Jump to content
Dogomania

Onomato-Peja

Members
  • Posts

    4184
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by Onomato-Peja

  1. Majkowska - kocisko się trzyma. :) Nerki sa okropne, ale jak widzę po własnym kocie, są wyrokiem w zawieszeniu. Już dawno miał się przekręcić przez nerki a prawie zabiło go zapalenie zębów. TyŚka - Znaczna większość ludzi wie jak wyglądają plaże o tej porze roku i gromady psów biegające w tę i z powrotem nie robią na nich wrażenia. No ale zdarzył się bachor, który na widok bulki zaczął drzeć mordę, piszczeć, płakać i uciekać... Reakcja psa? Radość i w pogoń za dzieciakiem. Zanim znajoma złapała psa i pokazała, że on się tylko cieszy to cała rodzinka miała już nasrane w gaciach. Oczywiście poleciały teksty o psach mordercach, kagańcach itp. ;) Ja wiem, że takich sytuacji być nie powinno, ale bachor też był proszony przez rodziców o zamknięcie jadaczki i zatrzymanie się a znajoma nie stała jak kołek, tylko poleciała po psa, który swoją drogą nawet dzieciaka nie dotknął, bo tylko skakał wokół i merdał ogonem. Amber, YxNinaxY - Aż mi wstyd! Nawet nie zwróciłam uwagi na brak kopiowania... :lol: Safari - Pomarańczowej! :D Plaża Gdynia Redłowo. zuzaw - Moja małpa akurat mało zabawowa, ma kilka psów, z którymi potrafi się bawić ale większość obchodzi ją jedynie przez minutę, dwie a potem wraca do piłki. :D Wyjątkami są większe od niej psy, które chcą się z nią ganiać, bo do większego boi się podskoczyć i woli po prostu zwiewać i liczyć na to, że mu się znudzi. agutka - Pierwsza podoba mi się najbardziej z całego spaceru... Motylki w kokonie, haha. Wczoraj zaniemogłam, ale dzisiaj rano udało się pójść z psem na spacer! Śnieg jest świetny! Fajnie sobie pobiegać, zaklinować nogę w lodzie i polecieć na czoło w mroźny, biały puch... :)
  2. Roczny dobek, który tak nas sobie upodobał, że zmusił właściciela do powtórzenia trasy spaceru... :) Nie mógł go odwołać i lazł za nami do końca plaży. :lol: Tzn sam zdecydował, że tak będzie najlepiej. :lol:
  3. https://lh4.googleusercontent.com/-h0BeqtbjV4A/VJ1IvdO9k4I/AAAAAAAAbbo/QJMvzhGNdU8/s512/WARCHLASSZ.jpg- ale on na tym śniegu cudnie się prezentuje... :loveu: Zazdroszczę...Śniegu!
  4. http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%204/DSC_4388_zps549e02ee.jpgZgłoś to do jakiegoś zimowego konkursu... Wygrana gwarantowana. :D
  5. http://i60.tinypic.com/15mmtj8.jpg- polubili by się z moją :lol:
  6. o rany, ale i tego demona zazdroszczę! Świetny jest. :)
  7. Hehe, no chyba muszę Ci podziękować, bo Purkl ma się lepiej. :) Ona jest zazdrosna niezależnie od tego czy zajmuję się kotem. 3 miesiące to długo? Wcześniej chyba ciężko wykryć jakąkolwiek poprawę. No Raszpli już też to nie ominie. ;) Kota coraz więcej w mieszkaniu widać, wczoraj mieliśmy gości - niespełna rocznego dzieciaka, kot mało się nie obsrał z radości. Nie wiem co w niego wstąpiło, łasił się jak oszalały, chyba lubi dzieci. Mam kilka zdjęć, ale to później... ;) Póki co wczorajszy spacer:
  8. Małe Grubsony :o
  9. Dzięki za wszystkie kciuki. ;) Badania kontrolne na początku marca i dalej w czerwcu. Jak kotu nie padną nerki to Raszpla go uśmierci. :roll: Nie zauważa go, nie zwraca na niego uwagi kompletnie. Depcze po nim, przebiega, szturcha... Dwa razy już po pysku oberwała to chwilę nawet zdawała się uważać ale na dłuższą metę dawanie psu co chwilę w pysk to też nie jest dobre wyjście. Na krzyki jest głucha. Ślepota jej jeszcze nie dosięga... Nie wiem, może będę ją przywiązywać do grzejnika jak niektóre patologiczne rodzinki mają w zwyczaju. :D Albo zamieszka na balkonie.
  10. Lekarz nic mi o tym nie wspomniał a mówiłam czym kota karmię... :| Chyba w porę odstawiłam. Grubas ma się lepiej, można już chyba powiedzieć, że normalnie. No ale nery to tykająca bomba mimo wszystko.
  11. Chcesz mieć dwie szkoły?!?!?! :o Podziwiam Cię kobieto...
  12. Powiem Ci, że nie miałam pojęcia, że barf obciąża nerki... :lookarou: Kurna... No zęby były powodem robienia pod siebie, nie ruszania się z miejsca i niejedzenia. Po usunięciu pomału wszystko wraca do normy - oprócz przyjmowania pokarmu...
