-
Posts
458 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by ojasia
-
[quote name='agaga21']to widzę że mamy podobne pomysly :) oj tam, przyzwyczai się. ponoć w nich jest fajna widoczność, więc może polubi jazdę, w dodatku w końcu przodem. ja właśnie też myślę o kiddy albo cybexie. wydaje mi się, że sa praktycznie takie same. znalazłaś jakieś istotne różnice? jukutku, ja na pewno chcę z tą nakładką z przodu, chroniącą tułw.[/QUOTE] W fotelikach akurat mam spore doświadczenie, tzn. w wybieraniu. Kiddy jest bardzo dobry pod warunkiem, że dziecko będzie chciało w nim siedzieć- moja nie chciała. Co do samochodu- do mojego pasował, ważna jest szerokie siedzenie i długie pasy. Z tego, co pamiętam podobno nie do wszystkich modeli Volvo pasuje i coś mi świta, że do Saaba też nie koniecznie. Ale najlepiej zapytać kogoś kto się zna- gdzieś mi kiedyś śmignęło przed oczami forum o fotelikach i tam się wypowiadał jakiś ekspert (?), sprzedawca fotelików (?) bardzo zorientowany.
-
[quote name='magdabroy'][INDENT]Już jestem pewna, że idzie pierwszy ząb :roll: Theodorek budzi się w nocy, marudzi choć nie jest głodny :shake: Od wczoraj nakarmienie go w dzień graniczy z cudem, bo wszystko jest be :roll: No i gryzie wszystko co tylko dostanie do buzi. Dziś nawet mnie ugryzł w palec :-D W piątek i sobotę dałam młodemu trochę rozcieńczonego soku z marchewki. Pluł dalej niż widzi :-D Wczoraj i dziś dostał trochę rozgotowanej marchewki. Wczoraj opluł wszystko dookoła, ale dziś już było lepiej ;-) Jutro gotuje kolejną porcję. I teraz mam pytanie: po ilu dniach mogę wprowadzić drugi składnik? [/INDENT] [/QUOTE] Generalnie drugi składnik wprowadza się po tygodniu- w każdym razie tak było za czasów, gdy moja córka była niemowlakiem
-
Grey- w schronisku skreślony-już w swoim domku :)
ojasia replied to ares-ka's topic in Już w nowym domu
[quote name='radovan2']Ojasia,a może Twojej suńce jest smutno i potrzebuje towarzysza:cool3:[/QUOTE] Pewnie ucieszyłaby się z kolegi. W sumie to ciekawe, bo nigdy nawet nie widziałam psa choć trochę podobnego do mojego suczydła. Haśka, to prawdopodobnie mix Husky z ON, charakter też ma taki pół na pół- szybko się uczy, ale polecenia wykonuje tylko, jak widzi sens. Mam nadzieję, że Grey szybko znajdzie swojego człowieka. -
Grey- w schronisku skreślony-już w swoim domku :)
ojasia replied to ares-ka's topic in Już w nowym domu
Groszem nie wspomogę, bo chwilowo nie mogę. Ale psiak wygląda identycznie, jak moje suczydło. W pierwszym momencie, jak spojrzałam na zdjęcia, to myślałam, że to moja Haśka. -
[quote name='3 x']czyli wszystko wskazuje na to ze pieniędzy się nie pamięta i tego będę się trzymać ;) ja jeszcze pamietam, ze dostałam marcepana i jadlam go pierwszy raz w zyciu mąż chrzesnej z zagramanicy przywiózł :)[/QUOTE] Ja dostałam pieniądze na komunię. Uzbierałam tyle, że kupiłam sobie pierwszą w życiu prawdziwą lornetkę- mam ją do dzisiaj. A pamiętam dokładnie, że uzbierałam 25000 a lornetka kosztowała 24000. Ja mam w niedzielę komunię chrześnicy- na pół z chrzestnym kupiliśmy jej laptopa, wiem że się ucieszy, bo już od dawna mówi o komputerze.
-
Bardzo ładna Zosia, śliczne ma oczka
-
[quote name='engelina_88']Temat pewnie się już pojawił na wątku, ale nie bardzo mam czas przeglądać 300 stron, więc jeszcze raz: ciekawi mnie Wasze zdanie na temat szczepień przeciw pneumokokom i rotawirusom. Po wizycie u pediatry zastanawiam się, czy zaszczepić małą. Ciekawa jestem na ile to faktycznie chroni dziecko, a na ile jest to biznes koncernów farmaceutycznych.[/QUOTE] Moja córka zaszczepiona na rota. Do tej pory nie chorowała, jak w domu panował rotawirus i ja z małżem zdychałam dobre 3 dni, to moja córka miała tylko lekkie rozwolnienie przez 1 dzień i po sprawie. Ale w sumie nie wiem, czy jest odporniejsza sama z siebie czy dzięki szczepieniu. Na pneumo i menin też zaszczepiłam. Jestem laikiem w kwesti szczepionek, dlatego zdaję się całkowicie na naszego pediatrę.
