Jump to content
Dogomania

gameta

Members
  • Posts

    8628
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by gameta

  1. A nie myślałaś w takim razie o jakimś DT który by socjalizował ? Ona tam zginie - za poł roku, rok już nie będzie słodkim szczeniorem, zniknie ta radość życia... Ona jest cuuuudna i na prawdę muszę się bić z rozsądkiem, żeby jej nie brać :placz:
  2. Czy mogę prosić na PW trochę informacji o suczkach: Poziomka, Pajda, Tundra i Kapitanka. Głównie chodzi mi o to, czy akceptują inne psy (mam już "takiego jednego" tu z dogo :cool3: i zastanawiam się nad adopcją jakiejś towarzyszki - w końcu pies to zwierzę stadne, a ja pracuję, więc razem byłoby im raźniej... Czy coś wiadomo o przeszłości suń, które wymieniłam ?
  3. jakieś namiary na tą panią? Jak mamy pomóc, jak tu taka cisza:roll:
  4. Wybacz, że się wtrącę, ale właśnie dlatego, że nie zna innego życia, mieszkanie w ogrodzie nie było by dla niej niczym strasznym. Chciałabyś kanapowego psa wysłać do ogrodu "bo wie jak się zachować"? Sama zastanawiałam się nad adopcją Majki, ale ponieważ mam już psa, który jest "taki sobie" do innych psów i dlatego, że pracuję, jak większość ludzi, a Majka nie jest nauczona bycia w domu, ta kandydatura odpadła... Niestety, albo trafi do kogoś, kto nie pracuje i będzie mógł jej poświęcić 100% czasu (a na to szanse są niestety nikłe), albo do kogoś kto pracuje i wtedy to, że np. nie zachowuje czystości w domu może skończyć się powrotem do schronu albo jeszcze gorzej. A w ogrodzie ten problem odpada... Zastanów się nad tym...
  5. Właśnie wróciłam od rodziców i już piszę. Niestety wiadomości nie są dobre. Długo rozmawialiśmy i wniosek jest taki - rodzice by chcieli, ale się boją. Oni mają już jednego airedala, sunię. Ja założyłam, że Gordon jest kastrat, ale na pewno tego nie wiem, i to by było ok (rodzice nie chcą w żadnym wypadku mnożyć!) Boją się, że psy się nie dogadają, że Halma będzie bardzo zazdrosna i ciężko to przeżyje. Boją się, że Gordon będzie hmmm, jak to powiedzieć - zupełnie różny od Halmy. Że będzie agresywny do innych (a ojciec uprawia jogging z psem po lesie i podstawą jest to, że Halma na nikogo i nic nie zwraca uwagi). Zadawali mi mnóstwo pytań, na które nie znałam odpowiedzi: czy kastrowany, dlaczego i jak znalazł się w schronie, jaki jest do ludzi, zwierząt, nawet czy ma ogon czy też jest on obcięty... Gdyby to było bliżej i psiak byłby gdzieś na DT i można by próbować "jak będzie" - istniała by realna szansa, że go wezmą. Ale tak na odległość mają za dużo "ale". Przecież nie będziemy go wozić w te i z powrotem, jeśli coś się nie ułoży... Cholera, strasznie mi przykro. Airedale to cudowne psy, zupełnie nie rozumiem, co ten pies robi w schronisku... Niemniej jednak rodzice będą pytać po znajomych, których zauroczyła Halma, może coś się trafi. Dajcie mi tylko odpowiedzi na zadane pytania... Na prawdę byliśmy już blisko, jednk nie mogę odmówić racji niektórym argumentom rodziców...
  6. No dajcie mi jeszcze trochę czasu - domek nie u mnie, tylko u moich rodziców, a ja wyjeżdżam służbowo, więc pod koniec tygodnia będę dopiero wiedzieć coś na pewno :-)
  7. A coś więcej o zachowaniu? Toleruje inne psy? I czy byłaby ewentualnie możliwość transportu do 3miasta ?
  8. Słuchajcie, ile on ma w kłębie? Czy to nie jest bardziej wyrośnięty welsh? Pytam, bo byłby (być może) domek, ale dla erdela. On bardzo nie erdel ?
  9. Słuchajcie, możecie powiedzieć coś więcej o suni? Gdzie jest, jaka jest do innych psów, czy była domowym czy raczej łańcuchowym psem ?
