Jump to content
Dogomania

an1a

Members
  • Posts

    4276
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by an1a

  1. [B]tina_p [/B]wet musi wydać ci taką kartkę - to jest kwestia wydrukowania tego co tam napisał. Mi też jeden nie chciał wydać karty - 'leczył' mojego psa z alergii "antybiotykiem", którego jak się okazało wcale nie podawał. Doprowadził do stanu zapalnego skóry. Może napisz pismo do tej izby lekarsko-weterynaryjnej. Pozostaje jeszcze zrobienie 'dobrej' opinii temu wetowi...
  2. Mój pies też na początku wariował w halterze, nie chciał iść, wierzgał jak koń i wcale mu się to nie podobało. Ale nie znalazłam innego sposobu żeby odciągnąć go od 'pamiątki' po suni z cieczką, czy wyhamować żeby nie ciągnął (w przeciągu 2,5 roku powyginał i zniszczył 3 kolczatki). Od razu zaznaczam że nie używałam nigdy halti do nauki chodzenia przy nodze, tylko do przyhamowania psa. Oduczanie ciągnięcia polegało na korygowaniu i nagradzaniu. Przy moim psie nawet super smakołyki nie przebiją zapachu ukochanej ;)
  3. [QUOTE][B]Martita[/B], Purina dog Chow to nie jest dobra karma, niezależnie od tego, czy wadliwa partia czy nie.;-)[/QUOTE] Zgadzam się, moi rodzice karmili tą karmą psa przez kilka lat uważając że jest bardzo dobra.. Pies cały śmierdział, łapy skarpetą ;) I miał kiepską sierść (uważali że szczeciniasta i twarda sierść jest jego urodą). Nie polecam.. Mojemu od karmy Brit zaczął się sznur alergii..
  4. To też zależy od samego psa, ja oszczędziłam swoje stawy dzięki halti, mój pies potrafił iść prosto i nagle skręcić albo zawrócić, albo nagle szarpnąć. Przy małych psach raczej się nie sprawdzi.
  5. [quote name='blaira']Zapach jest rybny, ale jak dla mnie nie jest nieprzyjemny, wrecz z powrownaniu z innymi karmami rybnymi powiedzialambym ze jest naprawde OK;) pozdr.[/quote] Jeśli nie jest gorszy od zapachu gotowanych śledzi to dla mnie aromat :diabloti: Trzymasz karmę w worku czy pojemniku? U mnie worek będzie stał ok miesiąc i nie wiem czy nie 'wywietrzeje'..
  6. Ja dzisiaj też usłyszałam przez telefon jak spytałam o Acanę: wie pani, mamy straszne problemy z Acaną, jest tylko Salmon&Potato... A ja na to że bardzo się cieszę i wcale nie martwię i poproszę tą Acanę :P Z tej radości nawet mi ja dostarczą jeszcze dzisiaj ;) Dzisiaj Nero dostanie pierwszą dawkę tej karmy... mam nadzieję że go nie uczuli. Jeszcze mam takie pytanie - jak jest z zapachem tej karmy? Zastanawiam się nad kupieniem plastikowego pojemnika bo boję się o zapach
  7. [quote name='sylpod6575']I ostatnie pytanko: czy pies pozbawiony zabawek nie bedzie sie nudził? I czy jak wychodze do pracy to zabawki mają byc schowane czy zostawić chociaż jedną?[/quote] Jeśli zajmuje się zabawkami podczas twojej nieobecności można spokojnie mu zostawiać. Zabawki nie mogą tylko służyć temu, żeby pies dał właścicielowi spokój :) Jeśli bawi się nimi jak jest sam - jak najbardziej trzeba zostawiać, bo z nudów zajmie się czymś innym i może cenniejszym dla nas ;)
  8. [quote name='sylpod6575'] Czy mogłabyć mi wyjaśnić dlaczego zabawki muszą być pochowane (myślałam ze włąsnie musze ją czymś zająć)? Dziękuję za odpowiedź - sunia jest przeze mnie przygarnięta i dopiero niedawno zaczęłyśmy mieć dobry kontakt. Pozdrawiam :)[/quote] Napisałaś że próbowałaś ją zająć zabawkami jak budziła cię rano. Zabawki ogólnie powinny być schowane i wyjmowane na czas zabawy z psem. Są dla niego wtedy bardziej atrakcyjne, nie powinny służyć jako zapychacz na zasadzie 'masz zabaweczkę i idź się ładnie pobawić'. Właściciel powinien bawić się z psem zabawkami. [QUOTE]zaczełam poświęcać jej więcej czasu, bawić się dłużej z nią, chwalić i głaskać, to ona jakby była bardziej roszczeniowa:-( nie wiem czy to możliwe:-([/QUOTE] Psa głaszcze się wtedy gdy ty masz na to ochotę nie pies :) Mój potrafił uderzać łbem w rękę, wbijać pazury, drapać, jęczeć, żeby go pogłaskać :) Nie dawałam się tej przemocy i kazałam odejść lub warować obok. Teraz siedzi i czeka na pozwolenie ;) Musisz określić jasno reguły, co można, czego nie można. Pies wtedy rozumie że nie dasz wejść sobie na głowę.