-
[quote name='nefesza']Jukutku, Tobi i King Plus o ile dobrze pamietam roznia sie w szerokosci o 2 cm. My mierzylismy oba w sklepie, ale na koncu siedziska, juz gdzie sie spuszczaja nozki. A na pupe bylo tak samo - chociaz optycznie to tak nie wyglada. Ale Tobi jest glebszy (ma bardziej zabudowane boki) i moze to sprawia wrazenie, ze jest wezszy. Niestety Ci nie zmierze dzisiaj King Plus, bo jest w aucie.[/QUOTE] Jukutku, a głowa jej wystaje . Bo jak nie, to nie trzeba jeszcze zmieniać fotelika. Fotel tyłem do kierunku jazdy jest bezpieczniejszy dla takiego maluszka. I wcale nie chodzi nawet o zderzenie czy wypadek, ale nawet o zwykłe nagłe hanowanie. Sorrki jakaś zakrecona jestem. Cytuję Nefeszę, a oodpowiadam Jukutkowi. Ehhhhhhh chyba czas na jakiś urlop. Odpowiedź była oczywiście do Jukutka
-
Sybel, pocieszę Cię. Moja córka też była wielka na usg, no i urodziła się też duża 4,5kg i 59 czy 60 cm (już nie pamiętam). Ale na pocieszenie powiem, że jakoś mniej bałam się obsługiwać taką dużą dziewuchę.
-
Moja Karola miała taką żyrafę i bardzo ją lubiła, do tego stopnia, że wszędzie ją targała ze sobą aż pewnego razu zgubiła. Na wystawie psów z resztą. Z tydzień płaczu było aż kupiłam drugą, ale ta nowa szybko popadła w niełaskę i została oddana. Czyli generalnie polecam, bo fajna zabawka i nie wiedzieć czemu dzieci ją lubią.
-
[quote name='Agucha'][B]Imię:[/B] Białasek [B]Plec[/B]: piesek [B]Wiek:[/B] ok. 1 rok [B]Waga:[/B] ok 6 kg [B]Miejsce:[/B] DT w Krakowie [B]Sterylizacja:[/B] Nie [B]Stosunek do dzieci:[/B] nie sprawdzono [B]Stosunek do innych psów:[/B] pozytywny [B]Stosunek do kotow[/B]: interesuje sie i moze gonic [B]Charakter:[/B] Bardzo wesoły i kontaktowy - zywiolowy piesek. Potrafi zachowac czystosc w domu [B]Kontakt: 605 491 538[/B] [IMG]http://img812.imageshack.us/img812/5249/funia092.jpg[/IMG][/QUOTE] Chłopak na już swojego ludzia? Czy nadal szuka domu?
-
Prawdopodobnie wieczorem będę mieć gazetę (o ile jeszcze będzie do kupienia), ale nie mam jak zeskanować niestety.
-
[URL]http://olsztyn.wm.pl/95853,Jak-zyja-policyjn******-Szokujace-warunki-Film-i-zdjecia.html[/URL] Przeczytajcie. Masakra. Okazuje się, że każdy może wejść na teren psiarni i chociażby ukraść policyjnego psa. I te puszki po "super" karmie Aro. Ciekawe czy ktoś za to odpowie.
-
Niestety ryzykuję i kupuję przez internet. W moich okolicach (bliższych i dalszych) nie ma fajnych sklepów z dziecięcymi butami (z ubraniami też). Sporo butów dla córki kupuję przez internet- w sumie tylko 2-3 razy odsyłałam, bo były za wąskie, małe, duże czy tam ogólnie nie pasujące. Jeśli jesteś z Warszawy to polecam sklep Mivo- adresu nie pamiętam, ale można wygooglać. Ja u nich kupuję w sklepie internetowym.
-
[quote name='Cudak']Jakie kaloszki polecacie dla dziecka ok 2 lat? Wybór jest duży na allegro... ale zależy mi na tym by podeszwa była dobra (nie prowadziła do wykoślawienia stóp).[/QUOTE] Ja mam doświadczenie tylko z Clarks. Fajne i wygodne były. Właśnie też rozglądam się za kaloszami na wiosnę i chyba znowu kupię Clarksa, chyba że córka uprze się na coś innego.
-
Dokładnie, tak jak piszecie- bezpieczeństwo, estetyka i dopasowanie do samochodu. Używanego od obcej osoby nie kupiłabym, ale od kogoś znajomego i z zapewnieniem, że bezwypadkowy, to czemu nie? Ja swoje foteliki oddawałam koledze, który ma syna młodszego od mojej córki. I wszyscy są zadowoleni- ja bo nie muszę kombinować, co zrobić z fotelikiem i oni, bo mają fotelik i nie muszą kupować. Co do obrażania się. Dyskusja jest tylko dyskują, a kto ma rację- nie wiadomo, bo racja jest jak..... pupa każdy ma swoją. A dyskutować i wymieniać poglądy zawsze warto. Ale moim zdaniem nie ma dzieci czy ludzi gorszych czy lepszych w apekcie posiadania rodzeństwa lub nie, bo rozpuszczony i samolubny jedynak, to stereotyp, podobnie jak zaniedbane dziecko z rodziny liczniejszej. W każdym razie ja będę mieć jedno dziecko, no chyba że uda mi się zrealizować mój- już rozpoczęty plan- to wtedy będę miała jeszcze jedno dziecko, ale już jako mama zastępcza.
