Jump to content
Dogomania

Onaa

Members
  • Posts

    26813
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    37

Everything posted by Onaa

  1. W imieniu koleżanki poproszę nr 7 oraz nr 15 plus 15A - KT. I jest pytanie - czy można zrobić komin szczuplejszy dla nastolatki, tak 25-28 cm ?
  2. Tak Aldrumko jest Twoja wpłata za słoneczko , razem z deklaracją i na dobry początek :). Jest już na koncie łatusiowym :). Zaraz zapisuję na pierwszej stronie.
  3. Smutno się czyta takie rzeczy . Niestety życie , starość są nieubłagane. Najważniejsze że Makuś ma troskliwą opieką, miłość i komfort życia na starość. Że nie grozi mu samotność i bezradność. Oby jak najdłużej .
  4. Podczytuję co z Blanką. A czy nie ma jakiś środków, leków na takie "ataki "? Coś na uspokojenie, wyciszenie? Udostępniłam Blankę na FB na grupach spanielowych.
  5. Łatuś pozdrawia nocą:). Faktycznie spojrzenie ma żywsze, z nadzieją, ożywia się jak się do niego mówi, i oczywiście na jedzonko :D. Zrobi kilka kroków po mieszkaniu, bezbłędnie trafia do swojego łóżeczka:). Na spacerkach już nie przewraca się, jest w stanie zrobić więcej kroków. Jest ciekawy tego co wokoło. W przyszłym tygodniu mamy kontrolę. Na polu noce coraz zimniejsze, cieszę się że udało się zabrać Łatka ze schroniska. A jeśli chodzi o to zdjęcie co pytała elik, to właśnie ono lepiej pokazuje chudość Łatusia, on to taki worek z kosteczkami, zwłaszcza cały tył . Mam cichą nadzieję że uda się jeszcze coś zrobić żeby poprawić mu komfort poruszania się.
  6. Po kąpieli i nawodnieniu i dobrym jedzeniu ostatnich dni Łatuś wygląda lepiej, ma już ładniejszą sierść, na pewno teraz lepiej się czuje, choć wychodzi mu ona przy głaskaniu ale musi się pozbyć tej słabej brzydkiej okrywy. Zaraz po kroplówkach zważony przytył ale myślę że to jest związane raczej z nawodnieniem, bo nadal czuć kosteczki pod skórą :(. Jak go biorę na ręce to zawsze się zastanawiam jak go podnieść, jak trzymać żeby go nie urazić, żeby mu spowodować jak najmniejszy dyskomfort, on nie piszczy, ale nie wiemy jak wygląda tył po wypadku, jak poważny jest uraz. Wszystko okaże się z konsultacją i badaniami u specjalisty ortopedy. A tutaj jeszcze dwie fotki nocne z wczoraj, nie za wyraźne bo z lampą, ale takie fajne to chciałam Wam pokazać - Łatuś słodziak i starsi panowie dwaj :).
  7. Bardzo staram się żeby Łatusiowi było u nas jak najlepiej, chociaż przyznam że jak zobaczyłam w jakim stanie jest jak przyjechał to miałam takie przykre wrażenie że on jest między światami .. na szczęście powolutku udaje się poprawiać stan Łatusia, nie tylko taki co ja widzę, jaką zmianę w nim od tych 10 dni , ale też wg wetek i badań widać delikatną poprawę, jesteśmy cały czas w trakcie leczenia, więc na kontroli okaże się jak to będzie wyglądało. Natomiast zaniedbanie i stan po wypadku raczej nie są do całkowitego wyleczenia, chodzi teraz o to, żeby czas który Łatek ma przed sobą był bez bólu, w możliwie jak najlepszym komforcie fizycznym i psychicznym. Łatuś jest cierpliwym poczciwym pacjentem. Głównie odpoczywa, śpi, ożywia się na spacerkach a w domu przy jedzonku i troszkę przy moich psiakach ale Gucio i Tofinka są grzeczne, nie zaczepiają go, muszę tylko uważać na zazdrość przy karmieniu, no i żeby Gucio przez swoją niezgrabność nie podeptał Łatusia. Bardzo się cieszę, że Łatuś zgromadził tyle dobrych osób wokół siebie
