dwbem
Members-
Posts
3583 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by dwbem
-
Najlepsza i wodoodporna jest obroża Foresto. Moje psy noszą je i od lat nie wiem jak wygląda kleszcz. A często chodzą nawet w ulewnym deszczu. Poza tym choć droga to wychodzi taniej bo wystarcza na 7-8 m-cy a krople są na 4 tygodnie, wię po przeliczeniu ceny kropli razy 8 wychodzą dużo drożej.
-
Zgadzam się z Gpjką. Ten szczeniak był stanowczo za wcześnie zabrany od matki i rodzeństwa więc nie dziw się, że płacze jak zostaje sam. Zabieraj go ze sobą wszędzie - do łazienki, kuchni, niech będzie zprzy tobie aż się przyzwyczai do nowego domu. ŁÓżko to twoja decyzją, ja z dużymi psami nie spasłam, teraz z mniejszą suczką śpię i mnie to nie przeszkadza. Jeżeli nie chcesz przyzwyczajać do łóżka to posłanko przy łóżku, tak żeby szczeniak czuł, że jesteś blisko. Zostawania trzeba uczyć stopniowo, najpierw na kilka minut wyjście za drzwi, potem na coraz dłużej, tak żeby szczeniak przekonal się, że zawsze wracasz do niego. Ale na razie daj mu czas na przyzwyczajenie się do nowego życia. No i uważam, że dopóki nie ukończysz szczepień ochronnych szczeniak powinien mieć miejsce np. maty do załatwiania się w domu, potem powoli można uczyć załatwiania się nas zewntrz ale też nie oczekuj, że będzie wytrzymywać wiele godzin. To psie niemowlę i tak jak ludzkie nie wytrzymuje długo. I nigdy nie mozna karać za to, że nie wytrzyma, to nie jest metoda wychowawcza. Szczeniak niestety wymaga dużo cierpliwości, szczególnie tak wcześnie zabrany z gniazda.
-
Podróżować ostrożnie czyli unikając kontaktu z ziemią nieznaną można natomiast jestem przerażona tym szczepieniem przeciw wściekliźnie. W tym wieku to stanowczo za wcześnie. Przecież on nie ma szabns na zetknięcie się z zarazkami w mieście. Ja i mój wet odkładaliśmy szczepienie wścieklizny jak najdłużej, nawet do 9-go miesiąca, Ta szcepionka nie jest tak obojetna dla szczeniaka jak niektorzy mówią,. Poza tym nigdny nie powinno się szczepić jej jednocześnie z innymi ochronnymi szczepieniami bo wtedy żadne nie działa prawidłowo. Wiem co mowię, hoduję psy blisko 50 lat a mój weterynarz ma doktorat i pracował jakiś czas przy badaniu leków. Ale oczywiście każdy robi jak uważa, jaa tylko ostrzegam bo szkoda mi psów.
-
Ja też mam już staruszkę bo ponad 11 lat co w tej rasie jest często granicą życia. To rottweilerka. Ale ta trzyma się wyjątkowo dobrze, ma zdrowe, bialutkie zęby i to wszystkie, apetyt ma dobry ale ona całe życie tak jak moje wszystkie psy jest karmiona mięsem w różnej postaci, surowe, gotowane, drób, podroby drobiowe, oczywiście z dodatkiem warzyw i ryżu, makaronu albo platków błyskawicznych oraz witamin i jakoś nie widać u nie jakichś brakow. A w te super zbilansowane karmy nie wierzę, to jest papka, która powoduje, że psie żołądki nie potrafią już nic innego strawić, psy nie potrafią gryźć kości czy większych kawałków mięsa. No i jak widać psują im się zęby. Ja nigdy nie musiałam swoim psom czyścić zębów pod narkozą bo czyściły je sobie gryząc kości albo sucharki. Moja starucha wyjątkowo mi się trzyma, oczywiście już nie biega dużo ale jeszcze nieźle truchta i mam nadzieję, że jeżeli nie dorwie jej jakieś raczysko to mi jeszcze trochę pożyje.
