Jump to content
Dogomania

lolka

Members
  • Posts

    3750
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by lolka

  1. Izmir jesteś aniołem:loveu:......to straszne w jakim stanie jest ta psinka...........trzymam kciuki za jej wyzdrowienie potrzebujesz jakiejś pomocy?
  2. tam gdzie na zdjęciu widać tego białego to mogą być małej wielkości psiaki, ponoć jest ich tam pięć....ale są jeszcze dwa inne pomieszczenia gdzie nie mogłam za bardzo zajrzeć.......ta wilkowata główka ma na pewno kompana, wydawało mi się że ma cała łysą główkę, pewnie jakaś grzybica albo inne paskudztwo:shake: ta babcia ze zdjęcia mówiła że były też szczeniaki ale inne psy je zjadły:placz:
  3. o matko!!! Gosia ja nawet nie chce tego słuchać:placz: przesłałam Ci fotki masz na mailu
  4. Gosiu nie wiem dokładnie czy są duże czy małe....tylko przez szpary do nich zaglądałam, ale tam strasznie ciemno...brak okien!! za chwile prześle Ci wszystkie fotki jakie zrobiłam dzięki za oferowana pomoc...ale obawiam się że one mają wszystkie choroby świata i raczej będą musiały być odizolowane od zdrowych psów..... nie wiem czego się spodziewać...strasznie się boję tej akcji....jestem wręcz przerażona:shake:......aby tylko wszystkie żyły Pani Grazynka jeszcze się nie odzywała...właściwie wszystko od niej zależy....to ona znalazła kojec ....niestety tylko dla 10 psów......a tam jest ich w porywach do 12
  5. ja niestety tym razem nie mogę pomóc:shake: , gdyż na dniach muszę wykraść 9-12 psów trzymanych w zamknięciu i zjadanych przez psychola,.......niby póki nie pojadą do Holandii będą miały zapewniony kojec, ale do końca nie wiadomo co tam na miejscu zastanę
  6. ojej dziękuje:oops:.....bardzo miło czytać Wasze słowa jeszcze przez ok tydzień ich nie zobaczę na ulicy, weterynarz je zaszczepił i kazał izolować od obcych psiaków jeszcze przez jakiś czas....jedynie kajtka mogę podglądać przez okno:cool3: z tego co wiem piesek szaleje na całego, ma kompana do zabaw(pies córki) i ganiają się po kanapach, fotelach i ścianach.....ponoć są nim zachwyceni:loveu:
  7. kochane Ciotki...właśnie wyję do księżyca lalunia jest już w nowym domku...........babeczka szukała takiej przytulanki już z dwa miesiące i jak się dowiedziała że u mnie jest takie cudo szybciutko zadzwoniła i przybiegła po sunie...........chyba wystawię pomnik ludziom z mojej ulicy bo malutka trafiła do domku tuż obok mnie........ bezbłędnie tu zadziałała poczta pantoflowa i codzienne lansowanie się z małą na rynku oraz molestowanie wszystkich bardziej i mniej znanych mi osób:roll: pani ta jest po 50ce mieszka z mężem i pracuje tylko 4 godziny dziennie tak, że czasu dla malutkiej ma sporo............miała poprzedniego piesia 14 lat i strasznie go kochała...........jest to bardzo spokojna osoba(wywiad znów był przeprowadzony:cool3:) i pragnęła równie spokojnej psinki..........nie chciała nawet kocyka małej bo jej spanko będzie w łóżku:loveu: a żeby było śmieszniej wczoraj była u bratowej i zachwycała się jej szczeniaczkiem.....a kim był ten szczeniaczek?!?.........tak tak to był nasz mały diabeł............czyli wszystko w rodzinie zostaje:loveu::loveu::loveu: sunia na pewno będzie tam szczęśliwa...........a ja będę równie radosna oglądając rodzeństwo na ulicy już przez chwilę niepotrzebnie zwątpiłam.........ale jednak muszę potwierdzić fakt.....mam dobrą rękę do adopcji:multi: radosna tym faktem byłam może z 5 minut.............teraz siedzę i ryczę:-( jest mi tak strasznie smutno:-(.........pokochałam bezgranicznie te maluchy. jeszcze rozstanie z pieskiem jakoś zniosłam bo została mi sunia a teraz to dla mnie dramat DZIĘKUJĘ WSZYSTKIM ZA POMOC , SERCE I ZAANGAŻOWANIE [B]JESTEśCIE KOCHANE ........... [/B]ZAWSZE MOŻECIE LICZYĆ NA MOJĄ POMOC I WSPARCIE
