Jump to content
Dogomania

EVA2406

Members
  • Posts

    14698
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by EVA2406

  1. Bardzo dziękuję za przelewy. Wstawię tu paragony lub potwierdzenia opłaty kartą, tylko niestety nie wszystkie mam, bo nie myślałam, że będą potrzebne. Mam jeszcze dług w lecznicy, więc jak go ureguluję to też paragon wstawię.
  2. Kochani, bardzo Wam dziękuję, że pamiętacie o Kacperku. Nie przypuszczałam, że nie będę mogła sama sobie poradzić z leczeniem chłopaków i jest mi okropnie głupio z tego powodu. Dzisiaj odebrałam wyniki Filemonka i niby jest lekka poprawa, ale jak na stan po podaniu drugiego zastrzyku EPO, to powinno być lepiej. Niestety hemoglobina nadal bardzo niska, a kreatynina i mocznik za wysokie. Wszystko wskazuje na to, że przeszczep komórek macierzystych będzie konieczny i wierzę w to, że ta metoda pomoże. Oczywiście jeśli uda się zebrać na to pieniądze. Kacperek będzie miał kolejne badania w przyszłym tygodniu i wtedy zobaczymy co z nim dalej. Na szczęście troszkę przytył ( 60 dkg), ale nadal wygląda jak szkielet :(
  3. Wiesz, tak sobie myślę, że chyba na tym forum wszyscy mamy podobnie , a jednak z tych pojedyńczych złotówek udaje się tak wiele zrobić. A więc każda złotówka pomaga. Bardzo dziękuję za chęć pomocy. Podeślę nr konta na pw. Właśnie chłopaki pojechali do lecznicy na kroplówki, inhalacje i podanie leków. Kacperek dostaje Convenię
  4. Ja też zaglądałam, ale nadziei już nie miałam. A jednak.......Heniu, bądź szczęśliwym kanapowcwem. Dosyć się namarzłeś już w życiu.
  5. A jak możesz pomóc Kacperkowi? Jakiś bazarek.........czy masz inny pomysł? Wczoraj też byliśmy w lecznicy na inhalacji, kroplówce, podaniu witamin. Dzisiaj mamy wolne, a jutro znowu od początku. Filemonek miał wczoraj mierzone ciśnienie i robione echo serca - 200 zł Ma trochę pogrubioną ścianę lewej komory i turbulencje w aorcie. Poza tym łagodną kardiomiopatię przerostową. Na razie bez leków. Kontrola za 6 miesięcy. Pani dr dała zgodę na ewentualny zabieg przeszczepu komórek macierzystych. Bardzo się boję, ale to jedyna możliwość na poprawę i przedłużnie życia w związku z chorobą nerek.
  6. Bardzo, bardzo dziękujemy :)
  7. Gusiaczku, trafność opisu Poli , mistrzostwo świata :) I choć jest mi smutno, bo mam dwa ciężko chore koty i codziennie po min 2 godziny spędzamy w lecznicy, to uśmiałam się czytając Twój post. Jeśli ktoś pamięta to zapraszam, a jeśli ktoś nie zna Kacperka to też zapraszam:
  8. Dawno nas tu nie było i nie mogłam odszukać wątku, ale się udało. Niestety, mam złe wiadomości. Od kilku tygodni Kacperek zaczął chudnąć, gorzej jadł i jego futerko zrobiło się matowe i takie potargane. Wizyta u weta i badania nie pozostawiały złudzeń. Zaczęły "sypać" się nerki. Kreatynina i mocznik mocno podwyższone. Kreatynina - 5,5 Już trzeci tydzień jeździmy na kroplówki i podawanie leków oraz na inhalacje. Na szczęście powoli wyniki się poprawiają. Kacperek ma lepszy apetyt i troszkę już przytył. Niestety, leczenie będzie dość długie. Wszystko wskazuje na to, że jego stan pogorszył się na skutek nawracających kłopotów z oddechem ( zbierająca się wydzielina). I choć nosek jest regularnie czyszczony, to jednak było za mało. Teraz ma codziennie płukanie i inhalacje oraz kroplówkę, żeby nerki wróciły do pierwotnego stanu ( oby !!!). Wczoraj kreatynina byla już 3,5. Mam nadzieję, że jeszcze uda się ją zmniejszyć. Kacperek poza kroplowkami, dostaje witaminy, antybiotyk taki działający przez tydzień i jeszcze jakieś preparaty, których nazw nie pamiętam. Na moje nieszczęście mam aktualnie dwa koty chore na nerki - Kacperka i Filemonka. Niestety, u Filemonka stan jest poważniejszy i rokowania są dość ostrożne. Jednak nie tracimy nadziei i walczymy. Najgorsze, że w ciągu dwóch tygodni na leczenie kotów wydałam już ponad 1,5 tys zł i nie mam pomysłu skąd wziąć kolejną kasę. Na jutro jesteśmy zapisani na ciśnienie krwi i echo serca, a to kolejne 240 zł Czy ja mogę zrobić jakiś bazarek na leczenie w takim przypadku? Na Miau chyba można, a na Dogo? Pozdrawiamy i prosimy o dobre myśli.
