-
Posts
15120 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by Charly
-
Moria nie chce oddać psa! Pomocy! Co robic???
Charly replied to martka1982's topic in Już w nowym domu
[quote name='Cajus JB']Skoro drepcze znaczy, że upatruje w Moria swojego opiekuna. Psy wiążą się z ludźmi. Oczywiście moja deklaracja pójdzie w przyszłym tygodniu. Obecna i zaległa. Aby Spajkiemu nic nie zabrakło. Tak jak rok temu obiecałem słowa w kwestii deklaracji dotrzymuję. [/QUOTE] Spajki miał opłacony hotel do 15 pażdziernika. Opłata oznacza (powinna oznaczać) wynagrodzenie/zarobek dla hotelu oraz utrzymanie w tym wyżywienie psa. Jednak już 1 pazdziernika HHP zakupiła puszki DLA Spajka, a na stronie HHP czytamy: "Wioleta ist so glücklich, weil sie soviele Dosen bekommen hat - Spajki isst sie mit großem Vergnügen, es ist soviel leichter für ihn als Trockenfutter. A więc Wioleta jest taka szczęśliwa, ponieważ otrzymała tyle puszek- Spajk tak chętnie je je i jest to dla niego tak bardzo prostsze niż sucha karma. Ale pewnie masz rację i Twoja deklaracja pomoże w zakupie puszek, a to powyzej to tak jak pisała Martka, tylko próba grania na emocjach i dobrym sercu HHP. -
Moria nie chce oddać psa! Pomocy! Co robic???
Charly replied to martka1982's topic in Już w nowym domu
[quote name='irenaka']Słuszne wnioski Charly:evil_lol:[/QUOTE] sie smiej:evil_lol: banał bo banał, ale mój osobisty i musiałam;) W sprawie HHP i pomocy polskim psom; nie mam żadnych wieści, natomiast na stronie widzę, ze wstrzymano pomoc dla Spajka. Pomoc dla innych psów w tym Misza (o nim pisała chyba Ania) bez zmian. Tak przynajmniej wynika z informacj na stronie HHP. -
Moria nie chce oddać psa! Pomocy! Co robic???
Charly replied to martka1982's topic in Już w nowym domu
[quote name='zerduszko']Paradoksem jest to, że BDT są krytykowane i zostawiane same sobie, podczas gdy nad hotelami i płatnymi tymczasami pół dogo się rozczula. Hotele są ok, choć im trzeba zwrócić każdą złotówkę. Dzięki temu BDT jest coraz mniej. Gratuluje.[/QUOTE] Wygląda na to, że ceni się tego, który się ceni. I jeśli jak wól robisz to, za co inni otrzymują kasę, to dlatego bo "masz czas- albo nawet za dużo czasu", "bo cię stać", bo "przecież i tak to robisz". Natomiast ci, ktorzy sobie płacić każą, sa sumienni, obowiązkowi, solidni i przede wszystkim [U]wywiązują się z obowiązkow co nie?;)[/U], A to się przecież ceni:p -
[CK]Gumiś bez żuchwy, juz we swoim, wspaniałym DOMU!! :) dziekujemy!! :)
Charly replied to Macho's topic in Już w nowym domu
nie dziala link, nawet w googlu nie -
[CK]Gumiś bez żuchwy, juz we swoim, wspaniałym DOMU!! :) dziekujemy!! :)
Charly replied to Macho's topic in Już w nowym domu
brak mi słow, zeby to opisać. Jesteście cudowni (i jacy regularni w podrzucaniu filmików raz na rok;) hihih) -
[quote name='Bolsbokser']Bardzo często są to psy z poważnymi problemami. Mój np jest neurotykiem. Tzn jest niezrównoważony emocjonalnie, bardzo łatwo się stresuje, panikuje i popada w lęki. Jednym z takich lęków był lęk separacyjny. To jest poważny problem i nie wynika z małej ilości zajęć. Chociaż u niektórych psów, rzeczywiście to może być przyczyną. Wówczas łatwo wyeliminować negatywne zachowanie psa. Kiedy jednak przyczyną są zaburzenia emocjonalne, demolka sfrustrowanego psa nie jest reakcją na nudę.[/QUOTE] Ech biedne psy. I biedni właściciele;)Dobrze, że jest taki wątek:)
-
[quote name='feliksik']ja nie wiem jakie wy badania robicie, ale ja robiłam mojemu psu i wyniki były 7-10 dni i napewno w PL i nie kosztowało to tyle. nie podobało mi się od początku jak podałyście cenę i zakres badań i nie pierwszy raz też badania Pachcia giną. to jest dla mnie bardzo dziwne. chyba już nie wierzę, że wogóle badania są robione. Zachary dostałeś jakieś potwierdzenie? I jak można listem poleconym wysyłać krew? To nie logiczne- chyba paczką!!![/QUOTE] spokojnie. Zachary przecież na pewno napisze co dostała, więc może poczekaj, bo potem będzie troszkę wstyd np;) jesli chodzi o badania i cenę- nie wierzysz to zadzwon tam i się zapytaj o konkretne badania i cennik. Nie wiem czy jest na stronie, ale chyba nie.
