Jump to content
Dogomania

Pyrdka

Members
  • Posts

    6494
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Pyrdka

  1. Pan Grzegorz przy adopcji nie chciał wózka, ale wie ze jest u nas i w kazdej chwili jak będzie taka potrzeba to mu osobiscie ten wózek zawieziemy.
  2. Tak trzymać. Figurka zgrabna i niech tak zostanie;)
  3. [IMG]http://images48.fotosik.pl/594/d7b168a369b3023d.jpg[/IMG] [IMG]http://images50.fotosik.pl/1851/4f38e65bb35c15b2.jpg[/IMG]
  4. Wczoraj spotkaliśmy się z Gają w jej domku. Oczom naszym ukazała się w pełni sprawna, zadbana Gajunia, która idealnie sobie radzi na trzech łapkach. Widać, że Gai niczego w domu nie brakuje, zarówno jeśli chodzi o odpowiednią karmę, jak również o opiekę wet. Szczerze, to chciałabym, żeby każdy pies trafiał do tak wspaniałego domu, gdzie najważniejszy jest pies. Więź jaka się wytworzyła między p. Grzegorzem a Gają jest nie do opisania. Gaja wpatrzona w swojego pana jak w obrazek, kocha go całym sercem, a p. Grzegorz - kocha Gaję jak własne dziecko i wiemy, że nigdy niczego jej nie zabraknie (pod względem opieki wet., jak również miłości i zainteresowania ze strony człowieka). Byliśmy z Gają również na spacerku, specjalnie szła chodnikiem, a my obserwowaliśmy w jakim stopniu Gaja uderza kikutem o podłoże i tu znów byliśmy mile zaskoczeni gdyż okazało się, że Gaja nie rani sobie kikuta, w ogóle nie ociera nim o podłoże, nie uderza. Bardzo pewnie czuje się na tej tylnej łapie, już nie chodzi tak przygarbiona jak na początku, gdy p.kierownik schroniska wraz z Zuzoliną przywiozły ją do nas do Psanatorium, łapa ustawiana jest bardzo ładnie. Gaja ma odpowiednią wagę, sierść w idealnym stanie, od samego początku jest pod opieką weterynaryjną. Szkoda tylko, że do ksiązeczek zdrowia nie udało się dołączyć dokumentacji od dr Szczypko (hm... swoją drogą dziwne, że tak szanująca się lecznica, nie ma kopii opisu zabiegu w komputerze?). Ale mniejsza o to. Takiemu domkowi oddalibyśmy każdego psa z zamkniętymi oczami, zresztą KateBono i SkarpetKa miały też okazje przekonać się, jak odpowiednią i wspaniałą opiekę ma Gaja. Zdjęcia niestety są jakie są, bo późno już było i ciemno, ale przynajmniej już nikt nie będzie mógł zarzucić, że Gaja się czołga. Idąc za Gają, z boku Gai - na pierwszy rzut oka w ogóle nie widać, że ona nie ma jednej łapki. Zabranie Gai z tak odpowiedzialnego i właściwego domu, tak jak niektórzy tutaj sugerowali (zabrać i przekazać Alexa), na pewno nie było by z myślą o dobru psa. Gdyby kiedykolwiek Gaja musiała opuścić dom, oazę bezpieczeństwa jaką stworzyli Gai p. Grzegorz z żoną, jestem bardziej niż pewna, że Gai psychika bardzo by na tym ucierpiała. Tu jest bezpieczna, szczęśliwa, zdrowa, tu ma wszystko, czego potrzebuje - więc czego chcieć więcej? Tylko świętego spokoju i wspólnych długich lat życia i tego właśnie życzymy Gai i jej ludziom :) P.S. jeśli kiedykolwiek Alexa będziesz chciała również z nami telefonicznie porozmawiać - mój i Akrum nr nie uległ zmianie. [IMG]http://images50.fotosik.pl/1851/b833d1a8f3e832a1.jpg[/IMG] [IMG]http://images46.fotosik.pl/1953/140a68cf28062f50.jpg[/IMG]
