-
Posts
458 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by ojasia
-
[quote name='dzodzo']a ja 25-ego w niedziele o godzinie 19 35 urodzilam moja coreczkę;)))) dzis wrocilysmy do domku, jestesmy po pierwszej kapieli, nie wiem jak sie nazywam i w co mam wsadzic rece, boli mnie d.....po nacieciu, nie moge chodzic, lezec ani siedziec, mam nawal pokarmu i generalnie jest wszytsko bardzo trudne na poczatku ale moj maly, slodki brzydal jest cudowny!!!!!!![/QUOTE] Gratulację!
-
[quote name='nefesza']W koncu znalazlam chwilke i teraz ja prosze Was o rade. Chodzi mi o karmienie dziecka, bo juz sama chyba troche sie gubie. Moze powiem, co zjada Filip: 7 rano - mleko, daje 150 ml, potrafi zjesc tylko 30 ml 11 - sloiczek owockow duzy LUB male owocki plus jogurcik dla maluchow 15 - obiadek, duzy sloiczek 19 - mleko, szykuje ok 220 ml, zjada roznie (nie mniej niz 100) 23-24 - kasza na mleku, ale plynna podawana butelka, tez ok 220 ml i tez zjada roznie. Nie dopajam go, bo nie chce nic pic w zadnej postaci. Ani z kubeczka, ani z niekapka, ani z butelki. Probowalam sama wode, chyba wiekszosc soczkow, wode z glukoza, herbatki granulowane (mam cala kolekcje w domu). I nic z tego. A jak Filip czegos nie chce, to zadna sila go nie zmusi do przelkniecia. Trzyma w buzi, wypluwa albo wyplywa mu samo. I teraz juz nie wiem, czy dobrze mu daje? Filip skonczy za kilka dni 10 miesiecy (wieku korygowanego 8,5). Przeczytalam w madrych gazetach, ze od 10 miesiaca daje sie dziecku dwudaniowy obiad. Tylko kiedy go podawac? I jak? I co dawac mu z domowego jedzenia? Jajko? Wedline? Zaczac mu gotowac sama? Nie wiem tez jak z tym mlekiem, do kiedy dziecko ma pic mleko? W jakich ilosciach? Planuje sciagac swoj pokarm do konca roku ( znaczy, jak Filip skonczy rok). A potem co? Modyfikowane, ale jakie? Po nabiale na szczescie nic mu sie nie dzieje. O ile pamietam, to pediatra mowila, ze ok 10 miesiaca mozna juz mu dawac gluten bez ograniczen (dostaje po troszku od 6 miesiaca). Tyle mam pytan i watpliwosci, ale nie wiem, czy isc z tym do pediatry i zawracac sobie i jemu tym glowe ;) Oprocz tego Filip rozwija sie dobrze, rosnie i przybiera na wadze, zadnych zmian na skorze, ma juz 6 zebow (na gorze wyrznely sie od razu jedynki i dwojki). Acha, przy kazdym karmieniu zmiana pieluszki (przed karmieniem), oczywiscie pomiedzy tez w razie potrzeby. Ech, poradzcie, jak Wy zmienialyscie menu? Trzymalyscie sie sztywno godzin? Co i kiedy wprowadzalyscie?[/QUOTE] Za wielę nie poradzę, bo niestety nie pamiętam już co i kiedy się wprowadza. W każdym razie godzin sztywno nigdy się nie trzymałam, ale córka przyzwyczaiła się do godzin karmienia i dawała znać, kiedy jest głodna. Owoce to możesz śmiało dawać normalne, a nie ze słoiczka, tym bardziej, że teraz jesień i wszystko w miarę świeże. Co do dwudaniowych obiadów: u nas w domu taki objad jest od wielkiego dzwonu, więc siłą rzeczy Karola je albo zupę albo drugie- braków witaminowych nie ma. A i zwracaj uwagę na ząbki, najlepiej umyć Filipowi zębole po tej wieczornej kaszy. Im szybciej go do mycia przyzwyczaisz, tym mniej problemów potem. Moja Karola jest tak zaprogramowana, że sama po śniadaniu idzie do łazienki myć zęby, po objedzie to różnie, bo nie zawsze jestem w domu, ale wieczorem też sama się dopomina mycia zębów. Ja tak o tych zębach, bo ostanio widuję bardzo dużo dzieci z widoczną próchnicą.
