-
Posts
15120 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by Charly
-
Poza tym w schronisku przebywa mały niewidomy staruszek, który ma właścicieli, ale nie jest znany ich adres. Wiadomo tyle, ze są biedni i raczej nie będą zaglądać do internetu w poszukiwania psa. Ale pomyslalam, że być może mają sąsiadów, rodzinę, znajomych..kogokolwiek, kto ma szansę rozpoznać pieska, który podobno bardzo tęskni za domem. jego zdjęcia: (też potem wkleję normalne zdjęcia i ogloszę) [COLOR=#0000ff][FONT=MS Shell Dlg 2][U][URL]http://img121.imageshack.us/img121/1062/pimpus.jpg[/URL][/U][/FONT][/COLOR] [COLOR=#0000ff][FONT=MS Shell Dlg 2][U][URL]http://img148.imageshack.us/img148/1286/pimpus2.jpg[/URL][/U][/FONT][/COLOR] [COLOR=#0000ff][FONT=MS Shell Dlg 2][U][URL]http://img593.imageshack.us/img593/8329/pimpus3.jpg[/URL][/U][/FONT][/COLOR] [COLOR=#0000ff][FONT=MS Shell Dlg 2][U][URL]http://img257.imageshack.us/img257/4403/pimpus4.jpg[/URL][/U][/FONT][/COLOR] Faktycznie atmosfera jest tragiczna. Nie rozumiem, dlaczego uwaga odnośnie zachowania psa wywołuje taką reakcję. Im trzezwiej opisany pies, tym większa szansa, ze nie wróci z adopcji. Oczywiście, ze nie o wszystkim pisze się na dogomanii, są wewnętrzne sprawy, ale suche spostrzeżenia, które słuzą zwierzętom powinny spotkać się z inna reakcją. Bardzo fajnie, że Basia robi tą strone (jest na niej więcej psów niż kiedykolwiek) , ale czy z tego powodu nie można zwrócić uwagi , ze Viper to pies, a w przypadku innego nie zgadza się do końca charakter? "Gdzies w tym wszystkim zapomniano o zwierzętach" -?? No właśnie. Czego jak nie psów dotyczyły uwagi Patrycji czy Vitki? Są odbierane personalnie- po prostu. Tak jak wczesniejsze uwagi z mojej strony dot. identyfikacji kotów np, pisane tutaj, pisane na gg...Schronisko w Elblągu ma olbrzymi potencjał i fajnych pracowników (w większości). Pewne rzeczy można zoptymalizować (istnieje takie słowo?:oops:)- bo własnie chodzi o zwierzęta.. Odnośnie tego Pimpusia niewidomego (nie wiem jak się nazywa w schronisku); czy mam go ogłaszać? Czy szuka właściciela- a po kwarantannie domu? Zdjecia Kino i Pimpusia (?) są robione komórką, bo nie mam aparatu, ale myśle, że lepsze takie niż w ogóle żadne. (edit: odebrałam ostatnio kilka telefonów od ludzi, którzy się skarzą, że nikt nie odpisuje na maile z pytaniami odnośnie kotów. Pamiętam, że chodziło o Murkę (jej obecna właścicielka skarżyla się na brak odpowiedzi, ale znalazła numer do Kordonii i tym sposobem Murka ma wspaniałuy dom.) oraz Profesora.)