-
wiecie co....brak mi słów. Czyli tak, krew tzn. surowica leżała tam gdzieś ponad tydzien, teraz ją gdzieś dalej wysyłają i to ma być miarodajny wynik? Tzn. ja sie nie znam na tym, wiem ze krew musi być swieża, a surowica? Moze tak sobie- nie wiem ile to tu było dokladnie- ale jakies 10 dni w cieple leżec i nic? Z drugiej strony oni tam się muszą znac na tym, ale mnie to wszystko jakoś...ech.
-
przyznajcie się;), te Wasze psy mają jakos mało zajęcia? mało wychodzą, ze sie tak nudzą? moja dalmatynka zezarła kiedys zaluzję i rozwalila poduszke oraz kawalek kanapy, ale to byla ewidentna nuda. spacer wypadl za krótki
-
hahhahhahahha:evil_lol::evil_lol:. nie ma to jak dobre stosunki z teściami ale to straszne, co oni na to? I ile trzeba bylo zaplacić?
-
[quote name='Asiulka901'][B]WITAM[/B]:lol: Poszukuje pieska lub suczki dla mojego taty. Piesek musi nadawać się jako pies stróżujący do pilnowania posesji. Piesek lub suczka spała by w budzie i przebywała w kojcu. Piesek musi dawać o sobie znać to znaczy szczekać i odstraszać...:evil_lol: Posiadamy już dwa psy jeden owczarek 6 lat i suczke z schroniska 3 lata. Piesek miał by dużo przestrzeni żeby wybiegać sie w nocy jak i czasami za dnia. Jeśli piesek lubi wodę to posiadamy staw wiec mógłby w lato trochę ochłonąć :lol:[/QUOTE] W nocy to pieski raczej śpią;) Ale myśle, ze są pieski ktore czekają na taką szansę. Najlepiej udaj się do schroniska i wybierz:) Asiulku czy Twoje pieski są wysterylizowane wykastrowane? Jesli nie, będziesz musiala wybrac psa/sukę ktora już jest po zabiegu i zgadza się z innymi psami/sukami. One też są w kojcu czy w domu? I czy przyjmą następnego pieska do swojego grona? Nad tym wszystkim trzeba się zastanowić a potem porozmawiać z pracownikami schroniska:)
-
[MLB] Alfik - Mały, śliczny, dobrze wychowany kudłacz:)
Charly replied to Hotel KADIF's topic in Już w nowym domu
[quote name='malibo57']A, co tu się wyprawia?! Mały ban i od razu jakieś krzaki? No, ładnie! Witajcie:)[/QUOTE] Malibo reaktywacja:multi::multi::multi::evil_lol: -
Moria nie chce oddać psa! Pomocy! Co robic???
Charly replied to martka1982's topic in Już w nowym domu
[quote name='Cajus JB']Potrzebuję kontaktów w Wawie. Na stacji benzynowej jest przywiązany jamnik. Jak dziś nie uda znaleźć Mu DT chociaż na chwilę trafi na Palucha. Nie wiem jaka to stacja, ale mam numer do osoby, która może pokierować. To szczotek.[/QUOTE] Spróbuj skontaktować się z Mru- jesli jest w stanie pomoże, chociaz może nie w sprawie DT, bo ma w mieszkaniu 5 psów. -
cudna Saya. nie mogę wyjść z podziwy jak jej się powiodlo. [IMG]http://img12.imageshack.us/img12/4163/084et.jpg[/IMG] Znowu spotkałam na spacerze sobowtóra Sayi. Tez suka. Została przywiązana szczenna do śmietnika.Pewnie jeden i ten sam rozmnażacz je tak potraktował. Mam kilka nowych zdjęć nietoperki, ale tak wolno mi wszystko chodzi, że sobie odpuszczę, chyba, ze ktoś koniecznie chce;) Widziałam Tajgę, sliczna jak zawsze i to chyba ona jest tą cieczkową panienką na moim podwórku, bo na spacerku pieski za nią sznurkiem biegają;)Wspolczuję włascicielce (do tego jeszcze ten strach o te psiaki, bo toto lezie na oslep przez ulice, miedzy samochodami, w oczach obłęd) miałam to samo, no ale musi teraz przez to przejśc az do sterylki. A potem luzik:)
-
Moria nie chce oddać psa! Pomocy! Co robic???
