-
Posts
15120 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by Charly
-
Podopieczni Fundacji "Głosem Zwierząt" - pomóżcie nam pomagać!
Charly replied to dronka's topic in Już w nowym domu
o łoł!!! Goniu powodzenia pod nową nazwą i w ogóle:) Koza na szczęście [URL=http://img826.imageshack.us/i/kozagonip.gif/][IMG]http://img826.imageshack.us/img826/3007/kozagonip.gif[/IMG][/URL] -
Krzysztof Odkrywca - malutki i starutki. mój aniołek za TM...
Charly replied to mru's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Krzysio da radę, zresztą nie jest młodzikiem- i to się musi z tym liczyć, ze czasem się wykopyrtnie bidulek. Dobrze, że ma pomoc:) -
Krzysztof Odkrywca - malutki i starutki. mój aniołek za TM...
Charly replied to mru's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
na pewno był rozkosznym szczeniakiem. cudownym. Biedna bida kochana. Biedny Krzysiu. Jak się dzis czuje? -
[quote name='kordonia']Cudownie wygląda :) A pamiętasz, Charly, jak go czesałaś, i wyczesałas mu cała reklamówę kłaków? :D A on cały czas był zakłaczony? :D Wspaniale trafił[/QUOTE] ja go nie czesalam, mialam taki cel, ale był strasznie zadredzony. Ogoliłam nożycami po prostu. A on stał taki cierpliwy i kochany:) Zbita duza reklamówka kłaków. Trafił cudnie. Lepiej nie mógł. tak wyglądał. Dla mnie ogromna metamorfoza. Psychiczna przede wszystkim. (jejku jak ja nie lubię rozmnażaczy) [IMG]http://images45.fotosik.pl/47/18d152749e1136b0med.jpg[/IMG]
-
myślę, że wypowiedzi na forum "empatii" są w tej kwestii na tyle interesujące, że warto podac link. Jest w moim podpisie w ogóle smalec może być przepyszny. Wegański smakuje wybornie, bez róznicy. Nie jest ze zwierząt, z psa tez nie:) Tylko nie zapomnijcie o oleju (inaczej smalec w lodówce stwardnie na kość), a grzyby odpuśćcie (chyba, że ktos w takiej konstelacji b. lubi):) [URL]http://puszka.pl/przepis/2255-smalec_wegetarianski.html[/URL] i to tyle OF- choć nie tak bardzo... (smalec ten dziala także znakomicie na wszelkiego rodzaju schorzenia...takie jak reumatyzm, słabe libido, pryszcze itd itp;);))
-
[quote name='basia0607'] Jest tak jak napisałaś ! Ten , kto tego nie robi niech nie śmie krytykować. ! Kiedyś za czasów Purzyckiej nikomu nie przeszkadzało, że moje psy śpią w budach, że nie ma na miejscu lekarza, że jest jak jest. Za to było cudownie, byłam kochana i wychwalana bo zabierałam ze schroniska w Elblągu psy chore, kalekie , takie o których wiedziałyśmy, że grozi im eutanazja. Najlepiej o tym wie Rybcia, bo nie jeden raz w konspiracji, często póżnym wieczorem przywoziła do mnie umierajacego szczeniaka. Pamietacie Molly i Dolly, którym groziło zagryzienie, wzieła je Koss, Pazurka z krzywa łapką, staruszka Beryla i inne. Ostanią moją adopcją bylo wzięcie jednorazowe 5 szczeniaków z parwo, 4 znalazły nowe domu, jeden umarł. Zrobiłam dziewczyny z Elbląga moimi wolontariuszkami tylko po to aby nie płaciły za psy. Te moje wolontariuszki, nie wyadoptowały mi żadnego psa, usłyszałam "my dzialamy w Elblagu" ale gdy Elbląg nie chciał wydać psa lub nie wpuścic do schroniska był do mnie tel. Basia zrób coś i Basia robiła. Do osób, które nie były w elbladzkim schronisku. Dbamy z całego serca o nasze zwierzęta, są syte i kochane, dobrałyśmy sobie odpowiednich ludzi do pracy, jest dobrze. Szanujemy nasze zwierzęta, walczymy o nie do końca a komu się to nie podaba niech nie przychodzi ! Żadna z nas nie mówi, " nie wchodę do boksu bo będę śmierdziała gównem "-OLka znasz te słowa ?[/QUOTE] Nie będę z Tobą teraz dyskutowac i rozwijac kolejnego tematu. Tematu Twojego przytuliska, wolontariatu, Twoich psów, kotów i ogłoszeń, elbląskiego schroniska, mojej pracy, pracy ogólnie w schronisku. Jesli bardzo chcesz zrób to, a ja się przyłączę i skomentuję. edit: tylko akurat dowiedziałam się, ze (o rety!) podpisałam papierek o dzwięcznej nazwie "tajemnica służbowa". Ty tez podpisałas taki papierek?
