Jump to content
Dogomania

lolka

Members
  • Posts

    3750
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by lolka

  1. Gosia to my będziemy jutro u Ciebie tak gdzieś miedzy 13.00 a 14.00.........jedziemy do schro ale nie będziemy mogły za bardzo szaleć ze sprzątaniem bo ja mam zapalenie oskrzeli:grab: a i Kaska łapie jakiegoś bakcyla.......pogadamy tylko z Kulą, porobimy fotki i może tylko jakieś spacerki uskutecznimy Kasia tez jakies fanty pozbiera na bazarki:lol:
  2. Beata19 dziękujemy że odwiedziłaś psiaki:loveu:......a ponoć nie było różowo:evil_lol: mam nadzieję że się nie zraziłaś i będziesz nadal pomagała przesłałam zdjęcia psiaków również Twojej koleżance:loveu:, pokaże je światu na naszej klasie właśnie się dowiedziałam, że schroo dostało od sponsora sporo fajnych rzeczy, które kierownik zgodził się nam przekazać do wystawienia na bazarki....są to smycze, obroże, kolczatki, kagańce i kontenerki dla kotów......we wtorek omówię z nim szczegóły ale myślę, że dobrze by było przeznaczyć uzbierane pieniązki na konkretne przypadki, w pierwszym rzucie poszedłby Biszkopcik, który w błyskawicznym tempie traci wzrok....trzeba z nim pojechać do Wrocławia na konsultację i podjąć leczenie...całkiem możliwe że będzie potrzebna operacja potrzebne są również sterylki na które schronisko nie stać, przynajmniej tych suczek rasowych lub rasopodobnych [B]co o tym myślicie?[/B] nasza kochana ZuziaM:loveu: podjęła się bojowego zadania i wystawienia na bazarku tych fantów:calus: a we wtorek podrzucę nowe fotki psiaków i szczegóły o Biszkopcie a tak na marginesie jakbyście słyszały, że ktoś pragnie małego szylkretowego koteczka....to ja w poniedziałek zostanę szczęśliwą posiadaczką takich właśnie czterech trzytygodniowych cudaków:roll: których życie już wisiało na włosku:angryy: i muszę znaleźć im szybciutko domki
  3. dziewczyny a czy kawaler ma już na widoku jakiś domek?.....bo jak nie to jest duuuuuża szansa na super dom...........Mariola(p.doktor), która ratuje nasze bidy szalejąc po schronisku ze strzykawkami:cool3: już od jakiegoś czasu szukała mu domku, i właśnie ktoś złożył taką deklarację........ta osoba wraca do polski za ok półtora tygodnia i wtedy wszystko się wyjaśni........jak bedzie to nadal aktualne to podam wam wspólnie namiary i porozmawiacie bo ja nie znam szczegółów..............ja tylko z mojej strony moge reczyć za Mariolę i jej poświęcenie dla zwierzat........
  4. bardzo się cieszę, że wyrażacie chęć pomocy.......wielkie pokłony:loveu: rozmawiałam dziś z Mariolą (p.doktor) ze zgorzelca, która stara się również na wszelkie sposoby pomagać naszym bidulom i potwierdziła moje dobre zdanie o tymże schronisku jak i o wielkich jego potrzebach.........przede wszystkim jest tam tyle pracy, że pracownicy nie są już w stanie robić nic poza sprzątaniem i karmieniem a tam zdarzają się przypadki wymagające szerszych działań jest np pies przy samym wejściu po lewej na łańcuchu Biszkopcik, który w bardzo szybkim tempie traci wzrok, do tej pory Mariola stosowała mu jakieś specyfiki, które chwilowo zahamowały ślepniecie lecz dokładna przyczyna jego dolegliwości nie jest znana i nie ma możliwości zbadania tego w schronisku..........trzeba pojechać z nim na konsultację do wrocławia jednak nie ma na to pieniędzy...........w tym tygodniu będę miała jego zdjęcia i historię dotychczasowego leczenia oraz info od weta (P.Piotra) co trzeba robić dalej.......może załozyć mu watek, porobic bazarki i zebrać pieniązki na leczenie.......szkoda by było żeby oślepł pewnie jest tez wiele innych przypadków, których nikt nie wypatrzył.........ja też jak tam jestem to latam jak kot z pęcherzem i nie wiem co mam najpierw robić, sprzatać, głaskać, uspokajać??....... ja, Mariola, Beata i Kasia możemy tam jeździć i oprócz fizycznej pomocy możemy dogladać psiaki i w razie draki reagować........ale potzrebujemy też wsparcia że tak powiem logistycznego........ogłoszenia, bazarki itp..............Magda jakbyś mogła chociaż częściowo to ogarnąć to byłoby rewelacyjnie......ja