dwbem
Members-
Posts
3583 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by dwbem
-
A którego zęba? Radzę zapytać w sekcji rasy w oddziale Zw. Kyn. W zasadzie brak zęba eliminuje psa z hodowli ale są rasy, gdzie brak P1 jest tolerowany.
-
7 tygodni to psie niemowlę i jak ludzkie dużo śpi, je i wydala. Poza tym zmiana miejsca jest dla malucha stresująca. Cierpliwości. Na słuchanie i szxkolenie,nie tresurę, masz jeszcze sporo czasu. Ja jestem zwolenniczką żywienia naturalnego, zwłaszcza takiego malucha choć większość współczesnych włsścicieli woli wygodęi suche karmy. Ja nie polecam. Napisz na PW to powiem więcej, hodowałam owczarki. A przy okazji - skąd jest szczeniak?
-
Royal Canin nie polecam w żadnej odmianie. Najgorsza choć najdroższa. Jeżeli już musi być karma to poszukaj weterynaryjnej dla psów mających problemy z nerkami.
-
Wierzycie w to co napisane? Jaka zbilansowana, każde zwierzę mięsożerne potrzebuje przedewszystkim mięsa. Oczywiście nie wyłącznie. Kilkadziesiąt latkarmię swoje psy naturalniei jakoś nigdy nie miały problemów z rozwojem od szczeniaka do starości. I nigfdy nie mialam problemow z alergiami, psy potrafią gryźć mięso i kości a te karmione karmą nie potrafią przegryźć nawet większego kawalka mięsa. I teraz ciągle słyszę o uczuleniach, moje jedzą wołowinę, drob, jagnięcinę i wszystko przyswajają bez problemów. Suche karmy są dla leniwych właścicieli bo najwygodniej sypnąć bobków jak urze ziarno. A zdrowie i przyjemność z jedzenia ich psa jest nieważne. I zauważcie, że coraz więcej jest ludzi propagujących żywienie naturalne - artykuły w psich pismach, program telewizyjny "Mój pies i inne zwierzaki" gdzie wypowiada aię fachowiec od żywienia psów. Ale wasza sprawa, najwyżej pies zamiast kilkunastu pożyje tylko kilka lat jak psy w USA.
-
Bardzo mi przykro ale na starość jeszcze nikt nie wynalazł lekarstwa. 15 lat to i tak nieźle. Moja ma 11,5 roku i modlę się, żeby jeszcze pożyła choć dla tej rasy wiek 9-11 to dużo choć pojedyńcze egzemplarze dozywają czasami i 14 lat ale tak jak ludzie - niektórzy żyjąponad 100 a niektórzy nie dożywają 30-stki. Trudno nam się godzić z tym, że psy żyją za krótko ale musimy dając szansę następnym na dobry dom.
-
Ja jestem przeciwniczką karmienia szczeniąt suchymi karmami. Dla psa podstawa to mięso, najlepiej wołowina ale również drób, z dodatkami czyli ryż lub makaron plus warzywa. Mięso co najmniej 1/3 porcji ale może być więcej bo szczeniak rośnie. Mleko szczeniak może pić, można też dawać psu biały ser, jajka plus wapno i witaminy, dobry jest CanVit zielony. Mleko szczeniak trawi, ja mam trzy dorosłe psy, które uwielbiają mleko, dostają codziennie i jakoś je trawią i nie chorują. Nie przyswajanie laktozy trafia się tak jak i u ludzi czyli nie u wszystkich.
-
Bardzo współczuję ale niestety na tego przeklętego raka prawie nigdy nie ma rady. Ja mam kilkadziesiąt lat psy i tylko dwie suki odeszły bez raka. Resztę niestety zabijał mi rak i to często bardzo młode bo 3,5 roku czy niecałe 5 to bardzo wcześnie. Inne odchodziły w wieku od 8 do ponad 11. Ale dla mnie zawsze za wcześnie.
-
Radzę zmienić weta albo nie pytać o zywienie. Oni są od leczenia a nie hodowli bo rzadko który się zna albo dostaje zapłatę za reklamę określonych karm jak wymieniony a chyba najgorszy Royal Canin. Żwacze są kruche, dobre i nie tuczą, Mam psy od ponad 50 lat, karmię naturalnie mięsem i pochodnymi, żwacze i kości cielęce dostawały od szczeniaka i nie miały nigdy problemów żołądkowych.
-
Powinny dostawać jeść 5 razy dziennie, stopniowo zmniejsza się ilość posilków jak pies jest starszy. Ja radzę karmienie naturalne czyli mięso, ryż, makaron, płatki plus warzywa i suplementy witaminowe - dobry jest CanVit zielony. No i szczepienia ochronne w wieku 8 i 12 tygodni, najlepiej Nobivac DHPPiL.
