-
Posts
3750 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by lolka
-
Kasia mówiła, że to jest przecudownej urody i niezwykle łagodna sunia w typie "wielka ciapa" :)......dopadnę dane to uzupełnię przekochana duża sunia, biszkoptowo-beżowa 5 lat l.p.239, czip 328517, w schr. od 12.12.2009, [IMG]http://images8.fotosik.pl/213/64bd7711606231a9med.jpg[/IMG] [IMG]http://images8.fotosik.pl/213/d661c5005cfdc9abmed.jpg[/IMG] temu cudaczkowi też jutro uzupełnię dane......podobny do więźnia jest łapciuch :) to bardzo sympatyczny pies, mieszaniec szorstkowłosy, 4 lata, nr 172, czip 361433, [IMG]http://images8.fotosik.pl/213/f242bcba21fd3e6cmed.jpg[/IMG] [IMG]http://images8.fotosik.pl/213/1a88dc35df5abef9med.jpg[/IMG]
-
oto nasz szczeniorka....ona rzeczywiście jest chora......dostaje bardzo silne sterydy , jeszcze to potrwa trzy tygodnie....całe szczęście jest poprawa.......Kasia ma sprawdzić czym jest to choróbsko i napisać, ja szczerze pierwszy raz o tym słyszałam.......jak już będzie wiadomo czy zaraźliwe to będziemy wiedziały co robić.......póki co kierownik nie chce jej nikomu wydać aby pretensji potem nie było.......smutna niunia jest straszliwie i cierpi :( [IMG]http://images8.fotosik.pl/213/a0f017a24a05afd8med.jpg[/IMG] [IMG]http://images8.fotosik.pl/213/b5ed819c83839c4emed.jpg[/IMG] [IMG]http://images8.fotosik.pl/213/16ddbb64a8b81915med.jpg[/IMG] a to jest bardzo biedny psiak........apatyczny, nie nawiązujący żadnego kontaktu ze swiatem, prawdopodobnie chory......jak staje to nogi mu się rozjeżdżają......niestety nie jest jeszcze przyjety i dopiero po wizycie weta , czyli sobota-niedziela będzie cokolwiek wiadomo [IMG]http://images8.fotosik.pl/213/58cfc912746f7259med.jpg[/IMG] wpaniała BUBA [IMG]http://images8.fotosik.pl/213/69b7cb0f9800cc47med.jpg[/IMG]
-
LALKA katowana sunia, nieziemsko przerażona ...... MA DOM :) :) :)
lolka replied to lolka's topic in Już w nowym domu
wpłyneły pieniązki dla Laluni od Livki :) 103 zł ( 98 zł Livka , + 5 zł Brawurka czyli mamy na sunię 218 zł :) .......to będzie na ponad połowę miesiąca marzec -
LALKA katowana sunia, nieziemsko przerażona ...... MA DOM :) :) :)
lolka replied to lolka's topic in Już w nowym domu
[quote name='Livka']Cioteczki sprawdźcie konto - wpłynęły pieniążki z bazarku? ;)[/QUOTE] Livka wieczorem sprawdzę z domu, z laptopa przy takim łączu nie mam szans rejestracji a i tak już dziękuję, bardzo bardzo:loveu: -
[quote name='magda z.']Mam maila od babki, co by chciała go zabrać, lolka prześlę Ci, bo Ty bardziej w temacie co z nim jest, a ja za bazary sie biorę[/QUOTE] Magda co ja mam tej babce odpowiedzieć skoro nie wiem czy szczeniak chory czy nie :(...........przecież nie zaryzykuje oddanie jej psa z takimi podejrzeniami, bo szybciej wróci niż pójdzie a najgorsze że do weta tez się nie wybiera, my z kolei nie jesteśmy już w stanie wziąć kolejnego psa na swoje barki, niby jak :(.................oj coraz trudniej z tymi adopcjami schroniskowymi, już nie wspomnę że spanielek nadal czeka, chyba na gwiazdkę z nieba
-
[quote name='kasia310']a co to w ogóle jest? bo jak zapytałam pracowników, dlaczego ten maluch nie pojechał, to powiedzieli, że " jest coś chory"i tyle, w czwartek lub piątek będę w schronisku, to dokładnie zobaczę.[/QUOTE] Kaśka weterynarz wymienił taka chorobę że szok, o podłożu immunologicznym , jakas rzadka i strasznie trudna do wyleczenia...cholercia nazwy zapomniałam.............ale przecież żadnych badan nie było