  9. 1. porządny spacer i zabawa z sunią wieczorem, żeby była zmęczona. 2. bez respektowania komend dużo nie zdziałasz, suka sprawdza na co może sobie pozwolić, już cię poznała i próbuje :) Jeśli ma swoje posłanie, musi na nie wrócić. Zabawki muszą być pochowane. 3. Karanie jest za złe zachowanie, nagroda-jeśli dobrze wykona polecenie i dobrze się zachowa. 4. Leżenie na łóżku - ja kładłam krzesło na łóżku, tak żeby pies nie mógł się na nim położyć :)
  10. [quote name='PATIszon']Taa to rozwiaze problem kup [B]na wlasnym podworku:roll:[/B][/quote] U mnie rozwiązało, a siedziały psy typowo podwórkowe + mój miastowy... W sumie 4 psy i kupy zbierałam tylko rano po swoim bo nie chciało mi się o 6 rano wychodzić za bramę... Psy to nie kury, nie załatwiają się co chwilę... A jak są nauczone że mogą narobić o położyć się obok tego, to trzeba je odzwyczaić..
  11. [B]ladygab [/B]uświadomić możesz mu jedynie wtedy jak zniknie z Twojego łóżka :) Tak jak wszyscy radzili poprzednio - jeśli pies tak się zachowuje [B]nie może [/B]spać na łóżku i już. Nie ma pobłażliwości, że ugniesz się bo położy pyszczek, da łapkę, czy popatrzy biednymi oczkami... Odciski mu się nie porobią jeśli będzie spał na swoim posłaniu ;) I raczej innych ani lepszych sposobów nie ma.
  12. Albo wyprowadzać psy na spacery...
  13. Jestem na etapie poszukiwań karmy dla swojego psa. Z tych wszystkich które przejrzałam, najbardziej w dalszym ciągu odpowiada mi Acana z łososiem... Pod względem ceny, składników i dawkowania. Też mi polecano karmę Forza10, zobaczyłam jakie jest dawkowanie - pies o wadze ok 45 kg musi zjeść min 570g karmy dziennie, przy Acanie 590g to dawka max dla psa 50 kg.. To już chyba lepiej kupić Fish4Dogs przy dawce max 430g dziennie dla psa 45 kg..
  14. [B]WłADCZYNI [/B]ale jednak jakieś bezpieczeństwo jest. U mnie wystarczyła chwila szarpaniny i mój pies zacisnął szczęki na uchu innego. Teraz gdy nawet o coś zaczynają bójkę, mojego się odciąga, tamtego zabiera i już. A wtedy była walka, wrzaski, podnoszenie za łapy - a on był jeszcze bardziej zacięty. Dlatego w przypadku większych psów i mogących stworzyć zagrożenie - asekuracyjnie kaganiec powinien być. Wiem o tym z własnego doświadczenia i wielokrotnego rozdzielania dużych psów..
  15. [quote name='zerduszko']A jesli kedys nie zdążysz?? Jeśli jakiś pies wyskoczy znienacka i nie zdążysz zdjąć i Ci psa zabije?? To co... Dobro innych psów ponad Twojego...[/quote] To by musiał chyba słoń zza krzaków wylecieć i po nim przebiec :P A tak szczerze.. Wychodzę zawsze ze swoim w takie miejsca, gdzie mam widoczność z każdej strony czy nie idzie żaden pies-wtedy go puszczam ze smyczy. Jeśli idzie na smyczy to jest jeden ruch i kagańca nie ma :) Jest zdecydowanie więcej ludzi z mniejszymi psami od mojego, którym mój może zrobić krzywdę, ale też trafiają się osoby bardzo chcące pogłaskać mojego psa jak przechodzi obok nich..