-
[quote name='agnieszka32']No pewnie! Prawie każdy, kogo spotkałam, zaraz wyskakiwał z łapskami :angryy: A niektórzy nawet całowali brzuch (albo usiłowali), fuj :shake::shake::shake: W ogóle, kobieta w ciąży, a nawet już karmiąca matka często traktowane są jak przedmiot - każdy chce dotknąć, pomacać, itd... Jak ostatnio byłam z Zośką na szczepieniach i mała po ukłuciu zaczęła płakać, to pielęgniarka mówi do mnie: "siadaj mama, wyciągaj cyca i daj szybko dziecku, żeby się uspokoiło" :crazyeye: Pomimo tego, że nie karmię piersią, poczułam się jak rzecz, jakbym istniała tylko po to, by dać się wydoić :angryy:. Nie wspomnę już o tym, że same te słowa i sposób ich wypowiedzenia był okropnie upokarzający. Drzwi do gabinetu były otwarte, na korytarzu mnóstwo ludzi i od razu wszyscy skierowali wzrok na mnie. Masakra jakaś :roll:[/QUOTE] Ha, świetnie Cię rozumiem, często społeczeństwo sprowadza rolę kobiety- matki tylko do obsługi dziecka. Nie możesz nigdzie wyjść sama, bo zaraz pytają, gdzie dziecko. Ja często wtedy odpowiadam, że zostawiłam w szafie żeby się nie kurzyło. Ckociaż po części matka niemowlaka to takie połączenie mleczarni z zakładem utylizacji, ale potem jest tylko lepiej. Ja też nie karmiłam cycem, w związku z tym byłam wyrodna, nieodpowiedzialna i egoistka. Jakoś się z tym pogodziłam
-
[quote name='jukutek']ojasiu, o ile wiem, mutsy nie ma możliwości montażu tyłem do kierunku jazdy ;)[/QUOTE] Ma, wpina się całe siedzisko "tyłem albo przodem". Tyłem to wersja dla młodszych dzieci, bo wtedy nie ma podnóżka, a tą część pod nogami można ustawić w dowolnej pozycji, jak ustawi się całkiem do góry i maksymalnie odniży oparcie to wtedy robi się prawie gondola. W przypadku wpięcia spacerówki przodem do kierunku jazdy nie da się obniżyć oparcia na płasko- jest lekko pochyłe.
-
[quote name='Kropa']Dziewczyny, help! Potrzebuję spacerówkę w teren. Mieszkam w domku więc waga bez znaczenia, byleby można było zamontować wózek tyłem do kierunku jazdy. No i w miarę duże to musiałoby być, bo moja dzieć 12 miesięcy, 12 kg i ubranka na 86, a jeszcze nie chodzi, więc targam na rękach, albo w wózku. Mam jedną spacerówkę z obrotowymi, piankowymi kółkami - do sklepu, na asfalt jest super, ale do lasu czy na piach się nie nadaje, więc chciałabym kupić coś używanego na spacery do lasu. Podpowiedzcie coś.[/QUOTE] Najlepiej z dużymi kołami, ja poleciłabym Mutsy, ale zaraz znowu będzie, że Mutsy jest drogie i brzydkie. [URL]http://allegro.pl/wozek-spacerowy-mutsy-okrycie-na-nozki-torba-i1824047010.html[/URL] Ja w każdym razie jestem zadowolona z Mutsy, chodziłam z wózkiem wybiegać psa do lasu albo na łąki i dało się bez większego problemu. A i siedzisko jest spore- moja córka nigdy do tych najmniejszych nie należała. Nawet teraz się mieści- ma prawie 3 lata, wzrost 114. Szukaj czegoś na większych kołach, podobno trójkołowce też sobie radzą w terenie, ale pod warunkiem, że mają wszystkie koła duże.