Charly replied to martka1982's topic in Już w nowym domu
[quote name='rebellia']Nie wytrzymam Charly, jak Ci tego nie napiszę. Nie dziw się takim komentarzom, osoby, które pamiętają dogo sprzed kilku lat są zdruzgotani poziomem dyskusji, jaki zaczyna się tu odbywać. Abstrahując od tej historii, jak i od każdej innej, które sobie można poczytać w archiwum forum. Tu zawsze stratny będzie nie DT, DS czy ktoś inny, tylko pies. I właśnie przez kłótnie, przepychanki, przez niejasności, cynizm, ironię i nieuczciwość różnych osób, wiele stąd aktywnych niegdyś użytkowników, się wycofało. I tylko czyta lub pomaga przez inne kanały. Nie przez dogo. pozdrawiam i liczę, że ten nieszczęsny psiak znajdzie w koncu swoje miejsce na ziemi[/QUOTE] [quote name='agata51']Rzeczywiście, trudno z wami rozmawiać, a o jakimkolwiek porozumieniu to już w ogóle nie może być mowy. Umysły owładnięte spiskową teorią dziejów nie są w stanie przyjąć niczego, co owej teorii poddać się nie chcą i nie zamierzają. A ja nie chcę i nie zamierzam teorii tej się poddać. . Żyję już wstarczająco długo, żeby wiedzieć, że przynoszą wyłącznie zamęt i szkodę. Aczkolwiek rozumiem, że mogą porwać wizją jedynej prawdy. Niektórym ludziom jest ona potrzebna, wręcz niezbędna do życia. Staram się jej nie poddawać, bo wiem, ile złego może wyrządzić. Powtarzam, nie znam Morii, nie byłam w jej hoteliku, nie mam żadnego powodu, żeby stawać po jej stronie, a nawet często się z nią nie zgadzam. Ale stoję przy niej, bo jest atakowana (być moż bezpodstawnie?), obrażana i pomawiana o czyny niecne (może równie bezpodstawnie?), a przede wszystkim dlatego, że nienawidzę wszelkich nagonek - źle mi się kojarzą. Nie przekonują mnie żadne wasze argumenty i dopóki nie zostanie Morii udowodniona wina, jestem z nią. Jestem na dogomanii krótko, dużo krócej niż niejeden z was (celowo użyłam formy męskiej, coby wujaszkowie bywający na tym wątku nie poczuli się pomijani). Trafiłam przypadkowo, sama nie wiem jak, bo o komputerze miałam raczej blade pojęcie - ot, przypadek, zrządzenie losu? I nagle to, co wydało mi się takie piękne, wyjątkowe, oparte wyłącznie na zaufaniu (bo z prawem to ono niewiele miało wspólnego), nagle zaczyna się zmieniać w koszmar (komisja śledcza działa). Wręcz zmuszam się, żeby wejść na dogo. Muszę, mam zobowiązania. Oczywiście, mogę powiedzieć "czniam to wszystko" - skoro tak, skoro mi się nie podoba, to ja się wycofuję. To łatwe. Doprowadziliście (też na wszelki wypadek używam formy męskiej, chociaż nie wierzę) do tego,że 1. nie składam żadnej nowej deklaracji 2. nie biorę udziału w bazarkach 3. wywiążę się z obowiązań i znikam z dogo - pewnie trochę to porwa, trudno 4. w wyniku waszej działalności a) fundacja niemiecka wycofa wszelką pomoc dla polskich psów w potrzebie b) hoteliki dogo przestaną