-
Posts
15120 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by Charly
-
[Elbląg] zagłodzona i przerażona dożyca Ela - POTRZEBNA PILNA POMOC!
Charly replied to AgaiTheta's topic in Już w nowym domu
..podesłała link....leku niestety nie... -
[quote name='AgaiTheta']Ola wpiszemy oba domki w zeszyt i powiemy o realnych problemach. Podaj mi na pw namiary, jutro zadzwonię do domku w Łodzi. Zanim zaczniemy sprawdzać domy, muszą one poznać historię Warsa. On jest bardzo łagodny do ludzi, jest kochany, ale to wariat. Ja go nie widzę w mieszkaniu, ale to nigdy nie jest przesądzone. QUOTE] ide po numer tel. poszło:)
-
[quote name='basia0607']Miałam telefon w sprawie Warsa ze Szczecina. Państwo mają się zastanowić do wtorku bo mieszkanie w bloku. Pan jest leśnikiem, nie mają dzieci. W rozmowie ok, podchodza realnie do sprawy. Z uwagi na fakt, że wars nigdy nie mieszkal w mieszkaniu, powiedziałam jakie moga byc problemy .Mamy czas do wtorku.[/QUOTE] Pisałam, że są chętni na dom z Łodzi. Czy wobec powyższego mam ten dom w łodzi w ogóle wizytować? (przy czym caly czas się zastanawiałam co robić, bo pies podobno ciągnie jak parowóz, jest nieokiełznany no i nigdy nie mieszkał w domu) Co robimy teraz? Nie chcę zabierac czasu Majdze ani tym ludziom, jesli zdecydujesz, że pies pójdzie gdzie indziej (jeśli w ogóle tam pójdzie) Przekaże ludziom z Łodzi telefon do Ciebie. Dobrze, jeśli jedna osoba będzie monitorować domki dla jednego i tego samego psa.
-
[quote name='malkawil']Wierzyć mi się nie chce :niedowia:! Ale miejmy nadzieję, że to dobry znak i w niedzielę te psy faktycznie będą już mieszkać w lepszych warunkach.[/QUOTE] dziwy nad dziwamy. Ale w niedzielę się przekonam. Dzięki za pomoc w ogóle:) edit: właśnie rozmawiałam z Agnieszką; Wars NIGDY nie mieszkał w mieszkaniu....Nie potrafi chodzić na smyczy, jest bardzo żywiołowy. "Mój" domek z łodzi jest w centrum miasta. Co robić? Zadzwonić przekazać informację? Mają się zastanowić?
-
[quote name='tanitka']Pani wcześniej do mnie napisała maila przez allegro z pytaniem gdzie pies przebywa, bo maja problem z ewentualna wyprawą po niego. Napisałam, ze pomoc jest możliwa, ale prosze by wszelkie sprawy adopcyjne były ustalana z osobami, których nr tel są podane w ogłoszeniu i jak widac pani zadzwoniła :). Nie skreślałabym ich tylko za kłopot z samochodem, jeśli wszystko inne wygląda dobrze. :)[/QUOTE] Dzięki za odpowiedz:)Tak. Myślę, że masz rację. Napisze do Majgi w sprawie wizyty, ale musze jej przekazać coś więcej w sprawie psa. Gosia już dziś mi mowila ze jest b. dominujący zarówno w sts. do samców jak i suk. A spacerki? Szczurku, może ty coś wiesz? edit: zresztą ja będę w sobotę w schronisku to sama sprawdzę. edit2:) Gosiu wyobraż sobie oddzwonił pan z tego pięknego domku:) Brzmiał bardzo sympatycznie; powiedział, że budy są, tylko gdzieś schowane.Jakoś nie pomyślał o tym, żeby psy były przy budach.., ale obiecal, ze już dzis się za to zabierze. Umówiłam się z nim na niedzielę, zeby to wszystko sprawdzić.Oby wszytko było tak, jak mówi:)
-
