Onaa
Members-
Posts
26813 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
37
Everything posted by Onaa
-
O właśnie tych słów mi było brak jak chciałam opisać Łatulka - że ma takie dobre ufne oczy staruszka . Witamy u Łatusia :). Podkłady są bardzo potrzebne, Łatusiowi nadal sączy się od czasu do czasu, więc zmieniamy je często żeby miał czysto i przyjemnie. Będę bardzo wdzięczna :). Faktycznie zapomniałam wcześniej ale już wszystko zrobiłam :). Łatuś jest naprawdę ładnym pieskiem :). Tylko nadal szczuplutki, ale widać że siły ma więcej. I głos ma taki mocny. Mam Myślę że cały czas jego stan się poprawia, daję mu jedzonko cztery razy dziennie żeby brzuszek się przyzwyczaił do normalnego jedzonka, może oczekiwałam bardziej spektakularnych efektów ale jednak nie da się dłuższego zaniedbania i stanu chorobowego w organiźmie , szybko wyleczyć. Na szczęście apetyt dopisuje, zawsze pilnuję żeby zjadł, no i żeby inni go nie okradli :D.
-
Taki malutki niewinny Krecik :).
-
Do "Klubu Feniksa" dołącza ślepy i zagubiony w schronisku staruszek, który trafił tam wyciągnięty z rowu, bardzo wycieńczony. Jest w hotelu, gdzie ma nowe życie, może po raz pierwszy normalne - jest badany i leczony. Makary prosi o pomoc. Żegnaj Cudny....
Onaa replied to agat21's topic in Już w nowym domu
Trzymaj się dzielnie kochany Makusiu -
Koleżanka patrzyła jeszcze na włóczki i stwierdziła że jednak do jej zielonej czapki nie będzie żaden pasować. Ale jest zainteresowana 38 amarantem kominem który się dzierga, nie umiałam jej powiedzieć jaki to będzie komin, wzór. I jeszcze prosiła (jeśli to możliwe) o komin wielbłądzi jak nr 31 co są mitenki.
-
Córka koleżanki wybrała sobie owoce leśne nr 16 na komin - wymiary - wysokość 36cm, szerokość 28cm, wzór jak nr 2. A koleżanka poprosiła komplet nr 2 i 2A - KT. I jeszcze ma pytanie - o włóczkę brązową, czy to taki kolor jak na fotce - na zdjęciu zaznaczyłam o który jej chodzi i jeszcze jedno pytanie ma - ma zieloną czapkę - wspólnie ustaliłyśmy że kolor - coś jak butelkowy zielony, malachit, taki ciemny i chciałaby do niego komin, -nie wiem Asiu czy pasowałby jakiś kolor włóczki ?
-
Faktycznie, już wczoraj przyszły pieniążki, dziękujemy . Ja też mam nadzieję dwbem że uda mu się pomóc, on tak bardzo chce być, cieszyć się życiem domowym, spacerkami, swobodą. Na początku przeraził mnie nie tylko jego stan ale i taki brak nadziei w jego oczkach , stopniowo , dzień za dniem, czuł że może być dobrze w psim życiu, ma czasami nostalgiczne wejrzenie, on cały jest zresztą wzruszający, i widać już w nim życie. Jesteśmy umówieni na środę wieczorem. Wiem jak takie badanie wygląda, więc żal mi Łatusia ale trzeba czasem znieść niewygodne nieprzyjemne badania bo to jedyna droga do poprawy. Łatuś jak się obudzi to tak patrzy tymi swoimi oczyskami :). Myślę że czuje się tutaj dobrze i bezpiecznie. Jestem też dumna z moich psiaczków, zwłaszcza z Gucia, bo to jego pierwszy tymczasowicz :), no i on jest straszna moja przylepa, żyć beze mnie nie może, troszkę się obawiałam czy nie będzie zazdrosny o Łatka, bo jednak