-
O rany, to nieprawdopodobne, żeby pies był uczulony na wszystko, chyba ktoś chce reklamować niechodliwe karmy. Wieprzowina akurat jest najmniej wskazana dla psa. Rozumiem uczulenie na kurczaka ale jagnięcina, ryż, wołowina? Paranoja. Jak to uczulenie się objawia. W dodatku pies schroniskowy był karmiony czym się dało i jakoś tam żył? Poza tym to są efekty karmienia psów od urodzenia do śmierci suchyni karmami. Ja mam psy kilkadziesiąt lat, całe życie karmię je naturalnie, przede wszystkim mięsem wołowym ale i drobiem i rybami, oczywiście z dodatkiem warzyw, ryżu, makaronu i nie wiem co to uczulenie. A teraz co drugi pies ma alergię na normalne jedzenie tylko jakoś na specjalistyczne bardzo drogie karmy nie. Ludzie dali się zwariować bo to wygodne - sypnąć kubek bobków jak kurze ziarno i z głowy. Nie trzeba się wysilać i szykować psu jedzenia. Zawsze z mężem pracowaliśmy i jakoś mieliśmy czas żeby karmić psy naturalnie a zawsze były co najmniej dwa i to duże.
-
Dzisiaj trafiłam na tę stronę i przeczytałam o tym telefonie faceta ze wsi. Mie wiedziałam czy się śmiać czy płakać, współczuję, że musisz czasem rozmawiać z takimi idiotami bo inaczej nie można takich nazwać.
-
Purizon jest jedną z lepszych karm. Dobrze, że dajesz psu rownież mięso bo to jednak najlepsze dla psa. Skoro nie przybiera na wadze to może dajesz mu za mało bo jeśli ma dużo ruchu to dużo spala.
-
Zgadzam się, garaż to na samochód a pies ma być z ludźmi w domu. Szczeniaka można wychować bo szybko sie uczy tylko trzeba chcieć i miec trochę cierpliwości bo to psie dziecko. Ludzkie sika w pieluch czasem do dwoch lat i to normalne a mały psi dzieciak ma wytrzymywać 10 godzin bo właściciel nie ma cierpliwości sprzątać i uczyć własciwych zachowań?
-
Niestety wiele biednych psow boi sie faajerwerków. Ja mam trzy psy - dwie suki wychowane od szczeniaka i one się nie noją, zresztą rottweilerka jest po testach psychicznyvh, taki pies nie ma prawa się bać ale druga to średnia pinczerka bardo charakterna i odważna i też nie reaguje. Ale adoptowany przeze mnie w wieku 5 lat średni pinczer mimo, że jest u mnie już ponad 3,5 roku boi się bardzo. Uprzedzono mnie o tym, przez te lata pobytu u mnie obok spokojnych suk trochę się uspokoił ale jednak przy kanonadzie za oknami histeryzowal i też zsikał mi się w domu bo za skarby nie chciał wyjść z domu. Wspołczuję wszystkim psom i ich właścicielom bo na wprowadzenie zakazu na prywatne puszczanie fajerwerków nie mamy co liczyć.
-
Hopka już wie jak wygląda prawdziwe psie życie w cudownej Rodzinie
dwbem replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
Śliczny wierszyk i szczęśliwa psinka. Wszystkiego najlepszego w Nowym Roku dla całej rodzinki. -
Zgadzam się z Sową w 100%. Moje psy na spacerze nie szczekają nawet na psy nie mówiąc o ludziach i są odwoływalne. Poza tym są bardzo przyjazne do wszystkiego co się rusza więc nie mam problemów ani z sąsiadami ani z psiarzami.
-
To jednak trochę za dużo godzin w samotności, dwa psy to już lepiej. W schroniskach na spacery chodzą rzadko ale mogś załatwiać się na wybiegu więc to nie argument. Pies dorosły z reguły nie załatwia się w domu i cierpi jeżeli musi długo wytrzymywać a jak nabrudzi w domu to czuje się niekomfortowo nawet jak się na niego za to nie krzyczy bo tego oczywiście nie wolno robić. Chyba jednak lepszy jest kot - łatwiej znosi samotność i załatwia się do kuwety.
-
RUDA FOKSIA ,ma w DS brata Borysa i jest szczęśliwa.
dwbem replied to Poker's topic in Już w nowym domu
Też dotarłam na wątek, czytam ale rzadko pisze. Foksia jest cudna, powinna znaleźć dobry domek. No i miała szczęście, że trafiła do takiego tymczasu. -
No właśnie i jak tu nie wierzyć w przesądy, ten rok był fatalny, dobrze że się już kończy.
