Jump to content
Dogomania

Charly

Members
  • Posts

    15120
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Charly

  1. więcej nie mogę ryzykowac....idę...
  2. no dzięki:) Ja moge pisac tylko tu, bo na głownym elbląskim oraz moich psów czyta mój wynajemca:grin::nerwy:
  3. przyszłam się tu wyżalić (choć to chyba już przeszłość..od soboty). Dopsiłam się w marcu. Tosia: [URL="http://www.facebook.com/photo.php?pid=213837&id=100000292300553"][IMG]http://sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-snc3/hs449.snc3/25728_116584031694673_100000292300553_213836_5071719_n.jpg[/IMG][/URL] Ta oto psinka moja ( zabrana z elbląskiego schroniska w marcu) niedawno- czyli od soboty- nauczyła się czystości. Przez 7, 5 miesiaca sikała, srała nie na podłogę. Załatwiała się na meble albo do szafy. Szafę można zamknąc, kanapę nie. Kanapa nie jest używana- kiedyś tam podczas imprezy ludzie na niej siedzieli, więc minęlo kilka miesięcy zanim zorientowaliśmy się, ze NIE! suczka nie jest nauczona czystości NIE! suczka sika na kanapę zawsze jak zostaje sama w domu. Kanapa totalnie przeszczana, przemoknięta....Kupy za to Tośka waliła do własnie szafy, albo na jakąkolwiek rzecz znajdującą się na podłodze (skarpetkę, ręcznik, szmatę w łazience, książke) Przez prawie 8 miesięcy!!!:placz::placz::placz: Starego, slepego, pół zywego Filipa uczyłam czystości przez miesiąc. Myślałam, ze to dlugo....przy Tośce straciłam nadzieję...ale od soboty CUD!
  4. hehehhe. Aga jak zawsze genialna jestes!!!- z jamniczką wlasnie mi mowi Agnieszka ze ma czipa. wiec czekamy z ogloszeniami
  5. a wiesz Gosiu, ze nie pamiętamy upps. Dzięki. W jakim ona wieku jest? ma sterylkę? bo juz zapomnialam. Patysiu ona jest na stronie? ma jakieś ogloszenia wogole gdzies?
  6. [quote name='basia0607']Ola na alex... masz zdjęcia .[/QUOTE] Podaj proszę imie tej jamniczki i jej wiek i coś więcej o niej, będzie miała alegro na Twój numer. skąd ona w ogóle?
  7. [quote name='Vitka']Kleo świetnie trafiła, będę ją widywała w parku. :) A co do filmików to zamierzam poprosić kolegów o nagranie podkładu do dwóch poprzednich, żeby prawa autorskie były. Może jak znajdę jeszcze czas to coś stworzę. ;)[/QUOTE] Zaśpiewaj może:)
  8. [quote name='basia0607']Ola na alex... masz zdjęcia .[/QUOTE] mam, ale tak wolno mi chodzi internet, że nie dam rady zaladowac na imageshacka..
