-
Posts
2259 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by dorota1
-
Azor został Amikiem i zamienił budę na działce na kanapę.
dorota1 replied to tamb's topic in Już w nowym domu
Zdjęcia Azorka [IMG]http://img35.imageshack.us/img35/2430/sdc10773x.jpg[/IMG] [IMG]http://img61.imageshack.us/img61/3492/sdc10771.jpg[/IMG] [IMG]http://img61.imageshack.us/img61/1289/sdc10768.jpg[/IMG] [IMG]http://img35.imageshack.us/img35/4045/sdc10765s.jpg[/IMG] -
Azor został Amikiem i zamienił budę na działce na kanapę.
dorota1 replied to tamb's topic in Już w nowym domu
Byłyśmy z tamb u Azorka. Obszczekał nas, brał jedzenie z ręki, ale nie przeszkadzało mu to wcale nas poskubać po nogach ząbkami. Natomiast swoją obecną opiekunkę bardzo lubi i garnie się do niej.Tamb określiła, że to pies terytorialny, broni swojego terenu i trudno go będzie wyadoptować z tych działek. Dobrze by było, aby trafił do hotelu, a stamtąd do adopcji. Jest psem bardzo mądrym, który szybko się uczy. Powienien trafić do dobrego domu. Działka, na której przebywa jest niestety nieogrodzona i to stwarza dla niego niebezpieczeństwo. Usiłowałm go sfotografować, ale zdjęcia wyszły kiepskie, bo był nieufny i widać, że nie lubi aparatu. Za chwilę coś wkleję. -
Kraków - Zbieg po ponad 5 latach czekania MA DOM!!
dorota1 replied to j3nny's topic in Już w nowym domu
Ale super:loveu: Wszystkiego dobrego Zbiegusiu w nowym domku. -
Miluniu szykuj się do drogi.;) Domek zapowiada się wspaniale, państwo bardzo mili i ciepli. Dwie sunie u nich szczęśliwe. Nie mamy żadnych wątpliwości co do tego domku, ogromny ogrodzony teren, gdyby na początku sunie nie akceptowały Miluni jest możliwość odizolowania, bo dom jest piętrowy i Mila przebywałaby na pietrze z córką państwa, lub gdyby sunie miały zostać w domu same. Państwo pytali o książeczkę zdrowia, szczepienia i odrobaczenie, bo jeżeli trzeba to sami nadrobią braki w tych sprawach. WAŻNE: nie sterylizujcie Miluni w schronisku, ci państwo mają bardzo dobrą panią weterynarz i jak przyjdzie pora, to Mila zostanie wysterylizowana i będzie dochodziła do zdrowia we wspaniałych warunkach. Teraz musimy załatwić transport. Państwo sami chętnie by po Milę przyjechali, ale pan zajęty trochę na budowie domu u córki, więć musimy im sunię dostarczyć. Zaraz napiszę na wątku transportowym. Proszę o informację jak wygląda procedura odebrania suni ze schroniska, w jakich godzinach jest to możliwe itd. Jak trzeba, to podam mój numer telefonu na pw.
-
[quote name='wilczek007']Mila pujdzie do sterylki w nastepnym tygodniu, nie dało teraz rady. Straszne bedzie jak juz była, ale cóż. Sunia jest w boksie z samymi wiekszymi suniami, zgodnie znimi żyje.Jest młoda ,głupiutka i przyjacielska ale spokojna.[/quote] Najlepiej dla Miluni by było, aby wziął ją odpowiedzialny dom, który ją bedzie uważnie obserwował i pilnował, no i w razie cieczki wysterylizuje dwa miesiące po (jak zalecaja weci), a w razie braku cieczki, wyjdzie że sunia już po sterylizacji i uniknie zbędnej narkozy i operacji. Takie są moje marzenia co do Miluni;)
-
Dodzwoniłam się do 4 spośród 5 osób, których numery otrzymałam od Moniki. Dwie osoby i to akurat te, co miały przyjechać do Mili, wycofały się definitywnie. Pod jeden numer nie można się dodzwonić (zgłasza się poczta), jeden dom z różnych względów odpada w przedbiegach, został jeden bardzo obiecujący. Jutro między 15, a 16 udajemy się tam z tamb na wizytę. Państwo mieszkają 20 km za Krakowem i mają ogromny ogrodzony teren, oraz dwie suczki roczną rotweilerkę i ośmioletnią wysterylizowaną wyżlicę. Trochę się boję jak te suczki przyjęłyby Milusię. A jak Milusia zachowuje się względem takich większych piesków? Jeżeli wizyta wypadnie dobrze, a jutro już to będzie wiadomo, trzeba będzie pilnie szukać transportu, bo powiedziałam tym Państwu, że jak co to im pieska dostarczymy do domu.
