Jump to content
Dogomania

Charly

Members
  • Posts

    15120
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Charly

  1. :(Ja życzę Krzysiowi kochanemu i Wam kochani zdrowia i żeby nie bolało.
  2. [quote name='xmartix'] Odpisuję na Twój post, bo to ja odpowiadam za rozliczenia na wątku Światusia, a nie Ivette. Myślę, że to dobry pomysł, abyś napisała do administratora i zgłosiła swoje wątpliwości. Ja też, kiedy byłam na wątku atakowana za rozliczenia chciałam to wyjaśnić. I teraz już wiem, że mogę np. na pierwszej stronie rozliczać się tak jak to robię - moderator nie miał zastrzeżeń. I mam to na piśmie. Ponieważ na tym wątku ciągle nie brakuje "życzliwych", abym ja lub moderator nie była posądzona o stronniczość, posiadam też szczegółowe wyjaśnienie kwestii rozliczeń (na piśmie) również od innego moderatora. I zgodnie z tym się rozliczam. Rozumiem, że moderator nie miał zastrzeżen. Widzę to. W regulaminie dogomanii widzę także to: pkt 13 c " gdy fundusze zbierane są na konto prywatnej osoby należy robić dokładne rozliczenia, (...) definicja rozliczen także w pkt 13: " W wypadku gdy na watku zbierane sa fundusze konieczne jest wklejanie na bieżąco max. raz na tydzień (nie po skończonej akcji) rozliczeń w 1 poście tzn. wpłat, wydatków i salda końcowego." Nie rozumiem co tutaj nie jest jasne. Na tym wątku brakuje rozliczenia wydatków. Te może rozliczyć tylko Ivette, to na jej konto idą ostatecznie pieniądze, ponieważ ona sprawuje opiekę nad Swiatem. [quote name='xmartix'] Dlaczego wprowadzasz w błąd innych użytkowników pisząc, że Ivette jest bezpłatnym domem tymczasowym, a bierze 250 zl. To pomówienie. Ile razy jeszcze mam napisać na tym wątku, że Ivette jest DDT? Jest to również od dawna napisane na pierwszej stronie. Charly DDT to znaczy dożywotni dom tymczasowy. Tylko tyle. Tego kompletnie nie rozumiem. Które słowa konkretnie są pomówieniem? To, że napisałam, że Ivette jest dożywotnim domem tymczasowym? Nie jest? Czy to, że napisałam, że jest bezpłatnym domem tymczasowym? A jest płatnym? Albo to, że otrzymuje 250 zł każdego miesiąca? Więc? Fakt jest Ivette otrzymuje miesięcznie kwotę w wysokości 250 zł. Jest jak piszesz DDT czyli dożywotnim domem tymczasowym. Płatny DDT czy bezpłatny? edit: z jednym się zgodzę; na tym wątku faktycznie nie brakuje "życzliwych" edit2: podam Wam przykład, jak może wyglądać rozliczenie. Można to robić tak jak na poniższym wątku. Bez posiłkowania się regulaminem, potwierdzonej na piśmie interwencji/interpretacji dwóch modów czy admina http://www.dogomania.pl/threads/183624-GASPAR-wywin%C4%85%C5%82-si%C4%99-kostusze-i-zamierza-jeszcze-sobie-nie%C5%BAle-po%C5%BCy%C4%87-na-koszt-dogomani
  3. kochana Jagusia wreszcie będzie miała swojego osobistego człowieka:)A gdzie ją znalazłaś?
  4. Szczęście w nieszczęściu miała Jagunia ogromne:loveu: Jak to dobrze, że te psiaki mają Was, Ciebie:multi: to kiedy przeprowadzka?
  5. Długo Cie nie było Ivette- jak dobrze, że przynajmniej teraz, kiedy o kasę biega się pojawiasz. O ile pamiętam Ivette to Ty zrezygnowałas z wpłat Goni. Racz założyc Swiatusiowi 3 kokardki, bo Twój honor najwyrazniej mu szkodzi. Poza tym Ivette nadal nie wkleiłas Twojego rozliczenia, które wedlug regulaminu dogo powinno się tu pojawić pkt. 13 regulaminu dogomanii. (może trzeba pisać do admina). Ile wynosi czysty koszt utrzymania Swiatusia w Twoim bezpłatnym dożywotnim DT? 250 zł miesiecznie?