-
[quote name='AgaiTheta']No właśnie, nie skorzystasz. Rok dyskutowałaś, ale zawsze za plecami. Zapraszam Cię na spotkanie, pracowałaś, wiesz jakie są realia. Możemy usiąść wszyscy i powiesz co Cię boli.[/QUOTE] Co mnie boli? Aktualnie boli mnie palec. Chyba go przytrzasnęłam drzwiami z łazienki. O tym porozmawiam z moim lekarzem. [quote name='AgaiTheta']Rok dyskutowałaś, ale zawsze za plecami. .[/QUOTE] jak śmiesz:shake: Rozumiem. Teatrzyk dla dogomanii. Wszyscy w schronisku będą raczej pamiętać te regularne "dyskusje" odnośnie np. slepych miotów. Ty nie- jaka szkoda. Dyskusje, które zaczęły się od momentu mojej tam pracy i skonczyly w dniu, w którym odeszłam- w dniu, w którym ponownie postanowiłyscie zostawic cały miot (tym razem kociąt " bo takie ładne") przy życiu. Rozmów w schronisku nie nagralam, ale gg jest. Poza tym o czym mamy rozmawiac po raz n-ty. O tym, że wydajecie slepe mioty? Interesujące, że Ciebie to nie boli.
-
[quote name='Małgośka z Boksą'][SIZE=3][FONT=Times New Roman]życzę wszystkim przemądrzałym i mniej przemądrzałym, żeby spróbowali poprowadzić azyl z 20 psami (nie wspomę o średniej wielkości schronisku), niech nim zarządzają, dbają z jednej strony o finanse, z drugiej o dobrostan zwierząt, o wyżywienie, leczenie, rachunki; decyduje, które zwierze do eutanazji, które do leczenia. wreszcie komu wydać psa, a komu nie....że tu rozpada się buda, a tam nie ma żwiru, etc, etc.....[/FONT][/SIZE] [SIZE=3][FONT=Times New Roman]jeżeli nie znajdzie się nieprawidłowości, to jesteście MISTRZAMI i IDEAŁAMI (chylę czoła) i proszę o zatrudnienie.............[/FONT][/SIZE][/QUOTE] Bardzo dobry post. Wlasnie dlatego slepe mioty powinny być usypiane.
