? I - uwierz- zdecydowanie wolimy foty szczęśliwych psów...
  20. Wybacz,ale miłości do zwierząt nie mierzy się ilością wykrzykników w poście.... Jeśli jestes kolejna chętna do liczenia pieniedzy jakie wpływaja szerokim strumieniem ba! rzeką! do Emira, to może tez poczekaj na rozliczenia..Jak pisałam wyżej ,weci jeszcze nie przesłali rachunków... Jeżeli naprawde nie rozumiesz,że sa takie miejsca, gdzie net często nie działa, że nie ma sekretariatu, bo szkoda na to pieniedzy gdyz sa wazniejsze potrzeby, to jak chcesz nam pomóc? I zaręczam Ci - na pewno nie wiesz jak Emir działa.
  21. Rozliczenie, a nie dyskusje i kłótnie....
  22. To ja może poproszę o przeniesienie sie z ta dyskusją na drugi watek , bo ten dotyczy Trevora za TM.....
  23. [quote name='gameta']Pytanie o rozliczenie jest głupotą ??? Od kiedy ??? Powiedz to modom, bo za to banują - może nie wiedzą, że to głupota...[/quote]Gameto, a co chcesz rozliczać na tym wątku? Jesli wydatki na Trevora to może chociaz poczekasz az weci rachunki przysla....O ile wiem, troche mieli zajęcia ostatnio ....
×
×
  • Create New...