Jump to content
Dogomania

EVA2406

Members
  • Posts

    14698
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by EVA2406

  1. Biedna psinka, chora i w takich warunkach :(
  2. Też mi się podobają takie zawieszki :) Dzisiaj, będą z Milą na zastrzyku, moja wetka miała na sobie fajny fartuszek. Cały w takie małe zdjęcia jej dwóch piesków. Ma pieska dorosłego i od niedawna sunię tej samej rasy jack russell terrier. Fartuszek dostała na urodziny od swoich przyjaciół. Była to ręczna robota tzn w komputerze został opracowany układ zdjęć i potem naniesiony na materiał, po czym dziewczyna uszyła fartuszek. Uważam, że bardzo pomysłowy prezent :) Jak czuje się Rokuś? Mam nadzieję, że wszystko ok.
  3. Zdecydowanie zgadzam się z przedmówczynią. On jest na pewno niewinny. Czy te oczy mogą kłamać? Nie, nie, nie ;)
  4. I ja zaglądam z życzeniami miłego weekendu :)
  5. Ooooo, bazarek będzie. Fajnie, tylko szkoda, że wtedy kiedy ja nie mam kasy :( Jakoś ten miesiąc wyjątkowo ciężki dla mnie, a teraz jeszcze wydatki na Milę. Dzisiaj była kolejna wizyta, a jeszcze czeka nas trzy dni zastrzyków i jak wszystko będzie dobrze, to w niedzielę zakończymy leczenie. Ewuś, dobrze, że chociaż u Was wszystko ok i chłopaki mają apetyt.
  6. Jestem wreszcie po całym dniu nerwów i wizyt u wetów. Rano było fatalnie. Prawie całe oko zakryte, spuchnięte i przekrwione. O 10 byłyśmy już w lecznicy i dwoje wetów nie mogło się nadziwić, że aż taka opuchlizna jest. Oglądali, szukali i nic nie mogli znaleźć. Wet opowiadał, że miał już takie przypadki kilkakrotnie, kiedy nic nie było widać, a okazywało się, że siedzi maleńki kolec np kaktusa lub źdźbło z kłosa. Podali 4 rodzaje zastrzyków i kazali obserwować, nadal przykładać herbatę i przyjechać na kontrolę przed 15, bo do tej godziny byli obydwoje i gdyby nie było poprawy, mieli w planie przyśpić Milusię i szukać dalej. Na szczęście nastąpiła mała poprawa i dlatego kolejna wizyta jutro po południu. Teraz jak robiłam Milci okład już też zauważyłam, że jest poprawa. Mam nadzieję, że jutro będzie jeszcze lepiej, ale i tak mamy do końca tygodnia zapowiedziane codzienne wizyty. Trudno, jakoś muszę ogarnąć to, żeby tylko Milunia była zdrowa. Spokojnej nocy :)
  7. Dzielny Mikuś :). Dobrze, że już po. Ja też okropnie zawsze przeżywam wszystkie zabiegi moich zwierzaków. Jestem panikara na maksa. A to co wycieli Mikusiowi było oddane do badania? Będzie wiadomo co to za świństwo?
  8. Zaglądam i piszę tylko króciutko, że jestem i cieszę się, że Rokusiowi lepiej. Biegnę do mojej Milusi, bo mamy ogromny problem z oczkiem. Ja wróciłam z pracy, to zobaczyłam na lewym oczu trzecią powiekę i dużą opuchliznę wokół oka. Biegiem do wetki. Milcia po badaniu dostała zastrzyk przeciwzapalny i przeciwbólowy i receptę na kropelki ze sterydem, które wykupiłam wracając do domu. Po powrocie miała mieć wpuszczone raz i przed snem drugi raz. Po pierwszym wpuszczeniu stan oka znacznie się pogorszył tzn opuchlizna trochę zeszła, ale gałka oczna została całkiem zakryta. Milusia bardzo tarła to oczko. Widać, że ją piekło lub swędziało. Wygląda, jakby Milcia miała uczulenie na te krople. Zadzwoniłam do wetki i kazała zakroplić Hydro Balance, które mam w domu i przykładać herbatę, a ramo przyjechać do lecznicy. Już drugi raz zrobiłam przed chwilą okład i jak leży on na oczku, to sunia jest spokojniejsza i na chwilkę zasypia. Bardzo się denerwuję. Oby noc szybko minęła. Idę zrobić małej kolejny okład, a Wam życzę spokojnej nocy.
  9. Na Tramalu długo nie pociągnie, biedna psinka. Ale co ją boli i dlaczego, nikt nie wie? Czyli trzeba zrobić pełną diagnostykę?
  10. Noooo, temu się udało w życiu i na dodatek tyle bab go utrzymuje ;)