-
[quote name='nefesza']Mi pediatra sama doradzila, zeby rotawirusa odpuscic... bo i tak nie masz gwarancji, ze dziecko nie dostanie biegunki i nie wyladuje z odwodnieniem w szpitalu. A na rota szczepionka najdrozsza. No ale wszystko zalezy od stopnia narazenia dziecka, czyli zlobek, starsze rodzenstwo itd. Tak samo jak ze szczepieniem na menignokoki - my juz wytrzymamy do roku i bedzie tylko jedna dawka. Ja pamietam na szkole rodzenia jak zapytalam polozna, czy sama zaszczepila swoje dzieci. I czy te dodatkowe szczepienia to sa naprawde potrzebne, ile statystycznie dzieci choruje na to czy tamto i jakie jest ryzyko zakazenia, czy to tylko lobby firm je produkujacych (vide slawetne szczepienia na swinska czy tam ptasia grype). Usmiechnela sie tylko pod nosem...[/QUOTE] Na menignokoki szczepiłam, jak córka miała rok. Na rota zaszczepiliśmy i w sumie, jak w zeszłym roku załapałam rota i umierałam 3 dni, potem małż złapał ode mnie, a Karola miał tylko lekkie rozwolnienie przez 1 dzień. Szczepienie na rota nie wyklucza zachorowania, ale może być dzięki temu łagodniejszy przebieg choroby. My w sumie mamy dwóch pediatrów- w przychodni, gdzie chodzimy się szczepić i na bilansy, i prywatnego- który przyjeżdża do domu, jak mała zachoruje albo coś. I zawsze pytam, tego prywatnego na co szczepić itd., bo mu ufam i jest dobrym lekarzem. Bo lekarz w przychodni to nawet katar leczy antybiotykami. A co do szcepień na grypę. Ja nigdy się nie szczepiłam i grypę miałam ostatnio ponad 10 lat temu, a małż co roku szczepiony i co roku chory. Ceny szczepień dzieci to faktycznie masakra, ale cóż widać to taka polityka prorodzinna.
-
[quote name='kacha_wawa']Kochane :) Od wczoraj od 9:44 już nie jestem w dwupaku :) Tak na szybko, później dopowiem resztę i wkleję zdjęcia :) Pierwszych skurczy dostałam po 7 rano, w szpitalu byliśmy o 8:30, a Laurka wyskoczyła o 9:44, poród ekspressowy, Malutka waży 3308g i ma 54cm :) Wszystko jest w jak najlepszym porządku i już wczoraj o 17 byłyśmy w domku :) Nie mogłam wczoraj napisać, bo jak do domu wróciłam to cały komitet powitalny już tu był ;)[/QUOTE] Gratulacje! Laura witaj na świecie i na Dogo!
-
he he he, co racja to racja ;-)
-
No w tej części bagażnikowej w kombi- za tylną kanapą. To się chyba bagażnik nazywa? Czy w kombi to jakieś inne nazewnictwo jest? W każdym razie siedziało z noskiem przyklejonym do tylnej szyby i robiło mi "pa pa". Autentycznie żal mi było dziecka, bo co ono winne, że ma rodziców.....(litościwie zmilczę)
-
Litterka i bardzo słusznie, ja zawsze w takich wypadkach dzwonię na policję. Kiedyś stałam na światłach za jakimś kombi, gdzie dziecko na oko ze 3-letnie jechało w bagażniku
-
[quote name='ageralion']Kiedys naogladalam sie filmow z testow fotelikow i jak widzialam ostre kawalki plastiku wbijajace sie w manekiny albo pasy wyrywajace sie wraz z dzieckiem, to odechcialo mi sie tanich fotelikow. One wogole nie chronia, daja tylko zludne poczucie bezpieczenstwa. Co do fotelikow nie pasujacych do auta. U nas byl taki numer, ze fotelik taki do noszenia w lapce, nie mogl byc zapiety na tylnej kanapie, bo pasy byly za krotkie (Fiat Uno). Wiec pierwsze kilka miesiecy junior jezdzil na przednim fotelu, kolo taty, a mamusia z tylu ;) Jak kupowalismy drugi fotelik, poprostu pojechalismy do hurtowni i przymierzalismy foteliki do auta ;)[/QUOTE] Gorzej jak z przodu jest poduszka powietrzna- wtedy niestety fotelika montowanego tyłem do kierunku jazdy nie można montować na przednim fotelu. A co do tanich fotelików. Kiedyś kupowałam w hurtowni prezent dla znajomego dziecka i akurat wchodzi koleś dla którego parę miesięcy wcześniej pracowałam i pyta sprzedawcy, jaki mają najtańszy fotelik, bo musi kupić, bo policja się czepia. Dla mnie to normalnie masakra, sam jeździ super ekstra wypasionym samochodem, a dziecku kupuje badziewie aby tylko było.