-
[quote name='AgaiTheta']Nie będę z Wami tutaj dyskutowała, jak macie coś do powiedzenia zapraszam do schroniska. Mogę też na to spotkanie zaprosić "najwyższe władze z Gdyni" jak macie ochotę. Szczeniak przy Nelli został na prośbę Ewy Gebert, od której również dostałam (o czym Ola wiesz) wytyczne, że należy suce zostawić szczenię, pieska. W związku z tym, że jest przepełnienie, że nie ma miejsc, szczeniaki zostawiane są sporadycznie. Dalszą dyskusję na ten temat możemy toczyć na spotkaniu.[/QUOTE] Oj tak, słyszałam o tym. Przyjechała pani Gebert walczyć o zycie szczeniaka. Szkoda, ze suka nie została wysterylizowana aborcyjnie. Nie pisz mi urzędniczym tonem o wytycznych OTOZu, bo ja pamiętam jakie były za czasów pani Joli. I wiem od czego zaczęła sie historia z jednym szczeniakiem. Czy dobrze rozumiem, że z powodu przepelnienia sporadycznie stosujesz sie do tych wytycznych i dlatego wlasnie teraz w okresie największego przepelnienia zadecydowaliście się zostawić jedno szczenię? Co to za wytyczne skoro wydałas Basi cały slepy miot, ( o który się awanturowała) wraz z suką do Lepna. Do Lepna, w którym wiadomo jakie są warunki. Z jedną osoba na 50 psów, bez weterynarza. Oczywiście zesżły tam w męczarniach na parwo. Czyje to wytyczne? Basi? Twoje? Pani Gebert? A kto zadecydował o wydaniu matki wraz z całym miotem do adopcji? Powiedz mi jeszcze kto zadecydował o nieuśpieniu całego miotu rudych kociąt, które poszły z tego co pamietam do pani weterynarz i w przypadku których Basia prosiła w tajemnicy przede mną (ha! ha!) Kordonię o ogloszenia. A tydzien wczesniej kociąt trikolorków? "bo one były takie ładne" ??? Czyje to sa decyzje? Czyje wytyczne? Kto za to ponosi odpowiedzialność? Troskliwa matka powiła swoje dziecie w schronisku- kilka tygodni wcześniej i byłby bożonarodzeniowy hit. Na stronie schroniska- czysta kpina. edit: dziękuję za zaproszenie- nie skorzystam. Prawie cały rok dyskutowałyśmy na ten temat w schronisku z efektem jak wyżej. Kpisz sobie rozumiem.
-
[quote name='basia0607']ślepe mioty usypiamy i o tym decyduje Agnieszka. Nie pamietaam o której Neli rozmawialysmy bo musialo być to dawno. Nie jedna u nas była Nelli . Szkoda, że dzisiaj nie bylo Ciebie w schronisku, los na obdarzył 20 ślepymi szczeniakami. Wierz mi, nie ma się z czego cieszyć. Skończyłam dysusję., miałyśmy dzisiaj bardzo podły dzień, chyba się napiję.[/QUOTE] Basia nie rób ze mnie idiotki- myślę, że juz wystarczy. Od kiedy o tym decyduje Agnieszka? formalnie? czy jak? Bo poki ja bylam to Ty o tym decydowałas, awanturując się, wyzywając mnie i Gosię od nazistów, gestapowców i morderców..... W schronisku do teraz jest i była tylko jedna Neli (oprócz neli rybci, której nie ma już od lat). Rozmawiałysmy o dokladnie tej Neli, tej która wtedy była w ciązy i którą teraz jako troskliwą matkę oglaszasz na stronie schroniska. Swoją drogą ona miała ładniejsze zdjęcie- te które wybrałas nie jest takie ładne. Jakim cudem Neli ktora przyszła do schroniska w ciązy, ma teraz "odchowanego" szczeniaka, skoro usypiacie slepe mioty? Z nieba spadł? Jak się ma ta suczka i jej ślepy miot, który wydaliście? Macie kontakt? Wiecie gdzie są? Będą sterylizowane? Co tam- zakończ dyskusję, idz się napić.
-
Poza tym o Nelę pytałam 22 pazdziernika. Szczeniak ma teraz 7 tygodni- z tego co wiem prawie 8 (mylę się?). jakim cudem 22 pazdziernika ( i wcześniej...tylko ja pytałam dopiero 22) ciąza byla więc tak zaawansowana, że nie można bylo jej usunąc? Czy nadal w elbląskim schronisku nie są usypiane slepe mioty? Lub wybiórczo w zaleznosci od urody oraz fanaberii pracowników? Pytam się, bo jak wiadomo odeszłam z tego własnie powodu. Slyszałam, ze wyjątkowo empatyczna pracownica biura (i Twojemu sercu najmilsza Basiu) wydala do adopcji matkę wraz z całym ledwo narodzonym miotem przeznaczonym do uspienia. Upps- po prostu niechcący pokazała jej całą rodzinkę, a kobieta walczyła o nie jak lwica i nikt nie mógl sie jej przeciwstawić.. Pytalam wtedy (na gg, telefonicznie- tak jak sie nalezy prawda?...)czy ta pracownica została upomniana i pouczona. No tak - jak najbardziej. A potem ta sama osoba życzy sobie, zeby jej ukochana Nelly jednak miala szczeniaczka. I cóz widzę? Nelly troskliwa matka i jej dzidzius szukają domu.... 7 tygodni suka siedzi ze szczeniakiem w schronisku a Wy piszecie, ze nie macie gdzie psów upychać? Psy wisza na lańcuchach, zagryzają się, bo jest przepelnienie, a Wy zajmujecie izolatkę na 7 tygodni!! I Ty Basia masz sumienie pouczać Akuchę i innych na wątku rozmnażaczki warmińskiej? Porażka. Nie się nie zmieniło. Rozmowy czy to telefonicznie czy na gg nic nie dają. To tez nic nie da. Po prostu żenada.