  9. [quote name='Charly']Dzwoniła pani w sprawie Sophie. Jest z okolic Szczecina. Chciała najpierw Belle, ale ogrodzenie jest tylko 1, 5 więc to dla Belli za mało. Poza tym Bella to raczej nie pies, którego mozna zabierac na wycieczki w sensie spuszczania ze smyczy, a ktory poza tym może sobie biegać po ogrodzie z płotem o tej wysokości. Sofia ma mieszkać w budzie na zewnątrz. Bez lancucha itp oczywiscie;) to podobno jest dom, ładna posesja. Pani może ją odebrac pod koniec pazdziernika, więc fajnie by bylo gdyby do tego czasu mogła by zostać wysterylizowana i zeby miala sciagniete szwy. Zadecydujcie czy tak czy nie. Pani będzie jutro dzwonić do biura, zostawi adres w sprawie wizyty przed adopcją. Jeśli jest tak jak mówi, to dla mnie brzmi to sensownie. Ja myślę, ze dla Sophie to lepsze niż mieszkanie. Ale Wasza decyzja, czy tam Patysia:)[/QUOTE] Pani dzwoniła raz jeszcze, podałam numer do Agnieszki:) Patysiu ona dzwoniła jednak z ogloszenia allegro. Tam są dwa numery. Najpierw Twój, a potem dla zabezpieczenia mój. Na Twój podobno nie mogła się dodzwonić (mówi, że był wyłączony)i dlatego dodzwoniła się do mnie;)
  10. [quote name='AgaiTheta']Chodzi o prawa autorskie do muzyki. Rozmawiałam z ZAIKSem, żeby móc wykorzystać jakikolwiek utwór, musimy mieć zgodę autora i wykonawcy :/ No chyba, że autor nie żyje już 70 lat, wtedy utwór jest wolny od praw... Ale z tak starych kawałków to ja znam tylko Rotę...[/QUOTE] wazniacy....
  11. Dzwoniła pani w sprawie Sophie. Jest z okolic Szczecina. Chciała najpierw Belle, ale ogrodzenie jest tylko 1, 5 więc to dla Belli za mało. Poza tym Bella to raczej nie pies, którego mozna zabierac na wycieczki w sensie spuszczania ze smyczy, a ktory poza tym może sobie biegać po ogrodzie z płotem o tej wysokości. Sofia ma mieszkać w budzie na zewnątrz. Bez lancucha itp oczywiscie;) to podobno jest dom, ładna posesja. Pani może ją odebrac pod koniec pazdziernika, więc fajnie by bylo gdyby do tego czasu mogła by zostać wysterylizowana i zeby miala sciagniete szwy. Zadecydujcie czy tak czy nie. Pani będzie jutro dzwonić do biura, zostawi adres w sprawie wizyty przed adopcją. Jeśli jest tak jak mówi, to dla mnie brzmi to sensownie. Ja myślę, ze dla Sophie to lepsze niż mieszkanie. Ale Wasza decyzja, czy tam Patysia:)
  12. chodzi o Twoje prawa autorskie (zdjęcia) czy o muzyczne? Zeby nam nie usunęli z filmiku? (co się czasem, choc rzadko zdarza). Pytam, bo filmik b. fajny, ale mało wyrazny bez podkladu i przydałaby się chwytająca za serce muzyka.
  13. [quote name='AgaiTheta'][URL]http://www.youtube.com/watch?v=PKzFSY_nCEQ[/URL] Na razie zrobiłam koty, wyszło jak wyszło inaczej nie umiem ;)[/QUOTE] Aga super!!!!!!!!! Myslalysmy kiedyś o czyms takim z Rybcią, ale potem jakos projekt padł ale bez muzyki czy ja tylko tak mam? Koniecznie trzeba muzykę dodać. Ja nie wiem jak to się robi, ale Vitka pewnie potrafi:) Albo i Ty:) (jakby co to pomysl na muzykę mam) Gops bardzo się cieszę z Cleo- ciekawe jak ona będzie się zachowywac. Na mnie robiła wrażenie małego dzikuska...Ale to już kilka miesięcy temu
  14. Dzwoniła pani, która widziała Zośkę na stronie schroniska. Nie wiem czemu zadzwoniła do mnie-pewnie i portel przeglądała czy cuś. W każdym razie będzie dzwonić jeszcze raz w sprawie Zośki. Bardzo się cieszę, że jest strona i coraz więcej psów i kotów na niej:) Wiadomo, nie wszystkie znajdą dom...chociaż może kiedyś tak. Ale każdy jeden dom to wielka ogromna radośc i nowy świat dla tego zwierzaka:) Bajaderka jest na portelu.