  11. Są kolejne wpłaty ze stałych deklaracji: - Teresaa118 - 40 zł za V - werenn - 10 zł za V - renatka_s - 30 zł za V - Olga - 10 zł za V - omi - 10 zł za V - Ajula - 10 zł za V Pięknie dziękuję :)
  12. Gusiaczku, piękne te konwalijki. U mnie kwitną już w ogródku. Bardzo lubię te skromne, pachnące kwiatki. I już zaczynają kwitnąć cudne bzy, które też bardzo lubię. A propos konwalii, dzisiaj pod Biedronką objechałam babę, która usilnie chciała mi sprzedać pęk leśnych konwalii i kiedy powiedziałam jej, że są one pod ochroną i nie wolno ich zrywać, to patrzyła na mnie jak na debila. Zaczęłam tłumaczyć, ale ani ona, ani jej zamajaczony kumpel nie chcieli słuchać moich argumentów. No fakt, pragnienie było silniejsze od rozumu...... Zrobiłam przelew za Polci hotelik w kwocie - 300 zł za kwiecień. Dostałam maila z hoteliku z prośbą o zamówienie jedzonka dla naszej suni, bo się już kończy. Dostałam również kilka zdjęć Poleńki. Zapraszam do obejrzenia :)
  13. Jakiego Lolciowego samolotu? To on nawet samolot ma własny? Oneczko, a Loluś w tym roku nie będzie na urlopie u Ciebie?
  14. Ewuś, brak mi słów.... Co ten Rokuś jeszcze wymyśli, żeby nas ( a szczególni Was) zdenerwować. Myślałam, że to już koniec "atrakcji" związanych z jego zdrowiem, a tu coś następnego. Jak zobaczyłam zdjęcie, to też pomyślałam, że to nie jest tasiemiec, choć Twój opis ( ryż) wskazywał na to. W kale nie zawsze musi wyjść obecność tego obcego. Ja jeden raz w życiu widziałam tasiemca. Było to u kota moich sąsiadów. Znając sąsiadów ( nie opiekowali się swoimi zwierzakami i traktowali je jak zabawki dla swojego licznego potomstwa), złapałam to znalezisko do słoika i popędziłam do mojej wetki, która dała leki. Podałam je kotu i po krótkim czasie kot zaczął inaczej wyglądać i się zachowywać. Nie mogłam powiedzieć sąsiadom, że kotek ma tasiemca, bo wywieźliby koteczka do lasu, jak ponoć robili z poprzednimi zwierzakami. Do dziś nie wiedzą o tym i nigdy im nie powiem, choć kocinka już odeszła za TM ( zginął pod samochodem). Bardzo było mi go szkoda, bo był super mądrym kotem. Często się u mnie stołował, bo państwo zapominali o tym, że kot potrzebuje jeść i pić. Potrafili wyjechać na urlop, a kot zostawał na ulicy :( Drugi kot ( rasowy) też zginął w dziwnych okolicznościach. Pies ( biały pudel) też przeszedł za TM na ulicy, Nie wiem co było przyczyną, bo tylko z balkonu zobaczyłam, że leży pies i ich zawiadomiłam. Już myślałam, że nie będą mieli więcej zwierząt, ale ku mojej rozpaczy znowu mają kolejne zwierzęta ( psa - czarnego pudla i kota), które dalej latają po ulicy. I jak mam lubić sąsiadów..........?
  15. Ja też bardzo Ci współczuję, Dorotko. Rok minął w lutym, jak żegnałam naszą Nusię. Bardzo długo to w człowieku siedzi i nie może się pogodzić, choć wie, że taka jest kolej losu. Maluszek od zawsze miał dobre życie. Nie wiedział co to zimny boks schronu, co to ludzka ręka, która katuje, co to głód. Na szczęście i śmierć miał łagodną. Żegnaj Maluszku [*]
  16. Zaglądam do Rokusiowej Rodzinki :) Mam nadzieje, że sobotni spacerek zaliczony w komplecie i w dobrym samopoczuciu.
  17. Fizyczny ze mnie żaden ( jak wiecie), ale ciasto na spotkanie chętnie upiekę :)
  18. Ale jeszcze kilka lat temu nie wiedziałam nic na ten temat i nie miałam takich problemów........... Nie myślisz, że oprócz pełni ma na to wpływ pesel ? ; )
  19. I ja też zaglądam, ale nie zawsze się odzywam ;)
  20. Ja wiem, że nie mogę spać jak jest pełnia. A Semik może sie tak rano budzi i popiskuje, bo wyszedłby na spacer rozejrzeć się za jakąś zgrabną laseczką ;)
  21. Witajcie Dziewczyny :) Dobrze, że życie wraca na forum, bo jakoś tak pusto było przez ten długi weekend.
×
×
  • Create New...