-
Dziś musiałam odwieśc do schroniska psa po wypadku (ktoś powiedział, ze został wywalony z samochodu i wpadł pod nadjeżdzający). Jednej łapki nie uzywa, chyba jest napuchnięta, mam nadzieję, ze nie jest złamana. Pies jest sliczny, łagodny (przynajmniej do moich psów - w tym zaczepnego Filipa, oraz do innych napotkanych na ulicy) młody (maksymalnie rok, ale daję mu mniej). Nazwalismy go Kino i będziemy ogłaszać. wklejam linki do zdjęć. Jesli się nie wyswietlą, wstawie przez imagshack pózniej [COLOR=#0000ff][FONT=MS Shell Dlg 2][U][url]http://img256.imageshack.us/img256/8056/kinoq.jpg[/url][/U][/FONT][/COLOR][COLOR=#000000][FONT=MS Shell Dlg 2] [/FONT][/COLOR][COLOR=#0000ff][FONT=MS Shell Dlg 2][U][url]http://img805.imageshack.us/img805/534/kino2.jpg[/url][/U][/FONT][/COLOR][COLOR=#000000][FONT=MS Shell Dlg 2] [/FONT][/COLOR][COLOR=#0000ff][FONT=MS Shell Dlg 2][U][url]http://img10.imageshack.us/img10/9639/kino3z.jpg[/url][/U][/FONT][/COLOR][COLOR=#000000][FONT=MS Shell Dlg 2] [/FONT][/COLOR][COLOR=#0000ff][FONT=MS Shell Dlg 2][U][URL]http://img194.imageshack.us/img194/8812/kino4.jpg[/URL][/U][/FONT][/COLOR] [COLOR=#0000ff][FONT=MS Shell Dlg 2][/FONT][/COLOR] [COLOR=#0000ff][FONT=MS Shell Dlg 2][/FONT][/COLOR]
-
[quote name='Ashley']No proszę, a nasz vet mówił, że popuszczanie moczu po kastracji przez psa to wielka rzadkość... Mój pan pies też niestety zaczął "przeciekać" po kastracji. Dostaliśmy Propalin i działa - daję 2*dziennie po 0,7, pies waży prawie 40 kg więc dawka nie jest dla niego za duża, ale niestety - jeśli tylko przestaję podawać, to podsikiwanie wraca w ciągu dwóch dni, tak więc raczej już syropek do końca życia...[/QUOTE] Są weterynarze, którzy twierdzą, że to wykluczone! Absolutnie!
-
hihii straszne:evil_lol: Moje jednak wolą jeść takie delikatesy. A jak się spieszą, łykają...:roll: Ale mnie bardziej od smrodu przerażalaby opcja, że wybrudzi ludzką kupą auto:eek2:
-
To jest w ogóle bardzo ważny temat. Ja w internecie nie znalazłam wiele, w sumie nic na ten temat. Propalin odnoszony był do suk tylko i wyłącznie. Natomiast na obcojęzycznych forach (także wypowiedzi weterynarzy) czytam o psach/samcach, które po kastracji zaczynają popuszczać i którym pomaga własnie propalin. Najgorsze jest to, że dwóch weterynarzy, u których byłam, stwierdziło zgodnie, ze nie jest możliwym, aby pies po kastracji zaczął popuszczać. Że nietrzymanie moczu związane kastracją tyczy się suk tylko i wyłącznie. Pies natomiast może być tylko przeziębiony lub po prostu się zestarzał... I oczywiście propalin absolutnie nie jest dla psa- tylko dla suki. Są weterynarze, z którymi można porozmawiać na ten temat- ale są też tacy, z którymi rozmawiać się nie da. Wielka szkoda, bo przecież takich psów jak Twój czy mój jest z pewnością więcej. Co się z nimi dzieje, jeśli stale popuszczają mocz,....
-
pocieszylam się niezmiernie:) Moje psiaki kupy jedzą (chyba wszystkie psy ?) i myslalam że smród i resztki kupy na mordce to najgorsze, co z ich strony może mnie spotkać (pomijając fakt, że mniej więcej wiem, kto te kupy robi......... bleeeeeeeeeeee). Jednak tarzanie się w ludzkiej kupie...:-?
-
[quote name='basia0607']Jestem pod wrażeniem tak dogłębnego śledzenia strony internetowej schroniska. Charaktery psów oceniam według swoich obserwacji . Przebywam z nimi wystarcząjąco długo aby wydawać o nich opinię..[/QUOTE] :-opatyś grzecznie i kulturalnie zwrócila uwagę na swoje spostrzeżenie. Niektórzy byliby wdzięczni za taką uwagę. Ale widocznie pomyliła adres. Niefajne uczucie deja vu.