  15. [IMG]http://www.portel.pl/oglimg/05c40bc3.jpg[/IMG] Liczba zdjęć: 9 (zdjecia na portelu) [SIZE=2][COLOR=green][B]Psy nie sa gorsze :) :)[/B][/COLOR][/SIZE] [B][SIZE=2][COLOR=green]Ostatnio mieliśmy również kilka wspaniałych adopcji psów, o których myślelismy, że już nigdy nie wyjdą ze schroniska. [/COLOR][/SIZE][/B] [B][SIZE=2][COLOR=green]O ile z kotami jest tak, że czasem znajdują sie tzw. domy tymczasowe, które pomogą kotu dojść do siebie, tak psy muszą czekać w schronisku, zdane na nasze ogłoszenia, i na to, że ktoś je wypatrzy z tłumu. [/COLOR][/SIZE][/B] [B][SIZE=2][COLOR=green]Psiaki, które chcę dziś pokazać bardzo leżały nam na sercu, właśnie z powodu swojej wyjatkowości[/COLOR][/SIZE][/B] [B][SIZE=2][COLOR=red]Zdjęcie pierwsze:[/COLOR] Psiaki wygrzewające się od kilku dni we własnych domach[/SIZE][/B] [B][SIZE=2][COLOR=red]Zdjęcie drugie: [/COLOR]DUSZA- sunia ze straszną historią. Znalazła ją nasza Pani Kierowniczka w starym opuszczonym domu. Dusza totalnie odwodniona, zagłodzona, pobita, z ogromną przepukliną pourazową, z wystającymi żebrami i dusznością leżała skopana w prowizorce budy, bez wody, jedzenia, opieki. W schronisku wiele dni walczono o jej życie, Duszka przeszła operację. Po pewnym czasie okazało się, że sunia nie słyszy, a na dodatek ma padaczkę- czasem zdarzało się, że miała ataki kilka razy dziennie. Naprawdę trudno o większy zestaw cech, przez które psu ciężko jest znaleźć dom. I co? :) :) Dusza od dwóch tygodni szczęśliwa mieszka ze swoją nową Panią pod Warszawą, która wzięła Duszkę dlatego, że była tak bardzo potrzebująca :)[/SIZE][/B] [B][SIZE=2][COLOR=red]Zdjęcie trzecie:[/COLOR] GROSZEK- to piesek, który mocno nas wzruszał, wiec robiłyśmy mu ogłoszenia. Jest starszym pieskiem, który codziennie czekał na swojego pana, który wyjechał do Anglii. Groszek pana widział po raz ostatni na pętli tramwajowej, więc codziennie rano wychodził z domu (mieszkał tymczasowo u sąsiadów pana, którzy przygarnęli go tymczasowo na kilka miesięcy), i szedł na pętlę i wypatrywał kurczowo, intensywnie powrotu pana, którego kochał najbardziej na świecie. Niestety, okazało się, że pan w Anglii zostanie na stałe, a Groszek trafił do schroniska, gdzie po miesiącu zaczął chować się do budy i poddawać się. Dodatkowo miał narośl na tylnej łapce, która wyglądała jak nowotwór. Po naszych ogłoszeniach po pieska zgłosiła się wspaniała osoba, która zdecydowana była zabrać Groszka do siebie nawet, gdyby narośl okazała się nowotworem złośliwym. Na szczęście guz, po wycięciu i zbadaniu hist-pat okazał się zupełnie niezłośliwy. Groszek od wczoraj jest już w swoim domu, nie schodzi z wersalki, tak bardzo szczęśliwy i wdzięczny jest za tą adopcję. [/SIZE][/B] [B][SIZE=2][COLOR=red]Zdjecie czwarte:[/COLOR] NIETOPEREK- stara, maciupka