  10. Prawda, że piękny??? Co u nas? Wszystko dobrze. Z rzeczy "nowych" - Koks boi się burzy i strzałów. Letnie burze sprawiały, że siedział pod biurkiem, przy którym pracowałam całe lato. Normalnie tego nie robi, tylko leży obok albo śpi na fotelu. Od kilku tygodni także zdarza mu się spać ze mną w jednym łóżku. Na początku go wyrzucałam, teraz już machnęłam ręką - a co tam, niech śpi. Przynajmniej mi cieplej :-) Teraz pracuję poza domem, więc Koks przez cały dzień siedzi sam. Znosi to dzielnie, tylko nachalnie domaga się pieszczot, gdy wracam. No i mam co dziennie 30minut miziania non-stop :-) Jest przekochanym, wspaniałym psem. Strasznie się do mnie przywiązał - gdy nie jestem sama z nim na spacerze wpada w histerię, gdy niknę za drzwiami sklepu, choć doskonale wie, że to tylko chwila. Z tego powodu dostałam osiedlowy zakaz chodzenia z psem do sklepu - szczekał pod nim i grupka "zapaleńców osiedlowych" chciała mnie zlinczować.:angryy: Nie uwierzę, że szczekanie psa przez DOSŁOWNIE 5 minut, bo sklepik jest malutki i kolejek nie ma, aż tak strasznie przeszkadza. Mnie dużo bardziej przeszkadzają drące się godzinami pod oknem dzieciaki, szczególnie, gdy pracowałam latem, a jednak nie próbowałam pobić ich rodziców... Szczerze mówiąc pierwszy raz spotkałam się z czymś takim, ale nic to, debili w około widać pełno... Pozdrawiam serdecznie was wszystkich
  11. [IMG]http://images45.fotosik.pl/32/71f83b74e885d88cmed.jpg[/IMG] [IMG]http://images26.fotosik.pl/297/aac3769ff0daadd5med.jpg[/IMG]
  12. ok, przyjęłam do wiadomości, mogę zacząć spokojnie pracować, a nie zaglądać tu co chwila. Pozdrawiam wszystkich i życzę powodzenia :-) I trzymam kciuki za dalsze sukcesy!
  13. Witam wszystkich późnym porankiem ! Cieszę się, że kluchy doma, Ratowniczki także doma i podziwiam ich nocne siły ! W związku z informacją o DS w 3mieście i związanym z tym transportem do DT zapytuję: CZY MAM SIĘ SZYKOWAĆ ? I na kiedy ?
  14. Dobra, Kochani, idę spać. Gdyby działo się coś pilnego - dzwońcie. Jak zrozumiałam kluchy jutro nigdzie się jeszcze nie ruszają dalej. W razie "W" proszę o info. Cieszę się, to był długi dzień, najdłuższy dla Ratowniczek, które niniejszym szczególnie serdecznie pozdrawiam (mam nadzieję, że przyjmą pozdrowienia jak już się wyśpią :-) Viris, idź już spać, zanim padniesz przy kompie :-) Dobranocka wszystkim
  15. Waldi, ja też kiedyś uratowałam życie rybkom - dwa zwinniki i jeden kirysek, sumy niestety nie przeżyły :-( A znalazłam je w zimie na dworzu :-( Komuś znudziło się akwarium to wystawił :-( Cieszę się, że uratowałeś te rybolce :-) A ja w sobotę właśnie będę przeprowadzać moje 240l :-)
  16. [quote name='dorcia44']są niesamowite ......już mnie wylizały ,straszą koty ...bawią się ,ganiają zero stresu [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images33.fotosik.pl/307/8801e861c0ace346.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images31.fotosik.pl/306/a194c0932b372422.jpg[/IMG][/URL][/quote] Są niesamowite :-))
  17. akucha, niekoniecznie muszą być mobilni, ale przecież mogą pokryć koszt transportu...
  18. Wola, ty się nie martw. Jak u mnie będą na DT to będą mieć jeszcze szansę. Chyba że są tak nieodpowiedzialni, że im nie dasz. Wiesz, że tak wogóle to liczę na Twoją pomoc ? :D
  19. Słuchajcie, a nie taniej i szybciej byłoby, żeby ktoś kto ma legitymację przewiózł te 3 szt kluch do 3miasta pociągiem ? To tylko luźny pomysł, ale może dobry ? Pociągów Wa-wa - Gdy jest sporo... A odebrać z dworca żaden problem. Myślałam też o przesyłce konduktorskiej, ale to chyba mało humanitarne...
  20. Ja mogę wziąść na DT nawet dwa - jeśli będzie taka potrzeba. I jeśli wyciągniecie też coś innego niż BF, to propozycja dalej aktualna. Ważne, żeby był 1 BF, bo może będzie DS u znajomej, ale nie jest to pewne w żaden sposób, więc na razie nie liczcie :-)
  21. Niestety/stety Koksik już jest kastratem - diabeł mały :-) Wysyłam Ci na pw mój telefon - jak by co w sprawie maluchów :-)
  22. Lavinia, tak jak wcześniej pisałam mogę nawet dwa, jak będzie trzeba. Kolor i płeć bez znaczenia, w końcu to tylko tymczas :-) Wybrzydzając: biało-czarny :P * *żart :P
  23. Wiewióra, zrobił się agresywny do psów, ale złapał też faceta za nogawkę :-( Fakt, że pijanego w sztok, ale jednak - wolę nie ryzykować, w końcu chodzenie w kagańcu nie boli :-) Pozdrawiam cieplutko
×
×
  • Create New...