-
Rany wszystko tylko nie Royal. Przereklamowane świństwo. Kupiłam szczeniaka za granicą, karmili go od początku tym badziewiem i szczeniak był na granicy zagłodzenia bo nie przyswajal tego zupełnie. Był głodny, miał krzywicę, gdybym go nie wzięła to chybaby umarł z głodu. W domu przestawiłam go na prawdziwe psie jedzenie czyli mięso, warzywa, ryż lub inny wypełniacz byle nie za wiele no i oczywiście witaminy, wapno i wyprowadziłam psa na championa. Jestem wrogiem suchych karm bo nawet te dobre, bezzbożowe to nie to co mięso dla mięsożercy. Szczególnie, że mięso kosztuje mnie dużo mniej niż dobra karma a dla psa jest o niebo zdrowsze. No i pies uczy się trawić wszystko a nie tylko rozmoczoną w żołądku papkę z karmy. Po takim żywieniu pies nie potrafi niczego gryźć, na byle co reaguje albo biegunką albo alergią, ja o tych rzeczach nic nie wiem a mam psy blisko 50 lat.
-
To jest lek przeciwbólowy i szkodliwy nawet dla ludzi. t.zn. nie można go stosować w nadmiarze. Na podróż daje się leki przeciwwymiotne takie jak dla dzieci.
-
Współczuję, ja nigdy nie miałam problemów ze zbieraniem śmieci. Nawet jak adoptowałam psa żarłoka i myślałam, że bedzie z tym problem to na spacerze jak coś złapał i krzyknęłam ostro Fe! to natychmiast wypluł, aż się sama zdziwiłam. Wychowywane przeze mnie od małego nigdy nic nie zbierały, t.zn. uczyłam na Fe i nagradzałam jak pies wypluł i jakoś to działało. Ale wiem, że są psy niereformowalne, moja znajoma kupiła swojej suni kaganiec i jak chce ją spuścić ze smyczy to go zakłada bo inaczej nie jest w stanie jej odebrać, nawet kamyka.
-
Dziwne, że miesiąc dłużej w hodowli spowodował, że pies jest lękliwy. Powinno być raczej odwrotnie bo dobry hodowca im dłużej ma szczeniaka tym ma szansę lepiej go socjalizować. Myślałam, że ta hodowla jes dobra i dba o dobry socjal szczeniąt. Ode mnie jak odchodziły nawet 3-4 mies. szczeniaki to były normalne, bardzo towarzyskie, garnęły się do ludzi. Dobrze, że trafił w twoje ręce i potrafiłaś z nim postępować, jest szansa że powoli zacznie mieć więcej zaufania do obcych.
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Nie chwalę się ale faktycznie mialam domową hodowlę tych cudownych psiakow, wszystkie były socjalizowane, kochane, dobrze odkarmione i z większością moich dzieci miałam kontakt, czasem do ich śmierci. Cieszę się, że byłaś zadowolona z mojej suni. Starałam się tak je wychowywać, żeby przyszli właściciele nie mieli z nimi większych kłopotów. Pozdrawiam również.
-
Śliczny psiaczek.
-
Beatrix dlaczego tak straszysz rottkami. Ja mam je 35 lat, zawsze mieszkałam w osiedlu, w bloku a więc wokół zawsze miałam i mam dużo ludzi, dzieci i zwierząt. Poza ostatnią wszystkie szkoliłam na obronne i to policyjnie nie sportowo ale po to, żeby nad nimi panować. Nigdy nie wymagaly szkolenia siłowego, karania, one za dobre serce i miłość zrobią wszystko. Wszystkie były doskonale zsocjalizowane, bezpieczne dla otoczenia, łagodne, opiekuńcze w stosunku do slabszych stworzeń, nawet na agresję mniejszych psów nie reagowały agresją. Ostatnia rottka nie była szkolona na obronną bo jest okazem łagodności, kocha cały świat i zalizałaby każdego a male psy mogą ją zjeść. I wszystkie moje rottki mogły ze mną chodzić bez smyczy i kagańca i nigdy nikomu nie zrobiły krzywdy. Dzieci mogły je zagłaskać, były w stosunku do nich delikatne. Ale ktoś kto się decyduje na rottka faktycznie musi wiedzieć jak je wychowywać od szczeniaka, jak je socjalizować tak, żeby były bezpieczne dla całego otoczenia. Trochę je kiedyś hodowałam, miałam prawie ze wszystkimi nabywcami szczeniąt kontakt i wszyscy byli bardzo zadowoleni z moich szczeniąt bo nie mieli żadnych problemów.