  6. Charly

    Popuszczanie

    [quote name='yokoona']Będę bardzo wdzięczna za rady odnośnie higieny. Zapytam weterynarza o ten lek, może faktycznie coś zadziała, choć ostatnio mówił, że już nic się nie da zrobić ;/[/QUOTE] zapomnialam. tutaj link do wątku Lolusia, który jest na pieluszkach. Nie sledzę tego wątku, ale pytania odnosnie higieny kieruj proszę do użytkowniczki o nicku togaa. [URL]http://www.dogomania.pl/threads/132968-Loluś-w-pieluszkach-szuka-wyjątkowego-domu[/URL]-!!
  7. Brazowa podlinkuj pliz Twój podpis, bo tak to nie wiadomo, gdzie sie udać
  8. [quote name='gusia0106']Charly, ja Ci chętnie odpowiem ale chcę doprecyzować: - a animozje między kim a kim pytasz? Zabrałam psa bo nie ukrywam, że byłam zła za to, że jest marnie poszukiwany. Bo w mojej ocenie szukanie było marne. Bzdurą jest przypisywanie tu moim działaniom innych motywów. Ja wciąż uważam, że to nie jest zły dom co powtarzam po raz kolejny. Od czasu adopcji Aresa do dnia jego zaginięcia byłam z Panią Lucyną w kontakcie. Nie codziennie, nie raz w tygodniu - ale często pisałyśmy na skype, często rozmawiałyśmy przez telefon. Gdy było potrzebne wsparcie - to szło - czy to tabletki na odrobaczenie, czy karma, czy wskazówki jak z nim postępować. Dla mnie dobry dom to taki, w którym pies jest zadbany i kochany i pracuje się z nim, a nie taki, w którym je tylko Royala i są złote klamki. Pani Lucyna będzie w Warszawie przy okazji. Chce przekazać mi jego rzeczy i się z nim pożegnać. Ares na pewno tego nie zrozumie. Pamiętajmy jednak o tym, że jest w miejscu, które zna i przy mnie, którą też zna. Owszem, ja sama na miejscu Pani Lucyny miałabym gdzieś jak się o mnie pisze i ocenia mnie na forum. Pani Lucyna ma prawo nie ma tego gdzieś, ze swoich osobistych powodów, a forum nie jest miejscem, które miałoby te powody wyjaśniać. Ja też nie mierzę swoją własną miarą - to, że ja bym tak zrobiła, nie oznacza, że oczekuję, że inni ludzie też tak zrobią.[/QUOTE] Ok. dzięki za odpowiedz. Myślę, że nie zrozumiałysmy się do końca, ale nie ma sensu tego teraz chyba jednak ciągnąć. Myślę tylko- że nie warto fundowac temu psu kolejną rozterkę. Po co ma widziec p. Lucynę..Po co mu kolejne rozczarowanie, mieszanie w glówce.... Oczywiście nie mam wpływu na Waszą decyzję. W niczym nigdy nie pomogłam. Ale nie chciałam tego nie napisać. Życze Areskowi, żeby w końcu znalazł ostateczną rodzinę taką na dobre i na złe.
  9. [quote name='gusia0106']Myślę, że Pani Lucyna [B]mimo tego, że i Ona i Zbychu tęsknią za Aresem, ze względu na to jak zostali potraktowani na forum, nie zdecyduje się na to, żeby Ares do nich wrócił[/B].[/QUOTE] [quote name='Ewa Marta']. Obawiam się jednak, że Pani Lucyna nie zdecyduje się na powrót Aresa i [B]trudno jej się dziwić[/B]:-( [/QUOTE] [quote name='Nutusia']Wielka szkoda Pani Lucyno! [B]Może do czwartku zmieni Pani zdanie[/B], bardzo chcę w to wierzyć. W razie czego podeślę Pani wątki "przypadków", o których pisałam - sama się Pani przekona jak bardzo warto robić swoje... :) [/QUOTE] [quote name='gusia0106'][B]W czwartek Pani Lucyna będzie w Warszawie - przyjedzie do mnie pożegnać się z Aresem,[/B] przywiezie jego szelki i tą część tabletek na stawy i florę bakteryjną, która u niej została ( a których Ares przecież nie brał :stupid: ).