[quote name='sonikowa']Może te ataki padaczki u Porto miną w domku? W Rudzie był kundelek Kuba, który w schronie miał ataki, a odkąd jest na DT to nie miał ani jednego. Może to stres Porto wykańcza?
Piekny jest. Kto mógl takiego wspaniałego psa wyrzucić?[/quote]
Pierwsze ataki padaczki zaobserwowane zostały właśnie w DT. Porto trafił do super domku tymczasowego - ma tam naprawdę dobrą, troskliwą opiekę. Ataki zdarzały się często, także nad ranem, czy w nocy, a DT ma troje małych dzieci. Niejeden by się już poddał na ich miejscu, a oni cierpliwie pomagają ustawić Porto leki :loveu:
Porto natomiast oddaje im cały swój spokój - on jest ogromny (waży 40 kg) i taki zrównoważony. Dzieciom służy za przytulacza - one go lubią, a on też nie protestuje, gdy kładą na nim swoje głowy. Padaczka, to jest jedyna jego "wada", ale przecież gdy właściciel będzie podawał mu leki regularnie, to nie powinna ona stanowić problemu...