Jump to content
Dogomania

EVA2406

Members
  • Posts

    14698
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by EVA2406

  1. Już wszystko wyjaśnione :)
  2. To zdjęcie mnie rozbiło :(. A miałam już nie wchodzić na nowe wątki. Postaram się jakoś wspomóc, ale dopiero w połowie września. Wczesniej nie dam rady, chyba że może w lotto......;)
  3. To prawda. Może kiedyś się uda .......
  4. Mam taką popielniczkę.. Zrobię foty.
  5. Ewuś, pamiętaj żeby Rokuś teraz jak najwięcej pił, żeby wypłukiwał toksyny po narkozie. To ważne dla nerek, ale pewnie sama o tym wiesz. Rokusiu, dzielny chłopaku, odpoczywaj po trudnym dniu. Teraz już każdego dnia będzie lepiej.
  6. Ewuś, nie wiem co napisać, ale wierzę, że Wasza miłość daje Semiczkowi siłę do walki z tym gadem. Cieszcie się każdą wspólną chwilą i miejcie nadzieję, że tych chwil jeszcze sporo przed Wami.
  7. Szkoda, że jesteście tak daleko i nie mogę poznać osobiście Lolcia i jego mam :(
  8. Przepraszam, że troszkę zaniedbałam Polcię, ale robiłam bazarek dla Rokusia, a wczoraj po burzy nie miałam prądu i internetu i jak za czasów króla Ćwieczka o 20 poszłam spać, bo nawet ksiązki nie mogłam pocztać. Zapomniałam zaprosić na Rokusiowy bazarek, ale gdyby ktoś jeszcze coś wypatrzył, to zrobimy dodatkową sprzedaż:
  9. Jednak szczęściarz z tego Lolcia :) Umiał się gad z życiu ustawić ;)
  10. Ewuś, reakcja jak u każdego chłopa ;)
  11. Ale Wam zazdroszczę takiego spotkania :)
  12. Dziękuję i zapytaj czy coś takiego Jej się przyda.
  13. Ale będzie szyła w tym roku woreczki dla Lolusia?
  14. Czyli uspakajające wiadomości. Na szczęście. Dobrej nocy Kochani :)
  15. Śliczny urlop ma Loluś :). Widoki piękne, choć ja wolę zdecydowanie morze. Przyszłam do Was zapytać, czy będzie ktoś robił lawendowe woreczki, bo robiłam trochę porządków w różnych starych skarbach i natknęłam się na sporą ilość różnych kołnierzyków, przodzików, kawałków koronek. Leżało to jako wspomnienie po mojej Mamie, ale pomyślałam, że lepiej jak dałoby się to sensownie wykorzystać, niż ma po moim życiu trafić do śmietnika, bo nikt z młodych takimi rzeczami się nie zajmie. A więc pomyślałam o naszym słodziaku i jego pampersach. Chętnie przekażę te cuda komuś do dekoracji woreczków. Świeżo wszystko wybieliłam i uprałam. Aktualnie się suszy. Czy ktoś chętny?
  16. Ja też. Kasiu, kto wysyła mydełka? Ona03 zamówiła dwie szt, a Ewcia jedną szt.
  17. Dzięki Dziewczyny za słowa wsparcia, bo mi niby trochę głupio jest, ale jakoś nie na tyle, aby go przepraszać ;)
  18. Przypomniała mi się teraz historia sprzed roku. Przyjechała do nas męża siostra z mężem. Spali w pokoju na dole. Gdy rano zeszłam na dół zobaczyłam z przerażeniem, że drzwi do wiatrołapu i drzwi wejściowe są szeroko otwarte. Ja wpadłam we wściekłość i krzyk samych wyrazów, których staram się nie używać, ale to było silniejsze ode mnie. Do dziś brzmią w moich uszach. Mąż siostry był mocno zdziwiony i nie rozumiał o co mi chodzi. Ja krzycząc do męża, żeby liczył koty, sama pobiegłam na ogródek, bo wiedziałam, że któryś na pewno wyszedł. Biegałam jak głupia i zaglądałam pod każdy krzaczek. Oczami wyobraźni widziałam już kota przejechanego przez samochód, albo pogryzionego przez jakiegoś psa. Okazało się, że wyszedł tylko jeden i to ten który szczególnie nie powinien wychodzić - trzyłapek Karolek. Znalazłam go nad oczkiem, jak z ciekawością zaglądał do rybek. On kocha wszystkie istoty i nawet wypadek z utratą łapki nic go nie nauczył. Dalej wszędzie musi wsadzić swój nochal i wszędzie musi być pierwszy. Bardzo źle się wtedy czułam i ledwie tego rudzielca doniosłam do domu. Kręgosłup czułam przez wiele kolejnych godzin. Czuję, że mąż siostry jest do dziś na mnie obrażony, choć staramy się normalnie rozmawiać, ale od tego czasu robi co może, żeby jadąc przez Warszawę do nas nie zajechać. Siostra męża przyjeżdża, a on nie. Trudno, zachowałam się mało kulturalnie, ale wierzcie mi, to było tak emocjonalne i naturalne. Ja byłam przerażona i nic poza bezpieczeństwem moich zwierząt się nie liczyło. Ja nawet jak jestem całe popołudnie w domu, to idąc wieczorem spać robię obchód i liczę wszystkich zanim położę się do łóżka. Tak już mam.
  19. Sarunia, dobrze mówisz: one są u siebie. Jak komuś się nie podoba, to nie musi mnie odwiedzać. Koniec i kropka. Dlaczego ktoś ma mi narzucać, jak ja chcę żyć i jakie i ile zwierząt ma ze mną mieszkać., Nic nikomu do tego!!!! Ewuś, nie daj się !!!! Semiku, trzymaj się chłopie na przekór wszystkim, którzy głupoty gadają !!!
  20. Dobrze, że Pola nie musi czekać w takiej długiej kolejce po obiadek :)
  21. Witamy niedzielnie :) Wpłaty: - Ajula - 15 zł Dziękuję :)
  22. Ależ cudo :) Uwielbiam rudzielce. Przed chwilą była u mnie Jola ze Znajdek i też miała rudzielca, którego jakaś kobieta znalazła w strasznym stanie ( okropne rozwolnienie - rany wokół odbytu i ogonka, wypadające prawie wszystkie zęby i ogólnie rzecz biorąc masakra). Kocurek już po zabiegu i trwa walka o jego życie.
×
×
  • Create New...