  16. an1a

    Tosa w potrzebie

    Witajcie.. zobaczyłam dzisiaj takie dwa ogłoszenia.. [url]http://www.gumtree.pl/warszawa/57/20326557.html[/url] [url]http://www.gumtree.pl/warszawa/40/20241340.html[/url]
  17. [quote name='amstaffmania']na moim osiedlu NIKT nie zaklada psu kaganca, sa na prawde sporadyczne wyjatki i w razie spiecia moj pies w kagancu nie ma szans sie bronic.[/quote] Żaden pies w kagańcu nie będzie potrafił się obronić, dlatego ja mojemu zdejmuję w razie potrzeby. U mnie na szczęście ludzie zakładają swoim psom kagańce, podam nawet głupi przykład ostatnio spotkanego Posokowca-kamikaze. Pani szła kilkanaście metrów za nim, a on stanął mi na drodze (w kagańcu) i zaczął warczeć na mojego psa (w kagańcu i na smyczy). Poczekałam aż pani przyjdzie, stanęła kilka metrów od psa i go woła-nic. Pies rzucił się na mojego i znalazł się od razu na ziemi. Co by było jakby mój pies nie miał kagańca? Drugi przykład-właściciele 14-letniego łagodnego psa, nigdy nie chodził w kagańcu, podbiegł do niego york, pies wziął w zęby machnął 2 razy i skręcił mu kark.. U mnie niektórzy chodzą z astami bez kagańców (najczęściej dzieciaki), ale może się zdarzyć sytuacja że pies się wyrwie, puścimy smycz..
  18. [quote name='ktrebor']A moim zdaniem właśnie wiele tragedii z niektórymi psimi rasami, bierze się naiwnego myślenia - wychowanie i socjalizacja sprawią, że nasz pies będzie ucywilizowany. Niektóre rasy, naprawdę ze względu na swój klikuset, kilkudziesięcio letni specyficzny dobór hodowlany mają problem z funkcjonowaniem w mieszkaniach i miastach. W przypadku niektórych ras, możemy jedynie stępić ich naturalne zachowania, ale nigdy w całości ich nie wyeliminujemy. Zamiast twierdzić tak kup sobie pitbulla, tylko go dobrze socjalizuj i trenuj to nie będziesz miał problemu, zadajmy pytanie jaka tak naprawdę cecha i funkcjonlaność pitbulla jest ci potrzebna w mieście, ba nawet na wsi (bo generalnie z tego ci wiem ta rasa nie należy do psów stróżujących)[/quote] Moim zdaniem właśnie wieloletni dobór hodowlany (dobrych hodowli) dąży do eliminowania agresji u psów tego typu. Ale są hodowle w których przejawianie agresji jest pożądane. Niektóre Pity posiadają cechy gameness - tracą samokontrolę, co wiąże się z niepohamowaną agresją. Rasa dla doświadczonych ludzi, ale prawo jest jakie jest i każdy może sobie wziąć Pita, ze wszystkimi skrzywieniami jakie są możliwe przy takiej produkcji tych psów..