-
[quote name='**Olka**']Ja bardzo chętnie bo w lidzbarku nikogo nie znam, a bardzo lubię to miasto. Najpierw tylko muszę poczekać aż moje dziecię się wykluje :lol: [SIZE=1]Ps. W podpisie link do galerii mojego "szczura" jakby ktoś chciał pooglądać. Ja sobie będę powolutku uzupełniać zdjęcia o coraz nowsze :)[/SIZE][/QUOTE] Chętnie oprawadzę Cię "po mieście", daj znać. Powiem, który lekarz najlepszy dla dziecka, który weterynarz itd. Generalnie też w Lidzbarku mam mało znajomych, chociaż mieszkam tu już parę lat.
-
To może się kiedyś umówimy na wspólny spacer z dziećmi i psami
-
O dopiero zauważyłam, Olka, jesteś z moich stron. Ja kiedyś Olsztyn teraz Lidzbark Warm.
-
[quote name='Ania+Milva i Ulver']Ojej, weźcie dajcie jakiś inny temat zanim się tu wszystkie pokłócimy i poobrażamy:mad: a przy tych hormonalnych huśtawkach wszystko możliwe:eviltong: Ja tylko się wypowiem co do służby zdrowia na NFz- u nas w regionie to jakiś koszmar jest, co lekarz to większy zlew na pacjenta , poprzez takie traktowanie w ogóle im nie ufam:shake: oby maluch mi nie chorował za wiele , bo osiwieję z nerwów doszczętnie... [U]A no właśnie- byliśmy na usg bioderek i wszystko ok. Czy trzeba iśc na kontrolę- kiedy- po jakim czasie?? Nie uzyskałam żadnych info od piguły-spieszyła się:mad:[/U] Mamy 2 miesiące:loveu: [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-GFl5aKhAR-4/T0IRVdWwAaI/AAAAAAAADY4/DwqgFpdLhCU/s640/ma%25C5%25823.JPG[/IMG][/QUOTE] Z reguły za 6-12 tygodni badanie należy powtórzyć.
-
[quote name='Sybel']No wiesz, rodzeństwo zawsze się przyda :D Ja planuje drugie o mniej więcej 2 lata młodsze od syna :) No bo my oboje mamy rodzeństwo i dziwnie by było mieć jedynaka.[/QUOTE] Mam "dziwną" rodzinę
-
[quote name='Sybel']Jak dla mnie po prostu jak jest dwójka, to dają sobie wsparcie tam, gdzie rodzice nie zawsze wkroczą. Rodzeństwo ma większy dostęp do tajemnic dzieciaka, a przy okazji uczy też współpracy, porozumienia, odpowiedzialności. W każdym razie pracuję z dwoma chłopakami jedynakami i stwierdzam, że mój syn nie może być sam, bo to nie wychodzi na dobre. I tekst mojego TZ, jak się poznaliśmy "jejku, wreszcie nie trafiłem na jedynaczkę, moje byłe wszystkie były i jaka to miła odmiana..." No, ale to moja prywatna opinia :)[/QUOTE] Proszę bardzo, bycie jedynakiem nie wychodzi na dobre, czyli co jedynacy są gorsi od innych?
-
[quote name='agaga21']wiesz, ja też nie jestem fanką jakiejś szczególnej wielodzietności ale stwierdzenia typu "znajomi rozmnażają się jak króliki" mnie hmmm....zniesmaczyło. podejrzewam, że znajomi rodziców maciusia mają po 2-3, maksymalnie 4 dzieci...a nawet jeśli więcej to ich sprawa i ich życie. [COLOR="silver"]swoją drogą pewnie fajnie by się poczuli gdyby wiedzieli jak o nich pisze ich znajoma.[/COLOR][/QUOTE] Widzisz Agaga, a mnie zniesmaczyło pisanie, że posiadanie jedynaka jest dziwne, i że wszyscy jedynacy są bleeee. A co do ulgi na dziecko- wg. nowych przepisów ja nie będę mogła odliczyć sobie tej kwoty od podatku. W sumie z głodu nie umrę z tego powodu, ale to niesprawiedliwe i tyle.
-
Dokładnie, tak jak napisała Dzodzo, dyskusja zaczeła się od dziwności posiadania jedynaka i stwierdzenia, że jedynacy są bleeee. Dla mnie osobiście jest wszystko jedno ile kto ma dzieci. Nie nazwałam nigdzie ludzi posiadających więcej niż jedno dziecko patologią, natomiast moja rodzina 2+1 została nazwana dziwną. Co do ulgi na dziecko- faktycznie 85 tys. na gospodarstwo domowe rocznie to straszne kokosy, wychodzi jakieś 7 tys. miesięcznie (na dwie pracujące osoby, czyli po 3,5 tys na osobę), a to wcale nie jest jakiś luksus.