sunia, ciężko znosząca schronisko- zamieszkała z kochającą rodziną z Braniewa[/SIZE][/B] [B][SIZE=2][COLOR=red]Zdjęcie piąte:[/COLOR] SAYA- niewidoma sunia, starsza, która dodatkowo w jednym oczku miała przepuklinę. Bardzo smutna, przez cały rok nie rozumiejąca, co się stało, że raptem musi być w boksie wśród tylu psów. Zamieszkała u niesamowitej rodziny w Niemczech, gdzie chodzi na szkolenie dla psów niewidomych i ma prawo spać na każdym łóżku w wielkim domu :)[/SIZE][/B] [B][SIZE=2][COLOR=red]Zdjęcie szóste[/COLOR] RUDA STOPA- straszy piesek, chorujący na szereg chorób skórnych, chudnący ze zgryzoty- mieszka w Elblągu :)[/SIZE][/B] [B][SIZE=2][COLOR=red]Zdjęcie siódme: [/COLOR]GERA- cudowna, łagodna, amstaffka, znająca wszystkie komendy, bardzo ciężko znosząca schronisko, na początku bardzo radosna, z czasem coraz bardziej przygnębiona. Po ponad rocznym pobycie w schronisku- trafiła do amstaffolubnego domku :)[/SIZE][/B] [B][SIZE=2][COLOR=red]Zdjecie ósme:[/COLOR] DZIAŁKA- kolejna amstaffka, która SZUKA DOMU- jest już u nas dwa lata, jest wesoła, bardzo kocha ludzi, może zamieszkać w domu bez innych zwierząt. Niestety- Działka najprawdopodobniej nie słyszy. [/SIZE][/B] [B][SIZE=2][COLOR=red]Zdjęcie dziewiąte:[/COLOR] BAJADERKA= kiedy o niej myślę, ściska mnie coś w środku, i mam wyrzuty sumienia- Bajaderka była ogłaszana, była z wolontariuszkami na Dniu Psa, ale jakoś nikt nie zwrócił na nią uwagi. Jest słodką, sześcioletnią, wysterylizowaną sunią, bardzo posłuszną, wspaniałą, łagodną. Bajaderka jest najdłużej w schronisku ze wszystkich psów. Jest zapisana jako pierwsza w książce schroniskowej- najdłużej, bo pięć lat przebywa w tym miejscu, w którym żaden pies nawet małej chwilki nie powinien przebywać :( :( Czy ona ma szansę?[/SIZE][/B]
  16. dzięki Patyś i może gdzieś te wspomniane ogloszenia z portelu umieścić, bo są nie tylko wzruszające, ale i ważne..tak myśle:) [IMG]http://www.portel.pl/oglimg/6119ddc2.jpg[/IMG] Liczba zdjęć: 9 (zdjęcia są na portelu) [SIZE=2][COLOR=purple][B]CHCEMY SIE PODZIELIĆ WIELKĄ RADOŚCIĄ[/B][/COLOR][/SIZE] [B][SIZE=2][COLOR=purple]z tego powodu, że istnieją na świecie wyjątkowi, cudowni, niesamowici ludzie, o których zawsze mówimy, że przede wszystkim widzą SERCEM, a nie tylko oczami. [/COLOR][/SIZE][/B] [B][SIZE=2][COLOR=purple]W ostatnich dniach bowiem cudowne domy znalazły koty, o których żartobliwie mówimy, że są wybrakowane. [/COLOR][/SIZE][/B] [B][SIZE=2][COLOR=purple]Kalekie, stare, z brakami lub nadmiarami- jednym słowem takie, jakich nikt "zwyczajny" nie chce brać. [/COLOR][/SIZE][/B] [B][SIZE=2][COLOR=purple]A ONI wzięli właśnie te koty dlatego,[/COLOR][/SIZE][/B] [SIZE=2][COLOR=purple][B]że wiedzieli, że mają one maleńkie szanse na jakikolwiek