również będę je ogłaszać i szukać pieniążków na przypadki, które są poza fizycznym zasięgiem schroniska pomysł z klasami gimnazjalistów też jest super.........pogadam z nauczycielkami z Leśnej jak się na to zapatrują i spróbuję coś zadziałać Bogusia Twoja pomoc też bedzie na wagę złota........jeden kocyk ogrzeje jedno ciałko, a ich tam 170:evil_lol:.........oprócz tego możesz zbierać wszystko co przyda się psiakom, jakieś stare smycze, obroże, zabawki dla szczeniaków,czy gryzaki a może ktoś ma jakieś specyfiki dla zwierzaków których nie używa.........wszystko się przyda.......zresztą jak odwiedzisz to schronisko to sama zobaczysz co jest najbardziej potrzebne a Beacie lub jej kolażance jak się zgodzą możemy podrzucać fotki i historię zwierzków aby je wystawiała na naszej klasie....... Gosia z kolej jest dobra w wyszukiwaniu miłośników ras........to również można wykorzystać.......oczywiście jesli się zgodzisz:cool3: a wogóle to musimy sie powymieniac telefonami żeby był między nami przepływ informacji ...byłoby wtedy łatwiej ojej ale się nagadałam........ale czuję taką moc i taki potencjał w nas wszystkich razem ..........jeśli pomożemy choć jednemu to bedzie wielki sukces
  5. BOSKO:loveu: więc muszę również się zalogować na naszej klasie.........a tak się przed tym od zawsze broniłam:diabloti: to koniecznie poproś Paulinę lub jej koleżankę aby tu tez się zalogowała i jak macie jakiś chętnych na psiaka to piszcie jaki ma być, można tez chętnym przesyłać zdjęcia oraz wszelkie informacje o psiaku................. jak nie maja ochoty wybrać się do schroniska to ja już obiecuje ze pod dom podstawie:evil_lol: a skoro tworzą stronę schroniska więc muszą tam bywać, tak? mój wyjazd do schroo w tym tygodniu jest zależny od Kasi, jak już pisałam nie mam w tym tygodniu auta i jestem udupiona dosłownie jak izaura na wygnaniu:evil_lol: ale pani Mariola(doktor) jest ze zgorzelca i mówiła nawet Kuli, że jak ktoś chce się z nią zabrać to bardzo chętnie ...od razu pokaże co i jak abyś nie czuła się tam skrępowana na miejscu........możesz być pewna, że koopek pewnie kocich się mnóstwo nazbierasz:lol:......a ona z pewnością wyjeżdża ze zgorzelca w stronę autostrady na wrocław i tuz przed rondem(kierunek:lubań, wrocław, żery, zgorzelec) odbija na schronisko...to niedaleko od Ciebie?........albo busem do dłuzyny a ona Cię tam odbierze niestety ja mam do dłuzyny ponad 40 km i nie dojadę tam niczym innym jak autem jak chcesz podam Ci jej tel na pw [COLOR=DarkRed][B]bardzo ale to bardzo się ciesze że jesteś z nami - niedobitkami[/B][/COLOR]:loveu:
  6. hm....tak sobie przeglądam watki innych schronisk i widzę jak bardzo są rozbudowane wolontariaty i pomoc z zewnątrz dla tych schronisk....a u nas niestety jedna wielka partyzantka..........:shake: rozmawiałam z kierownikiem i pytałam się jak to rzeczywiście wygląda, ile jest osób pomagających fizycznie w schroo i takich które ogłaszają zwierzaki w szerszych kręgach i o zgrozo dowiedziałam się,że nie ma praktycznie nikogo!!! jeszcze w poprzednich latach były klasy gimnazjalne ,które on sam osobiscie zwoził w weekendy do schroo i dziewczyny pomagały w pracach porządkowych i pielęgnacyjnych...ale sprawa się wykruszyła w tej chwili jest jedna kobieta ze Zgorzelca pani doktor, która tam pomaga, ja czasami tam jeżdżę z kaską i to koniec......a przecież już jest kolejna chętna do pomocy...Beata19, jest jeszcze babeczka z koscielników o której się dowiedziałam od dzielnicowego, , jest Zuzia M, magdaZ może by tak się zebrać do kupy i jakoś sensownie zacząć działać w schronisku......nie chodzi przeciez tylko o pomoc fizyczna ale również o ogłaszanie psiaków pytałam się Kuli jak się na to zapatruje, i powiedział że jest bardzo ale to bardzo chętny na taka współprace......potrzeb jest wiele , sprzątanie, wyprowadzanie psów, ogłaszanie, pielęgnacja, nawet tak prozaiczna sprawa jak wymycie wszystkich psich misek byłoby dla nich sporym odciążeniem, już nie wspomnę o zabiegach pielęgnacyjnych na które nikt tam nie ma