przyjmować psy dogo - na cholerę im ten kłopot c) płatne DT wystraszą się i zaprzestaną działalności - przecież działają nielegalnie, wyłudzają, podatku nie odprowadzają nimi też się zajmiecie? d) Kładka załatwiona d) Kamień traci deklaracje; dziękuję ci, Goniu, wystarczyło jedno twoje wejście. Wejdź jeszcze razy kilka, a zostanę sama z całą sumką Tak między nami, tak bardzo wam zależało na wyciągnięciu Spajka i Kładki ze schroniska. Dlaczego żadna z was nie wyadoptowała ich na siebie? Nie było chętnych? Goniu, byłoby prościej.[/QUOTE] Rozumiem Rebellia o czym mówisz. Generalnie. Agata, moje zdanie w temacie znasz, szczególnie to odnośnie [COLOR=darkred][B]Twojego[/B][/COLOR]: '(...)doprowadzi[COLOR=darkred]ł[/COLOR][COLOR=black]yście do tego, że nie składam (..), nie biorę (..), fundacja niemiecka wycofa pomoc itd(...) Co do reszty Twojej fatalistycznej wizji (dogo)świata np 4b oraz c....nie wypowiadam się. Nie zajmuję się wróżeniem z fusów. Tez myśle, ze sie dojdziemy do porozumienia.[/COLOR] [COLOR=black]Chociaż może jednak tak, jeśli przyjmę Twój/Wasz styl rozmowy: a więc: zdecydowanie stwierdzam, ze to Wy doprowadziliście do takiego stany rzeczy. W ogóle to wszystko Wy. Poprzez wspieranie i umacnianie matactwa i krętactwa. [/COLOR] [COLOR=black]Dodatkowo: przez Was odchodzę z dogo i nawet więcej, nie wywiąże się z moich deklaracji oraz innych zobowiązan i to wszystko przez Was.[/COLOR] -
Moria nie chce oddać psa! Pomocy! Co robic???
Charly replied to martka1982's topic in Już w nowym domu
Gonia ja ten post usunęłam ( ale Cajus zdązyl zacytowac) Usunęłam, bo nic nie wnosi do sprawy, bo zostanie odebrany jako moja subiektywna ocena i przede wszystkim, bo nie chcę dodatkowo ranić Martki i p. kierownik. Wiem, ze Spajk był ich oczkiem w głowie i p. kierownik b. o niego dbała. I nic to teraz nie da poza poglębianiem stanu bezsilności. Mam nadzieję, że schronisko działa. Poważnie działa. Tylko to tak dlugo trwa. -
Moria nie chce oddać psa! Pomocy! Co robic???
Charly replied to martka1982's topic in Już w nowym domu
[quote name='xxxx52']Moze zasmiecam ,ale to co czytam to mnie przeraza ,a przerazaja mnie te bezsensowne klotnie.jak myslicie kto na tym ucierpi?Wiadomo ,ze nie wy ,och nie .Ucierpia tylko te biedne polskie nikomu niepotrzebne,niechciane zwierzeta.[B]Po co te dociekania,[COLOR=darkred]po co psom doniosicielstwo[/COLOR][/B] [B]po co psom klotnie ,posadzania[/B].Psom potrzebne sa domy tylko domy z odpowiedzialnymi opiekunami .Nie wazne gdzie sie znajduja.Kazdy chce z was udowonic ze ma racje ,ach jakie to straszne.Gdzie w tym zamecie jest miejsce dla tych biednych istot? Brak slow:-([/QUOTE] witamy na wątku. następni "uczciwi" ........miło....No po prostu fenomenalny wątek. Wątek sito. -
Moria nie chce oddać psa! Pomocy! Co robic???