-
[quote name='basia0607'][COLOR=#000000][FONT=MS Shell Dlg 2][SIZE=3][COLOR=darkred][COLOR=black]"Neli sunia w średnim wieku[/COLOR][B]. Wyrzucona z domu z zaawansownej ciąży. Troskliwa matka dla swojego szczeniaczka, który też szuka domu[/B].[/COLOR] Neli ma w sobie psią mądrość, którą poznają tylko prawdziwi miłośnicy psów. Neli jest dosyć dużym psem o lekko przedłużonej sierści. Spokojna, zrównoważona, psi ideał."[/SIZE][/FONT][/COLOR] Jest tak jak napisałam w powyższym ogłoszeniu. Nelli szuka domu i jej już odchowany i zdrowy szczeniak również. [URL="http://img28.imageshack.us/img28/4599/nelly3s.jpg"] [/URL][/QUOTE] Ale ja się pytam, czy to ta neli, o którą pytałam wcześniej w zacytowanych wypowiedziach agnieszkę (strona wstecz), a teraz się Ciebie pytam, czy to ta sama, o której kiedyś rozmawiałysmy na gg i mi mówilas, ze nie masz wplywu na uspieni jej szczeniaków lub nie, bo niestety to Agnieszka jest kierowniczką i ona podejmuje decyzję w tej kwestii, Ty jak najbardziej usypiasz ostatnio mioty, no ale nie będziesz wchodzić p. kierownik w paradę. Więc jak?
-
Kaukaz Mojo – u Biafry - odszedł za TM (*)
Charly replied to KWL's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
dzis przelałam moja zaległą wpłatę za grudzien i za styczeń. (Jeśli nie dojdzie w przeciągu 3 dni roboczych dajcie znać proszę/przelałam inna drogą niż ostatnim razem i nie jestem pewna do końca, jak to działa;)) -
[quote name='Charly']o tak:) weżcie Bajaderkę:) ps. czytam wątek Elki- nawet nie wiedziałam, że bidulka była zaciążona! ech. Tyle dobrze, że schronisko już nie było pod purzycką i ślepy miot został uśpiony (albo miała aborcyjną?- może ona już jest wyciachana?).One są piękne, ale takich jest sporo:( Będę je ogłaszała. "Nijakie" psy tez muszą znaleść dom. [COLOR=darkred]I czekam jeszcze na info o Nelly:) Ktoś mi ją pokazywała w schronisku kilka tygodni temu. Nawet nie wiem kiedy ona przyszła[/COLOR].[/QUOTE] [quote name='Charly']o dzięki Gosiu:)ona jest taka ładna. Chyba były jej zdjecia gdzies tu na wątku. Poszukam więcej i od jutra ją oglaszam. W jakim może być wieku? ze strony: [COLOR=darkred]"Neli - to już dojrzała suczka, która trochę ciągnie na smyczy. Jest bardzo spokojna i opanowana. [U]Dość dobrze dogaduje się w boksie z innymi psami i suczkami[/U]."ona już jest ciachnięta?[/COLOR][/QUOTE] [quote name='AgaiTheta'][COLOR=darkred]Neli nie jest ciachnięta, bo przyszła do nas szczenna i[B][U] jest za późno[/U][/B] [/COLOR][/QUOTE] [quote name='Charly'] [COLOR=darkred]Ajjjjjj...To co z nią? będzie ciachana? Gdyby znalazl się chętny, może iśc wkrótce do domu czy po wyszczenieniu? [/COLOR][/QUOTE] [quote name='Charly'] [COLOR=darkred]Ech ta Nelka, ona jest prześliczna. To ile teraz musi siedziec?[/COLOR] [/QUOTE] [quote name='AgaiTheta'][COLOR=darkred][B]Jutro pojedzie na usg i obaczymy co tam w niej siedzi.