[quote name='AgaiTheta']Kaspar poszedł do domu :) Zamieszkał z przemiłym Panem, który w niedzielę musiał uśpić swojego staruszka. Będzie z nami w kontakcie.[/QUOTE] wreeeeszcie!!!!!!!!!!!!!!!!Bardzo się cieszę:) W sprawie Warsa prosze jeszcze o informacje, jak on na smyczy się zachowuje. ciągnie mocno? Bylysmy z Gosią na tej interwencji. Szkoda ze nie mialysmy aparatu. Nie zastalysmy wlasciciela, więc na razie nic nie załatwilysmy. 3 owczarkowate psy (jeden stary i dwa może 3 letnie)- nie są chude, w miskach miały wszystko (nawet cytrynę...)Każdy bez budy, jakiegokolwiek schronienia, przywiązane do drzewa, starego pługa i drąga. Jeden egzystuje na 1,5 metrowym postronku. Inny lata z jakims workiem wokół szyji. Zaden z nich nei ma obroży, nie wiadomo co jest pod lancuchem. Jeden to już bardzo wiekowy owczarek, lewie trzymie się na nogach. Bardzo przykry widok ogólnie. Teraz po prostu muszę tam chodzić i zastać własiciela. Zostawilam numer, ale nie wiem czy oddzwoni. jego 82letnia matka nie znała jego numeru. Ale gdybyście widziały ten dom i to podwórze.....Stare Miasto pięknieje z dnia na dzień. Na Garbary, tam gdzie kiedyś park, był nowe kamienice postawili(przed wojną też tam stały domy). Są już prawie gotowe. Piękne. Ludzie z pieskami na smyczach. 10 minut drogi dalej (już za kanałem) ten dom i te psy w stylu wieś zabita dechami.... Do zamożnych ludzi nie należą, dlatego już tearz zadam "mądre" pytanie: Czy ktośm a może 3 budy na zbyciu;)? [B]Albo dechy, które do tego celu by się nadawały?[/B]
-
Moria nie chce oddać psa! Pomocy! Co robic???
Charly replied to martka1982's topic in Już w nowym domu
daj spokój Gonia..szkoda nerwów Twoich. Ile razy możesz klepac jedno i to samo. na wszystko przyjdzie czas. -
Moria nie chce oddać psa! Pomocy! Co robic???
Charly replied to martka1982's topic in Już w nowym domu
Lidan bardzo dobrze wszystko ujęła. O to właśnie chodzi. Ale proszę nie popadajmy w skrajność. Byłam kilka razy u Morii, także nie zapowiedziana. Nigdy żadnego psa nie widziałam na łańcuchu. Byłam nie tylko ja. Tak jak kiedyś pisałam, Wiola bardzo dużo mi pomogła (tzn. zwierzętom w potrzebie, którym ja nie mogłam pomóc), dlatego jestem zaskoczona bardzo nieprzyjemnie wszytkimi wydarzeniami. Ale stanowczo chciałam zaznaczyć, że nigdy nie widziałam u niej żadnego uwiązanego psa; one biegają sobie luzem, załatwiają się, gdzie im się chce, kopią, gdzie sobie chcą i nie ma czegoś takiego, żeby psa na łancuch wiązać, bo pobrudzi rabatki, czy nasika na trawkę. Nie u Wioli. Poza tym jak napisałam, Lidan wspaniale ujęła sytuację. Napisałam to z powodu tego zdjęcia, bo nie jest jednoznaczne. -
Dzwoniło małżeństwo w sprawie Warsa (ogloszenie z allegro). Są z Łodzi-mieli dalmatyńczyka zabranego ze schroniska, dalmat zył u nich 9 lat i pochowali go niedawno. Pan był kiedys mysliwym, teraz już nie jest, ale mieli także wyżła węgierskiego. Mam kilka pytań odnośnie tego wszystkiego szczególnie do Basi 1) Czy Wars przejawia jakąs agresję do ludzi, dziwne zachowania? cokolwiek sczególnego o czym ci ludzie powinni wiedzieć? 2) Czy wiesz może czy on wczesniej mieszkal w mieszkaniu? 3) Czy wiemy dokladnie ile ma lat? (na co wskazują ząbki?) 4) Czy zgadzacie się, żeby on byl dowieziony (będę szukała transportu). Ja mam odnośnie tego zawsze bardzo zróżnicowane uczucia (ale może wizyta przed adopcją wyjaśni rozjaśni sprawę). Oni mają jakieś problemy z samochodem, mogą podjechać do Włocławka. 5) Kogo proponujecie na wizytę (ja Majgę) 6) zaraz piszę do Tanitki, jak ona to wszytko widzi.