-
Nefesza, tylko, że tych fotelików z większą tolerancją wagową nie da się przenosić, a ten najmniejszy wypinasz z pasów łapiesz i idziesz- nawet się dziecko nie obudzi. Nie wiem, kto ile może wydać na fotelik, ale bezpieczeństwo dziecka jest bezcenne. Czasami można mieć wypadek nawet w drodze do sklepu. Ja mam chyzia na punkcie bezpieczeństwa samochodowego, bo miałam kiedyś straszny wypadek- generalnie to cud, że żyję (i nawet nic poważnego mi się nie stało) i gdybym jechała jakimś starszym samochodem, to pewnie nie byłoby co ze mnie zbierać. Foteliki hipermarketowe poprostu są, nie mają testów, nie wiadomo czy w razie czego pasy się nie wyrwą, czy klamra nie puści itd. Fotelik ma pochłaniać energię uderzenia, tak samo jak karoseria samochodu. A poza tym, jestem wredna, bo za każdym razem, jak widzę dziecko przewożone w samochodzie bez fotelika to dzwonię na policję. Rodzice, tak zdaża się, że fotelik nie pasuje do samochodu. Podobno do Volvo trudno dobrać fotelik, ale to podobno, bo nigdy nie miałam Volvo. Do Mazdy 3 też nie wszystkie pasują
-
[quote name='agnieszka32']Jukutek, nie martw się, najważniejsze jest zdrowie Małgosi ;) Będzie dobrze :) Ja kupiłam 20 pieluch flanelowych i 40 tetrowych (nie cierpię tych tetrowych, strasznie są nieprzyjemne i "ostre"). Nefesza - śliczne fotki :loveu: P.S. Ja brałam Bromergon od razu po porodzie, by zahamować laktację - coś strasznego, jakie on ma skutki uboczne :shake:[/QUOTE] Właśnie Jukutek, nie martw się. Mleko modyfikowane nie jest trujące. Co do pieluch- miałam 20 flanelowych i 10 tetrowych. Tetrowe są nie fajne. Teraz flanelowe służą jako kocyki dla lalek, a tetrowe jako wielofunkcyjne ścierki (mam małego kota niedawno przygarniętego i czasami na hmmmm.... wpadki i wtedy pielucha tetrowa jak znalazł). Nefesza, fotki super. PS. a u mnie sajgon- mam przeziębione dziecko i przeziębioną siebie.
-
[quote name='agaga21']kupiłam wózek!! o taki, kolor nr 4 jasny piaskowy: [url]http://allegro.onet.pl/wozek-wielofunkcyjny-bebetto-solaris-3w1-i1819603761.html[/url] były też te wózki 4 runner ale tak jak pisali w opiniach miał fatalne wykończenia, więc zdecydowałam się na inny, chociaż tmten wizualnie ładniejszy. ten co kupiłam jest na żywo ładniejszy niż wydaje się na zdjęciach, leciusieńko się prowadzi i jest bardziej miękki niż ten 4 runner. ale się cieszę, że temat wózkowy mam już z głowy:multi::multi:[/QUOTE] Wózek fajny! Gratuluję podjęcia decyzji!
