Jump to content
Dogomania

gameta

Members
  • Posts

    8628
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by gameta

  1. Potwierdzam gotowość przyjęcia na DT szczeniaka (jak będzie trzeba to nawet dwóch), tak jak pisała Wola - w Gdyni. Nie mogę tylko się doczytać skąd te maluchy, ale rozumiem, że jakoś do mnie trafią... Mobilna nie jestem (już 5 razy nie chcieli mi dać prawka :-( ) ale przygarnę z chęcią na tymczas. Mam nadzieję, że Koks się nie obrazi... :-) Dawajcie na pw jak by coś, bo w tygodniu mogę tu przeoczyć :-(. Jak potrzebny mój telefon to też wyślę na pw - tylko dajcie znać komu :-) Dziewczyny, odwalacie kawał dobrej roboty! Pozdrawiam
  2. Byłam, zobaczyłam, potwierdziłam :-) Pewnie, że bez różnicy skąd :-)
  3. Witam Kochani! Po długiej mojej nieobecności w końcu mam chwilę, by skreślić kilka słów. Koks mam się świetnie - zarósł i po 10-tym idziemy do fryzjera :-) Niestety zrobił się agresywny i spacerujemy tylko w kagańcu, tak żeby się wybiegał, ale żeby nikt się go nie bał - to kawał psa teraz! Poza tym jest niesamowicie grzeczny i posłuszny, ciągle nienajedzony - jest w stanie pochłonić każdą ilość karmy, jaką mu wsypię, więc ostrożnie muszę mu dawkować, żeby się nie roztył :-) Sypia jaśniepan tylko na fotelu i czasem szczeka przez sen (chciał spać razem ze mną, ale mi było za ciasno). I ze względów finansowych przeszliśmy z eukanuby na boscha, ale on zdaje się nie zauważać różnicy. Ze względu na to, że pod samym domem mam las i koks uwielbia buszować w krzaczorach, dostał obrożę antykleszczową - bez niej ciągle coś łapał :-( No i szczepiliśmy się w maju nie tylko na wściekliznę ale na cały zestaw i wet stwierdził, że Koks ma nie więcej niż 4 lata - śmiesznie, biorąc pod uwagę, że szukałam staruszka :-) Poniżej wklejam link do aktualnych zdjęć Koksa - oczywiście nie potrafię ich tu wkleić :-( ale tak chyba też nie będzie źle. Reasumując - strasznie się cieszę, że go mam i nie wyobrażam sobie, jak by było bez niego!:multi: [URL]http://www.garnek.pl/airam[/URL] Pozdrawiam wszystkich serdecznie! Maria ps. ponieważ są wakacje i wiem, że zaraz schrony się zapełnią, gdyby był potrzebny pilny tymczas w 3mieście jestem do dyspozycji - mam nadzieję, że Koks się przystosuje a może nawet taka resocjalizacja by mu pomogła. Nie wyjeżdżam aż do września na 100%, więc jakby co....
  4. Jesteśmy, jesteśmy :-) W sumie wszystko w porządku, oprócz tego, że kawaler jest zarobaczony :-( Ale leczymy i mam nadzieję, że nie będzie żadnych problemów :-) Koks jest niesamowity, strasznie posłuszny i strasznie łasy na pieszczoty :-) Wyobraźcie sobie, że włazi mi na kolana, a to wbrew pozorom całkiem spory pies :-) Lubi spać na fotelu i włazi na niego, gdy myśli, że nic nie widzę :-) Ogólnie wszystko w porządku :-) Może w przyszłym tygodniu uda mi się poprosić kogoś o zdjęcie, jak siedzi mi na kolanach, to same zobaczycie, jaki to śmieszny widok :-) Pozdrawiam wszystkich ciepło :-)
  5. Po pierwsze: możliwości było baaaardzo mało Po drugie: Koks wcale nie jest pudlem - i mordka inna, i ogonek nie cięty, i łapy za masywne. Jest podobny do sznaucera olbrzyma, który nie wyrósł albo do wyżła lub też do teriera (np. rosyjskiego, który nie wyrósł) :-D Po trzecie: sądzę, że ta fryzurka jest bardzo twarzowa dla niego i pewnie tak już zawsze będzie strzyżony. Niekoniecznie aż tak krótko, ale podobnie :-) Niestety to co miał na sobie to były głównie kołtuny, słoma, drzazgi i bród... Koksik ma wiele blizn, kilka świerzych. Teraz są bardzo widoczne, nie wiem, czy zarosną - jak nie, to będzie musiał mieć dłuższą sierść, żeby latem słońce go nie poparzyło :-/
  6. Sprawuje się świetnie - woła na dwór, dużo śpi ale ma momenty, że pełen energii bawi się piłeczką :-) Ale jak ! Wulkan energii :-) Poza tym przychodzi się przytulać i na drapanie po brzuszku. I umie "siad" i "nie wolno" (jest bardzo wygłodniały i ciekawił go mój obiad na sole :-)) Och, na prawdę nie wiem co jeszcze pisać - jest poprostu cudowny :-) I chodzi za mną i jest nieśmiały do obcych, ale bardzo ładnie się zapoznaje. No kochany jest poprostu :-)