-
LALKA katowana sunia, nieziemsko przerażona ...... MA DOM :) :) :)
lolka replied to lolka's topic in Już w nowym domu
[quote name='magda z.']a może napisz maila, to nie zaszkodzi. Czasami ludzie sobie sprawy nie zdają - ja po adopcji Bismarcka dopiero weszłam na jego watek. w środę byłam go obejrzeć i powiedziałam, ze w piątek najprawdopodobniej przyjadę po niego. W czwartek ZuziaM do mnei dzwoniła i ise pytała, czy aby na pewno,a mnie nawet przez głowę wtedy nie przeszło, ze nie, ale też nie czułam potrzeby potwierdzać tego kilka razy. Dopiero później jak poczytałam, jak się tam wszyscy denerwowali to sie zdziwiłam;)[/QUOTE] no tak ale ja im przesłałam zdjęcia i informacje o suni i byliśmy umówieni, że jak tylko to otrzymają to odezwą się i potwierdzą mi mailem swoją decyzję....konkretnie się umawialiśmy a tu cisza -
Asia&Ginger mi to już słów brakuje.....spanielek nadal bez operacji Joasia a Kasiuchna wczoraj morlała tego szczeniora i nic podobnego na jego ciałku nie zauważyła , może to niepotrzebna panika jak w przypadku dziadunia i tylko psiak cierpi......wet dziaduniowi zarzucił paskudnie zaraźliwe choróbsko a chodziło tylko o stan zapalny siusiaka....w tym przypadku tez wyrokuje jakieś paskudztwo, tylko że bardziej na oko to stwierdzenie...efekt taki że szczenior siedzi w schroo i nic się nie dzieje
-
LALKA katowana sunia, nieziemsko przerażona ...... MA DOM :) :) :)
lolka replied to lolka's topic in Już w nowym domu
a państwo z Luksemburga nie odezwali się :(....mam do nich telefon i mail ale nie wiem czy powinnam ich molestować, przecież nic na siłę ............widocznie nie zależy im tak jak zapewniali. ......:( :( -
LALKA katowana sunia, nieziemsko przerażona ...... MA DOM :) :) :)
lolka replied to lolka's topic in Już w nowym domu
o jesooniu Livka przepraszam, dobrze że Magda głowy nie traci miałyśmy straszną akcje zabierania Bryzy z DS....była ona tam w wielkim niebezpieczeństwie [url]http://www.dogomania.pl/threads/147705-CC-Mama-i-corka-ofiary-pseudo-corka-w-DS-mama-wrocila-z-adopcji?p=14119942#post14119942[/url] -
no to już piszę nr 1 lisek nr 217 chip: 332657 .......wg księgi ma 10 lat ale to bzdura kompletna!!!.....jest zdrowy, bardzo miły, nadstawia brzuchol do głaskania, aniołek....w schroo od 08.01.10 z ulicy nr 2 to jedyna szczenior ka jaka została jej szybciutko tzreba znaleźć domek bo lepiej się czuje wsród psiaków, ludzi zaczyna się bać a przy tym płacze niemiłosiernie.....jest prześmieszna, ma 2 miesiące i nr 232...chipa jeszcze nie ma.....może być w przyszłości max do kolan nr 3 to sunia astkowata ...BUBA nr 254 chip 599466 bardzo łagodna, nawet do obcych...straszna gaduła no i smutna.....ma 5 lat i jest zdrowa nr 4 to sunia , ma 4 latka i jest zdrowa.....bardzo łągodna i ugodowa w stosunku do psiaków, taka ciapula nr 244 chip 362044 w schronie od 29.01.10 Magda tzreba porobic nowe fotki tarktorowi i koniecznie szuakć mu domu.....to pies fenomenalny, łagodny, kochany a przy tym wyjatkowej , niespotykanej urody...te uszy powalają przyszedł jeszcze jeden kudłacz...apatia kompletna ale fotek brak najbiedniejsza jest jednak dalmatynka......jeden wielki płacz
-