[/B][/COLOR][/QUOTE] [SIZE=3]A to ogloszenie zobaczylam przed chwilą na stronie schroniskowej. Rozumiem to jest własnie ta Neli, o którą pytałam w powyższych postach, a która przyszła w tak zaawansowanej ciązy, że na sterylkę aborycjną bylo "za pózno" i która miała jechać na USG, a teraz jest "dobrą matką dla swojego szczeniaczka" i oboje szukają domu"?[/SIZE] [COLOR=#000000][FONT=MS Shell Dlg 2][SIZE=3][COLOR=darkred][COLOR=black]"Neli sunia w średnim wieku[/COLOR][B]. Wyrzucona z domu z zaawansownej ciąży. Troskliwa matka dla swojego szczeniaczka, który też szuka domu[/B].[/COLOR] Neli ma w sobie psią mądrość, którą poznają tylko prawdziwi miłośnicy psów. Neli jest dosyć dużym psem o lekko przedłużonej sierści. Spokojna, zrównoważona, psi ideał."[/SIZE][/FONT][/COLOR] [COLOR=#0000ff][FONT=MS Shell Dlg 2][U][URL]http://img28.imageshack.us/img28/4599/nelly3s.jpg[/URL][/U][/FONT][/COLOR]
-
Już dawno zasłużył na taki dom. Ares jest w domu z marzeń :)
Charly replied to gusia0106's topic in Już w nowym domu
[quote name='mysza 1']Ubiegłaś mnie ;) Ares jedzie z Gusią do Warszawy.[/QUOTE] cudowna Gusia hipp hipp hurra!!! i wszyscy szukający się odmrażający!!!!!!!!!!!!!!! -
Mordowanie zwierzat w majestacie prawa - czy to mozliwe?
Charly replied to chwiladlapupila's topic in Prawo
[quote name='malagos']to jak sie dowiedziec, co z jamnikami u Kariny? miała stare, bez sznas na adopcję, chyba z 6 czy 7 .... Co z nimi?...... Ja mam taka sprawę, poradźcie mi proszę. Zostałam radną gminy i przewodniczę komisji porządku publicznego i środowiska. Oczywiscie zabrałam sie za temat mi bliski, uchwała rady w sprawie bezdomnych zwierząt, bo do tej pory gmina nie ma takowej i psy wałęsajace likwidowane sa przez mysliwych. Juz w marcu mamy zaplanowane przedstawienie wzoru uchwały do głosowania przez radnych. Musi byc też opinia storzarzyszenia pro-zwierzęcego. Jak to rozgryźc, kto mi moze podpowiedziec?[/QUOTE] Malagos gratulacje!!!! -
[quote name='kasiaprodex']mam tylko żal że osoby które oddawały psa to w sumie nic nie wiedziały gdzie idzie , kiedy zostanie uspiony. Poprostu ktos przyjechał i go zabrał.Nie mówiąc juz o tej niby 2-u tygodniowej kwaranttanie do czasu uspienia o której tu ktos napisał. Skoro tak cierpiał ostanie dni to jeszcze mu przedłużyc o dwa tygodnie cierpienie ? Tego nie rozumiem. Tak dla uspokojenia wszystkich napisze krótko. Na całe szczescie Misio nie trafił do schronu. Były próby jego leczenia ale stwierdzono ze pies jest na tyle powaznie chory ze jedynym rozwiazaniem bylo uspienie. Swoje ostatnie dni spędzil w domu w ciepełku. Mysle że mozna zakończyc watek Misia .Co sie stało to sie nie odstanie a mysle ze to jakies doświadczenie na przyszłość. Co do organizacji tej "sytuacji" szczegóły pozostawie sobie. dziękuję za tą informację. Dobrze, że niezaleznie od organizacji tak się ta sprawa skończyła.
-
-----------------------
-
Krzesimów-wątek ogólny. Potrzebna pomoc w ogłoszeniach!!!
Charly replied to AngelikaXD's topic in Już w nowym domu
cyrk na bardzo dużych kołach..