czasu(skołtunione, poczochrane psy)...w tym czasie pracownicy mogą zając się już czym innym i pozostanie im więcej czasu na same psiaki nawet organizacja koców, kołder, zabawek, i tego typu rzeczy jest potrzebna dla mnie jedyny ewidentny problem stojący na przeszkodzie to jest umiejscowienie tego schroniska, co z tego że mogę jutro czy pojutrze tam pojechać jak w tym tygodniu nie mam auta i nie ma absolutnie żadnej możliwości aby się tam dostać...i to pewnie nie tylko mój problem....a przecież chęci są i nie można ich zaniechać przez takie niedogodności a i jestem przekonana w 100% byśmy znalazły więcej osób do pomocy jak byśmy zaczęły działać wspólnie, bardziej zorganizowanie to tylko takie moje pobożne życzenia...wiadomo, że nic się nie zbuduje w jednej chwili...lecz może z czasem uda się jakoś to sensownie połapać teraz idzie zima, trzeba przygotować boksy i budy na nasze syberie.....może schronisko potrzebuje siana do bud, koców.....i może nie jedna z nas mogłaby to załatwić...ale nikt o tych potrzebach nie wie bo i skąd?? możne akurat w tym momencie jest potrzebna natychmiastowa pomoc, jakiś pilny przypadek, ale kierownik do nas nie zadzwoni bo również nie wie czy może, czy powinien?... wiem,że każda z nas ma mnóstwo obowiązków i własnych problemów, ale może dałoby się to jakoś zgrać i nas ciaśniej zorganizować....już przecież jest watek schroniskowych psiaków.....pójdźmy o krok dalej jak się na to zapatrujecie???......jak to widzicie??.......jest szansa na jakiś sensowny wolontariat???....czy damy radę konstruktywniej pomagać????
  7. taaa ja tez słyszałam same okropności o jeleniej..........nie chcę Cię Gosia martwic ale z Twojego miasta wszystkie psy właśnie tam trafiają...ostatnio przypadkowo spotkałam w Lubaniu pracowników jeleniogórskiego schroo, jak zabierali dwa mikroskopijne psiaki...powiem jedno :niemiłe typki spod ciemnej gwiazdy, którzy chyba za karę tam pracują za to dłuzyna mimo, że nie jest to eldorado w miare swoich mozliwości dba o psiaki i koty.....nic nie wiem o nieuzasadnionych uspieniach, zreszta kierownik to szef miejskiego koła TOZu i naprawde lubi te zwierzaki........tam jest tylko jeden zasadniczy problem, pobliskie tereny to głównie wiejskie i stamtąd wiekszośc psiaków trafia.....najczesciej to po prostu zwykłe "burki", których nikt nie chce......no i samo umiejscowienie schrosniska jest nieciekawe......totalne wygwizdowo...no już nie wspomne o braku pieniędzy na sterylki i bardziej skomplikowane leczenia tam nawet lekko pogryziony pies odrazu trafia do izolatki do konsultacji weta, nie ma tam jakis drastycznych przypadków zaniedbania, mało tego niejednokrotnie nie usypiaja ślepych miotów, daja na wychowanie i jeszcze szczeniaki slepe a juz maja zaklepane domki i ludzi którzy na nie czekają:lol: no i bardzo pomagaja im zaprzyjaźnione niemieckie i holenderskie schrosnika, które biorą najmniej adopcyjne psiaki......np karnafle:cool3: [B]co jednak nie zmainia faktu, że psiaki są tam nadwyraz nieszczęsliwe i spragnione swojego człowieka[/B]
  8. bardzo mi przykro:-( dla tej dziewczynki to wręcz niewyobrażalna tragedia:-( również mocno zaciskam kciuki, aby piesek się odnalazł
  9. jeszcze jest kolejna opcja ...to hotel w Dłuzynie....warunki typowo schroniskowe, ale będzie sam w boksie, będzie wyprowadzany na spacery, w miarę dobrze karmiony a i cena przystępna.....z tego co pamiętam to powyżej 7 dni chyba 7 zł za dobe wychodzi..........czyli z 200 miesiecznie.......porobimy jakies bazarki, wyprzedamy pól domu i może sie uda póki nie znajdze się dla niego nowy domek
  10. [quote name='magda z.']jeśli trafi to jelenia, czyli wyrok, karcia mi napisała że on sobie nie poradzi[/quote] o mamo!!......ja w jeleniej nigdy nie byłam, ale słyszałam tyle złego o tym miejscu:shake:.........a nie dało by się jakoś do Dłuzyny go przemycić?.....faktem jest że tam przepełnienie okrutne ale na pewno go nie uśpią ani krzywdy nie zrobią a pisząc że sobie nie poradzi co masz na myśli?....czy chory jest piesio czy zbyt uległy do takiej sfory psów?