- 78403 replies
-
Ja od kilku lat kupuję mięso w kostkach w Warszawie - jest tanie ale zdrowe, moje i nie tylko moje psy jedzą je chętnie surowe i gotowane, nie chorują. Mięso jest sprzedawane w soboty do godz. 10 na dawnej giełdzie samochodowej, tam jest taki targ różnosci, warzywa, jajka, ptaki i różne przysmaki dla psów no i oczywiście to mięso. Najlepsze ma pan Łukasz Śmiechowski. Trzeba do niego zadzwonić wcześniej i zamówić na sobotę.Tel. 600412941. Ten pan został mi polecony przez osobę, ktora miała bardzo wrażliwą suczkę i nie mogła nic jeść a na tym mięsie żyje już wiele lat i nie choruje. Mojea staruszka 11,5 roku też nie ma problemów.
-
Doradzam psa z grupy molosów bo te faktycznie są bardzo inteligentne, spokojne, zrównoważone, dobrze zsocjalizowane i ułożone są przyjazne i opiekuńcze w stosunku do słabszych. Sama 35 lat mam rottweilery w mieście, w bloku, szkolone na obronne a mimo to a może właśnie dlatego nigdy nie stanowiły zagrożenia dla otoczenia. Mogły chodzić bez smyczy i kagańca, oczywiście tam gdzie można było je spuścić nie strasząc otocenia choć większość sąsiadów nigdy nie bała się moich psów. No i moje rottki zawsze były kanapowcami domowymi, ja im pozwalałam wchodzic na kanapę bo nigdy nie usiłowały zagarnąć jej na wlasność, na komendę schodziły bez protestu. Tosy też są fajne ale bardzo duże i trudniejsze do szkolenia. Ale poczytaj o molosach w dobrych książkach albo na forach danych ras może sobie coś wybierzesz.
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Airedale Terrierki Maya i Kejtu oraz Brysia już za TM [*] Zapraszają!
dwbem replied to Riven's topic in Foto Blogi
Śliczny, szkoda że coraz rzadziej spotykana rasa. Dawniej znałam kilka i świetną hodowlę, teraz prawie nie widuję airdali. -
Te z pseudohodowli mogą się różnić wszystkim bo tak naprawdę nie znasz pochodzenia, nie wiesz czy psy są zdrowe, czy nie mają wad genetycznych i czy będą naprawdę podobne do rasowych. W hodowlach legalnych oczywiście też mogą się zdarzać wady bo natury nie zawsze da się przewidzieć ale mimo wszystko jest duża gwarancja, że szczeniak będzie rasowy i zdrowy bo Związek jednak prowadzi kontrole i żąda od hodowców spełnienia wielu wymagań jak badania na wady genetyczne, dysplazję itp. To, że szczenięta w pseudo są tańsze niestety nie gwarantuje ci, że nie wydasz potem więcej na leczenie albo nie stracisz psa bo padnie. Poza tym często szczenięta są hodowane w złych warunkach, nie szczepione i przede wszystkim nie socjalizowane właściwie co może spowodować kłopoty z charakterem psa. Chyba, że skoro ci nie zależy na rodowodzie a sprawdzisz warunki w hodowli to możesz szczeniaka kupić ale to jest napędzanie pseudohodowli uważam, że w takiej sytuacji lepiej adoptować psa ze schroniska, uratujesz choć jedno stworzenie przed bezdomnością. O widzę, że to samo prawie napisał już wronka.
-
Zgadzam się z przedmówczyniami, trzeba trochę czasu na nowe więzi ale one nadejdą. Ja przez wiele lat mialam sporo psow bo i starość i niestety rak zabijał je w różnym wieku ale nigdy nie zarzekałam się, że następnych nie będzie. Przeważnie miałam co najmniej dwa a czasem i więcej więc mimo, że jeden pies odchodził zostawało zawsze jakieś psie serducho. Wsystkie pamiętam, tęsknię ale te natępne też potrafię kochać choć każdy pies tak jak każdy człowiek, dziecko jest inny to każdy ma swoje zalety i choć czasem denerwują to i tak je kocham. Więc daj sobie trochę czasu i napewno pokochasz i tę nową sunię.
-
Sorry, źle zrozumiałam bo faktycznie stałe wychodzą dużo później. Moje gapiostwo bo przecież nie raz mialam szczeniaki. Niech maluch zdrowo się chowa.