-
Posts
3750 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by lolka
-
Joanna już w słowach nie jestem w stanie wyrazić jak bardzo dziękuje.....któregoś dnia po prostu Cie wyściskam za to wszytko co robisz dla naszych łapciuchów szczególne buziaki za tego rudego, małego siesciucha......jakbyś widziała gdzie on żył i w jakich warunkach...szok....to ten od szkieletów jest
-
[quote name='Dora']generalnie potrzebne mi info jak ona do ludzi i zwierzat, bo to ze ucieka itd to norma u hasiorow:D[/QUOTE] Dora ona nadal jest w schronisku....do ludzi na milion procent jest łagodna, potwierdził to kierownik ale do psów oczywiście nie wiadomo.......postaram się kogoś zmolestować aby to sprawdził, niby jedzie na dniach kaska do schroo ale na z nią nie wyjdzie na spacer..........ja tez bym się bala , już CI mówiłam jak jednego hasiora za tylne łap[y wciągałam do klatki jak w rzeźni jakiejś ....od tamtej pory mam respekt i wiem że w razie "W" nie utrzymam niewybieganą bestię.....mimo wszystko jutro wybłagam aby ją sprawdzili
-
udało się rozmawiałam z P.Agnieszką i powiem tylko jedno REWELACJA !! :) kobitka w pełni świadoma wszelkich problemów i początkowych niedogodności...dziewczyny jesteście boskie w szukaniu domków :) P.Agnieszka powiedziała że jak zajdzie taka potrzeba to dorzuci się do transportu bo głup[i jej tak wziąć psa za darmo :)
-
próbowałam się dodzwonić do p.Agnieszki lecz bezskutecznie...dodzwoniłam się jedynie pod drugi telefon do córki, małej dziewczynki ok 12 letniej i poprosiłam do telefonu rodziców oczywiście mówiąc w jakiej sprawie dzwonie i mała mi powiedziała że jest jedynie z tatą a z nim lepiej nie rozmawiać o suni bo on nic nie wie o jej adopcji to ma być niby niespodzianka...cholercia
-
powiedzcie mi proszę czy ta babeczka jest gotowa na przynajmniej początkowe niechęci psów do siebie bo ta Bryza to niepewna glizda bywa do innych psiaków, zmanierowana jest strasznie, jedne akceptuje a inne nie... a może sama do niej zadzwonię i zapytam czy poradzi sobie z taka sytuacja...podajcie mi telefon
-
[quote name='AgaiTheta']Kiedy bokser kończy kwarantannę i może trafić na wybieg?[/QUOTE] postaram się załatwić aby został w budynku, nie wiem czy to będzie fizycznie możliwe ale postaram się i dam znać.......w schronisku w styczniu nie było żadnych adopcji a psów przybywa, dosłownie nie ma gdzie ich trzymać
-
w ten sam dzień kiedy uciekł a właściwie w nocy znalazłam na drodze krew......ze sladów wynikało ze ktoś zabrał potrąconego....ale żaden weterynarz w okolicy nie przyjmował rannego zwierzaka..... nikt Cypriana nie widział a naprawdę szuka go wiele osób bo ogłosiłam że sporo zapłacę za jego znalezienie....nie ma go nigdzie a to nie jest kot który stroni od ludzi, jest wręcz odwrotnie....czuje że on nie żyje, został potracony, ktoś chciał mu pomóc, zabrał go ale już nie dowiózł do weterynarza....po trzech dniach poszukiwań nie widzę już innej opcji............jestem zdruzgotana, juz nawet nie mam siły ryczeć mój Cyculek:placz::placz::placz:, Lusia cały czas go szuka:-(
-
[quote name='Dogo07']No to poczekamy jeszcze na [B]Lolkę[/B] , możesz coś jeszcze doda na temat tego kudłaczka szarego. A jak ten drugi mokry kudłaczek ?[/QUOTE] no to Dogo teraz zgłupiałam, o którego z nich Ci chodzi? [IMG]http://images8.fotosik.pl/161/210d013e8197e016med.jpg[/IMG] [IMG]http://images8.fotosik.pl/161/36c5d09db485543emed.jpg[/IMG] [IMG]http://images8.fotosik.pl/161/7ede5240999c75d6med.jpg[/IMG]
-
[quote name='magda z.']no niestety to nie czeski pies [FONT=Arial]NIESTETY NASZE HUSKY NIEMAJI TAKICH NUMEROW TATUAZE (TYLKO 4 NUMERA). NAPISZE INFORMACJE O TOM PSIE DO NASZICH STRON KLUBOWYCH, JAK BY GO KTOS SPOZNAL.[/FONT] Macie pomysł?[/QUOTE] ale ciotka labek tez miał pięć numerów i był przecież czeski, ponoć te starsze psiaki mają jeszcze takie numerowanie
-
[quote name='GPooLCLD']ciecze się, że labek już w domu :) żeby tak po huskiego też przyjechali .[/QUOTE] huskiego niestety sam właściciel do schroniska przytargał....tu bardziej chodzi o ty czy aby hodowca nie miałby jakiegoś fajnego domku dla niego....może ma takich ludzi którym zależy na ładnym rasowym psiaku a niekoniecznie szczeniaczku....choc obawiam się ze to raczej nie łałtwe będzie dziewczyny od huskich tez będą się rozglądały za jakimś domkiem tu istnieje groźba, że prosto ze schroniska ktoś go zabierze tylko dlatego że rasowy i potem chłopak będzie zapylał na prawo i lewo
-
dzieki wielkie własnie rozmawiałam z Eciowa mamą :)......cała rodzina zachwycona sunią,ona jest niesamowicie grzeczna i kochana, ich córka może z nią robic wszystko uwalać się i czochrać......Ecia to aniołek,........ bardzo już się do nich przyzwyczaiła i nawet dwa razy odważyła się szczeknąć :) Ecia będzie miałą próbe ciągnięcia sanek , może jej się spodoba ta zabawa bardzo fajna adopcja, teraz Bryzie potrzebny taki domek
-
[quote name='bros']przekopiuję się z poprzedniej stronki :bluepaw:[/QUOTE] tułał się wraz z leosiem i w tym małym stadku on właśnie dominuje, mimo, że leonberger jest większy i silniejszy, więc można wnioskować że ma predyspozycje przywódcze.........niby cieszy się przez kraty i łasi ale jak tylko skupić uwagę na drugim psie to denerwuje się i wydaje się niepewny.....nie wiem czy w stosunku do mnie czy swojego kumpla musiałabym jutro zadzwonić do schroniska i wypytać pracowników jakie mają spostrzeżenia ma 3 lata i jest w pełni zdrowy, a do tego jest naprawdę piękny aa zapomniałam jeszcze dodać, że jak oba tułały się przez wiele dni po wsiach to nie wzbudzały żadnego zagrożenia, przyklejały się do każdej napotkanej osoby i łasiły