  5. Trzymam kciuki za Lirę i Cywila. Dzięki wielkie dziewczyny, że pomogłyscie naszym glinniakom. Cywil pięknie teraz wygląda. Nie jak zrezygnowany staruszek, ale dziarski pełen zycia psiak. Iskra w oku. Cudnie.
  6. Cieszę,że nie w Glinnie. Już samo to miejsce cieszy się złą sławą. Czy to chodzi o Chojniki? Na pewno pomożemy.
  7. E tam zaraz brzydki? Śmierdziuszek jest piękny:lol: Fajnie,że to tylko robaki. Zdradź tajemnicę, gdzie rusza schronisko?
  8. Super. Mam nadzieję, że Szarik się otworzy.
  9. I ja przydreptałam do Bobiśka. Fajny z niego chłopak:lol:
  10. I tak z pewnością będzie;) Wysłałam jednak zapytanie do Kasi.
  11. My nie mamy, ale trzeba zapytać poznańskie fundacje. Pytaj KateBono. Zawsze lepiej mieć jakąś alternatywę. Odwirować krew? Może pies weta przeszedł parwo ?
  12. Agata trzymam kciuki za Was. Macie w razie co dojście do surowicy?
  13. Bardzo sie cieszę z takiego obrotu sprawy ze wzglęgu na Gaję. Powodzenia Gajuszko w swoim juz na zawsze domu.:lol:
  14. Cholera nie rozumiem tego, no nie rozumiem. Korba jest super a tutaj takie znikome zaintersowanie. Juz pomysłów brak. Szkoda Cycoliny. Zasiedziała się.:placz:
  15. Rozmawiałam z Panią z Tozu dzisiaj o godz.12 i równiez pisze to z pełną odpowiedzialnością.
  16. Sprawa z Radlinem wyjaśniona. Zostali wprowadzeni w błąd przez Lailę vel... nie wiem juz kogo . Która powiedziała,że Pan podpisał umowe adopcyjną ze schroniskiem.:crazyeye: Ciesze,że wieści odnosnie zdrowia Gajeczki są optymistyczne.Prosze ja wyściskać i powiedzieć ,że jest sławna na dogo i nie tylko. Głaski dla Gajeczki. O takim zarzucie wiem Lailo od Ciebie z tego wątku.
  17. [quote name='maann']Jezu....Ja sobie robię notatki z tych intryg i powieść sensacyjna z tego będzie. @Leila52 - gdybyś jeszcze wplotła jakiś wątek nieco bardziej kryminalny - przetrzymywanie siłą kierowniczki schroniska, użycie chloroformu - byłoby dużo ciekawiej ciekawiej....[/QUOTE] Spokojnie pewno i do tego dojdzie. Zobaczymy finał.Może mafia, siatka szpiegowska, hakerzy, kryminaliści.
  18. Aga nie mogła rozmawiac z Panią, ale ja TAK. Osoba,która dzwoniła do TOZU powiedziała,że Gaja wyadoptowana została przez schronisko. To jest kłamstwo. Stąd podejrzenie fałszerstwa. Gajuszka została wyadoptowana przez ŁAPĘ. Na co mamy stosowne dokumenty. Od Pani z TOZU dowiedziałam, sie równiez kilka ciekawostek przedstawionych przez..... nie wiem przez kogo: Alexę, Lailę, LIndę? Publiczne pomówienia o fałszerstwo? Hmmmmm. Odwazne.
  19. Podczas podpisywania umowy z kierownikem schroniska obecnych było pare osób. Wszystkie kłamią i są niewiarygodne? Ponadto umowa z hotelikiem podpisana też z była na Akrum a nie na schronisko w Radlinie. Ktoś tu mocno kłamie i naciąga. Obydwie umowy sa w naszym posiadaniu, a pomówienie o sfauszowanie podpisu podlega karze. Masz racje niech sąd rozstrzygnie.
  20. BYł dość fajny telefon w sprawie Cycolinki z Puław. Pan miała się zastawnowic i cisza w eterze. :shake:
  21. Biedna Lirunia. Zdrowiej maleńka.
×
×
  • Create New...