Łatuś wymaga trochę zabiegów, czasu wokoło niego , no i jego jedynego wynoszę na rękach na spacery :D. Ale tak jak się cieszył jak przyjechała Asia z psiakami, jak życzliwie przyjął Łatusia, tak jest nadal. Łatuś zresztą jest bardzo miłym sympatycznym pieskiem. Trudno go nie lubić. Chociaż ma też jakieś swoje ale - na spacerkach dużo szczeka mi na ludzi przechodzących, zwłaszcza denerwuje go albo niepokoi - np osoba o lasce, kulach, jak pani szła z wózkiem zakupowym to tak szczekał że o mało się z wysiłku nie przewrócił, może to jakoś ma związek z okolicznościami wypadku.. Tak Łatulek zmienia się codziennie, powolutku w swoim tempie zachodzą w nim zmiany, np to machanie ogonkiem o którym wcześniej pisałam, zaczął to robić jak leży sobie na łóżeczku i podchodzę, mówię do niego, chyba już zaczyna kojarzyć że Łatuś to on :). Cieszę się z Wami że możemy wspólnie pomóc Łatusiowi, naprawdę gdybyście go widzieli na żywo. Przed nami jeszcze długa droga, dziękuję że jesteście z Łatusiem .
-
Dobrze :). Zapomniałam jeszcze napisać że jak leży to jak przy nim przykucnę, głaskam go, przytulam, to macha ogonkiem, tak delikatnie ale macha :). To jest takie miłe. Bardzo dziękuję Elu za pomoc dla Łatusia. Pw już wysyłam. A tu jeszcze troszkę Łatusia na dobranoc. Jesteśmy umówieni na konsultacje ortopedyczną z badaniami u dr Orła w Krakvecie. Szukałam przez kilka dni miejsca, wcześniej nie udało się. Więc przyszły tydzień Łatuś biedny będzie miał dwie wizyty u weta - kontrolę w swojej lecznicy i konsultacje u ortopedy.
-
Jeśli chodzi o spacerki to czasami ma ochotę pospacerować a czasami zrobi kilka kroków , siku kilka razy i już chce do domu. Czasami jak wychodzi z Guciem, i Gucio gdzieś dalej od niego obsika drzewo to Łatuś tam "galopuje" ile sił żeby też nie być gorszy. W domku bardzo polubił swoje legowisko, jest szyte jak na miarę dla niego, od razu po spacerze , idzie do siebie :D. Na szczęście jest gościnny. Dzisiaj Tofinka miała potrzebę ciągle mu towarzyszyć w łóżeczku :). Najpierw Łatuś nie wiedział za bardzo jak ma się zachować a potem w końcu poszedł spać. Jeszcze trochę i będzie pewnie mu chciała dawać buziaki. Gucio nie jest na to chętny, Łatuś też jeszcze nie. Chłopaki bardziej się interesują sobą nawzajem niż malutką Tofinką. Po spacerze się czasami obwąchują :). A to jeszcze kilka fotek, zimny jesienny poranek - i słodziak :).
-
Dziękuję że zaglądacie do Łatusia , za Wasze dobre myśli, słowa :). Przyszły pieniążki dla Łatka , Aldrumka - 80zł skarpeta im. Talcott - 250zł bardzo dziękuje za wsparcie :). A Łatuś jest przekochany, widać że się już zadomowił, wciąż głównie śpi i odpoczywa, ale uczestniczy też w życiu rodzinnym :D. Ostatnio usiłuje wywalić się kołami do góry, to dobry znak, bo oznacza że psiak czuje się dobrze i bezpiecznie tam gdzie jest. U Łatusia biednego tylko jest taki problem, że tylna część ciała słabiutka, na zdjęciach tego nie widać ale można mu kości policzyć :(. Ale udało mu się na chwilkę wszystkimi czterema łapinkami do góry wystawić :). Trenował w nocy ;).
- 1016 replies
-
- 10
-
-