  13. Kocio :c Chyba znów czuje się troszkę lepiej, więcej chodzi po mieszkaniu i więcej się łasi. Martwi mnie, że już dwa razy zwrócił dzisiaj jedzonko...
  14. Ale super zabawka! :) Spodobałaby się Raszpli. Dostałam na 16 urodziny gumowego penisa, zgadnijcie kto przyniósł go mamie do zabawy. :lol:
  15. Kurcze... No niby je, trochę się połasi, ale znów robi się senny... Nie wiem czy traktować to jako zmęczenie po dniu pełnym wrażeń u weterynarza, czy jako złe samopoczucie. A każdy taki senny dzień to krok bliżej strzykawki... Na plus, zjadł prawie 1.5 saszetki Renala, za jakieś 2-3h znów go podkarmię, strasznie schudł przez te parę dni. No i załatwił się w kuwecie a nie na dywan/podłogę/łóżko. Meh, nie wiem czy się przejmować każdym jego ruchem czy może dać trochę na luz, nie chcę żeby się męczył.
  16. Okej, ostatecznie wiem już co będzie dalej. Generalnie wyniki krwi są dobre, bardzo dużo czerwonych krwinek, więc organizm się nie poddaje no ale i niewydolność nerek. Jest mała szansa na to, że da się je uratować, na dobrą sprawę lekarz polecił nam spróbować tylko ze względu na te czerwone krwinki. 1) Jeśli kot będzie się czuł dobrze i będzie jadł to dajemy mu karmę nerkową + preparat IPAKITINE i co 3 miechy badamy nery. 2) Jeśli kot nie będzie jadł i będzie się męczył to usypiamy. Na dobrą sprawę wszystko zależy od kilku kolejnych dni. Póki co po usunięciu bolących zębów wygląda i czuje się trochę lepiej. Miauczy, mruczy, łasi się i jest ciekawski. Nie ma co prawda werwy i wigoru no ale zobaczymy, może będzie dobrze. Tak jak wspomniałam wyżej, weterynarze mimo wszystko każą się nastawiać raczej na porażkę niż na sukces. A jeśli nawet na sukces to niedługi. Dzisiaj już zjadł z rana parę kęsów wołowiny i właśnie dostał troszkę Royala Renal z lekiem, czas pokaże. ;)
  17. Mam kota w domu... Usunięte resztki zębów z ropnym stanem zapalnym, zrobione usg - zmiany w strukturze nerek, na szczęście nie nowotworowe. Jutro wyniki krwi i kontrola. Ledwo wybudzili go z narkozy... Od rana do teraz jeszcze nie ma władzy w tylnych łapach. W drodze do domu zwymiotował krwią. Generalnie Pan i Pani wet nie są dobrej myśli, słabiutki jest mój Purkel.
  18. Tak, tylko że tu nie tylko o zęby chodzi... Zresztą krew wykaże. Dzięki za kciuki ;)
  19. Zostawiłam go na zabieg, ostatnie zęby w głębi paszczy, które mu zostały powodują ropny stan zapalny, oprócz tego zrobią mu krew. Po południu po niego jadę... Jest szansa.
  20. Mój super kot w ostatnim tygodniu ledwo je, załatwia się pod siebie i wszędzie dookoła, ropieją mu oczy i całe dnie przesypia. Chyba jest obolały, bo nie toleruje nawet głaskania... Dzisiaj od razu po maturach jadę z nim do lecznicy. Nie wiem czy coś na to poradzą, ma 11 lat i długą listę przebytych chorób w tym kiepsko działające nerki, wątrobę, przewlekłe stany zapalne dróg oddechowych i wieczne alergie... Jego małe ciałko chyba ma już dość.
  21. Czekanie do jutra mnie trochę zjada od środka... :/
  22. Bandamki są super, zwłaszcza gdy kosztują 5zł i jest ich od groma kolorów! :D Polecam sklep Lokaah. :) Chyba kupię jeszcze bordo, żółtą i chabrową... Z Raszplą i jej stawami stabilnie, ale chyba pora pożegnać się z kotem... W poniedziałek się okaże. Ja powinnam mieć operację w ciągu roku, ale okazało się, że do końca sierpnia będę czekać na rezonans magnetyczny więc jednak okres przedłuża się do 2 lat. :) Ma to swoje plusy i minusy. Minusy są w sumie głównie natury "jak ja kurna wytrzymam 2 lata z tymi nogami?!", plusów znacznie więcej. :P
  23. Onomato-Peja

    Gdynia :))

    My! ale w tygodniu... :c
  24. Praca w weekendy, wychodzę z domu o 9 więc wstaję sobie o 5 i się uczę, przed pracą nie biegam, bo nie wystałabym tych 8h. Do szkoły mam najczęściej na 10-11, a jak nie to i tak mam :evilgrin: więc wstaję sobie o 6 przebieram się w łaszki i biegnę z psem na spacer! No i potem oczywiście rowerem do szkoły na te najważniejsze lekcje. Jak wrócę to mogę się w końcu zacząć uczyć. :D Mam dni, kiedy śpię do 9-10, bo muszę naładować baterie ale to rzadkość i wtedy zwykle zaczynam dzień od przejażdżki rowerem lub spaceru z psem, bieganego czy też nie a potem nauka. No, jak się lubi to się da. :) Angina - PRAWDA!!
×
×
  • Create New...