[/QUOTE] Zacytowałam kilka wypowiedzi i chcę zadać dla mnie ważne pytanie; nigdy nie współpracowałysmy razem, znamy się tylko wirtualnie, bardzo pobieznie- ale róznie bywa na dogo i czasem jesteśmy zdani na naszą wzajemną opinię. Więc chciałam zapytać, czy powyższe wypowiedzi faktycznie oddają Wasze przemyślenia, czy są (wybaczcie to pytanie) podytkowane jakimiś wcześniejszymi awanturami i kłotniami. Próbuję wczuć się w sytuację rodziny Aresa, "nagonkę" na wątku. Jednak ostatecznej decyzji oddania psa umowytowanej własnie tą "nagonką" na wątku nijak zrozumiec nie mogę. Oczywistą oczywistością jest fakt, że ten pies NIC nie może za to. Czy brak zaangażowania w poszukiwanie psa Gusiu, który ostatecznie skłonił Ciebie do jego odebrania też był spowodowany nagonką? Czy raczej tym czymś, czego brakowało, aby szukac ukochanego zwierzęcia oraz teraz niezaleznie od forum porwać go w ramiona, utulić, cieszyć się, że jest, że możemy go kochać i dbać o niego? Co ten pies zawinił.... Jak pisałam próbowałam się wczuć-niestety z marnym efektem Dodaktowo podcięła mnie ta wypowiedz tutaj: [quote name='gusia0106'] W czwartek Pani Lucyna będzie w Warszawie - przyjedzie do mnie pożegnać się z Aresem, [/QUOTE] Pożegna się i odjedzie? Powie mu tez, ze nie przyjmie go z powrotem bo taka Jedna z Druga i Trzecią zle pisały o niej na dogo? Powie mu to? On ma to zrozumiec i sobie poukładać w glowie, ze się pojawiła i zniknęła? Ma zrozumiec i sobie poradzić z tym, że nie przyjechała po niego, ale przyszła wytłumaczyć się z tzw. siły wyższej? Bardzo się denerwuję- ja pewnie mam traumę, przez pracę w schronisku- pamiętam panie (to właśnie one są często takie sentymentalne), które oddawały psa ( z braku czasu, bo wył, bo uciekał- autentyczne przypadki) ale prosiły, zeby jeszcze mogły się z nim pożegnać, po tym jak zrzekły się psa pisemnie, zapłaciły opłatę (czasem nie, bo nic nie miały) i przyjęly kp.... Ocierały łezkę, głaskały psa i ślimtały (ja oczywiście jestem bezczelna, nei miałam zrozumienia i wyrzucałam za drzwi- tak już mam). A pies? Pies tęsknił, nie miał za złe. Bo jak? One tylko kochają. Powiedzcie mi więc proszę, czy to, co napisałyście piszecie z pełną odpowiedzialnością dorosłych ludzi o innych dorosłych ludziach, czy z powodu osobistych animozji?
  10. [quote name='MagdaH']A mnie dodatkowo wegetarianie, noszący buty z naturalnej skóry, skórzane kurtki, rzemyki twierdzący, że skoro zabito zwierzę po to, żebym mogła się nażreć mięcha, to oni KORZYSTAJĄ TYLKO z pozostałości po tym morderstwie, czyli skóry zwierzęcia, które przecież zostało zabite dla mięsa. Bo akurat mogłabym odwrócić tę tezę...[/QUOTE] nie ma lekko [URL]http://www.youtube.com/watch?v=gMcKcfmMJp8&feature=related[/URL]
  11. [quote name='Teczowa']No właśnie czytam jej posty i jestem mocno zażenowana brakiem jakiejkolwiek skruchy, ogłady czy szacunku... bo po ostatnim poście mrs.ka widzę winę wszystkich wokół, tylko nie jej samej :roll: mrs.ka opanuj się trochę.[/QUOTE] no przecież nie nagra filmiku, gdzie będzie biła się w piersi. Naprawdę- potrzebujesz tego widoku? Mrs. ka zorganizowała się, pies jest odebrany, bezpieczny- ona ponosi wszelkie koszta. I to nie tylko za tego psa. Jak dla mnie to dość duża "skrucha".
  12. [quote name='Teczowa']Wiesz co? Przestań wreszcie robić z siebie ofiarę. Przestań krytykować innych bo to TY jesteś wszystkiemu winna. Szacunku trochę do tych, którzy Cię jeszcze nie zlinczowali. Przypominam, mimo ostrzeżeń oddałaś psy wet-siostrze, więc jesteś pośrednio winna temu co się stało. Sądząc po treści Twojego posta chyba zapomniałaś....[/QUOTE] Zapłaciła za swój błąd. I więcej- dzięki niej inne psy opuściły to miejsce. Nie zapominaj o tym.
  13. no własnie. jedzie i jedzie i zajechał już?;) ma ktos kontakt z Tundrą?