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Royal to przereklamowane świństwo. Jeżeli już musisz dawać karmę a nie mięso to kup jakąś lepszą, bezzbożową choć ja uważam, że dla rosnącego szczeniaka najlepsze jest mięso. Dla dorosłego tez. Ja tak swoje karmię już blisko 50 lat a mam zawsze kilka psow i to dużych - ONki i rottweilery i jakoś daję radę nawet teraz na emeryturze. A wcześniej pracowałam, miałam w porywach 4 psy i też jakoś dawałam radę karmić je naturalnie a nie sypać bobków jak kurom ziarna.
-
No ja też jestem emerytką i mam trzy psy i już więcej nie mogę, szczególnie że mieszkam w bloku. Ale też jak widze tyle biednyvh psow to serce mi peka, że nie mogę wszystkim pomóc. A radzę spróbować gotować psom nie ryż a makaron-ryż. Jest taki do kupienia. Moje stado bardzo go lubi choć prawdziwy ryż też je z apetytem.
- 198 replies
-
- suczka
- d.ługowłosa
-
(and 1 more)
Tagged with:
-
Po pierwsze kundel to też pies i ma takie same potrzeby życiowe jak rasowy. Mam rasowe ale kundelki też szanuję. I uważam, że najzdrowszą i najlepszą a przy tym tanią karmą jest to co się mięsożercy należy czyli mięso. Oczywiście nie samo ale jako baza. Szczególnie dla rosnącego, rozwijającego się szczeniaka. A karmy są dla leniwych ale tacy nie powinni brać sobie żywych psów tylko pluszowe ze sklepu z zabawkami.
-
Po jakiej korekcie? I o co ci w takim razie chodzi - o uległość czy agresję?
-
Powinno być dobrze ale uważaj. Ja wyprowadzam psy dopiero po trzecim szczepieniu. Ale polecam szczepionkę Nobivac DHPPiL, jest najlepsza i najbezpieczniejsza.
-
Pies prawdopodobnie nie był prawidłowo socjalizowany od szczeniaka ale to jest do wypracowania przez znajomego. Na początku trzeba go ostroznie wprowadzić do nowego domu i rodziny a potem stopniowo przyzwyczajać go do tolerowania obcych ludzi, ktorych właściciel wpuszcza do domu. Bo przy właścicielu pies powinien spokojnie traktować obcych, sam w domu ma prawo go bronić. jeeli znajomy ma jakieś pojęcie o psach, ich psychice i postępowaniu z nimi to może go wziąć, jeżeli nie bardzo to lepiej poszukać innego rottweilera. Ja bym sobie z nim poradziła ale mam rottweilery blisko 35 lat.
-
Rottweilery to cudowna rasa, cenię je za inteligencję, spokój, opiekuńczość w stosunku do slabszych, myślenie i ocenianie sytuacji i reagowanie obronnie wyłącznie w przypadku autentycznego zagrożenia ze strony silnego przeciwnika. Moje nigdy nie reagowaly agresywnie na agresję dużo mniejszych psów, to nie przeciwnik do bicia. Najwyżej bardzo zawzięte pacyfikowały przyciskając do ziemi ale bez używania zębów. I nigdy nie dały się poszczuć bez potrzeby, to nie owczarki niemieckie, które mają wykonywać rozkazy bez względu na ich sens. Ale to są psy tak jak mowisz dla prawdziwych miłośnikow i znawców rasy bo źle prowadzone, nie socjalizowane mogą być zagrożeniem. Ja się przestawiłam na pinczery średnie bo to rasa mało modna a więc nie zdegenerowana ani fizycznie ani psychicznie ale to nie rottki choć też madre i kochane.
