-
Posts
15120 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by Charly
-
Cecylka - poprzez DT u Anuli już w DS :) powodzenia czarnulko!!!
Charly replied to AgaiTheta's topic in Już w nowym domu
[quote name='Anula']Dziękuję ja i chyba Cecylka za trzymanie kciuków.Po koszmarze z Misiaczkiem może się uda.[/QUOTE koszmar to trafne określenie. Ale Cecylce się uda:) -
ten piesek, miał takie szczeście, że trafił w opiekuńcze ręce, a potem taki dramat. To jest straszne. Poinformowałam się trochę ( w sumie to leży na dłoni, ale nie przyszło mi to do glowy) i takie są/mogą być procedury, jeśli osoba, która znalazła psa nie zadeklaruje się jako właściciel i tym samym nie pokrywa/nie chce/nie jest w stanie pokryć kosztów uspienia i utylizacji. Nie chcę już do tego wracać, ale pamiętajcie na przyszłość o pieniądze można bylo zawołac tutaj na wątku. nawet o zwrot...już po...
-
hihihi dobre:)
-
Cecylka - poprzez DT u Anuli już w DS :) powodzenia czarnulko!!!
Charly replied to AgaiTheta's topic in Już w nowym domu
[quote name='Anula']Ooo!Moje cudeńko pojawiło się na wątku.Jeszcze jej nie znam a już kocham.Celineczko wytrwaj jeszcze trochę a będziesz kochana i rozpieszczana.[/QUOTE] Teraz to bym chciała byc Celinką:watpliwy::wink: To cud:loveu::multi: -
Już dawno zasłużył na taki dom. Ares jest w domu z marzeń :)
Charly replied to gusia0106's topic in Już w nowym domu
[quote name='Neigh']Chciałam tylko kategorycznie powiedzieć, ze Ares sie znajdzie. I JUŻ[/QUOTE] To dobrze:loveu::placz::loveu: -
Już dawno zasłużył na taki dom. Ares jest w domu z marzeń :)
Charly replied to gusia0106's topic in Już w nowym domu
dzięki. Udostępnię go i poinformuję kogo znam z łodzi. To wszystko, co mogę zrobic. -
Już dawno zasłużył na taki dom. Ares jest w domu z marzeń :)
Charly replied to gusia0106's topic in Już w nowym domu
a mogę poprosić o link? -
Już dawno zasłużył na taki dom. Ares jest w domu z marzeń :)
Charly replied to gusia0106's topic in Już w nowym domu
[quote name='Dexiv']Tu się muszę przyznać, że często na podwórku Aresa spuszczałem ze smyczy, aby sobie troszkę polatał. Wiem teraz, żeby tak nie robić. Jest nam naprawdę bardzo przykro, że tak słabo pilnowaliśmy Areska. A mi jest strasznie głupio.[/QUOTE] Jejku ludzie, czy wiesz skąd ten pies jest, z jakiego miejsca i co przeszedł:( Generalnei uważam, żadnego psa nie można puszczac luzem w poblizu ruchliwej ulicy. Ale ten piesek wygrał z pewną śmiercią- jak wszystkie psy zabrane z Krzyczek. Ich trzeba pilnować jak skarb- chociażby z szacunku dla osób, które poświecily tak strasznie dużo i które miały odwagę pojechać w to miejsce osobiście i zabrać te zwierzęta:( ON SIĘ MUSI ODNALEŚĆ!!! jest link do wydarzenia, akcji (czy coś takiego) na fb? -
ciekawe, czy w ogóle do przesluchania dojdzie. Ale to nic...krok po kroku. a na przyszły rok zorganizujemy się wcześniej. Dostałam dziś znowu karmę dla ptaków ze schroniska (agaitheta) za co bardzo dziękuję w ich imieniu. Jest cieplej i też więcej ludzi karmi- od mojego ostatniego tu apelu nie zauwazyłam ani jednego zamarzniętego zwierzaka- a jestem tam każdego dnia min. rano i wieczorem. Nadal namawiam wszystkich o dokarmianie i wspomaganie chociażby schroniska w tym celu- ludzie wiadomo przyjdą raz, a potem już nie, a ptaki jesc muszą.
-
Cecylka - poprzez DT u Anuli już w DS :) powodzenia czarnulko!!!
Charly replied to AgaiTheta's topic in Już w nowym domu
Tylko trzeba będzie Cecylkę wyciachać- skoro pekińczyk jajeczny;). Mam nadzieję,ze jej zdrówko na to pozwala i pojedzie wkrótce do DT:) -
[quote name='yokoona']Będę bardzo wdzięczna za rady odnośnie higieny. Zapytam weterynarza o ten lek, może faktycznie coś zadziała, choć ostatnio mówił, że już nic się nie da zrobić ;/[/QUOTE] to jest lek homeopatyczny i raczej wątpie, żeby weterynarz go zamówil/poparł....;) dzis wieczorem poszukam linków odnośnie czystości
-
[quote name='yokoona']A co byscie polecili dla psa z uszkodzonym pecherzem? Nie pytam o leki, bo jest to nieodwracalny stan. Nie mam tylko pomysłu jak sobie radzić z ciągłym popuszczaniem? Czy są jakies pampersy dla psów? Albo znacie jakieś inne sposoby, żeby pies mógł swobodnie chodzić po domu i nie musiał leżeć na legowisku jedynie? I jak urzadzić legowisko? Brakuje mi pomysłów, a juz nie nadążam ze scieraniem. Bęę wdzięczna za rady.[/QUOTE] yokoona jeśli chcesz spróbować leku homeopatycznego, to własnie tą arnicę (moj post powyżej) polecono mi dla psa z uszkodzonym pęcherzem. (Ale mój nie ma uszkodzonego pęcherza). odnośnie higieny ostatnio czytalam coś w tym temacie, głownie legowiska. Poszukam i wstawię.