Charly replied to martka1982's topic in Już w nowym domu
Ania my się na pewno nie dogadamy: [quote name='Ania+Milva i Ulver']Charly- ja nie jestem przeciwna temu, aby jakiekolwiek nadużycia zatajać. Jestem zniesmaczona po prostu tym jak zostało to zrobione- [COLOR=darkred][B]nie tyczy się to Ciebie Charly.[/B][/COLOR] [B]Mozna to było załatwić inaczej , ale kogoś poniosły emocje[/B] [COLOR=black],[/COLOR][B][COLOR=black] a to zaskutkuje (mam nadzieję,ze może jednak nie) wstrzymaniem pomocy dla[/COLOR][COLOR=green][COLOR=black]innych psów[/COLOR]-[/COLOR][/B] i nie chodzi mi tu o mnie i mojego Miszę, ale sa psiaki w dużej potrzebie. Tylko o to mi chodzi, nie o obronę Morii co do fundacji niemieckiej. Czy rozumiecie mnie...?Juz jasniej nie umiem tego napisać.[/QUOTE] A jak to zostało zrobione? Napisz proszę. Czy to tajemnica? Czy może jednak nikogo nie poniosły emocje? Jestem tym bardzo zainteresowana. To fajnie, [COLOR=darkred][B]ze nie tyczy się to mnie[/B][/COLOR]. Kamień z serca, wiesz bo czytając Twoje poniższse wypowiedzi odniosłam troszkę inne wrażenie:: [quote name='Ania+Milva i Ulver'] [B]Jednak zauważ iż ta faundacja pomaga wielu innym psiakom i nie wazne czy są w dt, ds czy w hotelu. Jednak teraz nie będa już pomagac nikomu.[/B] [B][COLOR=darkred]Dzięki Wam . Mam nadzieję ,że dopiełyście swego i spicie teraz spokojnie[/COLOR].[/B][/QUOTE] [B][quote name='Ania+Milva i Ulver']. . [COLOR=darkred]Wypisując[/COLOR] do Niemiec rzeczy pokazujące obraz tylko z jednej strony- na forum oraz śląc maila do wszystkich -nie dając mozliwości pokazania spraw z innej strony czy tez obrony, do tego mieszając w to Sonikową , [COLOR=darkred][B]z której zrobiliście[/B][/COLOR] oszustkę i naciągaczkę jest dla mnie co najmniej obrzydliwe. [/QUOTE][/B][quote name='Ania+Milva i Ulver'] [B]Teraz w całą historię Spajka zostały wciagnięte też i inne psy, nie tylko te u Morii. Oto mi chodzi a nie o obronę Mori.[/B][/QUOTE] [B][quote name='Ania+Milva i Ulver'][COLOR=darkred]Skoro nie masz sobie nic w tej kwestii do zarzucenia to przestań się ciagle tłumaczyć .[/COLOR][/QUOTE][/B][quote name='Ania+Milva i Ulver'] [B][COLOR=darkred]Kazdy ma swoje zdanie w tej sprawie i z pewnością żadna siebie na wzajem nie przekona[/COLOR].[/B][/QUOTE] I na koniec inna kwestia. Piszesz, że [B][COLOR=black]"teraz już nie będą pomagać nikomu".[/COLOR][/B] Potem, że "[COLOR=black]najprawdopodobniej[/COLOR]". Potem że "[COLOR=green][B][COLOR=black]byc moze jednak nie[/COLOR] [/B][/COLOR]" To jak w koncu? Nie mogą się zdecydowac czy po prostu nie posiadasz żadnych konkretnych wiadomości i tylko troszkę "histeryzujesz" próbując wkręcić "wyście" "byście" czyli NAS:)Bo jesli nie NAS:) to kogo? Rozumiem byście wyście to ta tajemnicza emocjonalna osoba, która narobiła tyle szkód. Ale ok. Może Sonikowa to wytłumaczy. Pisałas, ze ona wie więcej. Mogłabym jeszcze teraz zapytac, czy wiedząc o takich "naduzyciach" czyli np. będac w kontakcie z HHP, która wspiera także Twoje psy (tak?) i czytając stronę-tylko teoretycznie, bo pewnie nie czytasz- więc czy czytając ich stronę i widząc tam aktualne informacje dot. Spajka a mając na podstawie tego wątku, na którym udzielasz się od początku "afery", czyli od ponad miesiąca informacje na temat jak faktycznie sprawa wygląda, czyli mając informację na temat tych "naduzyć", czy poinformowałabys fundację HHP, czy nie jestes cyt "przeciwna". Ale nie postawię znaku zapytania, więc mozna to potraktować jako najprawdopodobniej, byc moze pytanie, którego nie ma. Tak swoją droga, zeby nie bylo, że mam tajemnice...:) Przesłalam link do tego wątku niemieckiej fundacji. -
Moria nie chce oddać psa! Pomocy! Co robic???
Charly replied to martka1982's topic in Już w nowym domu
[quote name='Ania+Milva i Ulver']Goniu wybacz- chciałbym pogadać poważnie, ale za chwilę mnie tu zjecie. Nie da się, a szkoda. Na prawdę szkoda mi tego iż nie udało Wam się dogadac z Morią, teraz już to na pewno jest nierealne.Jak to się skończy -czas pokaże....takim sobie wywodem zakończę .[/QUOTE] czy mogłabys zanim "zakończysz" odpowiedzieć na powyzej postawione pytanie? -
Moria nie chce oddać psa! Pomocy! Co robic???