  8. no niestety Maciaczek nikt do mnie jeszcze z allegro nie dzwonił dziewczyny mam pytanie, jeśli którakolwiek z Was widziała ich matkę napiszcie mi proszę jakiego jest wzrostu.............maluchy nabrały kosmicznej prędkości i rosną w zastraszającym tempie:-o chłopak sięga już pod kolano:-o a mała tez jest niczego sobie......nie wiem jak ją reklamować...mała czy duża a może średnia...hahahha ale jaja babce, która wzięła kajtka mówiłam że będzie max do kolana a tu taki wielkolud się kroi....jak go dzisiaj zobaczyłam przez okno to zdębiałam:-o....ale póki co reklamacji nie ma:roll:.....a przysięgam sterydów im nie podawałam:evil_lol:
  9. ojej aby szybciutko znalazła dom, bo jeszcze chwila a nie przeżyję rozstania dzisiaj została zaszczepiona , tak, ze jeszcze tydzień i będzie można z nią wszędzie chodzić na spacerki znowu ma problemy z okiem, musiała się gdzieś wczoraj podczas zabawy uderzyć pinda bo rano nie mogła otworzyć oczka.........kropelki znowu poszły w ruch zaczęła się w końcu załatwiać na dworze....co prawda zdarzają się jej małe wpadki ale już sporadycznie
  10. zarówno ona jak i jej brat nie są takimi beztroskimi szczeniaczkami..........są strachliwe i chyba jeszcze nie czuja sie do końca bezpieczne......jak jestem w domu malutka nie spuszcza mnie z oka nawet na sekundę, potrafi w trakcie jedzenia zostawić miskę i za mną biec.......takie bidulki.......piesek jest bardziej zaradny i ciekawy świata z kolei malutka była jego cieniem, jak poszedł do nowego domku była strasznie zagubiona dlatego lalunia musi pójść do ludzi wyjątkowo wrażliwych, spokojnych i baaaardzo stacjonarnych
  11. ojej jakie to pierwsze zdjęcie wielgachne :crazyeye::crazyeye::crazyeye:
  12. [url]http://img262.imageshack.us/img262/8883/4055ik7.jpg[/url] [IMG]http://img72.imageshack.us/img72/111/4090da0.jpg[/IMG]
  13. nasza ostatnia deska ratunku to jeleniogórska gazeta.....tu w okolicach to chyba już wszyscy o niej wiedzą,........ ci co ja widzieli to się nią zachwycają, cmokaja, tarmoszą, całują............ ale na tym sie kończy w poniedziałek sie szczepimy tak,że panna w 100% gotowa do wydania a najgorsze, że z każdym dniem coraz bardziej sie wszyscy do siebie przyzwyczajamy i jeszcze jak z tydzień będzie u nas to trauma murowana przy rozstaniu
  14. niestety Maciaszek nikt jej nie chce:shake:
  15. dłuższe spacery niestety chwilowo odpadają bo po pierwsze leje i zimno po drugie mała dopiero w następnym tygodniu będzie szczepiona więc spacer w gromadzie innych psów niewskazany ja już doskonale wiem kiedy ta mała cwaniara chce koooopke....kręci sie i szuka miejsca, wtedy ją zagaduję szybciorem i rachu ciachu na dwór.....a tam potrafi nawet 20 minut chodzić i nico ....a jak tylko wejdziemy do domu bęc!....ma swoje ulubione dwa miejsca glizda:diabloti: to dziwne bo siusiu robi na dworze bez problemu no i jej brat nie robił takich numerów
  16. mała laleczka jest po prostu przesłodka, nie ma osoby której nie podbiła by serca........najlepiej się czuje na kolankach i na rękach....zasypia wtedy błyskawicznie z kołami do góry:loveu:............ona powinna pójść do ludzi spokojnych i lubiących takie psie przytulanki.........bardzo źle czuje się na podwórku i myślę że to jest głównym powodem jej numerów z kooopaniem w domu, na nic zdają się nagrody za załatwianie na dworze i bieganie z nią na dól co godzinkę..........już powoli wyczerpują mi sie pomysły jak ją tego nauczyć tym bardziej że jej brat załapał błyskawicznie,............................. co oczywiście nie znaczy że jest głupiutka wręcz przeciwnie bystra z niej psina........a jednak strach jest większy w tym przypadku nie wiecie Cioki klotki jak z nią postępować...każda rada na wagę złota
  17. Meggi z tym facetem umówiłam się na telefon jutro ale miał podejrzanie podobny głos do tego od parki, tak że chyba nie będę ryzykować....chyba że zbadam go do trzeciego pokolenia wstecz:eviltong:......i sprawdzę czy to aby nie ta sama osoba bo mogę się mylić.......nieeeeeee jednak nie będę ryzykowała, boję się
  18. do mnie dzwoniły jeszcze trzy osoby ale niestety musiałam im odmówić:shake: pierwsza babeczka chciała sunię dla 3latka....co całkowicie odpada bo to nie zabawka a drugi telefonował facet który chciał parkę aby mieć potem małe:crazyeye:....nie miało dla niego znaczenia że psy są rodzeństwem a poza tym bez sensu jest rozmnażać kundelki....nie zrozumiał moich sugestii i zakończyliśmy rozmowę trzecia kobitka chciała chłopca ale mały już ma fajny domek:lol:
  19. no laleczko hoopaj do góry.......jeszcze dla Ciebie cudny domek potrzebny
  20. :multi:piesek ma nowe imię KAJTEK i zostaje już w nowym domku......strasznie tam płacze ale da radę najlepsze jest to, że jak się spręże i mocno wychylę za okno to widzę ich podwórko...właśnie przed chwilą widziałam chłopca z Kajtkiem na spacerku:eviltong:
  21. hej Gosia ...............buziole:loveu: to nie agresja tylko wielgachny jak ocean strach.......one od początku takie strachliwe były, mnie się bały przez pierwsze dwa dni ja chyba jajo zniosę do tej 16....normalnie nie mogę pracować:roll:
  22. no Majguś:loveu: to oczywiste....nie po to tyle serca i energii tyle osób włożyło w ratowanie tych psiaków aby teraz trafiły byle gdzie chłopiec poszedł do nowego domu....o 16 mamy się zdzwonić jak mały się czuje....jeśli będzie wszytko dobrze już tam zostanie ten mały skubaniec znowu dał popis, jak babeczka brała go na ręce to zaczął warczeć i chciał ją dziabnąć będę miała nad nim 100 procentową kontrole bo to tuz obok a poza tym jesteśmy umówione na następny tydzień na wspólny wyjazd do weta na szczepionko aby tylko go pokochali i nie zadzwonili o 16 z tekstem ......"nie podoba nam się proszę go zabrać"
  23. przed chwilą dzwonił facet i powiedział że chce dwa pieski,.......jednego dla swojej córki a drugiego dla córki brata.......ale jak zostanie jeden to on również weźmie do siebie bo córka zakochała się oglądając tylko zdjęcia z ogłoszeń .............................jednak będzie musiał szybko szukać drugiego pieska dla córki brata bo będzie afera jak wcześniej ta moja "sąsiadka" pokocha chłopca to będzie szansa dla kolejnego malucha
  24. oj one u mnie mają czas nieokreślony, jednak tak strasznie się przywiązały że aż strach pomyśleć jakie będą cyrki w nowych domach....i tego się najbardziej obawiam, że ludzie nie będą chcieli takich wystraszonych nową sytuacja psiaków................. bo one oprócz mnie niestety nikogo innego nie tolerują, nawet mój TZ nie jest w stanie je dotknąć no chyba ,że ma w reku jakiś smakołyk:evil_lol: za godzinę wielka próba mały na kilka godzin idzie do nowego domu, trzymajcie mocno kciuki aby dali sobie z nim rade i go pokochali
  25. dziś byli w odwiedzinach pierwsi chętni na psiaki:multi::multi: jak się okazało ludzie Ci mieszkają na tej samej ulicy:multi:..............przyszła babeczka z 10latkiem obejrzeć pieska...strasznie się im spodobał...wynikł tylko jeden problem ten mały śmierdziuch najpierw ich obszczekał a potem schował się pod łózko i nie chciał wyjść...ogólnie panika......wielki strach i chowanie sie za moimi nogami.......jednak to ich nie zraziło:lol::lol: umówiliśmy się że jutro po szkole chłopiec przyjdzie do mnie weźmie psiaka i zaniesie do siebie do domu na kilka godzin w ramach wielkiej próby......zobaczymy jak piesek będzie się zachowywał beze mnie....czy w ogóle nie będzie afery......jak będzie ok to zostanie u nich a jeśli nie będziemy ten proceder powtarzać do skutku aż piesek przestanie się ich bać i zaakceptuje nowy domek swoja drogą nie spodziewałam się że będzie aż taka panika, niby dawały sie pogłaskać innym ludziom a tu takie cyrki?!?!?! jeśli oni wezmą małego to będzie wymarzona sytuacji.....będę miała go cały czas na oku ludzie Ci sa biedni ale uczciwi i dobrzy:razz: śledztwo już zostało przeprowadzone:evil_lol:
×
×
  • Create New...