-
Moniko, odpisałam na pw.
-
Nie wiem jak inni, ale ja mam ponure wrażenie, że dom przechodzi Mili koło nosa. Nie wiem, czy ci ludzi jutro będą ze mna jeszcze chcieli rozmawiać?:shake: Dlaczego wątpliwości co do sterylki pojawiały się wtedy, gdy pojawiła się szansa na dom dla suni? Mam pustkę w głowie i uczucie rozgoryczenia. Rzadko się zdarza by na ogłoszenie w Dzienniku byl taki odzew i tyle telefonów. Tak długo na nie Mila czekała. I to wszystko ma pójść na marne? A może wydać ją bez sterylizacji?. Przecież podpisuje się umowę adopcyjną, gdzie jest warunek sterylizacji. Można by tak chyba zrobić, gdyby ludzie okazali się wspaniali i mądrzy. Co o tym sądzicie?
-
Wilczek, ale jak byłyście w schronisku to ona musiała miec ranę, zdejmowane szwy itd. Nie pamiętacie tego? Blizna się utrzymuje, ale potem często znika. U mojej suni nic a nic nie widać, że jest po sterylizacji. Plan jest taki, czekamy z tamb do jutra, by wyjaśniła się kwestia sterylizacji i jutro dzwonię na te dwa numery, co teraz dostalam od Moniki na pw. Będziemy chciały sprawdzić te domy w sobotę, jak żaden z nich nie okaże się dobry lub zainteresowany, mamy jeszcze te trzy inne. Nie będziemy ludzi zniechęcać, że piesek nie jest w Krakowie, lecz powiemy, że z transportem nie będzie klopotu, a my tu wszyscy na wątku musimy stanąć na glowie by zorganizować transport.;)
-
To poprosimy na pw o te dwa numery osób, które miały dziś przyjechac po Milę, spróbujemy się z nimi umówić, tylko musimy wiedzieć, co z tą sterylką, czy była dziś, czy będzie kiedys tam. Chodzi o to, by móc cos z ludźmi konkretnego ustalić.
-
Kraków - Zbieg po ponad 5 latach czekania MA DOM!!
dorota1 replied to j3nny's topic in Już w nowym domu
No to trzymajmy kciuki, oby przyjęły;) -
To ja juz teraz nic nie wiem, czy mamy z tamb sprawdzac te trzy inne domy (mamy nr telefonów)? Ale co mówic tym ludziom, jeżeli się okaże,że to dobre domy, to co z transportem, no i podstawowa nieścisłość jak teraz mówic ludzim, że ona jednak nie jest wysterylizowana, choć w ogłoszeniu było,że jest???
-
Cygan, całe życie na łańcuchu JUŻ W NOWYM DOMKU :)
dorota1 replied to Cudak's topic in Już w nowym domu
Dla mnie np. jest dość istotne, czy Cygan będzie tam miał swojego Pana lub Panią, którzy będą o niego dbali, karmili, a gdy trzeba leczyli itp., czy będzie tylko psem pensjonatowym dokarmianym przez pracowników pensjonatu, bo to na pewno nie byłoby dla niego dobre. On musi mieć swojego człowieka, który go otoczy prawdziwa opieką, a dużo ruchu i czasem boks, to nie jest w tym wszystkim takie złe, skoro on nie nadaje się do mieszkania. -
My z Tamarą (tamb) odwiedzimy Milunię. W sobotę obie mamy czas, więc można tak wstępnie tych ludzi umówić na wizytę poadopcyjną. Trzymam kciuki i mam nadzieję, że będzie dobrze. To wielka szansa dla Miluni.;)
-
Czy to ci ludzie, co jutro się po nią wybierają? Jeżeli mówią o sterylce, to chyba dobrze, ale to nie problem, bo przecież Mila jest wysterylizowana.