Charly replied to martka1982's topic in Już w nowym domu
[quote name='Florentynka']Pozwolę sobie odpowiedzieć - Fart ma do tego tyle, że przedstawianie niemieckim sponsorom Farta jako psa porzuconego przez sponsorów i nie odebranego z hotelu z powodu "nieporozumień i braku pieniędzy" jest niezgodne z prawdą. Prawda wyglądała wręcz przeciwnie - nie było żadnych problemów finansowych,a przy adopcji Farta upierała się Moria, mimo, że bardzo chciano go od niej zabrać. W tej sytuacji przedstawianie Farta jako argumentu za tym, żeby udzielać Morii wsparcia finansowego uważam za poważne nadużycie.[/QUOTE] [quote name='Ania+Milva i Ulver']dzieki Florentynka, to jest normalna wypowiedz. nie mam więcej pytań w tym temacie:)[/QUOTE] Ania a ja mam jeszcze jedno pytanie do Ciebie. Czy wobec powyższego - "powaznego naduzycia" nadal twierdzisz, ze poinformowanie HHP nie było odpowiednią decyzją? Pytam, ponieważ prowadzisz hotel i odpowiedz z TWojej strony b. mnie interesuje. -
Moria nie chce oddać psa! Pomocy! Co robic???
Charly replied to martka1982's topic in Już w nowym domu
[quote name='Ania+Milva i Ulver']Czy traktuję psy jak Moria? hmmm...nie przywiązuję łańcuchem do betoniarki:diabloti: ---- Charly nie pytam o te wizyty, bo przeciez wiem iż Moria nikogo nie wpuściła ,ale adopcja Farta chyba została zaakceptowana przez fundację - czy się mylę? Nie mam watku w subskrypcjach. Pytam czy po podpisaniu umowy w sprawie Farta ktoś go potem odwiedzał- dlaczego wczesniej nikt sie nie dowiedzial iz siedzi w kojcu, tylko dopiero w rozmowie z Gonią to wyszło. Jeny jak trudno z wami rozmawiać...[/QUOTE] Ania z Tobą też bardzo cięzko się rozmawia. Zadajesz b. dziwne jak dla mnie pytania nie na temat. Dlaczego się nikt nie dowiedział, ze siedzi w kojcu? Czemu zadajesz to pytanie tutaj. Czemu to ma służyć? Zadaj to pytanie fundacji z którą Wiola wbrew woli i za plecami darczyńców podpisała umowę. I "to nie wyszło" w rozmowei z Gonią- AgaiTheta która była na wizycie u Spajka napisała o tym. -
Moria nie chce oddać psa! Pomocy! Co robic???
Charly replied to martka1982's topic in Już w nowym domu
[quote name='Ania+Milva i Ulver']Zachary, ale ja w ostatnich postach nie mówiłam o Morii tylko o sprawie z fundacją niemiecką. Co ma do tego Fart ...a czy przez ten czas , gdy pies ten został u Morii na ds, to nikt z fundacji nie interesował się jego losem? [COLOR=black][B]Były przeprowadzane wizyty poadopcyjne?[/[/B][/COLOR]QUOTE] dobra. teraz to już the end:evil_lol:. Ty naprawdę nie czytasz wątku. -
Moria nie chce oddać psa! Pomocy! Co robic???
Charly replied to martka1982's topic in Już w nowym domu
[quote name='Ania+Milva i Ulver']Zachary, ale ja w ostatnich postach nie mówiłam o Morii tylko o sprawie z fundacją niemiecką. Co ma do tego Fart ...a czy przez ten czas , gdy pies ten został u Morii na ds, to nikt z fundacji nie interesował się jego losem? Były przeprowadzane wizyty poadopcyjne?[/QUOTE] To mnie interesuje właśnie. Wczesniej "broniłas" Morii. Teraz już "nie bronisz Mori" (Twoja wypowiedz) a intersuje Cię jedynie sprawa z niemiecką fundacją. Co ma do tego Fart? To, że zarówno Fart, Spajk, Kładka oraz Diagonal tworzą całokształt hotelu u Morii. Oraz to że na stronie fundacji jest opisana także historia Farta. Historia nieprawdziwa. Czytasz wątek???? Ale można to wszystko pominąc. Wybrac tylko to, co leży w naszym własnym interesie.