  14. [quote name='BeaBono'][URL="http://www.dogomania.pl/threads/189485-Psie-piek%C5%82o-na-Martenowskiej-w-STARACHOWICACH.-Jest-nas-10.POM%C3%93%C5%BB%21/page25"][IMG]http://img220.imageshack.us/img220/9350/bannerekt.jpg[/IMG][/URL][/QUOTE] dziękuję bardzo:)
  15. ja wiem hihihi. Tak wlasnie myslalam; wrzuciłas wszystkie imiona do jednego worka i wyszla funia hihihi Tak czy siak jest cudowna.
  16. super ważna informacja (jesli to ten pan) tutaj wątek do wet-siostry. strona 25- tam się wszystko zaczyna (tzn. powtórka z roku 2008, dalej są linki do wcześniejszych wydarzen) [URL]http://www.dogomania.pl/threads/189485-Psie-piekło-na-Martenowskiej-w-STARACHOWICACH.-Jest-nas-10.POMÓŻ!/page25[/URL] potrafi ktoś podlinkowac banerek? pliz:)
  17. dogomaniaczka wet-siostra. Taki miała nick- teraz ma bana. w 2008 roku w niewyjaśnionych okolicznościach zostały u niej otrute psy (z dogo)...kretem (środek chemiczny, nie zwierzątko;)). Także jej TZ był leczony po zatruciu...kretem. Kilka dni temu historia powtórzyła się. Lącznie u wet siostry zmarło 5 psów ( o tych wiemy...) moj banerek nie funkcjonuje. Ale zaraz wstawię link. Jeśl ktoś potrafi to bardzo bym prosiła podlinkować banerek do tej strony wątku, który zaraz podam. wet siostra ma bana, ale może zalogować się pod innym nikiem i usiłować zdobyć psy na ds/dt....Aktualnie mieszka w Przemyślu- to ważna informacja. ps. wet siostra nie jest weterynarzem, ani siostrą weta- taki miała nick po prostu;)
  18. ale ona sie nazywa Tinka:eviltong::loveu:
  19. nie no- dobrze będzie. Tak myślę... Ja mam dane faceta plus odpowiedzi na pytania, które postawiłam na wątku. Lista pytań i umowa, którą jak wnioskuje Gonia przesłala Pyrdce i którą Pyrdka (jak wnioskuje;)) prześle Kordoni też nie zaszkodzi. ps. wyczyściłam skrzynkę:)
  20. [quote name='Yorija']Nie była strasznie przerażona - po chwili nawet się zainteresowała otoczeniem. Mam wrażenie, że ją nawet ta wiyta uspokoiła - w powrotnej drodze była bardzo spokojna - drzemała sobie. Natomiast jak ją zabierałam od Grześka - to była tak przerażona, że ze strachu piszczała. No a w domku jak wróciła - to merdała z radości ogonkiem. biedna myszka:( pewnie bala się, ze idzie z powrotem na lańcuch. I nic nie może zrobić. Zabierają, a one idą gdzie chcemy, nie bronią się...Straszne to jest, jakie one są skazane na nas i zależne od nas, ludzi. Zdjęcia Tinki cudne! Ogromna przemiana!!!
  21. [quote name='conceited']No to co robimy? [B]Czy Pyrdka moze sie skontaktowac z Kordonia[/B] bo dziewczyny na moja prosbe nie chca jechac, bo prosila je Pyrdka, a teraz sie nie odzywa :/ malo rozumiem, ale chcialabym, zeby ta wizyta sie w koncu odbyla...:/[/QUOTE] Ja i tak nie mam czym jechać. Jadę z Kordonią. Po naszej rozmowie skontaktowałam się z Kordonią i przekazała mi, że niezależnie od naszej rozmowy została poproszona przez Pyrdkę na miau o tą wizytę, miała czekać na listę pytan i inne informacje i w tym celu zostawiła swój telefon. Aktualnie nie korzysta z dogo i prosiła, żeby skontaktowała się z nią w tej sprawie ta sama osoba, która kontakowała się z nią na miau. Namiary na ludzi z NS mam ja już.
  22. wiadomości od potencjalnego domu zatykają dech w piersiach. nie do wiary. nie cieszmy się na razie co do cushinga- w schronisku w Elblągu aktualnie został zdiagnozowany drugi cushing. Pierwsz to Pachyder który był potwornie chudy, drugi Cecylka- też nie cierpi na otyłość. Zaraz wkleję linki. Może skonsultuj się APSA w sprawie Cushinga ze schroniskiem w Elblągu link do wątku Cecylki http://www.dogomania.pl/threads/197687-Cecylka-zaklinowała-się-w-rzece-skutej-lodem-potrzebna-pomoc-na-badania!
×
×
  • Create New...