-
[quote name='malkawil']Czekajcie, czekajcie! Nie sądzicie, że nasza Frida (już ma dom i Ty chyba jej Olu nie widziałaś), też miała takie cycuchy zaraz po wyszczenieniu?? Może jednak nikt nie robił z niej maszyny rozpłodowej tylko Juno dopiero co się oszczeniła?[/QUOTE] Gosiu trzeba to obgadac. Najlepiej niech ją najpierw p. weterynarz zobaczy. Gosiu wiemy co to za pies. napisałam ci wszystko na gg. mysle ze to najlepiej jest do omówienia w schronisku.
-
[quote name='pauli_lodz']bzdura za bzdurą. jeśli ktoś nie potrafi używać smyczy automatycznych - niech tego nie robi i tyle. ja problemów wymienioncyh przez ciebie nie zauważyłam. - jeśli idę z psem po wąskim chodniku - to chyba normalne jest, że smycz skracam i pies idzie przy nodze - nie trzeba geniuszem być, żeby wpaść na takie rozwiązanie. -.[/QUOTE] A jednak to prawda, że zwykła smycz zapewnie większą kontrolę nad psem. I oczywiście można skrócić ( a nawet trzeba) smycz idąc wąskim chodnikiem. Ja uzywam obu smyczy. W zależności, co mi w rękę wpadnie lub gdzie idę. Kilka tygodni temu szłam własnie wąskim chodnikiem z psem na smyczy (zwyczajnej). Nagle z boku na chodnik wjechał rower prosto na mojego psa. Pies był na zwyczajnej smyczy, którą zdążyłam pociągnąć do tyłu i poderwać do góry- pies jest mały i lekki, wylądował prosto na moich rękach; NIEMOŻlIWE do wykonania z Flexi. Teraz używam Flexi tylko na bardzo spokojne spacery, w bardzo spokojnych miejscach.
-
[quote name='szczurek']Rudy ma ogłoszenia na: [URL]http://adpedia.pl/warminsko-mazurskie/elblag/drobne/zwierzeta/ogloszenie/rudy_on_moze_czeka_wlasnie_na_ciebie,109282/[/URL] [URL]http://www.szybko-sprzedam.pl/index.php?module=ogloszenie&ktore=72377&kategoria=1021&tytul=Rudy%20-%20on%20mo%C5%BCe%20w%C5%82a%C5%9Bnie%20czeka%20na%20Ciebie[/URL] sprzedasz.pl [URL]http://www.morusek.pl/ogloszenie/32156/Rudy---on-moze-czeka-wlasnie-na-Ciebie-/[/URL] [URL]http://animalia.pl/ogloszenia.php?ogloszenie=32802[/URL] [URL]http://www.petworld.pl/ogloszenie/sprawdzenie/dodania/21949[/URL] [URL]http://www.adopcjapsa.pl/adopcja-psa-pies-szuka-domu,ogloszenie,20831,L2Fkb3BjamEtcHNhLXBpZXMtc3p1a2EtZG9tdSxzenVrYWosd2FybWnxc2tvIC0gbWF6dXJza2llLGJsab9laiBuaWVva3JltmxvbmEgOykstnJlZG5pLHAwLmh0bWw=.html[/URL] [URL]http://www.mammisia.pl/?misio/komentarze/Rudy_on_moze_czeka_na_Ciebie_biernik94_10_09_30[/URL] [URL]http://www.e-zwierzak.pl/sprzedam/0,1,0,0,0,0/15974/[/URL] [URL]http://www.psy.elk.pl/ogloszenia/9477,Rudy---on-moze-czeka-wlasnie-na-Ciebie.htm[/URL][/QUOTE] nie wiedziałam, który to rudy:)
-
[quote name='Rupak']O jej, Simba jaka piękna! A to zdjęcie [url]http://lh4.ggpht.com/_ml4eCV4YCnA/TJuQ2G3E16I/AAAAAAAAf2M/MQlpt_JlUXc/DSC01837.JPG[/url] jest świetne, powinnaś je wydrukować i powiesić na ścianie <3[/QUOTE] A to wszystko dzięki psim smaczkom aż z Ameryki hahahhahahaha. Mój Filip po skonsumowaniu kilku "zakochał" się w nodze TZta. A Maksiu no cóż- jego mina mówi za siebie....;)
-
Moria nie chce oddać psa! Pomocy! Co robic???