  11. [quote name='magda z.'][URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/a45036f1d150aa03.html"][IMG]http://images44.fotosik.pl/14/a45036f1d150aa03med.jpg[/IMG][/URL] napisała do mnie karcia, kiedys była wolontariuszką w jeleniej: mam prosbe, kolega zwrocil sie do mnie o pomoc, jego sasiadka zmarla i zostal piesek, podobny do goldena troche, wiec od razu pomyslalam o Tobie. Ma 10 lat ale zachowuje sie jak 5cio latek, bardzo grzeczny i ulozony, nie sprawia zadnych klopotow. Teraz mieszka w mieszkaniu po tej Pani, ale juz stamtad wynosza meble, wiec jego dni sa policzone, jakas sasiadka go dokarmia i wyprowadza, ale jest starsza i nie ma na to sil. Pies za kilka dni trafi do schroniska, tam sobie nie poradzi.jakis dom tymczasowy i na spokojnie by sie kogos szukalo. Pies jest sliczny i madry i nie sprawia problemow, moze na ogrodku byc,ma dluga siersc. [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=10952606#post10952606[/URL] załozyłam mu wątek[/quote] no kolejna bida:-(...........ja niestety za chwile będę miała maluśkie kociaki , właściwie nie znany dzień ani godzina..........jak tylko sąsiad stwierdzi że to już!!! mam je zabierać..........tak więc pomóc nie mogę a w razie "W" to do jakiego schroniska on trafi? oj szkoda że moi rodzice nie dadzą rady w tym roku się tu do nas przeprowadzić........ja już po cichu liczę że stworzę u nich taki malusi chwilowy, awaryjny azyl:diabloti:
  12. [quote name='Beata19']szukam domków dla kotków...5 maluchów i mama...nie mam pojęcia jakiej sa płci...koczują w miejscu pracy mojego chłopaka...okolice zgorzelec, łagów, żarki średnie, gronów...[/quote] żeby Cie pocieszyć to ja tez lada moment będę miała 5 kociaków na stanie:roll: i nie mam dla nich żadnych domków na widoku:shake: mozna spróbowac na miau...tylko nie wiem czy tam jest ktoś z tych okolic kotków za nic na świecie nie można teraz oddawać do schroo, przynajmniej w dłuzynie.......panujący tam wirus zabija je błyskawicznie i bezlitośnie........ u mnie sprawdzaja się najlepiej ogłoszenia na sklepach i rpzwieszane wszedzie gdzie się da.........nie wiem jak skutkuje allegro z kotkami, jest ich tam pierdyliard a i ZuziaM zna babeczkę która pomaga kociakom.......ale ona będzie dopiero na necie w piatek, bo chorutka biedaczysko:grab: a tam u Twojego chłopaka w pracy cos im w tej chwili grozi? i czy to dzikusy?
