Jump to content
Dogomania

gagata

Members
  • Posts

    7813
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by gagata

  1. A telefonicznie, bezpośrednio do SM? Czy po 1.07. ten pan nadal tam będzie?
  2. Po okresowej kwarantannie znowu zaczęłam je razem wyprowadzać. Muśka chyba odszczekuje sobie za wszystkie czasy,szczególnie kocha szczupłych facetów:cool3:. Małe już tak duże,że zaczyna wypełzać mi z kojca, od wczoraj ma otwarte oczy.. Dziś - jutro odrobaczanie i zacznę go zapoznawać z resztą towarzystwa (przy Muśce na smyczy). A jak tylko Margo dostarczy mi nowe zdjęcia, bo je wsystkie obfociła wczoraj, to załozę mu nowy wątek,bo będziemy szukać mu domku. Tylko , biedaczek , nie ma jeszcze imienia, na roboczo robi za Kacpra. A dla Belli zaraz po pierwszym wysyłam pierwszą ratę za budę do Albiemu.
  3. A tych strażników nie można spytać, czy w i d z i e l i jak ten pan w białym cokolwiek robi? Może przestaną mu wierzyć na słowo?
  4. Agat może odrzucać słabsze maleństwa, bo czuje,że nie da rady wszystkich wykarmić....:-(
  5. Jeśli ten kierowco-kierownik nadal chodzi do pracy w białej krochmalonej koszuli jak na filmie, to i Straż nie pomoże...
  6. Weroniko, załatwiaj NIP! Czekamy na konto!
  7. Będzie na lodówkę!:multi::multi::multi:
  8. Co jest z Majgą????? Właśnie się doczytałam...
  9. Wymiziałyście ją? Wytłumaczyłyście,dlaczego nadal tam siedzi?
  10. Mądrzy ludzie twierdzą,że okres przejściowy trwa około miesiaca. Dziś szczenior nowej suki otworzył oczy. Po odrobaczeniu zacznę socjalizację tj. zapoznawanie domowników z dzidziusiem
  11. Wet-siostro, we wczorajszej rozmowie Roma przyznała,że to , co kiedyś słyszała na temat różnych osób, okazało się nieprawdą i że ma świadomość, iż była manipulowana (dla niezorientowanych - są takie panie w Przemyślu,które robiły wszystko,by Romie nie ubywało psów, blokowały adopcje, sterylki itp.) Myślę, żę mogła byś spróbować sama podejść do Romy z warzywami (jej bardzo tego brakuje) w charakterze gałązki oliwnej. Roma mówiła,że żalu nie chowa. Tylko, Nadziu, na początek ostrożnie, krótko.Nawet jeśli nie czujesz się winna,drobne przeprosiny nie zaszkodzą - cóż, starsi ludzie rządzą się ciut inną logiką... Ja trzymam kciuki!
  12. Wczoraj wieczorem sobie pogadałyśmy z Romą przez telefon. Jakaż ona była szczęśliwa! Mówiła,że przez cały dzień oglądała rzeczy z paczki i nie mogła się nacieszyć.Była zachwycona lampą, czajnikiem, ciuszkami, środkami czystości, no - wszystkim! Trochę się martwiła,że to dużo kosztowało. Mówiła,że w takich chwilach to jej się znowu chce żyć. W dodatku suczki po sterylkach dochodzą do siebie, a koty są bezpieczne... A wiecie, znowu jakaś kobieta próbowała namówić ją na przyjęcie kolejnego pieska! Ale Roma heroicznie odmówiła! Robimy postępy, cioteczki!
  13. Może biedak ma jeszcze kłopoty z odbieraniem telefonow, przy jego szczękościsku, a nikogo innego na Paluchu nie znależli do dyżurów przy biurku w szpitalu...
  14. Wet-siostro, bardzo się cieszę,że sytuacja Twoja i Irka zaczyna się normować. Może to zabrzmi cynicznie, ale nie ma tego złego, co by na lepsze nie wyszło. A pomysł z dostarczaniem Romie warzyw jest bardzo dobry, bo jej tego naprawdę brakuje... Tylko - Wet-siostro - zostaw choć troszkę i dla siebie;)
  15. Masz Majgo rację, tyle,że nie da się ich na siłę do lekarza zaciągnąć. Wczoraj Weronika jechała do nich z duszą na ramieniu, bo Roma była bardzo słaba, znowu jakieś zatrucie (ponoć),nic nie jadła,spadło jej ciśnienie, ale lekarza nie chciała wezwać... [B]Kto jeszcze nie wysłał do nich paczki, a ma na to ochotę, niech dołączy choć paczuszkę kawy[/B] Myślę też że można by poszukać w ogłoszeniach w gazetach przemyskich jakiejś niedużej lodówki w dobrym stanie. Myślę,że moglibyśmy jej taką lodówkę sfinansować? Na koncie w Poznaniu mamy jeszcze około 300 zł a u Zaby też jeszcze troszkę zostało. Jest lato i bez lodówki tam będzie koszmarnie.
  16. Po ostrym starciu obie suki przeszły na pozycje wyczekujące. Ale najfajniej jest, jak nowa siada sobie naprzeciwko mojej kotki (tej najbardziej niezależnej) i obie siłują się na spojrzenia, a mogą tak długo...
  17. No to w sumie, od kwietnia mamy za sobą 7 sterylek suniek Romy. Nie najgorzej...Zeby tylko suki bez kłopotów przeszły rekonwalescencję...Weci mówią,że ich odporność nie jest pierwszego sortu, ze względu na kiepskie odżywianie (podstawą jest kasza i ryż...). No i żeby Roma sama przy nich nie ucierpiała. Ona ma 78 lat, jej mąż też...
×
×
  • Create New...