-
Wow Madallena, profesjonalny tymczasie!!! Mogę sobie tylko wyobrazić, co to znaczy oddać Luskę. ech. No ale domek wygląda ekstra:) ps. dziewczyny z W-wy rozglądajcie się proszę za szopenem z mojego podpisu. Jest z kielc, byl w W-wie tylko w gości ze swoją panią i zaginąl. Kudlaty psiak. Nie jest duży.
-
jejku jakie boskie zdjęcie:loveu::loveu::loveu: ja myślę, że mój Filip chyba by się nigdy tak nie zgodził z innym samcem (zresztą on tak to się nawet z suką nie zgodzi- strefa prywatna musi być). Tym bardziej, że w domu dziewczyna. Gdybym miala możliwość się dopsić jeszcze to chyba tylko następna suczka.
-
podziwiam i zazdroszczę dyscypliny jak i kondycji. (na podanym wątku zbyt dużo materialu wybuchowego jak dla mnie, więc szybko zamykam.) Bronku pieronku...obyś domek znalazł...
-
Jamor nie mów, ze dogoniłes 17latka po 1,5 kilometrowym sprincie?:cool3: A Bronuś poszarpał by chłopaka? To faktycznie Bronek pieronek jest...
-
[quote name='talaa']hmm.. moze sama postaralabym sie ktoregos z psow tam dostarczyc.. nie wiem.. ale za oddanie psa cos sie placi? bo jakbym tak wszystkie zaczela zbierac i zawozic to nie da rady z kasa;/ a poza tym ciagle blaka sie spanielek wydaje mi sie ze mlody a chociaz takiego psa moze udalo by sie komus oddac.. przez ogloszenia czy cos.. zreszta jutro postaram sie o zdjecia..[/QUOTE] Talaa, porzucony pies nie ma szans przeżyć w mieście. Miasto nie jest jego naturalnym srodowiskiem. Pies w ogóle nie ma takiego naturalnego środowiska. Moze pożyje trochę. Ale prędzej czy pozniej cos go przejedzie, zamarznie czy umrze z głodu lub latem z pragnienia. Natomiast jest tak, ze ludzie wypuszczają psy luzem na spacer. Taki pies pobiega cały dzien i wraca do wlasciciela. Jesli pies wyglada dobrze tzn. nie ejst wychudzony i jakis przerażony to go zostaw. Bardzo częśto ludzie mylą psa biegającego luzem z psem bezdomnym. Psiaki, które widzimy biegające przez miasto najczęściej mają dom; nie jest to dom szczególnie odpowiedzialny, ale wedlug mnie często lepszy niż schornisko. To, ze pies podjada przy smietniku oraz biega caly dzien luzem i widzisz go codziennie także nie oznacza, ze koniecznie jest bezdomny. Ważne jest, zeby do schorniskoa odprowadzac tylko bezdomne zweirzęta, chociaż ocena czasem może byc trudna. Schronisko ma obowiązek psa odlowić. Ty o to prosić nie musisz.
-
talaa, ale oni muszą psy z ulicy zabierać. to nie jest Twój obowiązek. Zadzwon do UM i powiedz jak sprawa wygląda, zapytaj co masz zrobić. Tylko nie proś!