  13. [quote name='bogusika1']nie moge pomoc bo mieszkam daleko, :placz::placz:ale chociaz podniose psiny:cool1::razz:[/quote] cała banda oprychów w liczbie 170 + my:eviltong:..........dziękujemy za zainteresowanie i polecamy się na przyszłość:evil_lol:
  14. jest tam jeden jasno brązowy pies wielkości onka, bardzo uległy i zdominowany przez inne....siedzi w boksie z psiakami wielkości do połowy łydki i one nie wpuszczają go do budy.....cały czas jest na zewnątrz a sierśc ma krótką i jak nadejdą mrozy to zamarznie kolejny do szybkiej pomocy to młody onkowaty z oklapnietymi uszkami, zacnych gabarytów, który ma napady rozpaczy i tak żałosnie wyje, że aż serce peka kolejne to te trzy małe psiaki wiecznie ukryte w budach no i dwa szczeniaki w tym jedna ratlerkowata malusia sunia(max 4-5 miesięcy) już nie wspomnę o rozpaczającym haskim i amstafce i pozostałych 170 nieszczęsciach.....eh
  15. [B][SIZE=4]GOSIA TYCH PIESKÓW PONIŻEJ NIE MA JUŻ W SCHROO....MOŻNA JE WYKASOWAĆ [SIZE=1]ZA TO SĄ KOLEJNE BIDY .....KTÓRYCH FOTEK NIESTETY NIE POSIADAM [/SIZE][/SIZE][/B][SIZE=4][SIZE=1][SIZE=2]JEST TAM KILKA PSIAKÓW WYJĄTKOWO ŹLE ZNOSZĄCYCH SYTUACJĘ I NASTĘPNYM RAZEM KONIECZNIE JE TU WSTAWIĘ I MYŚLĘ ŻE MUSIMY WSPÓLNYMI SIŁAMI SPRÓBOWAĆ POSZUKAĆ IM DOMKÓW NA SZERSZĄ SKALĘ BO STRASZNIE SIĘ O NIE MARTWIĘ A PRZY OKAZJI SPRZĄTANIA BOKSÓW ODKRYŁAM PSY POUKRYWANE W BUDACH, KTÓRE W OGÓLE Z NICH NIE WYCHODZĄ:crazyeye:.......NAWET NIE WIEM CZY PRACOWNICY O NICH WIEDZĄ......TRZEBA PRAKTYCZNIE SIĘ WCZOŁGAĆ NA KOLANACH DO BUDY ABY JE UJRZEĆ , DOSŁOWNIE WCIŚNIĘTE W KĄCIK TAM SIEDZĄ I PANICZNIE SIĘ BOJĄ CZŁOWIEKA (ZAKODOWAŁAM SOBIE TAKIE TRZY MALUTKIE PSIAKI)) [/SIZE][/SIZE][/SIZE][B][SIZE=4] [/SIZE][/B] [B][COLOR=#8b0000]4.[/COLOR][/B] [B][COLOR=#8b0000][IMG]http://images38.fotosik.pl/11/5ec35a8bccbf1a92med.jpg[/IMG][/COLOR][/B] [B]9.[/B] [IMG]http://images49.fotosik.pl/11/b804929187220a9fmed.jpg[/IMG] [B]Wiecej zdjec tych psiakow - w poscie 102 [/B][/quote] [quote name='zuziaM'][B]11.[/B] [IMG]http://images38.fotosik.pl/11/9dd901bab2199de5med.jpg[/IMG] [/quote]
  16. a ile brakuje pieniążków? Magda Z jak się zgodzisz to mogę Ci w następnym tygodniu podrzucić kilka rzeczy do wystawienia na bazarek dla Niunka.....składałam je z myślą o kolejnej akcji zbierania na schroo ale póki co żadna wieksza impreza się nie kroi, to po co ma to leżeć...niech Niunio skorzysta a i dziewczynom będzie lżej mam dwa nowe zegary ścienne koszulkę reprezentacji polski kolarstwa z autografem mistrzyni polski dwa fajne nowe płaszczyki z metką(bez paska) trochę innych nowych ciuchów (z metkami) jakieś książki i kilka pierdołek grosik do grosika i damy radę to jak, zgodzisz się to wystawić?:calus:...
  17. wpłaciłam grosik na Pana Kropiastego, jutro rano powinny pieniążki dotrzeć........przepraszam za zwłokę, ale cóż życie:roll:...