  7. Natalia, dzięki za wstawienie :-)
  8. Piękny prawda ? I cały mój :-) Jest przekochany, cudowny i wogóle :-D I strasznie mądry :-) Nie rozumien, czemu tyle czasu siedział w schronie :-( Wszyscy są nim oczarowani, pomimo tego, że jest strasznie chudy i sterczy mu kręgosłup, miednica, łopatki i żebra...
  9. A oto i zdjęcia :-) Tylko linki, bo nie umiem wstawić :-( [URL]http://www.garnek.pl/airam/815594[/URL] to koksik przed a te dwa są "po" [URL]http://www.garnek.pl/airam/815595[/URL] [URL]http://www.garnek.pl/airam/815596[/URL]
  10. Eeeee na pw też nie umiem wstawić - ale d... ze mnie. Ktoś podpowie jak to zrobić ?
  11. Kurczę, mam zdjęcia, ale nie umiem wstawić... Wola, jak wyślę Tobie na pw to wstawisz ?
  12. Wola, przpraszam, że nie poczekałam na Ciebie do soboty, ale kumpel wrócił wcześniej i stwierdziłam, że nie ma na co czekać :-) Mieszkamy w Gdyni, więc jak będziesz chciała, to możesz nas odwiedzić - daj znać, a wyślę Ci namiary na pw :-) Koks jest niesamowity i przerasta moje oczekiwania z każdą godziną. Wyprowadził mnie na spacer dopiero o 6-tej rano - przyszedł mnie obudzić, bo bardzo mu się chciało. Nie narobił w domu, chociaż myślałam, że tak będzie. Śpi na swoim miejscu w nogach łóżka, a po spacerku był trochę obrażony, bo ja położyłam się z powrotem spać, a on chciał, żebym go drapała :-) Nie dał mi pospać za długo, bo domagał się pieszczot. Jest cudowny ! Wola, do którego weta mogę z nim iść gratis ? Strzyżemy się dziś o 11-tej na Chyloni :-) Faktycznie byłoby dobrze, jakby wet go obejrzał, chociaż rozwolnienie (chyba) już za nami :-) Straszny z niego pieszczoch a jak go przestaję drapać to zasypia. I chyba się zadomawia, bo obszczekał moją mamę, która przyszła go zobaczyć :-) Wola, wiesz, że cała zasługa w Tobie, że go mam ? Dziękuję Ci najserdeczniej, jak umiem :-) I Koks chyba też :-)
  13. Kora, nie oczekuję cudów :-) Wiem, że musi się przystosować, poznać wiele nowych rzeczy i je polubić. Jest cudowny i jak już go ostrzygę, a potem odrośnie, to będzie to widać także na zewnątrz :-) Jest strasznie łapczywy na jedzenie, muszę mu wydzielać małe porcje, żeby się nie pochorował, dużo też pije, ale tego mu nie żałuję, najwyżej będę latać w nocy :-D Ma suchy i ciepły nochal, mam nadzieję, że to tylko stres. Początek był ciężki, bo tak jak napisałam musiałam go obmyć, a nie bardzo się ucieszył z widoku wanny i dwa razy wyskoczył, więc cała łazienka mokra, nie mówiąc o mnie :-D Później załatwił się na ścianę, więc po sprzątnięciu łazienki zabrałam się za korytarz i pokój (trafił dwa w jednym :-D) Był zestresowany i nie siedział w miejscu, tylko biegał wokół foteli, tak jakby po kojcu :-( Na szczęście w miarę szybko się uspokoił, dostał kość wapienną, którą zajął się intensywnie, był już cztery razy na spacerku (przed kompielą i po tym jak wysechł), a raz sam mi pokazał, ze chce wyjść - biedak ma rozwolnienie :-( a teraz śpi i posapuje od czasu do czasu, a nawet przez chwilę coś mu się śniło :-D Jest naprawdę CUDOWNY !!! A wogóle to chyba się już powtarzam z tymi opisami, ale nie mogę się nacieszyć, więc wybaczcie :-)
  14. Poszedł :-) Leży za mną i śpi :-) Miał dzień pełen wrażeń. Jest potwornie chudy - mam nadzieję, że nie dręczy go jakieś chorubsko. Jutro ma fryzjera i sesję zdjęciową, żebyście mogli zobaczyć jak sie ma w nowym domku. Jest świetnym psem, przekochanym już teraz. Przychodzi się przytulać i wie o co chodzi z wychodzeniem na dwór, przynajmniej przez te kilka godzin. Nasusiał mi na ścianę, ale po kompieli, która go zestresowała. Musiałam go chociaż pobieżnie obmyć z tego całego g... i błota i nie wiem czego jeszcze, które miał na sobie. Teraz leży w całej rozciągłości i śpi jak suseł, ale to dlatego, że się nie przemieszczam. Jak tylko wstaję on natychmiast idzie za mną. Strasznie się cieszę, że GO mam. Dziekuję serdecznie wszystkim tym, którzy włożyli tyle wysiłku w ten wątek i opiekę nad Koksikiem w schronie. Gdyby nie wy, nawet bym o nim nie wiedziała :-( Pozdrawiam Was wszystkich !
×
×
  • Create New...