dom. [/B][/COLOR][/SIZE] [B][SIZE=2][COLOR=purple]Dziękujemy im z całego serca!!!!! [/COLOR][/SIZE][/B] [SIZE=2][COLOR=purple][B]Czekamy na kolejne osoby czujące bardziej, patrzące szerzej, dzięki ostatnim adopcjom, wiemy, że tacy ludzie istnieją :) :)[/B][/COLOR] [/SIZE] [B][SIZE=2][COLOR=red]Zdjecie pierwsze:[/COLOR] Koty "wybrakowane", które są już w swoich domkach[/SIZE][/B] [B][SIZE=2][COLOR=red]Zdjecie drugie: [/COLOR]OLGA- koteczka, która straciła oczko, trafiła do schroniska już z wielką dziurą i z dwójką małych kociatek. Po odchowaniu dzieci, sterylizacji, i czyszczeniu i zaszyciu oczodołu, trafiła do wspaniałego domu w Warszawie- domku, który bardzo chciał pomóc kotu niewidomemu lub niedowidzącemu[/SIZE][/B] [B][SIZE=2][COLOR=red]Zdjecie trzecie: [/COLOR]KREMONA- maleństwo, które również straciło oczko, najprawopodobniej w wyniku kataru kociego. Wątła, maleńka chudzinka, chorujaca ciagle na katar, od miesiaca mieszka w Katowicach, razem z innym kotem. NIedługo jej Pani, która zakochała sie w niej widząc tylko zdjecie ze schroniska, zawiezie ją na sterylziację i zaszycie oczodołu[/SIZE][/B] [B][SIZE=2][COLOR=red]Zdjęcie czwarte:[/COLOR] TRÓJKA- koteczka bez jednej przedniej łapki. Kotunia ma cudowny charakter, przytulasta i miła, bardzo towarzyska. Brak przedniej łapki w niczym jej nie rpzeszkadza, chodzi i biega jakby miala cały komplet łapek; ) Trafiła do kochajacego domu w Elblagu[/SIZE][/B] [B][SIZE=2][COLOR=red]Zdjecie piąte: [/COLOR]KAWA- mocno starsza, kilkunastoletnia koteczka, która zupełnie nie nadawała się do życia w schronisku, nie dawała sobie rady, i zaczęła sie już poddawać. Posiada tylko pięć zębów, jest delikatna i bardzo krucha. Znalazła niesamowity domek, który bardzo chciał pomóc własnie takiej ptrzebującej, starszej koteczce (naprawdę niezwykle rzadko zdarza się, że ktoś chce stare zwierzę, a szkoda, bo staruszki okazują bardzo dużo miłości w nowym domu). [/SIZE][/B] [B][SIZE=2][COLOR=red]Zdjęcie szóste: [/COLOR]BARON zwany tłuściochem; ) - domek Barona to jedno wielkie ciepło i miłość. Domek zgłosił się z ogłoszenia o Kawie. Pani bardzo chciała pomóc tamtej starszej koteczce. Jako, że Kawa już w międzyczasie znalazła domek, Pani przyjechała do schroniska i wybrała najbardziej potrzebujacego kotka- Baron nie wychodził spod leżaka w schronisku, bał sie podchodzić do jedzenia, do kuwet, bardzo przeżywał oddanie do schroniska, popadł w depresję i chciał umrzeć. W dodatku był bardzo gruby i też już starszy, a żeby tego było mało- bury. Takich kotów nikt nie chce. Ta Pani uratowała mu zycie. [/SIZE][/B] [B][SIZE=2][COLOR=red]Zdjęcie siódme:[/COLOR] HACIAN- stary pers. Persy to specyficzna rasa, bardzo wrażliwa, żaden pers w schronisku nie pożyje długo. Trafił chory na katar koci, maksymalnie odwodniony i wychudzony, i