Zabko,my to wiemy,ale boimy się,że ze względu na jakąś tam zastarzałą wdzięczność dla W.Roma weżmie tą suczkę na kilka dni,bo np. do weta bliżej albo coś innego ta pani wymyśli, a za chwilę zwierzę zostanie na zawsze...Bo te panie taką techniką niejednego psa Romie w przeszłości wcisnęły.m.in. tak do Romy trafiła Lusia...
Jeśli to okażę się prawdą, to ja zrobię raban na całe Podkarpacie...
AlmaMater,ten przemyski TOZ to nie jest TOZ ogólnopolski...Oni kiedyś dostali znaczący spadek z przeznaczeniem na bezdomne zwierzęta i się oddzielili od TOZ ogólnopolskiego,bo nie chcieli się z nikim dzielić...I tak zostało do dziś...Z bezdomnymi zwierzętami też się nie dzielą...Chyba,że ktoś opieką nad zwierzętami nazwie wpychanie ich Romie, co też przez wiele lat praktykowali,choć kasy nie dawali albo jakieś nędzne ochłapy...
Od kiedy dogo zajęło się pomocą dla Romy,te praktyki się skończyły ale co jakiś czas te panie tam się pojawiaja i próbują szkodzić jak potrafią...