ja też tak myślę........już naprawdę finansowo jestem ruina a w skarpecie też dziura ...ciotka ja mam już tego lalptopa jak tylko TZ wróci to powie mi jakie ma parametry i sprawdzę jego wartość, jakiś grosz pewnie się uzbiera dostałam też od Beaty torebki to bazarek wyczaruję aaa i od Kasiuchny dostałyśmy 50 zł ale dołożyłam do tego transportu Bryzy na tą chwilę mamy odrobinę Lalkę zabezpieczoną tzn jakieś 115 zł mam i jeszcze za bazarki dostaniemy.....więc na jakieś pól miesiąca wystarczy a właśnie dzwoniła do mnie babeczka w sprawie jamniczka ale tego dziadunia......w tym przypadku poproszę kierownika o przekazanie psa w darowiźnie, taki dziadunio już nikogo nie zainteresuje, małe na to szanse wiesz co Magda może w przypadku ogłoszeń tych psiaków młodych , zdrowych , i ładnych warto by było pisac o opłacie schroniskowej bo ludzie nie wiedzą że za psa trzeba te 50 zł zapłacić....a przecież w zamian mają szepienia i chipa.....dziadunie i mega przydalki uda się za darmo ale za inne trzeba płącić....a my już przecież nie podołamy
-
rozmawiałam z Markiem..... Bryza powoli się klimatyzuje, jest spokojna i niestety boi się, nie wie czego oczekuje od niej człowiek ...........bardzo lubi być przytulana i jak do niej się mówi Marek prowadzi swoje psy poprzez pozytywne motywacje, żadnych krzyków, wrzasków..............wszystko na spokojnie i powiedział że Bryza takich ludzi potrzebuje, żadnych awanturników oczywiście jest nią zachwycony wspomniał nawet że jeszcze za wcześnie na wyrokowanie ale ma przeczucie że Bryza nawet na dogoterapię by się nadała .............jest ostoją spokoju
-
zresztą co tu pisać.......Bryza jest bezpieczna, wszyscy odetchnęli z ulgą......a nie ma co ukrywać sprawa była bardzo poważna a sunia w wielkim niebezpieczeństwie, właściwie każda godzina się liczyła....... ja się bałam telefonu, że Bryza została uśpiona bo pogryzła kogoś, ba nawet papier byśmy na to dostały trzy dni strasznej nerwówy.......a dzisiejszy dzień to dosłownie horror był , wszystkie chyba miałyśmy stan przedzawałowy najgorsze że Bryzuchna ta nasza kochana jest straszliwie zrezygnowana i bardzo wystraszona.....jak wprowadziliśmy ją do pokoju w hotelu to tak spojrzała nam w oczy po kolei, że serce zamarło, jakby pytała co teraz ze mną będzie? co mi chcecie zrobić? ......coś okropnego a do tego ten łepek spuszczony i postawa ....bardzo się bała jednak mimo strachu ,dezorientacji, nowego miejsca i obcych ludzi, nie wykonała zarówno do Marka jak i Beaty, ktorych zresztą piewrszy raz na oczy widziała żadnych niepokojących sygnałów...szła potulna jak baranek i dała się wszystkim wygłaskać.......obraz zgoła odmienny od przedstawionego....ale nie będę się na ten temat rozpisywać, nie czas na to Marek powiedział ze potrzebuje spokojnie przez tydzień poobserwować sunię a wtedy nam przedstawi swoja opinie
-
[quote name='furciaczek']Rozmawialam z lolka, wszystko wporzadku :) Pewnie opowie pozniej albo jutro. Dzieki dziewczyny za wszystko. Czekam na nr konta do hotelu, wplace od razu ze swoich za caly miesiac zeby Marek byl spokojny. Za transport postaram sie jakos systematycznie oddawac, nie wiem czy dam rade tak od razu wylozyc tyle pieniazkow.[/QUOTE] Furciaczku nie ma mowy o oddawaniu z transport.......50 zł dostałam od kolezanki na psiury a reszte maiłam zakitrane......absolutnie nie ma takiej opcji i już sobie tym głowy nie zaprzątaj za chwilke wszystko napisze tylko z Luską na siusianie skoczę