mocno pokołtuniony. W schronisku został doprowadzony do ładu, i znalazł idealny, zaczarowany domek, w którym już mieszkają dwa inne persy i piesek bokser, również pochodzące ze schronsik :) Na zdjeciach można zobaczyć, jak wyglądał, kiedy trafił do schroniska, a jak teraz. [/SIZE][/B] [B][SIZE=2][COLOR=red]Zdjęcie ósme:[/COLOR] MARMUREK- co prawda nie pochodzi ze schroniska, ale to taka adopcja, która również rozgrzewa moje serce. Pewna pani spędzała urlop w Krynicy Morskiej i tam codziennie dokarmiała ślepego kocurka. Nie umiała go złapać, ale bardzo chciała mu pomóc. Po powrocie do domu, do Warszawy, szukała osoby, która pomogłaby jej w złapaniu kocurka. Specjalnie po to przyjechała do Elbląga z Warszawy, skąd pojechałyśmy wspólnie do Krynicy. Kocurek już dwa tygodnie wygrzewa się u niej w domu- w mieszkaniu okazał sie łagodnym, przytulastym miziakiem[/SIZE][/B] [B][SIZE=2][COLOR=red]Zdjecie dziewiąte:[/COLOR] MURKA- koteczka, kóra jeszcze nie ma domu- jest taka jak Kawa- starsza, z 4 ząbkami, delikatna, drobniutka. Załatwia sie do kuwety, jest wysterylizowana, zaszczepiona. NIe skacze, nie biega, leży u człowieka na kolanach- szukamy dla niej takiej osoby, jak dla pozostałych naszych "wybrakowańców" :) :)[/SIZE][/B] [URL]http://www.portel.pl/ogloszenia.php?id_ogl=808246&ns0=1&n2=10&zaa=0&id_kat=4&fot=0&rodzaj=0&fir=0&lw=1&slw=&cmin=&cmax=&kat1=0&kat2=0&kat3=0[/URL]
  17. Bardzo mi się podoba, że sobie "popierdziela po mieszkaniu":loveu: Ale wdzięcznośc mógłby okazać:watpliwy::watpliwy::mdrmed:
  18. bardzo się cieszę, ze te koty ze strony tak ładnie znajdują domki. Na dogo ostatnio było sporo zdjęc kociaków. Im więcej bedzie na stronie, tym więcej znajdzie dom:) Mam taką nadzieję przynajmiej- a to wszystko, co mam;) Patysiu na portelu są dwa wzruszające "ogłoszenia" dot. tych kotów i psów, które już dom znalazły i które szukają (wszystko w dwóch ogłoszeniach). Może by je jakoś na stronie umieścić. Ogloszeia nie moje, ale czuję się upoważniona oddac copyright w Twoje ręce:) Naprawdę bardzo chwytają za serce. koty:[url]http://www.portel.pl/ogloszenia.php?id_ogl=808246&ns0=0&n2=0&zaa=0&id_kat=4&fot=0&rodzaj=0&fir=0&lw=1&slw=&cmin=&cmax=&kat1=0&kat2=0&kat3=0[/url] i psy: [URL]http://www.portel.pl/ogloszenia.php?id_ogl=808245&ns0=0&n2=1&zaa=0&id_kat=4&fot=0&rodzaj=0&fir=0&lw=1&slw=&cmin=&cmax=&kat1=0&kat2=0&kat3=0[/URL]
  19. Charly

    Metamorfozy

    owieczka sliczna:)
  20. [quote name='tanitka']a piękny Wars? :([/QUOTE] w domu juz:) Agnieszka pisała kilka stron wczesniej. Do domu z ogrodem i chyba suka tam byla, czy mieli jakos tak
  21. Patyś czy Pieprz ma też taki cudowny charakter jak Kawe i Curry? Czy jest tam jeszcze jakiś inny kot, który należy do tej grupy? Jakis kardamon np. albo gałka muszkatałowa?