-
[quote name='agaga21']kurcze, on nie ma przekłdanej rączki. trzeba całe siedzisko/fotelik/gondole przełożyć odwrotnie a to czasem mało wygodne jak się jedzie już z dzieckiem i np słońce daje mu prosto w oczy. kolejnego dziecka już nie będzie, więc mam ostatnią szansę wybrać dobry wózek ;) z kamila wózków nie byłam zadowolona. miał 2 używane wielofunkcyjne i nową parasolkę. te używane to była porażka kompletna.[/QUOTE] Mój wózek też nie miał przekładanej rączki. Zawsze można kupić parasolkę do wózka.
-
[quote name='agaga21']nie mam pojęcia. jest w dziale wózków coneco ale czy to faktycznie ta firma to nie wiem bo w aukcji nie napisali ani słowa o tym a stronę internetową dostałam tą: [URL]http://www.babyactive.pl/index.php?wozek=jet&show=kolory#start[/URL] dostałam odpowiedź, że koła są amortyzowane, że to tegoroczna kolekcja. zaraz dopytam o to jakiej jest produkcji. edit: chyba to jednak nie coneco, bo tu ich nie ma: [URL]http://www.coneco.pl/index.php?go=nowosci[/URL] edit:[/QUOTE] Wózki fajnie. Coś mi świta, że u mnie w mieście widuję czasem panią lub pana z takim właśnie wózkiem (chyba że jeszcze jakieś inne modele mają taki pałąk przy budce). Jeśli to ten wózek, to na żywo wygląda dobrze- solidnie i nie słyszałam żeby coś skrzypiało. Agaga, ryzyk fizyk- najwyżej przy kolejnym dziecku kupisz inny wózek.
-
[quote name='agaga21']zobaczcie, znalazłam tani wózek, który mi się nawet podoba, proszę o wasze opinie, czy widziałyście taki na żywo, czy jest z nim wszystko ok, bo mam KOMPLETNY mętlik w głowie! [URL]http://allegro.onet.pl/wozek-babyactive-jet-3-w-1aluminium-gratisy-i1801394500.html[/URL] jeśli chodzi o kolorystykę to ten najbardziej mi pasuje: [FONT=Verdana][SIZE=5][COLOR=#008eb1][FONT=Arial, Helvetica, sans-serif][COLOR=#008eb1][FONT=Times New Roman][SIZE=7][IMG]http://www.mamokupmi.pl/iza/j23.jpg[/IMG] [SIZE=3][COLOR=black]niestety nie znalazłam żadnych opinii w necie akurat do tego modelu.[/COLOR][/SIZE] [/SIZE][/FONT][/COLOR][/FONT][/COLOR][/SIZE][/FONT][/QUOTE] ten też fajny. Wygląda solidnie. Kolor fajny. To jest wózek polskiej produkcji?
-
[quote name='agnieszka32']Agaga21 - świetny ten wózek, też w moim stylu. To popatrz na ten - chciałam go kupić od początku, ale trzeba było kilka tyg. czekać na kolor - stone ;) Ma świetne opinie i jest jednym z lepszych polskich wózków - woziłam się nim po hurtowni, prowadzi się rewelacyjnie. [url]http://www.bobowozki.com.pl/product_info.php?products_id=1872[/url] [SIZE=1][FONT=Verdana, Arial, Helvetica, sans-serif][CENTER][IMG]http://bobowozki.com.pl/images/1841kolor_Stone1.jpg[/IMG][/CENTER] [/FONT][/SIZE][/QUOTE] Fajny! Agaga bierz ten. PS. szał wózkowy świetnie znam. Ja ostatnio miałam szał rowerkowy. Bity tydzień w głowie miałam tylko rowerek, ale na szczęście mam to już za sobą.
-
[quote name='agaga21']ojasiaa, a może ty chcesz swój wózek sprzedać? :D :cool3: ;) chyba wracam na allegro szukać mutsy używanego...jednak najbardziej mi się podoba, tylko dlaczego on taki drogi???:placz:[/QUOTE] No niestety nie, jeszcze mi się spacerówka czasami przydaje. Ale za jakiś czas przestanie mi się przydawać, bo znam pewną osobę, która spodziewa się dziecka i wiem, że nie bardzo ją stać na jakikolwiek wózek, to ten dostanie w prezencie.
