Jump to content
Dogomania

gagata

Members
  • Posts

    7813
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by gagata

  1. Proponuję pokombinować na początek ze sterylkami suczek, bo za chwilę dorośnie następne pokolenie. A z tego, co słyszałam, to z panem Szostkiem nie bedzie tak łatwo... Ale co tam! Górą nasi:lol::lol::lol:
  2. Już wkrótce zaprosimy na pierwszy bazarek na rzecz Pani Romy i jej psów. Będzie można zakupić piękne nietypowe obroże (również raczej nie spotykaną u nas obrożę odblaskową) i smyczki-linki :)
  3. To tak jak u ludzi, od pęka w dól... u cieżarnych kobiet jest wręcz widoczna taka biała kreska - stąd nazwa
  4. Wet-siostro, pamiętaj o starym przysłowiu, jak po trzydziestce budzisz sie rano i nic Cie nie boli, to znaczy,że nie żyjesz:evil_lol::evil_lol::evil_lol: A tak bez żartów, zdrowiej, bo orzeszki potrzebują każdej pary rąk
  5. To możecie jej już powiedzieć: pełna micha, codzienne mizianie oraz towarzystwo kilku kotów, mojej burej a ostatnio i Musi od Romy z dzidziusiem.A docelowo, jak jej się spodoba, to nawet systematyczne wizyty w stajni u koników (oczywiście pod warunkiem, że będzie chciała i nie bedzie bala się koni).;)
  6. Tak, kochani, Musia jest już moja!!! Nie mogę prowadzić DT, bo zbyt sie przyzwyczajam do towarzystwa i nie potrafię oddać dalej, ale do wzięcia będzie synek Musi za 2 miesiace, chyba założę mu wątek a roboczo nazwę Przemcio:evil_lol::evil_lol::evil_lol: Jestem po rozmowie z Romą. Była bardzo przestraszona,że będę miała do niej pretensje, ale wszystko fajnie poszło,powiedziałam o obiecanych zdjęciach, nawet przyłozyłam Musi telefon do ucha,żeby posłuchała sobie głosu Romy;) Dobrze jest! Tylko te sterylki... bo lada chwila podniosą ceny i będzie klops...
  7. Też tak uważam, chcę jeszcze dziś przesłać żabie zdjęcia Musi, niech je wydrukuje i Romie pokaże. Ja sama zadzwonię dziś do niej i powiem,że są dwa dzidziusie. Ponieważ nie wiem, ile pani Roma wie, a nie mogę robić jej wody z mózgu,planuję powiedzieć, że wskutek podróży i stresu poród u Musi nastąpił przedwcześnie, co zresztą jest prawdą,i że reszta szczeniąt nie przeżyła. Jak myślicie, przejdzie?
  8. Margo, i jak,jest coś nowego o tych konsultacjach?
  9. Dziewczyny, czekam na Bellę:multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi: Możemy zacząć kombinować transport!
  10. Odnośnie sterylek - wet jest ugadany od dawna, czeka tylko na hasło. Problemem jest transport zwierzaków do lecznicy i z powrotem. Klatki nie ma i nie ma skąd pożyczyć. Weronika samochód miewa sporadycznie a i tak sama psa nie przewiezie bez klatki - ktoś musi jej towarzyszyć. Stąd tyle kłopotów... A teraz Muśka. Od wczoraj ani razu nie załatwiła się w domu:multi::multi::multi: Klusek jest prześwietny,a ona bardzo dobrą mamą -żadne z moich dotychczasowych zwierząt nie ma dostępu do kuchni:evil_lol:. Jak Musia lata po domu, to jedna z moich kotek - Zuzia ,przeprowadza się na szafę. I bardzo dobrze, bo teraz, póki mały nie podrośnie, to koty są dla niego pewnie większym zagrożeniem niż Musia dla kotów. Aha. najważniejsze! Muśka szczeka!!!! Naprawdę!!! Już dwa razy słyszałam! Raz, jak bura zbyt blisko podeszła do kuchni, a drugi raz na spacerze, gdy nie spodobał się jej jakiś obcy pan. Na spacerach chodzi jak przyklejona do nogi i tylko co jakiś czas usiłuje mi wskoczyć na ręce. Jak tak dalej pójdzie zdominuje burą, która przy niej trochę głupieje;)