Charly replied to martka1982's topic in Już w nowym domu
[quote name='sonikowa']Jest na dogo również Malibu. Gonia pisała raz tak, raz tak, chyba nie ma nic złego w tym, że zapytałam kto będzie robił wizyte? Teraz juz wiem. Nagle wszystko zaczęło toczyć się tak szybko -- zwykle długo szuka się kogoś i do wizyty i do transportu. A tutaj proszę -- długo długo nic, a nagle i dom zdecydowany na starego, chorego psa, i transport ze strony własciciela i wizyta bez problemu. Oby dalej tak dobrze szło i pojawiło się mnóóóstwooo zdjęc z nowego domu.[/QUOTE] to się nazywa mieć...farta:lol: -
UWAGA! Hotel nie chce nam wydać psa. Czy tak można??? POMOCY!!!
Charly replied to zulugula's topic in Już w nowym domu
:crazyeye::crazyeye:nie ma to jak oddac psa do hotelu...Scenariusz jak z filmu... -
[quote name='AgaiTheta']Saya wsiadła w brykę i pojechała do Bażantarni na spacer, potem po paszport, przenocuje z nową rodziną w Elblągu i jutro jedzie do domu :)[/QUOTE] cudowna wiadomość! Nadal nie mogę w to uwierzyć. Wspaniale! (ps. gg działa) edti: dzwonił chętny na medi (młodą husię). Ale do ogrodu, a ogród do tego wszystkiego z płotem o wysokości 1,20cm. Mimo tego ona na pewno szybciutko znajdzie dom.
-
[quote name='Romka'] Przepraszam, że się dowalam do Pakunia:) Czy Pakuś jest na DT? Tak pytam, bo na zaginionych dziewczyna szuka psa i ten wygląda b. podobnie http://www.dogomania.pl/threads/193464-Do-WOLONTARIUSZEK-z-Czarnkowa-i-okolic...Zaginął-ROKUŚ-!!-Pomóżcie-jeśli-możecie-(?p=15462310#post15462310
-
UWAGA! Hotel nie chce nam wydać psa. Czy tak można??? POMOCY!!!
Charly replied to zulugula's topic in Już w nowym domu
[quote name='gonia66']A ja uważam, ze o Farta powinniscie jeszcze zawalczyć...wiem, ze dla Morii jest kula u nogi...zali się na ludziom jaka to jest biedna i pokrzywdzona, ze musi go zywic przez Was...Jeśli tak o nim mowi..nie jestem pewna, czy jest mu tam dobrze...CZy oprocz żywienia ma wszystko inne, co pies mieć powinien...??Tak wyglada miłośc do psa??Za wszelką cene pragnienie oddania go "w dobre rece"..??mnie osobiście proponowala 14-go wrzesnia, zebym szukala mu domu i robila ogloszenia- i ze jak znajde, to opuści na innym psie- Spajkusiu 30 zl z ceny...:( Ten watek ona sama mi podesłała do czytania- zadzwonila się wyżalić jak to jest gnebiona...a ja czytalam i oczy mi wychodzily...Jeszcze wtedy mialam nadzieję, ze zostawial Farta naparwde z miłości...te teksty o tym, ze pies to nie zabawka..itp...A teraz historia sie powtorzyla[/QUOTE] Ale jak? Przecież dziewczyny na wątku chciały przenieść psa w inne miejsce. Przecież one go nie zostawiły. To nie było tak!!!