-
[quote name='Rodzice Maciusia :)'] Ojasia - z ciekawości - po co kupować diabelnie drogi Mutsy, skoro są dobre wózki tańsze? Tylko dlatego, zę to Mutsy? :eviltong::p[/QUOTE] Ja nikogo nie zmuszam, każdy kupuje co mu się podoba. A kwestia drogi/tani zależy od punktu odniesienia. A akurat ten wózek kupiłabym ponownie dlatego, że spełnił wszystkie moje oczekiwania- z tego też powodu od zawsze kupuję samochody tej samej marki, cały czas palę takie same papierosy, kupuję buty tych samych marek. generalnie przywiązuję się do marek, które spełniają moje oczekiwania.
-
[URL]http://www.forum.alewozki.pl/t17-Wozek-Roan-Marita.html[/URL] [URL]http://forum.gazeta.pl/forum/w,583,75202669,0,ROAN_MARITA_prosze_o_opinie_.html[/URL] [URL]http://f.kafeteria.pl/temat.php?id_p=4580577[/URL] to tak na szybko, ale opinii akurat o roanie marita jest bardzo dużo
-
[quote name='agaga21']tylne są na pewno-widać sprężyny pod białą osłonką. przednie faktycznie mogą nie być... zastanawiam się czy lepiej kupić za tą cenę taki, nowy wózek, czy używany MUTSY bo nie ukrywam, że te mutsy najbardziej mi się podobają...tyle że używany to nigdy nie wiadomo czy nie rozklekotany.[/QUOTE] Mój Mutsy jest intesywnie eksploatowany przez 3 lata i nic mu się nie poluzowało, nic nie skrzypi. Jedynie raz było czyszczone łożysko od skrętnej osi, bo już ciężko chodziło (ja mam ten ze skrętną osią), ale to Małż zrobił sam w 5 minut. W każdym razie, jak miałbym kupować teraz wózek, to też kupiłabym Mutsy (tylko inne kolory).
-
A weź Nefesza, retro wózki mi się strasznie podobają, ale po: 1. już mi wózek nie potrzebny; 2. strasznie drogie są; 3. śmiesznie bym wyglądała z takim wózkiem. Ale są śliczne.
-
Radio Maryja też polecam. U mnie w łazience odbiera tylko RM, dlatego jestem na bierząco. A najfajniejsze są przerywniki, kiedy podają numery kont do wpłat- normalnie z 10 minut. Wiadomości w RM, to prawie jak rebus- trzeba myśleć co wykreślić a co dodać. Dla mnie mistrzostwo świata.
-
[quote name='agaga21']no jednak dołączam do grona poszukujących odpowiedniego wózka. okazało się, że plastik przy przednim kole łączący koło ze stelażem jest pęknięty i dlatego kółko nie obraca się jak powinno. jest to niebezpieczne, bo jak się złamie to koło może odpaść i wtedy o wypadek nie trudno. niestety podobają mi się póki co 2 wózki: [url]http://allegro.onet.pl/mutsy-4-rider-single-spoke-cargo-khaki-full-set-i1794181009.html[/url] [url]http://allegro.onet.pl/a-wozek-x-lander-xa-spacerowka-gondola-folia-i1798944420.html[/url] na żaden z nich mnie nie stać :D w piątek jadę na poszukiwania, na szczęście mam jeszcze trochę czasu więc może coś znajdę.[/QUOTE] Ten wózek Mutsy z aukcji to strasznie drogi. Przyszło mi do głowy, że możesz zrobić tak: kupić używaną gondolę ze stelarzem, a potem jak będzie potrzeba dokupić nowe siedzisko (już bez stelarza). Bo w sumie w Mutsy najdroższy jest stelarz. Na tej stronie można kupić same siedziska spacerowe: [URL]http://bejbi.eu/sklep/mutsy-siedziska-spacerowe-c-204_439.html[/URL] Wyjdzie taniej. Myślę, że jak dobrze poszukasz, to zmieścisz się w 1200 zł