  11. Słuchajcie, jeszcze jedno, skoro to przydarzyło się Musi, to na pewno jej córce i innym suczkom u Romy też. [B]Bierzmy się szybko za sterylki,nawet aborcyjne, bo za chwile bedziemy mieć nie 40 a 80 zwierzaków![/B] kasa na to jest.
  12. Z konieczności usunęlam tą wypowiedż, ..Przykro mi. W końcu zwierzęta są najważniejsze...Patrz post nr 738
  13. Trzymajcie kciuki, ..:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-( **** Pozostały przy życiu dwa,dwa urodziły się praktycznie martwe, dwa zmarły...
  14. No tak, ale potem szukać 6 domków, opłacić 6sterylek. I to w czasach, gdy schrony pękają w szwach od niechcianych zwierząt? Nie wiem,***** :-(:-(:-(,one są bardzo słabe lecę na konsultację do weta
  15. U Romy nikt by szczeniąt nie uśpił. W sumie odpadło jej 8 psiaków, bo są u mnie. Najbardziej boję się odwapnienia Musi..
  16. Roma mówiła,że Musia miała cztery miesiące temu szczenięta...
  17. No tak, czekamy tylko na wyniki testów, bo u mnie ostatnio dużo się dzieje i nie będę mogła poświęcić psio-kocim stosunkom tyle czasu ile bym chciała :lol::lol::lol::lol::lol:
  18. A ja mam nowe wieści:lol::lol:. Musia chyba czytała ten wątek, bo zrobiła numer,że hej! Wczoraj odwołałam jej wtorkową sterylkę licząc,że mam jeszcze trochę czasu na przygotowania do porodu i poszukanie domków dla dzidziusiów. Dziś rano wstaję, a tu spod stołu jakieś piski. Patrzę i oczom nie wierzę:crazyeye::crazyeye::crazyeye: Moja Muśka ma szósteczkę ślicznych małych Musiek!!! Na razie wychodzę z szoku...
  19. Ceny komercyjne w Warszawie oscylują w granicach 400 zł,u dużych suk mogą być trochę droższe, bo ponoć więcej materiału chirurgicznego się zużywa. Nie wykluczam,że można znależć tańszego weta. Opłaca się ciąć przed pierwszą cieczką, bo praktycznie do minimum zmniejsza się możliwość zachorowania suki na nowotwór sutka w przyszłości. Mówię tu o statystykach, bo nie każda póżno wysterylizowana suka zapada na tę chorobę i nie każda niesterylizowana jej unika.
  20. Wiem,że wielu wetom wiedza z tego filmiku baardzo by się przydała...
  21. Arko, mówię i myślę o tej metodzie, która jst pokazana pod tym adresem: [URL]http://www.animalpeoplenews.org/videos.htm[/URL] Może nazwa głupawa, ale wetom, z którymi gadałam kojarzy się z polskim przysłowiem :"masz jak na widelcu" może stąd taka nazwa, nie upieram się, że poprawna
  22. No właśnie, całe to zamieszanie wynika z nieprecyzyjnego nazewnictwa i potem pokutuje w narodzie. Ten specjalny haczyk,o którym Arka piszesz to właśnie jest widelec w odróżnieniu od haka stosowanego w metodzie bocznej,od której rzeczywiście się od dawna odchodzi
  23. Powiem tak, Musia jest rewelacyjna, chodzi przy nodze (na smyczy!) jak niejeden tresowany owczarek by nie umiał:crazyeye:. Trochę było kłopotów przy zapinaniu , bo bardzo sie bała ale opracowałam technikę i jej już bezboleśnie. Na spacery wychodzimy we trzy razem z moja cholerą (Klarą) i nawet nie ma spięć. W domu na żarełko się nie rzuca, choć trochę się bałam,że jedzonko będę musiała ukrywać. Nauczyła się już,że suche jest mniam mniam (Póki co, jagnięcina z ryżem). PIerwsze Koo było od razu na dworze, z resztą trochę gorzej ale fajnie, bo na kafelki. Nie wiem, czy będę babcią , bedzie co ma być. **** A, no i z kąpieli w Wannie nie uciekała, jakaś wodna ta Muśka, czy co:lol::lol::lol: Margo, jak chcesz, to wpada w każdej chwili, wpuścimy parę zdjęć pieski na wątek, no i z bazarkiem coś zrobimy
  24. No,i jeszcze wilkowatą. Spoko, jeszcze trochę, to Przemysława 8 przeniesie się do Warszawki:evil_lol::evil_lol:
×
×
  • Create New...