Jump to content
Dogomania

Charly

Members
  • Posts

    15120
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Charly

  1. Gera nie denerwuje się na widok psa...jednak jesli stoi za blisko jest róznie.
  2. no, ale Gadułkę lepiej zabierać z jej drogi:cool1:
  3. Ta kobieta nas też nie lubi. dzwoni od czasu do czasu do schroniska i krzyczy, ze psy mordujecie (dosłownie tak mówi) wychodząc z nimi na spacer. że je ciągacie, bijecie itd, a, że jej powiedzialam, że nie bardzo jej wierzę, powiedziala: " Pani to jest durna czy co? "buahahahhaha:evil_lol:
  4. Bo Bolek to taki ciapuś jest....chyba;) A są jakies zdjęcia Ruffiego, mojego ulubionego konika?
  5. stoi obok Ksawerego po prawej stronie. On zdaje się biegał caly czas z tym gumowym kóleczkiem, bawił się i teraz już go nie ma.
  6. dzięki za opis psiaków:) Po Arnoldzie miałam kilka dni opuchniętą ręke po tym jak mnie pociągnął;)
  7. ktoś to już napisał. to nie jest tak, ze jest jeden pies agresor. Psy ktory są agresywne lub mają taki "potencjał" siedzą same. Ale psy czasem "się kłócą" -wystarczy cieczka w boksie obok... Wystarczy, że jeden leży na dole, piszczy i zaraz cała zgraja miłych, lagodnych burków (takich, które mamy w domu) rzuca się na leżącego. Bylam tam potem. Wszystkie miłe grzecznie stały robiąc maślane oczy, lasząc się przy kratach.. I nie trzeba dużo. dwa ugryzienia w odpowiednich miejscach w sumie małe dziurki -tak jak tym razem- szyja, odbyt, pachwina i to wystarczy. Tu nawet nie było krwi. Na ogólnym wątku są zdaje się zdjecia z ich wspolnej zabawy w bawialni. niestety schronisko rządzi się swoimi prawami.
  8. Stała sie rzecz straszna, kudlaczek pies , który jest na fotce obok Ksawerego został pogryziony, nie dawał oznak życia. Temp. ponizej skali termometru. Walczymy o niego, dostał, ciepłą kroplówkę, leki przeciwstrząsowe, leży obłożony termoforami od kilku godzin w gabienecie wet. Nie ma wiekszych ran, oprócz otarć skóry. Przed chwila poruszył sie, ma derszcze co jest dobra oznaką. Nie żyje , nie moge pisać !!!! basia0607
  9. ale agnieszka mówi teraz ze jak dziala telefon, to i piec zadziała. A telefon działa, bo ja rozmawiałam z p. Peruckim:) czyli teraz już pewnie grzeje:)
  10. daj sobie spokój hop edit: jestem przeszczęśliwa ze mala tam trafila. inna sprawa, że nie miałam dużo czasu tzn. ona nie miała dużo czasu- jesli rozumiesz o czym mowie hop. Ale czas czasem, czy byłoby go więcej czy nie- mała trafilaby dokladnie tam. I jeszcze jedno hop: Twoja opinia absolutnie mnie nie interesuje. Z kilku powodów- wiesz- widząc Twoje arcypouczające wywody w stronę Vitki (na wątku Burki bodajze), która spuscila w lesie ze smyczy psy, które zna od miesiecy!! (od stycznia) i wyprowadza kilka razy w tygodniu na spacer!! jednak doszłam do wniosku, ze Twój punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Bo na wątku Jamorka i blizniaczek nie pisnęłas słowkiem...Więc daruj sobie.
  11. o jak fajnie. Noriko dzięki:) a jak się miewa chlopak?
  12. [quote name='AgaiTheta']W schronisku nadal nie ma prądu :shake: Siedzę non stop na telefonie, piec nie chodzi, drzewa porwały kable, nic nie działa :([/quote] telefon chodzi przynajmniej. dzwonilam tam przed chwilą. piece masakra. przeciez jest tak zimno. biedne psiaki. kurcze.
  13. My jak my, ale sama Maugo... ufna zaufała....
  14. twarde to ja tez lubie. ale nie takie skoczne i gwałtowne. za szybkie. Ale bezdyskusyjnie w odpowiednich rękach wspaniałe psy. Jak wszystkie zresztą.
  15. Być może według Ciebie hop! Bo według nas oraz osoby ktora byla tam na wizycie (przypadkowo po znajomośći- naprawdę po znajomości i z życzliwości hop! !!!) po adopcji-która jest wymagająca i której w tej kwestii bardzo ufam- nie jest. I ten fakt tez nie ma nic wspolnego z faktem ze nikt Ciebie o tą wizytę nie prosił. Przynajmniej nikt z osób bezposredno zaangazowanych.
  16. ujęcie Blacky fenomenalne co do amstaffów- są swietne- ale silne, zbyt silne, skoczne i gwaltowne- przynajmniej dla mnie. Odprowadzalam Arnolda do kojca Działki. Działka jest na jego miejscu (bo on próbował w swoim drewnianym wydostać się przez podłogę...). Weszłam, odwrócilam się tyłem do niego i sprawdzałam czy posłanko w budzie jest mokre. Smycz obwiązana wokół dłoni.... A on w tym momencie zdecydował, że jednak nie podoba mu się kojec i ruszył do przodu przez otwartą kratę. słuchajcie ruszył tak, ze ja nie miałam mozliwosci jakiejkolwiek reakcji. gdybym nie stala na lini prostej otwartych drzwi miałabym kratę wbitą w twarz. niesamowita siła.
  17. amstaffka cudna. Łagodna. Jest na 14 z dwoma innymi sukami. Nie ma spięć. Musiala sporo rodzić już w swoim zyciu. cycuchy ma wyciągniete. no chyba ze te ją tak wyciągnęły.
  18. wody nie widziałam. ale nie przepuszczali. może zeby ktos po ciemku nie wpadł do wody czy cos. amoże się podnosi. ja juz mam schizę taką, że zanim wychodzę na spacer, patrzę przez okno hihih
  19. wlasnie. rozłóż kubraczek z kołnierzykiem plackiem i obfoć:multi: ej dziewczyny wlasnie wracam z mini spacerku. Moja ulica kończy się na Wyspie Skarbów- droga wiodąca do Galerii El już zablokowana. aaaaa
  20. uuu. to rozumiem ze już go nie ma...? ps. faktycznie sikawki nie zauwazyłam.
  21. fajna ta amstaffka na drugim zdjęcu. ładniusia.
  22. ..."przed lipcem" hehe:razz: Natalia kubraczki piękne:) Amstaffek może się w nim schować w zaroslach i prawie go nie widać:);) a Twój po prostu wymiata hahahahahhahah. Kubraczek z kołnierzykiem jest the best:D:D
  23. no ta raczej tlusta byla. w ogóle trafiają do nas takie "porzucone szczeniaczki, przygarnięte w ostatnim momencie"...tłuste i swiecące:roll:
×
×
  • Create New...