Onaa
Members-
Posts
26813 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
37
Everything posted by Onaa
-
Faktycznie na ten moment muszę powiedzieć że jestem z Gucia dumna :), bardzo ładnie się zachowuje, i w domku i na spacerkach, na które go zabieram z Łatusiem. Tofinka przywitała Łatusia burczeniem, w końcu to nie pierwszy chłopak w jej życiu to wie, że trzeba go sobie od początku znajomości ustawić zwłaszcza jak się ma 6kg. Ona jest zainteresowana buziakami ale po pierwsze narazie je izoluję, a po drugie - Łatuś nie ma zbytnio sił na amory. A dziś bez zmian, Łaciatek leży, śpi, odpoczywa, ożywia się na jedzonko. I jak kręcę się w pobliżu. Spacerki mu się podobają.
-
Mój były tymczasowicz starszy śleputek Bufcio, 30kg w typie Onka, znalazł domek po kilku miesiącach pobytu u mnie. W mieszkaniu, windzie , chodzeniu po schodach, spacerach po osiedlu, pięknie się odnalazł, z tym że mieliśmy krótkie komendy i ja byłam jego oczami ale wiele osób nie zauważyło nawet jego niepełnosprawności.
-
Witamy z Łatusiem , Łatuś bardzo biedny , w domu tylko leży , zmienia tylko pozycje, postawiony zrobi kilka kroków, coś tam sobie czasami burknie pod noskiem, sączy mu się siusiu od czasu do czasu, może to stan zapalny, wszystko powoli sprawdzimy, jutro idziemy na wizytę ogólny przegląd, test na lambie, badanie rozszerzone krwi. Na szczęście noc ładnie przespał, rano wyniesiony w towarzystwie Gucia na siku zrobił siku, jest zainteresowany tym co się wokoło niego dzieje, przywitał się z obcym pieskiem na spacerku i zaszczekał kilka razy grubym głosem na idące osoby. Po czym jego siły się skończyły i opadł na górę liści. Więc wróciliśmy do domu, wypił wodę, zjadł trochę suchej i mokrej karmy, kupiłam mu puszkę i dużą saszetę Dolinę Noteci , ale muszę mu zamówić w necie tylko chciałam najpierw sprawdzić czy może jeść każdą karmę dla seniorów czy nie ma jakiś dolegliwości. Jedzonko daje mi narazie w mniejszych ilościach co kilka godzin, żeby się przyzwyczaił do regularnego jedzenia. Aha , w książeczce ma imię Wiarus i rok urodzenia wpisany 2007. Teraz odpoczywa , śpi, a Gucio go pilnuje ;).
-
Dziękuję serdecznie Mazowszanko :), wysyłam pw. Mnie to męczy już kilka lat, od jakiegoś czasu nie tylko ból, ale właśnie wymiotuję, robi mi się słabo. Miałam kiedyś badania, tomograf, przepustowość żył. Witaj i bardzo dziękujemy :). Mocz jasny, nie przejrzysty, taki gęsty raczej, mało wodnisty, ale pewnie jest odwodniony trochę. Byliśmy na spacerku nocnym , ładnie zrobił siku, widać że sprawia mu przyjemność bycie na polu, możliwość wąchania, jest zainteresowany otoczeniem, moimi psiakami, niestety słabe łapki nie bardzo go niosą, zrobi kilka kroków, ale macha już lekko ogonkiem :). Aska7 -dziękuję Ci bardzo za dowiezienie Łatusia
-
Łatuś już u mnie. Dawno mi nie było tak smutno na widok psiaka :(. Zdjęcia nie oddają jego stanu, jest tak zabiedzony, chudy w tylnej części jak przecinek, tylna łapa nie chodzi, są zaniki mięśni, oczka zaropiałe, jak sikał to mocz taki dziwny, drapie się, sierść bardzo brzydka, zapach wiadomo. Leży teraz w przedpokoju, zostawiłam go niech sobie odpocznie spokojnie, miał dzisiaj wrażeń. Jak Asia przyjechała - wreszcie miałam poznać tę wspaniałą osobę , byliśmy z moim Guciem na przywitanie, psiaki się zobaczyły, Gucio był zaciekawiony - tyle psiaków w aucie w tym dziewczyna. Łatuś spokojny, powolutku dreptał, nogi go słabo niosły ale był zainteresowany otoczeniem, zapachami, kilka raxzy podsikał, obok klatki zaraz mam trawę, teraz to bardziej liście, klapł sobie na nie, wniosłam go po schodach, przywitała go Tofinka, jak tylko wszedł do mieszkania to wypił całą miskę wody. Zjadł ładnie kilka kawałków z ręki, położył się, odpoczywa, do psiaków zaciekawiony. Zostawiłam go, niech się oswoi, chociaż on wygląda na domowego. Bardzo jest biedny :(, żal mi go, mam nadzieje że uda mu się poprawić komfort życia.
- 1016 replies
-
- 11
-
-
A może podejść do niego od razu z parówką ? wyczuje jedzonko smaczne i skojarzenie z nowym miejscem będzie dobre od początku ? Miałam na dt prawie niewidomego pieska, w bloku, od razu musiał zejść po schodach z windy te kilka stopni ale jednak, byłam jego oczami, trwało to trochę czasu, ale daliśmy radę, był średniakiem 30 kg więc wnoszenie odpadało, ale był bardzo dzielny, pięknie się nauczył chodzić, niektórzy nie zauważali nawet tego że nie widzi. Czasami miał swojego małego przewodnika Tofinkę.