-
[quote name='Martynaa']Dziendobry :) Mam 13 lat i mam jedno pytanie. Czy tu mowa jest o schornisku na ulicy Królewieckiej? A jesli tak to czy moze jakis wolontariusz pamieta miot szczeniaków z grudnia 2008? Było chyba piec szczeniakow Wszystie były czarne a jeden rudo brazowy - nalezy do mnie . Moge pokazac jak Masza ( moj piesek :) ) wygląda teraz :)[/QUOTE] w grudniu zabrałaś? Jesli tak, to wtedy wolontariuszy oficjalnie nie było- zaglądanie do izolatek tylko potajmnie możliwe. OTOZ przejął schronisko w styczniu 2009:) Może Rybcia będzie kojarzyć. Ale zdjęcie pokaż:)
-
Krzesimów-wątek ogólny. Potrzebna pomoc w ogłoszeniach!!!
Charly replied to AngelikaXD's topic in Już w nowym domu
Widzisz, a to mało znasz E-S. Bo wiem osobiście o sprawach, gdzie kiwnęła i to całą stopą:) Mam nadzieję, ze z mysliwym to żart. No cóz, każdy ma inne preferencje. -
moim zdaniem współwinni są darczyńcy. Płacą i nie interesuje ich, czy są ogloszenia, czy jest cokolwiek. Może są i takie osoby, które twierdzą, że niepotrzebnie robi się szum na tym wątku, ale są także tacy darczyńcy, którzy (po cichu) nie są zadowoleni całą sytuacją. Tylko gdzie oni wszyscy są? Poza tym, tak jak pisałam już na wątku Spajka, Moria twierdzi, że gonia i ja doprowadziłysmy ją do bankructwa, że nie ma za co utrzymywac psów. Nie wiem czy to prawda, ale psy z powietrza nei wyżyją. Co będzie z Kładzią- ona też już jest starsza- też powinna być badana kontrolnie (mocz, krew). To jest dziwne, żeby z powodu niechęci do dwóch osób- czyli konkretnie mnie i Goni potraktowac tak opiekunów psa, tych, którzy wpłacają pieniądze. Wszystkim należą się informacje. Taki hotel i takie podejście- według mnie- brak profesjonalizmu. Na dogomanii przyjęte jest, że hotel dostarcza regularnych (!!) informacji na temat zdrowia/badań czy zachowania psa. Reguralnie wysyłane są zdjęcia. Tego brak na innych wątkach Morii i także tam były z tego powodu już "zadymy" (jeszcze dlugo przed wejściem smoka zwanego charlygonia66)
-
[quote name='gonia66']No, ale gdzie ta odpowiedź..??:o Jak to hotelowana i adopcyjna, skoro ma podpisaną umowę adopcyjną ktorej nie chce sie hotel zrzec..?? Spajkus tez był hotelowany i adopcyjny...:([/QUOTE] Ja to wiem Gosiu. Ale taką odpowiedz usłyszała p. kierownik schroniska i zamknęła ze swojej strony sprawe. I tyle.
-
[quote name='Czarodziejka'][B][COLOR=green]A ja muszę zapytać, czy Kładka, to pies Morii na zasadach takich jak Spajk, czyli, że nie zostanie nikomu wydana nawet jeżeli zgłosi się dom stały, czy też sunia hotelowana i adopcyjna?[/COLOR][/B] [B][COLOR=#008000]Nikt nie wymaga od Morii pisania eposów, ale są wpłaty, powinny być jakieś rozliczenia...Tak z szacunku dla darczyńców.[/COLOR][/B][/QUOTE] Kierowniczka schroniska, z którego jest Kładka, dzowniła do Morii i dowiedziała się, ze Kładka jest hotelowana i adopcyjna. Taka jest odpowiedz Morii.
-
Mała Czarna cudna jest Twoja Wiki i te uszyska....Bardzo mi przykro... 2 lata temu do naszego schroniska trafił skrajnie zagłodzony piesek- opiekowałam się nim, jezdzilam na zabiegi, kroplówki- ale nie dalismy rady- odszedł kilka dni pózniej. Sluchałam tej muzyki myśląc o nim. ale nie zawsze potrafię, bo jest dosyć mocna...ale piękna.. http://www.youtube.com/watch?v=5pgE4DH3w1Q
-
Ale tłuscioch był naprawdę bardzo tlusty, kiedy przyszedł i siedział w izolatce. Potem juz na kociarni chował się pod łóżkami- pamiętasz? tam go znalazłyśmy i już nie wiedziałam, czy to tłuscioch czy nie, bo nie był już wcale taki tłusty...biedak się stresował. Tłusty bardzo zapadł mi w serce:) fajne meble:) Gdyby kogos interesowały losy mojego innego ulubionego Grubego, czyli Grubcia- jego opiekun regularnie dzwoni do mnie;) i opowiada o Grubym. Więc Gruby ma się dobrze, dodatkowo przytył, mało się rusza, uwielbia wylegiwać się na tapczanie;) Teraz chyba ma kolegę, bo krótko przed świętami pan Grubego znalazl malego zmarzniętego psa w zaspie i zaopiekował się nim:)
-
Nie sposób się nie zgodzić z Twoimi wypowiedziami Laluna. Bardzo fajnie i jasno napisane Oglądałam program z Millano może trzy razy i bardzo pobieżnie, więc nie mogę zbytnio się wypowiadac, ale fascynuje mnie jego poszanowanie psiej natury- tego, kim jest pies- niezależnie od tego, co widzi w psie romantyczna część właściciela..