Jump to content
Dogomania

gameta

Members
  • Posts

    8628
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by gameta

  1. Marcik to nie są kijanki :shake:
  2. [quote name='zebrazebra']Wyjaśniłam szczegółowo sytuację na pw :lol:[/quote] tak :p a teraz idę spać i przemysliwać :evil_lol: i przytulać się do suczy :roll:
  3. Może wpiszcie w tytuł, że szukamy doświadczonego DT ??
  4. [quote name='Poker']Ulv nie ma neta :shake:, dziś z nią rozmawiałam.[/quote] A kaska z bazarka doszła ?
  5. [quote name='zebrazebra']DT, bo mama ma najniższą rentę. Co prawda dorabia, ale nie wiadomo, jak długo starsza osoba będzie zatrudniana ;) Ale jeśli koniecznie ma być DS, to będzie.[/quote] No dobra, a co będzie, jak dorabianie się skończy a nie będzie DS dla suczydła ?
  6. Jestem, zaznaczam, pomyślę co można jeszcze zrobić... Koss & Zulugula wy zawsze wynajdziecie jakąś straszną bidę :roll:
  7. [quote name='zebrazebra']No to proponuję DT w Pruszkowie. Mama mojej wieloletniej przyjaciółki, emerytka, uwielbia pudle. Oczywiście wyraża zgodę na wizytę przedadopcyjną, wizyty kontrolne i podpisanie umowy. Ja koordynuję całą akcję. Co Wy na to?[/quote] Zebra, a czemu nie DS ? Słabo już myślę, muszę nadt tym podumać... Nie dałoby się DS ???
  8. [quote name='brazowa1']fajnie :) ja bym jeszcze jedna fotke wstawila:)[/quote] Którą ? rzuć tu to wkleję :eviltong:
  9. [quote name='brazowa1']zebow brak,wyglada jak stara baba,fuuuuuu[/quote] Ja uważam, że wygląda słodko :roll: Ale niech ci będzie - zobacz, lepiej ?
  10. [quote name='brazowa1']AAAAAAAAAAAAA,usuwaj szybko fotke z koscia,zanim ktokolwiek zobaczy!!!!!!!!!!!!PROSZE![/quote] dlaczego ???????
  11. [URL]http://ogloszenia.trojmiasto.pl/zwierzeta/ksiezniczka-daszenka-pudliczka-miniaturowa-wyrwana-z-piekla-ogl1533606.html[/URL]
  12. Koks przechodzi samego siebie - w odwecie za to, że Dasza siedzi u mnie na kolankach zabrał jej kość, którą nie interesował się odkąd ją dostał czyli z rok czasu i siedzi w kącie i ją rąbie :crazyeye: Coś na zasadzie - masz panią ale kości mieć nie będziesz :shake:
  13. [quote name='zulugula']Zaglądam... a tutaj normalnie "dzień babci" :cool3:[/quote] Dzień babci w domu :p Ulv, masz już neta ??
  14. [quote name='Charly']no ja mroże go mroże i dziele też na części:-?. Ale co to za wyprawa z lodówą...nawet podręczną. To od razu mogę się "zadziecic:roll::evil_lol:[/quote] Charly, zadzieciaj się ;) Wtedy będzie wesoło :evil_lol:
  15. [quote name='piekuc']a czy potrzebne dalej są bandaże, igły, strzykawki ?[/quote] Piekuc, tego nigdy za wiele i się nie starzeje :) Jak będzie stół i leczenie ruszy pełną parą, to szybko będzie wszystko znikać :roll: Pewnie, że potrzeba :loveu:
  16. A myslałaś o tym, żeby mrozić na zaś? Wtedy nawet podróż nie straszna :evil_lol: Ja tam nie wiem Charly, ale ten kołowrót domowy zupełnie nie dla mnie :shake: I nie zamierzam się przyzwyczajać :p Wiesz, młodość ma swoje prawa :eviltong:
  17. [quote name='Charly']mój pies nie toleruje innego mięsa. Ma ataki padaczki po wolowinie i drobiowym. Biegunkę i wymioty po rybie. no i nie mam na kogo zwalic obowiązku karmienia...takie życie:roll:;)[/quote] Charly ja Ci nie zazdroszczę :shake: Może głupio zapytam ale skąd bierzesz króliki :roll: Ja się czuję jak rasowa kura domowa - gary, szmata, gary, szmata, praca, gary, szmata :roll: Nie jest to hobby, które chciałabym uprawiać do końca życia :evil_lol:
  18. [quote name='Charly']dzika??? o łoł. dzis strasznie drogi. ja gotuje królika, ale dzik? fju fju... tyle, ze dzik jako dzika swinia:lol: takze moze miec tą chorobe na a ( zawzse zapominam nazwy). I nie wiem czy ona znika przez gotowanie:niewiem:[/quote] Aaaaa chodzi Ci o włośnia - on nie znika przez gotowanie, ale to jest dzik hodowlany :evil_lol: i na pewno przebadany :p Ciekawe czy mocno khm smierdzi przy gotowaniu :roll: Indor gotowy - dodałam trochę makaronu, bo było za mało wypełniacza - prawie samo mięso (a makaron jeszcze był)
  19. Niedawno wróciłam z pracy :roll: Kicha po całości... Ale są też plusy dzisiejszego dnia - dostałam od swojej szefowej siatkę mięsa - tak na oko z 7kg :crazyeye: Różniste to mięso - właśnie gotuję kilogram piersi z indyka - do tego reszta groszku z marchewką i ociupina ryżu - wszystko poza mięsem mi się skończyło, chyba czas na zakupy :eviltong: Aaaaa i niech mi ktoś powie, czy można ugotować dzika - dostałam jakieś 2-3kg :roll: i tak się zastanawiam, co się z tym robi... Jak ugotuję w standardzie z warzywem i ryżem to powinno być chyba ok ? Asia, dziękuję Ci za to mięso (wiem, że nie czytasz tego, ale i tak Ci dziękuję) :Rose:
  20. Zuzliku, ale po każdym zakupie dostawałaś maila - kto kupił i za ile - więc spokojnie, dane wszystkich darczyńców powinnaś mieć ;) Swoją drogą skur....stwo, ktoś zazdrosny musiał zgłosić aukcję do usunięcia, bo sami z siebie raczej nie usuwają :roll:
  21. Strasznie się cieszę, że ten szorściak znalazł dobry domek :multi::multi::multi: Dziękuję wam :Rose:
  22. AdaK - zauważyłam banerek, dzięki :loveu: Ja wiem, żę nie jest on urodziwy, ale przynajmniej jest podlinkowany :evil_lol:
  23. Brązowa, okrutna jesteś - Mareksy, nic takiego mu nie przypominaj, niech zapomni raz na wieki :roll: trenuj z nim przychodzenie na wołanie w ogrodzie - zawsze miej coś smacznego, jak posłucha a później to już tylko sama radość :lol:
  24. A to zdjęcie Wanilki [IMG]http://images36.fotosik.pl/71/fbb35c4a2e371f80med.jpg[/IMG] Wygląda na przerażoną :roll:
  25. oczywiście, domek musi być najlepszy ! Szczerze mówiąc marzy mi się dla Daszki emerytka :roll: Dasza jest bezproblemowa - agresywność zero, miziadło 200%, uwielbia ludzi, bardzo do nich lgnie i błaga o miłość :-( Minusy takie, że faktycznie, zdaża się siku - ale mnie nie ma długo w domu bo pracuję - w łikend, kiedy spacerek jest częstszy nie ma tego problemu. Noc też przesypia bez sikania i wtulona we mnie na łóżku (trochę się rozpycha :evil_lol:) Kolejny minus, że je tylko miękkie - to znaczy ja jej gotuję ryż z kuronem lub dostaje puszkę - ale nie wiem, czy nie przesadzam, bo tak na prawdę, Daszeńka zjadła by konia z kopytami :roll: nawet za cenę memłania dziąsłami :roll: I ostatnia rzecz, która mi przychodzi a może przeszkadzać - jest skoczna i ciekawska, co daje np. siadane na krzesłach przy stole, oczywiście kanapa ale także chodzenie na dwóch łapkach i sprawdzanie "a cio tu leży na tym stole, blacie?? :cool3:" I trochę trzeba uważać w związku z tym, żeby nie ściągnęła na siebie np rondla z gotującym się żarciem:roll: Poza tym ja uważam, że Daszka nie ma wad - jeśli trafi na kogoś, kto może jej poświęcić w ciągu dnia więcej niż poranek i wieczór to będzie idealny pies. I nie śmierdzi jej z paszczy :p
×
×
  • Create New...