  22. suuuper!!! Groszek cieszy się (lezy na łózku -poschroniskowy- nie wykąpany- podziwiam tych ludzi heheh), ale buldog ma jakies wąty. Jutro zadzwonią do behawiora i pewnie będzie dobrze, bo oba psy są naprawdę spoko. Tak swoją drogą mój Filip rzucał się na Tośkę przez 2 miesiace, jak tylko do niego podeszla na odległość mniejszą niż 30 cm
  23. Trzymam kciuki Rupaczku za Jantarka:) On jest przesliczny
  24. [quote name='madcat1981']Wychodzi na to, że wszyscy między sobą, każdy z każdym, powinniśmy podpisywać umowy, w których będą nasze prawa, obowiązki, zobowiązania, oczekiwania itd. Temat-rzeka, na zupełnie nowy wątek, co? :oops:[/QUOTE] na to wychodzi. Papierek oczywiście i tak wiele nie pomoże, jesli ktoś sie zaprze....Ale to oczywiscie zaden argument.
  25. [quote name='madcat1981'][SIZE=1]Acha, jeszcze jedna sprawa. Przeczytałam ostatnio na tym forum dosyć mądrą wypowiedź osoby spoza dogomanii (matka zalogowała się na konto dogomaniackie córki). Kobieta była zaskoczona, że wpłacając pieniądze, oczekujemy możliwości wpływu na decyzje o życiu psa. My jesteśmy trochę "zwichrowani" zasadami przyjętymi na dogomanii. Ale może rzeczywiście nie powinno tak być? Przypomina to trochę kupowanie akcji na giełdzie, inwestowanie w jakiś biznes - dajesz 10 zł i czujesz się współwłaścicielem, czujesz się współodpowiedzialny.... zaczynasz mieć wyobrażenia, plany i zaczynasz... wymagać. Tymczasem ten datek to nie inwestycja, to nie zakup głosu czy udziału. To dar. Kłócić się o te pieniądze to jak kontrolować to, co robi obdarowana osoba z prezentem od nas. Może trzeba zostawić kontrolę tym, którzy mają do tego prawne podstawy. Tym samym zostawić sprawę rozwiązania konfliktu osobom, które są prawnie (jako strony umowy) ze Spajkiem związane - czyli schronisku i hotelowi. I w jednym i w drugim przypadku jest konkretna osoba, która ponosi prawną odpowiedzialność i dostaje m.in. za wzięcie na siebie tej odpowiedzialności wynagrodzenie pieniężne.[/SIZE] [SIZE=1]To takie tylko moje luźne przemyślenia, pewnie w ogóle nadające się do wykasowania z racji tego, że są "off topic", ale może ktoś potrzebuje "słowa na niedzielę", to polecam ciekawy temat do przemyślenia. I siadam do odpowiadania.[/SIZE][/QUOTE] Trafne przemyślenia, ale jak wprowadzić myśl im przewodnią w zycie? Schroniska np. często nie współpracują z wolontariouszami, DT czy hotelikami. Ania wstawi Kubusia na dogo, 10 ciotek się zlituje i oferuje 30 zl miesięcznie. Ania adoptuje Kubusia ze schroniska, Gosia zawozi do W-wy, z W-wy Przemek dowozi psa do hotelu. Ciotki płacą. Czy Ania ma decydować o losie psa? A co jesli nie chce? np? A co jesli chce, ale za bardzo?;) Z mojego punktu widzenia prawo do decyzji (jako niezapisana zasada) w rekach kilku osób czyli darczyńców jest najbardziej korzystną. Moze Ania mogłaby swoje prawa do własności nad psem przenieść w ręce tych darczyńców? To wszystko warte przemyslenia, nie wiem na ile do zrealizowania. Najlepiej jednak zrobiła to Moria. Zaadoptowała Spajka, decyduje o jego losach i pobiera oplaty za hotelowanie własnego psa. Grunt to wiedzieć, jak się ustawić w zyciu. Przypomina mi to trochę grę fortuna, w którą grałam jako dziecko. Wszyscy mieli wszystko (pieniądze, hotele, ulice) a ja nie mialam nic i jeszcze wpadałam do więzienia.
×
×
  • Create New...