-
Hiro jest coraz piękniejszy. Szkoda, że już nie mogę mieć nowego rottka ale jeszcze mam ostatnią sunię, ma ponad 11 lat, mimo sterylki nie utyła, świetnie się trzyma, postronni dają jej najwyżej 6 lat bo jeszcze się ładnie rusza, nie ma siwych włosów i ma bialutkie zęby do samych dziąseł mimo, że nigdy ich nie czyściłam u weta. Ale to już ostatnia bo jestem już za stara, z niesprawną ręką i sama. Ale chociaż sobie pooglądam cudne zdjęcia Hiro. On faktycznie pięknie pozuje.
-
Faktycznie średniaki są normalniejsze bo to pierwotna rasa, wyjściowa do dobermanów i miniatur, poza tym jakoś mało modna co służy rasie bo mają te psy w większości prawdziwi miłośnicy, nie są hodowane masowo dla pieniędzy więc nie są zdegenerowane ani fizycznie ani psychicznie. Oczywiście jak wszędzie są wyjątki, jest jedna hodowla średniaków uważająca się za super a niestety jest to hodowla dla sławy i pieniędzy natomiast szczenięta hodowane są w kojcu i nie socjalizowane, nabywcy mają potem kłopoty z doprowadzeniem psow do normalności. Ale na szczęście jest to jedna hodowla, inne są prowadzone przez osoby kochające psy, dbające o nie i często utrzymujące kontakt z nabywcami szczeniąt. Ja mam kontakt do dzisiaj z hodowczynią mojej suczki a ma ona już 6 lat.
-
Kurcze, dziwne to zachowanie pinczera. I nieładnie, że hodowczyni nie interesuje się tym przypadkiem. Znam hodowczynię miniatur ale normalną, interesującą się swoimi psami, poza tym psy wychodzące od niej są normalne, urocze, przyjazne do ludzi i psów. Ja osobiście mam pinczery średnie i te są cudowne, nawet adoptowany przeze mnie 5-letni pies, którego chciano uspić podobno za agresję. U mnie jest już ponad 3 lata i jeszcze nie słyszałam od niego nawet warknięcia, do psów też spokojny ale on też jest z przyzwoitej hodowli tylko miał pecha w życiu bo pogryzł córkę włascicielki, dorosłą, która nie przyznała się do dzisiaj co mu zrobiła, że ją zaatakował. A o dziwo nie ma pretensji do psa więc naprawdę pies chyba nie jest tak bardzo winny.
-
O rany, to chyba pseudohodowla bo normalne nie mają takich ilości. Sprawdź i lepiej poszukaj przyzwoitej, zarejestrowanej hodowli.
-
Zgadzam się z dziewczynami. Myślenie o pdie jsko przede wszystkim obrona to zły pomysł. Pies tej rasy ale inne też powinien być od malego socjalizowany z ludźmi, dziećmi i innymi psami i ma być w stosunku do otoczenia spokojny i przyjazny. O szkoleniu obronnym można myśleć jak pies ukończy co najmniej 1,5 roku i to po szkoleniu podstawowym. Pies dorosły i dobrze wyszkolony alw wcześniej dobrze zsocjaslizowany będzie reagował obronnie wylącznie w przypadku prawdzxiwego zagrożenia. Wiem co mowię, prawie 35 laat mam rottweilery, szkolone na obronne i to policyjnie nie sportowo a mimo to wszystkie byly spokojne, zrównoważone i przyjazne do otoczenia. Nigdy nie stanowiły zagrożenia choć zawsze mieszkałam w normalnym bloku, w osiedłu a więc wokól bylo móstwo ludzi, dzieci i psów a moje psy chodziły bez smyczy i kagańca. Ale mnie nie imponoało nigdy, że moje psy są groźne, że każdemu dadzą radę jak mawial pewien spotykany facet, mnie imponowało to, że nikt poza prawdziwymi bandytami nie musiał się ich bać.
-
Cudna parka. I oby Skipek żył jak najdłużej, zdrówka mu życzę.
-
Ile wam Pedigree zapłaciło za reklamowanie karmy? Bo tej formy to mogą być przysmaki typu denta Sticks, Rodeo i tym podobne ale żywić psa a już szczególnie szczeniaka to należy jak przystało drapieżnikowi przede wszystkim mięsem, oczywiście z dodatkami. Karma i to lepsza od Pedigree może być stosowana awaryjnie ale nie od urodzenia do przedwczesnej śmierci psa.