-
Rady od tamb (nie może teraz wejść na dogo). Jeżeli ludzie będą mili i ciepli, wypytać ich, czy mieli psa, co się z nim stało itd. Wydać im Milę i zastrzec, że wkrótce będzie u nich wizyta poadopcyjna, że taka jest procedura i to jest dla dobra psa. Jeżeli ktoś pojedzie taki kawał drogi po Milę, to miejmy nadzieję, że robi to z potrzeby serca. Jeżeli będzie jakiś cień wątpliwości, nie wydać i powiedzieć, że procedura jest taka: najpierw wizyta, potem adopcja i że pies po wizycie zostanie im dowieziony. My z tamb przeprowadzimy wizytę, a potem jeżeli wypadnie pozytywnie, trzeba będzie myśleć o transporcie. Tamb mówi, że jest ważne by nie stracić dobrego domu. Trzeba z tymi ludźmi po prostu szczerze porozmawiać i wybadać no i zobaczyć jak Mila na nich zareaguje.
-
Rozmawiałam teraz z tamb i ona też uważa, że gdyby Mila została jutro wyadoptowana tym ludziom, co przyjadą, to koniecznie ktoś musiałby z nią tu przyjechać, a gdyby ten dom okazał się zły, to można by Milę umieścić w hotelu do czasu sprawdzenia tych trzech pozostałych.
-
Boję się tylko, żeby Mila nie trafiła np. na łańcuch, bo bez wizyty przedadopcyjnej nic nie jest pewne. Jedynym wyjściem w takiej sytuacji jest wydanie Mili, ale w towarzystwie kogoś od Was, tzn. ktoś powinien przyjechać tu z Milą do nowego domu i na miejscu podjąć ostateczną decyzję. Są jeszcze w rezerwie trzy numery telefonów osób z Krakowa, które chciały Milę. Nie wiem, co jeszcze można wymyśleć?
-
Ja też myślę, że wizyta powinna być zanim oni przyjadą, bo jeżeli wizyta wypadnie dobrze, to od razu by Milunię zabrali, a tak to trzeba będzie potem organizować transport, bo chyba nie zostanie im wydana jutro bez wizyty przedadopcyjnej? Rozmawiałam z tamb i mogłybyśmy jutro po południu lub wieczorem odwiedzić te domy. Może udałoby się umówić na ich przyjazd na piątek lub sobotę, czyli po wizycie?
-
Ja myślę, że jeżeli Mikunia mieszkałaby w mieście, a Państwo są odpowiedzialni ( a takie chyba robią wrażenie), można ją oddać niewysterylizowaną, bo przecież w umowie adopcyjnej nowi własciciele zobowiązuja się, że nie doprowadzą do rozmnażania, a tzw. pilnowanie to przecież jeden ze sposobów. Ja miałam suczki łącznie przez 18 lat (wtedy się nie sterylizowało) i żadna nie miała szczeniaków. Jak się chce to można. Co do kamienicy i II piętra i miasta, to sama nie wiem. Warto by się zorientować, gdzie Mikunia chodziłaby na spacery, czy jest tam jakiś spokojny park, a może mają jakąś działkę, czy coś takiego, wtedy nie obawiałabym się. Tamarko, Mila tez sikała ze strachu jak pamiętasz, do tej pory kuli się idąc po schodach, nie lubi tej ruchliwej ulicy, gdzie mieszkamy, ale uwielbia naszą działkę, gdzie jest praktycznie codziennie i nasze coroczne wakacje na wsi. Jest tam bardzo szczęśliwa. I szczęśliwa jest z nami w domu. Jeżeli ci państwo mają serce dla zwierząt i ją chcą pomimo zapowiadających się trudności, to może po obadaniu kwestii spacerów, im zaufać? Szkoda tylko, że to nie w Krakowie. To mnie trochę martwi, bo Mikunia będzie tak daleko.
-
Kraków - Zbieg po ponad 5 latach czekania MA DOM!!
dorota1 replied to j3nny's topic in Już w nowym domu
I co tam słychać u Zbiega? Czy ci państwo się zdecydowali? -
Cudna, śliczna mordka:loveu: Ale taka biedna, z takim krótkim futerkiem i nigdy nie wpuszczali jej do domu?!:shake:
-
Katowickie metamorfozy cudne:loveu: Śliczne roześmiane mordki i niesamowite radosne spojrzenia tych szczęśliwców, , a przecież tak niewiele potrzeba, by takie były!
-
Kraków - Zbieg po ponad 5 latach czekania MA DOM!!
dorota1 replied to j3nny's topic in Już w nowym domu
[quote name='Foksia i Dżekuś']Zbiegus mial dzisiaj gosci ,co prawda nie moga go adoptowac ale na razie beda oplacac jego pobyt w hotelu[/quote] Na razie dobre i to. -
Ja też trzymam:thumbs: