-
Posts
22789 -
Joined
-
Days Won
10
Everything posted by rozi
-
A wtedy (koniec marca) mówiło się, że Tofik zaatakował suczkę z zazdrości o Panią Kasię, tak ją kochał. No to teraz co? Atakuje opiekunkę, znaczy nie kocha jej, może kocha któregoś psa i o niego jest zazdrosny? Wtedy mówiłam też o luminalu. Wcześniej o guzie jakimś w głowie, albo pourazowym czymś, albo wrodzonej wadzie. Wszystko da się podpiąć pod brak wychowania, brak twardej ręki, ale nie to, co się stało u Guccio. I te dyskusje już były.
-
Też to pamiętam.
-
Jula - ile jeszcze będzie czekać na dom?? Ptyś, Henio z Melą w ds
rozi replied to dreag's topic in Psy do adopcji
No i po psie :D -
Jaguska… Czytałaś, inne pieski się go boją. Powiedz szczerze - ryzykowałabyś tak ze swoimi? Nawet sam lęk. Już pomijam, że mogłabyś wylądować tak, jak Guccio. Chodzi mi o to, że nie ma jak sprawdzić działania leków we względnie krótkim czasie.
-
Ależ z wprowadzaniem w stado nie ma problemu i bez leków. Nic nie będzie wiadomo w nowym miejscu. Nowe miejsce samo z siebie go wyhamuje na jakiś czas.
-
Żeby było wiadomo, czy i jak leki działają, to pies musiałby zostać tam, gdzie jest.
-
O zero się machnęłaś. 900-1200.
-
Nie chodzi o ludzi, sama piszesz Tak myślę, może dać ogłoszenie awaryjne? Że agresja i nikt sobie nie radzi i pies wróci do schronu, bo żaden DT się nie podejmuje? Że atakuje człowieka i inne psy. Nieduży, podobny do yorka, ładny, ale nie do opanowania kompletnie. Mówiłam już kiedyś o całkiem szczerym ogłaszaniu.
-
Mnie nie ruszają słodkie buźki, pies jak pies.
-
Była, ale cały czas się mówiło, że pieska trzeba wyszkolić, pracować z nim i będzie dobrze, więc kwestia konsultacji/badań/leków się rozmywała na bieżąco. Ja bym go przebadała natychmiast po odebraniu od Guccio.
-
Dlatego, że ludzi realnie zagrażających otoczeniu trzyma się w szpitalach psychiatrycznych, pod profesjonalną opieką, i tam daje te psychotropy, żeby nie pozabijali innych pacjentów i personelu. Nie wypuszcza się ich do domu z paczką lekarstw. Dlatego, że chora głowa jest niebezpieczna, w odróżnieniu od trzustki. Kiedy lek na trzustkę z jakiejś przyczyny przestaje działać, to zwierzątko czuje się źle, albo umiera. Kiedy lek na głowę z jakiejś przyczyny przestaje działać, to pies może nagle zagryźć innego, albo okaleczyć człowieka.
-
Anica zaprasza na mały bazarek z igielnikami IGIELNIKI I IGIEŁKI
-
Nie jest związany z człowiekiem; atakuje opiekuna, kumpli też, więc jest mu obojętne, gdzie i z kim mieszka, zmiany nie mają znaczenia, bardziej nie "zgłupieje". Żyje własnym, pokręconym (chorym) wnętrzem.
-
Nie bądź załamana. Przecież to było do przewidzenia, i tak dość długo nic się nie działo.