  8. Trzymam mocno kciuki za nowe życie Poli w swoim domku.
  9. A masz jakiś preparat specjalny Teresko czy szampon do mycia ? Miałam dwa lata temu pod opieką tymczasową pieska ze schroniska w Chrcynna.
  10. Łatuś czuje się lepiej :), kroplówki naprawdę dużo dały. Kolejne dni w lecznicy były dla niego łatwiejsze bo wiedział już że wracam po niego. Wczoraj i dzisiaj siku było dłuższe, ładniejsze - bardziej przejrzyste. Dzisiaj jak weszliśmy do poczekalni to zaraz za nami wszedł duży seter samiec i Łatek nawet na niego zaburczał. Przytył troszkę, nawodnił się. Napiszę więcej na spokojnie, bo dużo rzeczy u Łatusia się dzieje, leków ma mnóstwo, dostał Tramal wczoraj i dziś jeszcze coś na wątrobę. Mam całą rozpiskę żeby się nie pogubić. Zamówiłam Łatusiowi jedzonko - puszki i karmę suchą, ponieważ pani wet powiedziała że teraz trzeba żeby psiak jadł skoro ma apetyt, żeby nabrał ciałka i sił. Ma też zalecony delikatny masaż domowy :). Poza tym Łatuś został wyprany, ładnie pachnie i ładnie wygląda - to już nie ten psiak co tydzień temu :). Śpi sobie teraz w swoim nowym cieplutkim mięciutkim legowisku od Ellig :), położyłam mu podkład ponieważ troszkę mu się siusiu ulewa. Jak sobie pomyślę że teraz takie zimne noce, mokro na polu i on by tam taki biedny słaby schorowany leżał w tej swojej budzie ... A tutaj jeszcze zdjęcia z dzisiaj u weta : " Pańcia mi jakiegoś majtasa dała " - musiałam na podróż założyć mu pampersa bo bałam się że skoro mu cieknie mocz troszkę to może pobrudzić w taksówce i będzie kłopot. I jeszcze to co Łatuś dostał - podkłady i paka z legowiskiem. Oczywiście moje stforki zazdrosne, że jak to , wszystko dla nowego ?? - moja malutka Tofinka bardzo lubi wszelkie nowe miejsca do leżenia - czy to legowisko, czy kocyk się położy, to ona od razu leci i musi się tam wymościć. Nie udało mi się zrobić dobrej fotki, jak się wpakowała Łatusiowi do łóżka :D.
  11. Na konto Łatusiowe wpłynęły pieniążki 517,30 zł po Zojce 07/11/2022, dziękuję :).
  12. Dobrze że zapytałaś Asiu, bo pieniążki przyszły na moje drugie konto, a ja zupełnie nie pomyślałam żeby je sprawdzić. Tak wpłynęły pieniążki 517,30 zł po Zojce 07/11/2022 - dziękuję :).
  13. I jeszcze troszkę Łatusia :). A na koncie łatusiowym mamy kolejne wpłaty i niespodzianki Figunia - 50zł Anula - 500zł Nesiowata - 15zł mari23 - 50zł Marudzia - 100zł ogromnie Wam dziękuję za pomoc dla Łatusia :). Bardzo dziękuję też Moli za podkłady i Ellig za posłanko dla Łatusia - na dniach będzie pranko i taki świeżutki będzie miał nowe mięciutkie łożeczko :). wyniki karta info Łatuś krew total 07112022.pdf
  14. Znowu dostaliśmy dwa leki, mam też wszystkie wyniki z krwi, między innymi wyszła niedoczynność tarczycy. Było też usg i posiew. Ogólnie narządy jamy brzusznej są ok, nerki jak u starszego pieska i coś z nadnerczami. Łatuś jest bardzo grzeczny w podróży, jedziemy taxi, myślałam że będę go wozić autobusem ale niestety przeliczyłam swoje siły, chyba się zestarzałam, nie mam już tyle sił do kiedyś , co mi się wydawało , nie dam rady go donieść do przystanku i z przystanku do lecznicy, mimo że nie waży wiele.
  15. Łatuś powinien dostać odznakę Super Pacjent - pani wet go wczoraj, jak po niego wieczorem przyszłam, bardzo chwaliła :). Muszę przyznać że martwiłam się wczoraj o Łatusia jak był na kroplówce, i tak mi jakoś pusto było ..kilka dni dopiero u mnie a już się człowiek przyzwyczaił