  18. [quote name='ruda76']jseli sie uda zrobcie dziewczyny lepsze zdjecia i krotki opis : ile lat, czy strerylizowana, jak do innych psow ;)umieszczę ja wtedy na innych forach;)[/quote] sunia ma 1.5 roku ma na imię WESTA i jest w schronisku od 3 września, niesterylizowana kochana sunia do której nawet obca osoba może wejść do kojca i ją spokojnie wyczochrać,......ja nie znam sie zbytnio na tych rasach ale Kaśka mówiła, że ona bardzo jest ładna,prawidłowo ukształtowana i że to na 100% rasowa amstafka kierownik to potwierdził i mówił,ze pies ma strasznego pecha w życiu,mimo swojej urody i łagodnego charakteru już kilkakrotnie przechodziła z rąk do rąk i zawsze coś się wydarzyło, że musiała odejść ze swojego domu....ostatni jej właściciel pojechał do Czech do pracy i nie miał komu jej zostawić........mimo wszystko sunia jest niesamowicie radosna i miła do psów reakcji nadal nie znam...tak jak mówiłam wcześniej nie chciałam ryzykować, tym bardziej że dziś był jakiś nerwowy dzień i co chwila psy się gryzły w kojcach a ze zdjęciami to dałam doopy na całego:angryy:........po prostu zostawiłam przygotowany, naładowany aparat na stole w kuchni:angryy: jestem strasznie na siebie zła bo nie wiem kiedy tam ponownie zawitam...a tam jeszcze było takie szczenięce cudo ratlerkowate potrzebujace szybkiej adopcji
  19. [quote name='ruda76']jseli sie uda zrobcie dziewczyny lepsze zdjecia i krotki opis : ile lat, czy strerylizowana, jak do innych psow ;)umieszczę ja wtedy na innych forach;)[/quote] oczywiście RUDA 76 według rozkazu:lol: dowiem się wszystkiego w piątek jedynie mała jest szansa na ustalenie jej reakcji do innych psów... siedzi sama w boksie i nawet w najśmielszych wyobrażeniach nie wiedzę opcji wyciągnięcia jej na spacer......tam jest taka aleja "wrzasku" psów przy budach przez którą trzeba przejść idąc na spacer......to co tam się dzieje to istny koszmar, już niejednokrotnie zdenerwowane sytuacją psy wielkości onków targałam na rękach aby jakoś się ratowac przed zadymą.........po prostu boje sie że nie dam rady nad nią i resztą wyrwających się na łańcuchach psów zapanować
  20. mam jeszcze bullusię, już ją wklejam..........niestety zdjęcia kiepskie jak pojedziemy z Kaską w piątek to porobię nowe sesje kolejnym psiakom bullusia.........słodka sunia..od niedawna w schronisku.........pracownicy maja do niej jeszcze dystans, mało ja znają.........jak dla mnie ma sunia predyspozycje na pieszczocha.......do innych psów reakcja nieznana, jeszcze bidula nigdy za swojej kadencji w schronisku nie była na spacerku........na widok podchodzacego człowieka cieszys sie całym ciałkiem [IMG]http://images44.fotosik.pl/11/4bd8366e0a637362med.jpg[/IMG] [IMG]http://images34.fotosik.pl/363/7f7c1493dba9ae6amed.jpg[/IMG]
  21. [quote name='zuziaM']Ta slicznota, to mi nie na duzego yorka, ale na pieknego PON-ka wyglada. To sliczny psiak :loveu: [IMG]http://images31.fotosik.pl/363/cc2733aa69ae6b28med.jpg[/IMG][/quote] no cudna jest, bezustannie pcha się na kolana........oddali ja właściciele, ma imię ale zapomniałam jakie prawdopodobnie w piątek pojedziemy do schroniska to trochę poobcinam jej te paskudne kołtuny
  22. [B]10. haski - chłopak, łagodny - nie może dosłownie wysiedzieć w kojcu, bardzo się męczy.........potrzebuje ruchu, biegania, przestrzeni[/B] [IMG]http://images32.fotosik.pl/362/25559d74cb3825a7med.jpg[/IMG] [IMG]http://images23.fotosik.pl/275/4ca1782f62bf4a24med.jpg[/IMG] [B]11. kolejny haski, oddany przez właściciela 12.09.08 - nie podał ani przyczyn pozbycia się pieska ani jego imienia:shake:..........jest teraz w izolatce [/B] [IMG]http://images38.fotosik.pl/11/9dd901bab2199de5med.jpg[/IMG]
  23. [B]9. kolejna ratlerkowata sunia, kanapowiec........nawet nie chce myśleć jak ona teraz marznie...........również nowy nabytek schroniska 12.09.08[/B] [IMG]http://images49.fotosik.pl/11/b804929187220a9fmed.jpg[/IMG] [IMG]http://images23.fotosik.pl/275/9e879869cc671974med.jpg[/IMG]
×
×
  • Create New...