-
[quote name='talaa']hmm.. moze sama postaralabym sie ktoregos z psow tam dostarczyc.. nie wiem.. ale za oddanie psa cos sie placi? bo jakbym tak wszystkie zaczela zbierac i zawozic to nie da rady z kasa;/ a poza tym ciagle blaka sie spanielek wydaje mi sie ze mlody a chociaz takiego psa moze udalo by sie komus oddac.. przez ogloszenia czy cos.. zreszta jutro postaram sie o zdjecia..[/QUOTE] talaa, w naszym schronisku kiedyś też tak było. Panowie sobie pozwalali na wszystko. Kiedy dzwonilam w sprawie bezdomnego ewidentnie wyrzuconego kota, zapytali czy go nakarmilam-odpowiedzialam, że tak. Wtedy usłyszałam, ze kot już jest mój i sama mam sobie radzić. G....prawda. Zadzwon do UM i zapytaj jak to wygląda i złoż skargę (ustnie po prostu powiedz jak to wygląda) I oczywiście, ze nei musisz placic za psa, to nie Twój pies. Pamiętaj oni nei mają prawa tak Ciebie traktować i nie Ty musisz prosić o cokolwiek. Możesz od nich wymagać, zeby wykonywali swoją prace, a nie oni Ciebie traktować jak glupka. Po to jest schronisko, zeby zbierali bezdomne zwierzęta z ulicy. (inna sprawa, co tam się dzieje w tym schronisku. Mam nadzieję, ze nie jest zle. U nas wtedy bylo zle, ja nie wiedziałam, bo ledwo sie do Elbląga wprowadziłam. Kota ode mnie wzięła wtedy na całe szczęście Kordonia:))
-
działa:) To mozliwe? po pierwszym dniu? O tej porze piesek zawsze leży sobie na boku na podlodze i do teraz było tak, że wlasnie o tym czasie podloga i brzuszek byly mokre. Wlasnie go wymacałam- jest suchutki:)
-
działa. nie wiem czy to mozliwe (albo przypadek), ale o tej porze piesek zawsze mial już mokry brzuszek. Leżał sobie na boku, a podloga pod nim i brzuch byly mokre. Teraz jest suchutki:)
-
tak zrobię. Na razie dostanie tą minimalną i zobaczymy czy będzie nadal kropił
-
żadnej mi nie zalecił. Więc na razie daję wedle ulotki; na 7, 5 kg psa 0,15 ml x 3 (wedlug 0, 1 ml na 5 kg psa 3 razy dziennie). dzięki za odpowiedz.
-
Cecylka - poprzez DT u Anuli już w DS :) powodzenia czarnulko!!!
Charly replied to AgaiTheta's topic in Już w nowym domu
o co chodzi z tym ciężarem moczu? Mój Filip ma b. niski. Ale mam za dwa tygodnie powtórzyć. Zbadalam krew i nerki sa ok, wątroba też. Poza tym pies jest ok. -
ARES. Koczował pół roku przy ruchliwej drodze. Szuka domu.
Charly replied to ilon_n's topic in Już w nowym domu
przeczytalam Aresika na fb i mam jedną uwagę/prośbę odnośnie tekstu. Dodajcie informacje na temat szczepien (wiadomo coś na ten temat?) i jesli są takie info-jak chodzi na smyczy itd. Moim zdaniem ważna jest informacja, ze np. pies posiada wszystkie aktualne szczepiania przeciw chorobom wirusowym oraz przeciwko wsciekliznie. No i wiek mniej wiecej, bo "młody" nie mówi dużo. 1,5 roku? dwa? Jesli pies nie wyglada staro itd, można spokojnie zanizyć, jak tak zawzse robilam- bo dla ludzi pies powyzej 3 lat to juz "stary pies". No chyba, ze on ma 8- wtedy wiadomo nie napiszemy 3 lata;) -
nie wiem- mam nadzieję, ze jest. Lek jest skuteczny u suczek w ponad 90%. Natomiast u psiaków skutecznośc jest niższa i z tego powodu producent nie może zalecać stosowania leku także u piesków (taką informację udzielił producent telefonicznie) Bardzo długo szukalam informacji na ten temat i w internecie (na forach obcojęzycznych przede wszystkim, ale także tutaj na dogomanii) przeczytalam, ze jak nabardziej można spróbować tego leku także u psów. dzięki za odpowiedz. Jutro zaczynam podawanie leku i podam 3 razy dziennie najpierw. potem zobaczę. (chcialam zaznaczyć, ze mam ten problem, bo wykastrowalam starszego już pieska- naprawdę starszego. Piszę to, żeby nie odstraszać nikogo przed kastracją)
