-
Posts
49541 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
17
Everything posted by Olena84
-
Ktos jutro bedzie u Lucka? Od 10 to najwczesniej Enia o 16?
-
Ani konkretnego ani nie konkretnego!
-
Nieduży Puzon...czeka już tak długo...!LOS SIĘ DO NIEGO UŚMIECHNĄŁ:D
Olena84 replied to zonia's topic in Już w nowym domu
Pousuwałam troche postow, ale teraz jakos sie nie daje. W kazdym razie podnosze Puzonika! -
Apel O Dom !!! Koniec Tymczasu, Co Dalej Z Nią?
Olena84 replied to Hanah's topic in Już w nowym domu
Odwiedzamy, ale nic nie wiadomo co u niej:(, prosilam o ogloszenia, ale ta osoba nawet z domu nie wychodzi bo non stop robi bazarki wiec jeszcze troszke Joko poczekaj... -
Na razie mam to, ale średnio mi sie podoba: Najtrudniej zacząć ... bo Lucjusza znamy tylko od czasu wypadku, nie wiemy, jakie było jego życie przed ... czy miał dom, czy był kochany, czy niestety był przeganiany z miejsca na miejsce, a może nawet wrzucony pod nadjeżdżający samochód. Lucjusz to cudowny, starszy pies, który czeka na swoją szansę w klinice na Kosiarzy 39 w Warszawie. Lucka przejechały 2 samochody, w wyniku czego ma opuchliznę rdzenia kręgowego, co uniemożliwia mu chodzenie na tylnych łapkach. Jednak nie przeszkadza mu to być przekochanym psiakiem, który chciałby oddać już teraz komuś swoje serduszko. Coś jeszcze wymyślam, o nim ogolnie.
-
No właśnie, jak buty nowej właścicielki?
-
Tworze, tworze i nie moge wytworzyc tego tekstu Mysza:(, ale tworze dalej...
-
Majqa to super babka i pisze super teksty!! To moze ja dostane weny tworczej i napisze o Lucjuszu, ale moj tekst bedzie niczym przy tekscie Majqi:(. A mozna mu dac twarda kosc, by sobie pobawil sie nią? Jutro moge zaniesc, bo kupilam dla calego towarzystwa. Swoją droga Nestor mnie troche przeraza, te jego wielkie łapki... kurcze musze sie przelamac;)
-
A ja dzis byłam w lecznicy o 10. Najpierw zajęłam sie świnką, a potem poszlam do Lucka, ktory chyba wiedzial, ze wchodze do lecznicy, bo w tym czasie zrobil kupe.. Ale na szczescie Pani chyba wet, go przebrala i sprzatnela i dopiero ja weszlam do jego pokoju.. wiec mnie to ominelo, choc wiem ze Lucek zrobil ją specjalnie dla mnie;). Wiedzialam, ze dzis juz nie moge go olac i wyjdziemy na spacer, a nawet jakbym nie chciala, to Lucek mnie dzis dramatycznie obszczekal wiec szybko poszlismy. Trwalo to jakies 25 minut, wiec zawsze cos, potem zmiana pieluchy, bo obojetnie kiedy Lucek zrobi siku, jak wychodzi na dwor, to czuje zew natury i od razu przystawia sie do donicy i sika. Na szczescie nie zgubilismy pieluchy i nie bylo sladow na chodniku... Bylo mu napewno przykro ze go zostawiam, ale juz nie szczekal, widocznie wie, ze jak jest spacer, to dana osoba moze wrocic do domu, bo wypelnila swoj obowiazek wobec niego. Jednak Lucek jest na swoj sposob wierny, bo ta sunia co jest mało go interesuje, a bardziej jest o nia zazdrosny niz o tamte. Jutro bede tez o 10 i tez wyjdziemy na spacer.
-
kochany Bafuś-już szczęśliwy w domu u ecci -ODA do Bafusia str.65
Olena84 replied to mulinka's topic in Już w nowym domu
Ecci zajmij sie Bafkiem a nie jakąś mgr!!!! -
A Niemcy? A pani Marta od Cekina? Emerytka to jednak musiala byc byc bardzo wczesnie przejściona na emeryture, by miec sile;)
-
No prosze, cudowne wiadomosci!!!! Z ta kasą to moze zmienic bazarki na inną bidę i za tą kasę plus te 200 innego psa dac do pani Marty, chetnie zaproponuje...
-
A do ktorej grupki ja naleze? ;)
-
Wątek Dżekusia i Dinusia nie działą:(
-
Byłam w klinice o 8.30 a wyszłam o 10.30, podrapałam troche Lucka i buldożke, choc Lucek jest troche zazdrosny. Bardzo chcial isc na spacer, ale akurat jak weszlam do lecznicy rozpoczela sie straszna ulewa.. Ok 13 miała być u niego Beatka, mam nadzieje, że nie poszła na wagary:mad:;). Świnka (ktora Lucek bardzo chcial poznać), niestety nie je jeszcze sama, co podobno jest normalne po jakis problemach z zebami, ale pan wet - fajny;), powiedzial, ze swinki to takie hipohondryczki, jak im sie cos dzieje, to one juz moga sobie umierac, na niczym im nie zalezy, nie to co kroliki, ktore walcza do konca. Bede w lecznicy jeszcze o 18 na chwile. Asiaf, a nie patrząc na fundusze czy bylby hotel dla Lucka np u Wiosny?
-
To chyba sie minęłyśmy Mysza, bo ja wyszłam z kliniki o 13.30 i nawet pani nie wet. ale chyba ucząca się na wet (?) pytała, czy teraz ktos przyjdzie i nawetnie wiedziałam co powiedziec:(, ale dobrze, że byłaś. Buldożka podobna do tamtej i też taka przytulaśna, Lucek mało jest wierny, bo i do tej sie przymila. Moze warto zmienic tytuł wątku, przynajmniej dodać że imie ma.
-
Czy ktoś był dzisiaj u Lucka w południe? Ja jutro bede o 9 w lecznicy, ale musze karmic swinke strzykawka co godzine, dlatego nie bardzo na razie moge z Luckiem chodzic na spacery. Dzis tylko sie poprztulalismy, ale Lucek byl zawiedziony:(