  19. Jak dla mnie każdy większy pies powinien mieć kaganiec.. Ja swojemu zawsze zakładam, ale też szybko mogę go zdjąć i tak zawsze robię jeśli do mojego podchodzi pies bez [COLOR=Black]kagańca. Mój pies czasem musi cały dzień chodzić w kagańcu (latem) i nie zauważyłam żeby z tego powodu cierpiał, pije wodę, biega, siedzi w wodzie i nawet pływa.. Opatentował nawet gryzienie patyków - ma metalowy kaganiec.. [B]amstaffmania [/B]w przypadku ataku na twojego psa jesteś w stanie go odwołać? Rozumiem że twoje psy są spokojne ale jeśli dojdzie do bójki np z ONkiem, twój ast będzie pokiereszowany a ON martwy.. A jeśli masz dwa i usiądą na jednym psie...? Ja pamiętam jak poszłam z moją koleżanką do sklepu z jej suką astką, myślałam że nas tam ludzie zlinczują (to była niedziela i ludzie szli do kościoła który jest niedaleko), wszystkie babcie zaczęły się drzeć że gdzie my do ludzi przyszłyśmy z tym potworem, że to nie pies tylko wściekły potwór... [/COLOR]
  20. [quote name='fochistka']tylko widzisz roki traktuje teraz twoje łóżko jak wasze legowisko.jego i twoje, i to może być dla niego bardzo schizujące, że ktoś usiłuje zająć jego miejsce w jego legowisku.moim zdaniem nie powinno się przypisywać psom ludzkich cech takich jak zazdrość czy że np kogoś nie lubi. zazwyczaj takie sytuacje spowodowane są tym, że pies ma jakiś lęk i nie zna swojego miejsca w domu. swoją drogą to to praktycznie szczeniak jeszcze i może was podgryzać i skakać kiedy się przytulacie czy coś ten teges bo wygląda mu na to, że świetnie się bawicie i chce się dołączyć. naucz psa grzecznie siedzieć na JEGO posłanku a unikniesz wielu problemów. i nagradzaj dobre zachowanie.[/quote] zgadzam się z tym, będziesz miała później coraz większe problemy. Pies raz może spać na łóżku, a raz jest z niego zrzucany. Trzeba się zdecydować albo w jedną albo w drugą stronę :) Zacznij zmiany dopóki pies jest młody, ja ze swoim chłopakiem zamieszkałam jak mój pies miał 4 lata i były na początku spore problemy, bo do tej pory ja byłam tylko jego, a mój chłopak przyjeżdżał. Mogę podać przykłady takiej zazdrości: R. nie mógł mnie dotknąć jeśli spałam, Nero kładł się obok mnie i bronił. Np. siedziałam na łóżku i oglądałam tv, R. podchodził i Nero wpychał się między nas i próbował go odepchnąć. Za każdym razem było warczenie i czasem ostrzegawcze lekkie złapanie za rękę.
  21. No tak ale psa za tylne łapy trzyma się żeby puścił, a nie stoi się z nim.. Ale to są skutki brania takich psów przez takich ludzi, później się dziwią że nie mogą zapanować nad psem.. [QUOTE]Mnie jej na szkoleniu dla psow uczyli jako jednego ze sposobu rozdzielania gryzacych sie duzych psow[/QUOTE] A inne sposoby? :P U mnie ten nie działa.. Chyba że ma zadziałać po kilku minutach wiszenia..
  22. Pies śpi na łóżku? On traktuje Twojego chłopaka jak kogoś obcego, przecież pies jest u siebie w domu a ktoś przychodzi i zabiera jego panią ;) To co było do tej pory jest zburzone przez kogoś kto zdaniem psa wchodzi między was. Miałam ten sam problem ze swoim psem, tylko sytuacja była inna bo razem zamieszkaliśmy i nawet nie mogliśmy się przytulić bo pies od razu wskakiwał między nas i podgryzał mojego chłopaka po uszach :P Pies nie może mieć wstępu na łóżko, tym bardziej jak wy tam jesteście. Ja zawsze kazałam swojemu iść na posłanie. Mój teraz może się położyć przy mnie, ale gdy podchodzi Radek automatycznie schodzi, ale nie ma już żadnych awantur. Tobie może to zająć trochę więcej czasu jeśli chłopak przychodzi tak rzadko... A psiak widać że bardzo zazdrosny ;)
  23. Ja mam pytanie o świeże ryby morskie w Warszawie - gdzie można tanio kupić?
  24. słyszałam od kilku sprzedawców, że są problemy z rybnymi karmami. Mają problemy z dostawami, jak zapytałam się o Acanę, pan powiedział że jest problem, w tym tygodniu dostali małą dostawę i jak się teraz zdecyduję to jeszcze powinien być ostatni worek w magazynie :P
  25. Dopóki właściciele sprzątają po psiakach (bo posiadanie psa to nie tylko same przyjemności) i mają nad nimi kontrolę - nie mam nic przeciwko. Odchodzą i śladu po ich obecności nie ma ;) A gdy przechodzę z moim psem nie mam natłoku myśli czy zdejmować swojemu kaganiec czy nie. Uwierz mi - mój pies z kontaktu z drugim psem potrzebuje tyle, żeby się przywitać i odchodzi :) Może trochę podbiegnie i zaraz odchodzi. Dlatego nie lubię jak podchodzi inny pies (jeszcze nie spotkałam uległego) i skacze na mojego..
×
×
  • Create New...