  16. Bardzo Wam dziękuję za dobre myśli i takie ciepłe słowa . Faktycznie po wczorajszej kroplówce, a może też leki zaczynają działać , w każdym razie dziś rano siku było dłuższe, i kolor lepszy jaśniejszy. Dwbem - Łatuś już dostał od Ciebie wsparcie :). Oj byłam pewna że wysłałam pw, już wysyłam.
  17. Tak Elu dużo , wszystko poważne, trzeba badać, wybierać co najważniejsze, co może zagrażać życiu, zdrowiu , leczyć i dalej badań i leczyć. Jak Łatuś się zaczął ożywiać to myślałam że może poprawia się jego stan ale to raczej dlatego że ma domek, że jak otwiera oczka rano to patrzy na mnie jakby mówił - O , jesteś, dzisiaj przy mnie też - że wstąpiła nadzieja że może być dobrze, że człowiek może przytulać, głaskać, opiekować się, że nie jest już samotny, porzucony, nikomu niepotrzebny jak śmieć.. Ja też mam nadzieję Anulko i staram się nie myśleć inaczej. Na szczęście Łatuś jest zainteresowany zapachami, podsikaniem krzaczków, drzew a najlepiej jak wychodzi z Guciem bo Gucio jest radosny, nie biega, nie zaczepia go na polu, tylko prowadzi, tu siknie tam siknie to i Łatuś za nim Łatuś bardzo dziękuje :). Łatuś bardzo potrzebuje ich, teraz tam sam w szpitaliku, smutno mi tak jakoś - kilka dni u mnie a już się człowiek przyzwyczaił ....no i zaczęłam się martwić, rano nie miałam czasu myśleć, zastawiałam się jak zorganizować podróż, jak się dostać do lecznicy, wiedziałam już że to przepłukiwanie musi być tam na miejscu, że to będą kroplówki dożylne, a więc nie dam rady ich robić w domu, że to będzie przez kilka godzin i przez kilka najbliższych dni, w zależności od stanu Łatusia, będzie miał usg i posiew moczu, więc na bieżąco będę wiedziała co się u niego dzieje. Tylko on biedny, pewnie czuje się znowu porzucony :(. Może jak dziś wróci do domku a jutro znowu pojedzie do lecznicy na te kilka godzin to będzie już wiedział że go nie zostawiam. On dziś raczej był znowu taki bezradny, patrzył na mnie taki zagubiony Nie mam tutaj na miejscu takich fundacji, nie współpracuję z fundacjami, raz miałam pod opieką pieska z warszawskiej fundacji i fundacja ZEA jeśli może to pomaga bidom zamojskim.
  18. A dziś Łatuś od rana ma dzień wrażeń i stresu dla niego :(, właśnie jadę autobusem, zawiozłam bidulka i zostawiłam w szpitaliku , biedny tak patrzył jak go oddawałam pani wet, pewnie myślał że go porzucam Ale najważniejsze teraz żeby mu pomóc!, kroplówkę będzie miał kilka godzin, nie można wejść na szpitalik więc nie będę mieć zdjęć, zabiorę go do domku wieczorem.. będzie miał USG, posiew moczu, schodzą jeszcze wyniki z badania krwi, bardzo proszę o dobre myśli dla Łatusia
  19. No niestety Elu spraw zdrowotnych u Łatusia jest wiele , trzeba je po kolei załatwiać - pierwszą rzeczą było pozbycie się pasożytów , anemii i tego stanu zapalnego pęcherza, , wypadek był już jakiś czas temu i jest to już jakiś stan zastały, na konsultację i rtg będę się osobno umawiać do innej kliniki do specjalisty. Myślałam że zaraz po pierwszej wizycie zaczniemy ale wyszedł ten poważny stan zagrażający i musimy to opanować, bo to bardzo niepokoi , a jestem w kontakcie z wetką.
  20. Trzymam mocno kciuki za Pikselka :). A ta malizna powyżej jaka bidulka - to młody szczeniaczek ?
  21. Skoro tak się zachowuje przy klatce to może nie powinna mieć takiej warowni, może mając legowisko nie będzie czuła takiej potrzeby bronienia swoich zasobów ?
×
×
  • Create New...