-
USG za nami, badania moczu ogólne i posiew też (cieżar wlasciwy za niski, za 2 tyg. powtórka), krew zbadana; ok. Dostałam dzis propalin i od jutra ma zacząć, ale czytam,ze po czasie można zejść z wysokiej dawki na niższą albo np. podawać tylko 2 lub 1 raz dziennie. Mój piesek nie sika, tylko lecą mu kropelki, czasem jeden lub dwa dni w tygodniu wcale. Dlatego pomyslalam, zeby od razu podawac tylko 2 lub 1 raz na dzien. Czy to ma jakies znaczenie? Czy trzeba najpierw więcej,a potem mniej? Przyznam, że wystraszyłam się tego leku po przeczytaniu ulotki. Napisali, że jesli się przedawkuje może to spowodować smierc zwierzęcia. Trzeba oczywiście sporo przedawkować, ale witaminki to nie są:(
-
odwieżę temat:) wykastrowalam mojego pieska (starszy) i 2 miesiace po kastracji zaczął popuszczać. USG było, zbadany mocz i krew. wszystko ok. Pies nie popuszcza dużo, może nawet tak tego nei można nazwać, po prostu jak pęcherz sie wypełni kilka kropel wyleci. dzis dostalam od weta propalin. Pies wazy 7, 5 kg. Wychodzi zatem 1, 5 ml X 3. Po jakim czasie można zejsc na niższą dawkę? ps. czy widzicie jakieś skutki uboczne? Bardzo się tego obawiam.
-
Cecylka - poprzez DT u Anuli już w DS :) powodzenia czarnulko!!!
Charly replied to AgaiTheta's topic in Już w nowym domu
[quote name='epe']Tak Charly - z odczytywaniem obrazu USG wielu wetów ma problemy:-( Wielu też już od dawna popadło w rutynę:-( Piszę to na podstawie własnych doświadczeń z moją najwspanialszą sunią:placz: Też nagle dużo piła i dużo siusiała - większość/ 5 szt!/ uparła się,że to ropomacicze,więc i 5 USG było! Jeden /i to powszechnie ceniony w Krakowie/ zaczął myśleć o przysadce mózgowej,ale kazał czekać,aż oddech się unormuje:mad: Ostatni,młody - najpierw dostrzegł zbyt mały ciężar właściwy moczu,a po osłuchaniu psa,od razu stwierdził,że już woda w płucach:placz: Mimo odpowiednich leków,serce było tak osłabione,że nie zdążyłyśmy do następnej wizyty:placz: Nie leczona moczówka bardzo osłabia serce:-([/QUOTE] nie mogę tego czytać. to straszne. (Kiedy rozmawialam z tym jednym wetem, który coś tam odczytał, mówil mi, ze on chodził na szkolenie. Nie zapytalam czy szkolenie jest obowiązkowe. Choć myślę, ze kazdy weterynarz, który kupi do gabinetu USG chyba ma/chce miec pojęcie, jak to działa) Wracają do Cecylki mam nadzieję, że nie ma żadnego świństwa, powróci do zdrowia i znajdzie domek... -
Cecylka - poprzez DT u Anuli już w DS :) powodzenia czarnulko!!!
Charly replied to AgaiTheta's topic in Już w nowym domu
[quote name='epe']Trafiłam do Cecylki z wątku Pachcia:-( Agaitheta! Jak dużo pije i dużo siusia,to oprócz Cushinga może być cukrzyca,moczówka prosta lub nawet ropomacicze! Jest co badać! Chyba,że USG wykluczające ciążę nie stwierdziło też ropomacicza.[/QUOTE] Znajomej suczce też wywaliło ostatnio brzuszek- właśnie ropomaczice.Jesli to ropomaczice, to ona nie ma czasu. Oczywiście Cushinga jej nie życzę. ( z USG to czasem róznie bywa- byłam kiedyś z naszą dalmatką [*] u trzech wetów (nie w eblągu) trzy razy USG- każdy mówil co innego, jeden widział coś, czego na USG zobaczyć nie mógł (skonsultowalam wyniki z ludzkim lekarzem) i tylko jeden zauwazył coś, co był powinien zauważyć.)