  9. Pozdrowienia od Polci w ten deszczowy dzionek.
  10. Żebym była w innej sytuacji zabrałbym tego eudego trzyłapka do pary z moim tryłaplkiem Karolkiem, ale niestety nie mogę..............:( Teraz nawet kasą nie mogę wspomóc, bo leczę dwa koty na nerki i codziennie jestem z nimi w lecznicy. To wydatek ogromny, a poza musieliśmy zmienić karmę na renala. To też kolejny duży wydatek. Suma sumarum, kasą Was nie wspomogę, ale postaram się zrobić w przyszłym tygodniu jakiś bazarek.
  11. To prawda i ludzka i zwierzęca. Moja Nusia przed śmiercią też straciła wzrok i biedna chodziła jak błędna. Chodziła w kółko i obijała się o meble. Raz wpadła na stojącą lampę, przewróciła ją i potłukły się klosze. Na szczęście nikt nie ucierpiał. Po schodach w ostatnim okresie też musiałam ją sprowadzać, ale w dniu śmierci, jak my byliśmy na dole, ona sama zeszła do nas i przewróciła się do spanka, które postawiłam jej przy kaloryferze. Niestety, tam już została...............:( Widać chciała ostanie godziny swego życia spędzić z najbliższymi.
  12. Togusiu, psy też tyle mogą żyć i co wtedy zrobisz z Lolciem? ;)
  13. I ja zaglądam z weekendowymi pozdrowieniami.
  14. Jak ten czas leci..........już miesiąc. Ewuś, nie płacz już po Semiku, tylko wspominaj te wspólnie przeżyte chwile, wyjazdy, spacery, zabawy. Nie zasmucaj go swoimi łzami. Niech sobie spokojnie biega za TM i nie martwi się o Ciebie. Ze zdjęć widzę, że Semik pochowany jest na starym cmentarzu, a podobno już tam nie chowają. jak to załatwiłaś? Opowiadała mi wczoraj moja koleżanka, której odszedł ukochany kotek Rysio [*] i pan zaproponował jej miejsce na nowym cmentarzu, twierdząc, że na starym już nie ma miejsc. Nowy cmentarz okazał się szczerym polem, oddalonym o ok 3km od starego cmentarza. Iwonka nie zdecydowała się na to miejsce, bo ponoć sprawia okropne wrażenie. Rysio był młodym, trochę ponad 4 lata, wesołym, bardzo żywiołowym kotkiem, który wprowadzał w domu radość. Teraz Iwonka została sama z dwiema kotkami. Jedna to starsza, spokojna koteczka, a druga to siostra Rysia. Biedna Tosia chodzi teraz i płacze szukając Rysia. Rysio umarł w w kilka godzin. O 15 jeszcze wesoło się bawił wędką i biegał po ściance wspinaczkowej, a wieczorem już nie żył. Zmarł na zakrzepicę, która u kotów jest chorobą nie dającą objawów i nieuleczalną.
  15. Są kolejne wpłaty za październik: - Teresaa - 40 zł - AJula - 10 zł oraz wpłata za 3 miesiące ( X,XI,XII) od Malwy. Bardzo dziękuję :)
  16. Przelew już się pokazał. Bardzo dziękuję. Polcia dostała z bazarku 50 zł Poza tym są od: omi - 10 zł Kaja8888 - 70 zł Przelew za hoteliok z kwocie 300 zł też już poleciał. Polcia, niestety, znowu zachowała się bardzo brzydko w stosunku do innego mieszkańca hoteliku :(
  17. Mam w Szczecinie kuzynkę, która ma w domu kilka kotów i jak do siebie piszemy okazjonalne kartki, to zawsze adresujemy, uwzględniając czworonożnych członków rodziny. Wiem, że nie do wszystkich można tak napisać, bo jeszcze ktoś gotów się obrazić, więc dlatego zapytałam, choć spodziewałam się jaka będzie Twoja odpowiedź ;)
  18. RudyKas, miło Cię widzieć :) Jak się czujesz? Kiedy zostaniesz Mamą? Czy to znaczy, że od stycznia nie będzie Twojej deklaracji, czy tylko uprzedzasz, że będziesz płacić nie zawsze terminowo?
  19. Ewuś, mam nadzieję, że nie obraziłaś się za tych adresatów na kopercie? Bardzo się cieszę, że akurat kapsułki się przydadzą Rokusiowi. U nas też są w ciągłym użyciu, bo ja biorę i Mila, tylko że Milcia jest malutka i dostaje 10, a ja i Rokuś 20. Gdyby kiedyś Ci zabrakło, to pamiętaj, że 10 można kupić bez recepty i podać Rokusiowi 2 szt. Wychodzi pewnie trochę drożej, ale w nagłym przypadku jest to jakieś wyjście. Ja będę się starała żeby Rokusiowi nie zabrakło.
  20. To ciekawe, że nie protestują jak tuż za ogrodzeniem cmentarza na Bródnie, na dawnych terenach PGR Bródno, buduje się aktualnie ogromne osiedle. Tam chyba jest znacznie większe ryzyko i jakoś dziwnie dostali wszystkie zezwolenia na budowę.
×
×
  • Create New...